Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 3, 2014 Przez a303 W Polska

Z poczty redakcyjnej: Nie dla in vitro, czyli zabawy w Boga

Szanowni Państwo,

tak, wiem o tym, że w ostatnich dniach piszę do Państwa bardzo często i że tak wielu e-maili zazwyczaj nie wysyłają sobie nawet bardzo bliscy znajomi. Toteż tym bardziej dziękuję za to, że w tych często smutnych walkach (bo taka bywa rzeczywistość) i radosnych zwycięstwach (!) nie jestem sama. Dziękuję za każde dobre słowo i za każdą wyrażoną z troską o nasze sprawy krytykę. Dziękuję za Państwa zaangażowanie w podpisywanie kolejnych petycji, za cierpliwość, gdy czasem przez wiele tygodni walczymy o coś, co trudno wygrać. Dziękuję za finansowe wspieranie CitizenGO, bo bez niego nasza wspólna działalność nie byłaby możliwa. Dzięki Państwu możemy razem bronić życia, rodziny, wolności religijnej, wolności sumienia czy praw rodziców.

Dziękuję również za życzliwe przeczytanie tej wiadomości. Zdecydowałam się wysłać kolejną wiadomość (obiecuję co najmniej kilka dni przerwy!:-), ponieważ bardzo chcę, abyśmy rozpoczęli zbieranie podpisów wraz z początkiem tygodnia, gdy projekt ustawy o leczeniu niepłodności (w rzeczywistości jest to ustawa o finansowaniu ośrodków in vitro) może zostać przekazany do dalszych prac.

Czytałam ten projekt z zaciekawieniem i z każdym artykułem zadawałam kolejne pytania: dlaczego Ministerstwo Zdrowia w chwili, w której brakuje pieniędzy na podstawowe terapie, na ratujące życie operacje czeka się latami (!), gdy brakuje leków dla chorych na nowotwory i cały system służby zdrowia – mimo starań tak wielu lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników – pozostawia sporo do życzenia, forsuje ten projekt? Projekt, który – wbrew nazwie – nie ułatwia leczenia niepłodności, proponuje rozwiązania etycznie nieakceptowalne, a spośród ok. 1,2-1,3 miliona par cierpiących na niepłodność w Polsce, grupa osób, która mogłaby próbować skorzystać z rozwiązań projektu (wg autorów) to zaledwie 0,2-0,5% tych par (a większość prób kończy się niepowodzeniem!). Ponadto, w porównaniu z naturalnym zapłodnieniem, in vitro wiąże się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia licznych wad rozwojowych i trudnych do leczenia chorób.

Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o…

Wyraźmy naszą krytyczną opinię w sprawie projektu: http://citizengo.org/pl/10988-tak-dla-leczenia-nieplodnosci-nie-dla-vitro, póki nie jest za późno.

Projekt ustawy, co wykazuje szczegółowo Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, w rażący sposób narusza zasady przyzwoitej legislacji i budzi zasadnicze wątpliwości w świetle art. 2 Konstytucji RP. Nie uwzględnia naczelnej w prawie rodzinnym zasady dobra dziecka, a przewidziana w projekcie zasada anonimowości dawcy jest niespójna z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i należy brać pod uwagę jej sprzeczność z art. 30, 47 i 72 Konstytucji RP oraz art. 7 Konwencji o Prawach Dziecka.

Poza tym, że rozwiązania projektu nie uwzględniają postępu medycyny w zakresie leczenia niepłodności (in vitro nie jest metodą leczenia niepłodności, a jedynie wątpliwym „środkiem zastępczym”), to pozwalają na praktyki sprzeczne z prawem, sprzeczne z dobrem dziecka i rodziny. Projekt dopuszcza praktyki eugeniczne poprzez testowanie i selekcję zarodków.

Zachęcam do wejścia na stronę: http://citizengo.org/pl/10988-tak-dla-leczenia-nieplodnosci-nie-dla-vitro i złożenia swojego podpisu pod krytyczną opinią na temat projektu oraz syntetycznie sformułowanymi oczekiwaniami dotyczącymi ustawodawstwa w tym zakresie.

Serdecznie pozdrawiam

Magdalena Korzekwa

Polish Campaigns Manager wraz z Zespołem CitizenGO

P.S. Osobom, które chciałyby w przystępny sposób dowiedzieć się więcej na temat in vitro, polecam teksty i wystąpienia dra Tadeusza Wasilewskiego (np. http://youtu.be/930Qpci9omk?t=5m41s i inne).

P.S.2. I bardzo proszę o podpis pod petycją: http://citizengo.org/pl/10988-tak-dla-leczenia-nieplodnosci-nie-dla-vitro. Życzę dobrego tygodnia!

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.