Najnowsze

Opublikowano Styczeń 3, 2015 Przez a303 W Bliski Wschód

„Plan pokojowy” dla Syrii

Syryjczycy wygrali dwie kolejne wojny w ciągu czterech lat. Jednak ich kraj nie zaznał jak dotąd pokoju. Waszyngtońskie „jastrzębie liberalizmu” czynią wszystko, co w ich mocy, aby nie tylko przedłużyć obecny kryzys, ale nadto opracowały plan wszczęcia trzeciej wojny w Syrii.

a

Gdy w 2001 roku prezydent George W. Bush postanowił zamieścić Syrię na liście obiektów do zniszczenia, chciał spełnić trzy cele:

  1. Złamanie „osi oporu” i ułatwienie izrahellskiej ekspansji;
  2. Położenie łapy na ogromnych rezerwach gazu;
  3. Przekształcenie „Bliskiego Wschodu” w nowy układ geopolityczny.

Plany wojny nie powiodły się ani w 2005 ani w 2006 roku, ostatecznie przyjmując formę „arabskiej wiosny” w 2011 roku: to znaczy wojny typu 4 generacji, która miała wynieść Bractwo Muzułmańskie do władzy. Jednak po roku manipulacji medialnej, Syryjczycy wyszli z letargu i powszechnie wsparli swą armię. Po ujawnieniu afery Baba Amr, Francja wycofała się z gry, podczas gdy Stany Zjednoczone i Rosja podjęły działania uspokojenia regionu na Konferencji nr 1 w Genewie (czerwiec 2012). Ale ku zaskoczeniu wszystkich, Izrahell zdołał zakłócić negocjacje pokojowe, opierając się na działaniach nowego prezydenta Francji, Francois Hollande’a, sekretarz stanu USA, Hillary Clinton, i dyrektora CIA, Davida Petraeusa. Druga wojna w Syrii, na wzór tym razem Nikaragui (to znaczy, napędzana przez ciągłe dostawy nowych najemników) ponownie pokryła krwią cały region. Ta druga wojna również się nie udała żydo-satanistom i nie doprowadziła do pożądanego przez nich „trwałego pokoju”. Wręcz przeciwnie, John Kerry na dwa dni przed rozpoczęciem Konferencji Genewa 2, zmienił jej formułę, próbując przekształcić ją w forum pro-saudyjskie. W tym bałaganie doszło do wszczęcia trzeciej fali wojny, którą znamy z wydarzeń w Daesh: nagle mała grupa kilkuset dżihadystów przekształca się w ogromną armię ponad 200 tysięcy dobrze wyposażonych w broń żołnierzy i rozpoczyna atak na sunnicką część Iraku i obszary Pustyni Syryjskiej.

Projekt Daesh odpowiada nowej mapie żydo-satanistów z USA w sprawie podziału Bliskiego Wschodu, co zostało jawnie przedstawione w opublikowanym przez Robina Wrighta artykule w The New York Times w 2013 roku. To kontynuacja planu Sykesa-Picota, i plan tez zmierza do dalszego radykalnego ograniczenia terytorium Syrii. Gdy USA – po odczekaniu aż plan Daesh zakończy się gruntownymi czystkami etnicznymi w Iraku, a więc realizacji celu jego stworzenia – zaczęły bombardować dżihadystów, pojawiło się pytanie, czy wyzwolone obszary Daesh będą zwrócone Bagdadowi  czy Damaszkowi.

Gdy USA odmówiły koordynacji swych działań wojskowych w Daesh z Syrią, oraz w związku z faktem, że Rosja przygotowuje konferencję pokojową, „jastrzębie liberalizmu” wyznaczyły sobie nowe cele.

Ponieważ Syryjczycy nie uwierzyli w obrazek „rewolucji” w inscenizacji al-Jazeery i spółki, a także wyraźnie odmówili poparcia contras przeciw swemu państwu, nie jest możliwa „zmiana reżimu” w krótkim okresie. Oczywiste jest, że nowa konstytucja, choć niedoskonała, jest zarówno republikańska, jak też demokratyczna, a prezydent Baszar al-Assad został wybrany przez 63% wyborców (88% głosów za). Tak więc, Szatany Zjednoczone muszą dostosować swoją retorykę do rzeczywistości.

„Plan Pokojowy” tych osobników układa się zatem w koncepcję realizacji pierwotnego celu, czyli podział Syrii na dwie części: obszar podlegający Damaszkowi i drugi, kontrolowany przez „umiarkowanych rebeliantów” (czytaj: Pentagon). Republika Syrii ma mieć stolicę i wybrzeże Morza Śródziemnego, zaś Pentagon Pustynię Syryjską z rezerwami gazu (czyli strefę Daesh „wyzwoloną” przez naloty bombowców generała Johna Allena). „Jastrzębie liberalizmu” z łaski pozostawiają jedynie 30% terytorium Syryjczykom!

Zasada jest prosta: obecnie, Syria kontroluje wszystkie główne miasta oprócz Rakka i niewielkiej części Aleppo, ale nikt nie może twierdzić, że kontroluje rozległą pustynię, ani rząd, ani dżihadyści. Pentagon proponuje zatem, aby to, ci nie jest wyraźnie pod władzą Damaszku, zostało prawnie oddane najemnikom żydo-satanistów!

To jednak nie wszystko. Ponieważ Syryjczycy wybrali Baszara Assada, będzie on mógł pozostać przy władzy, ale będzie musiał odprawić swych prywatnych doradców. Teraz już każdy wie, że Syrii udało się oprzeć obcej agresji, ponieważ rządy sprawował utajniony rząd, trudny do identyfikacji, a zatem eliminacji. Ten rodzaj rządu zaprojektował założyciel nowoczesnej Syrii, prezydent Hafez al-Assad, a celem tych działań było powstrzymanie Izrahella. Reforma konstytucyjna z 2012 roku nie sprawiła, że ten tajny rząd zniknął, lecz sprawiła, że wybrany prezydent jest odpowiedzialny przed narodem. W przeszłości niektórzy zarzucali temu ukrytemu rządowi realizację własnych korzyści, jednak obecnie okazuje się, że rozstać się z nim będzie oznaczać porzucenie własnej niezależności.

Oczywiście, „jastrzębie liberalizmu” nie mogą liczyć na osiągnięcie tego planu w całości. Ale realizacja tylko jednej setnej tego projektu sprawi, że nowa wojna będzie nieunikniona.

Dlatego Syria, jako warunek niezbędny dla każdej nowej oferty konferencji pokojowej, musi żądać zapewnienia, że jej integralność terytorialna nie będzie przedmiotem jakichkolwiek dyskusji.

Źródło: http://wakeupfromyourslumber.com/the-incredible-us-peace-plan-for-syria/

Tłum. Pluszowy Miś.

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.