Opublikowano Listopad 23, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

“Pokłosie” a niechciana “Historia Kowalskich”

Źródło: http://aspektpolski.pl/

Za: http://polonuska.wordpress.com

28 listopada odbędzie się w Parlamencie Europejskim pokaz filmu „Historia Kowalskich” o Polakach, którzy zostali spaleni w stodole za ratowanie Żydów podczas II wojny. – Polski Instytut Sztuki Filmowej dał na „Pokłosie” 3,5 mln, podczas gdy my dostaliśmy dofinansowanie w wysokości tylko 200 tys. zł – mówi portalowi Fronda.pl Maciej Pawlicki, reżyser filmu.

Europosłowie w Parlamencie Europejskim zobaczą w przyszłym tygodniu film jak Polacy ginęli za ratowanie Żydów w czasie II wojny światowej. Twórcy filmu przyznają, że zawsze chcieli, aby film „Historia Kowalskich” był pokazany kręgom opiniotwórczym Europy Zachodniej. Projekcji towarzyszyć będzie także rozdawanie euro posłom płyt DVD z filmem.

Twórcy podkreślają, że trudno jest porównywać „Historię Kowalskich” do kontrowersyjnego „Pokłosia”. To dwie różne formuły i rozmiary produkcji. „Pokłosie” to potężna produkcja, bardzo mocno sfinansowana z budżetu państwa. Polski Instytut Sztuki Filmowej dał na niego 3,5 mln, podczas gdy my dostaliśmy dofinansowanie w wysokości 200 tys. zł, mimo że ubiegali się o więcej. „Historia Kowalskich” opowiada bardzo dokładnie o wydarzeniach, które miały miejsce w Ciepielowie. Opowiadali je świadkowie, którzy jeszcze wtedy żyli. To było weryfikowane przez relacje i przez dokumenty z IPN-u. To, co pokazuje reżyser „Pokłosia” jest jego dowolną impresją nawiązującą do różnych wydarzeń. O ukrzyżowaniu na drzwiach stodoły reżyser usłyszał i pasowało mu to do filmu, ale zdaje się, że to miało miejsce na Wołyniu i Polaków krzyżowali Ukraińcy. „Pokłosie” ma też ogromną promocję, jak mówi Maciej Pawlicki.

„Do liceów, w których uczą się moje córki przyszedł list z Urzędu Miasta, w którym nakazuje się, aby uczniowie poszli na ten film. To jest element świadomej polityki przymuszania do tylko takiego postrzegania historii Polski. Nasz film przebija się z wielką trudnością. Mimo, że pokazuje prawdziwą historię – to jest ona niechciana.”, podsumowuje Pawlicki.

 

Komentowanie zamknięte.