Najnowsze

Opublikowano Sierpień 30, 2015 Przez a303 W Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

Oświadczenie o kryzysie kościelnym i cywilizacyjnym 23 Rzymskie Forum [nad jeziorem Garda]

CFN: Właśnie wróciłem z 23 Rzymskiego Forum (30.06-10.07) nad jeziorem Garda, wyjątkowego wydarzenia które odbyło się w jednej z najpiękniejszych miejsc na świecie. Jego piękno zapierało dech w piersiach, atmosfera katolickiego koleżeństwa wspaniała, i pierwszej klasy wykłady. Na zakończenie wydaliśmy ważne Oświadczenie „Jeziora Garda” podpisane przez dr Johna Rao, ks. Richarda Munkelta, prof. Thomasa Heinricha Starka, Christophera Ferrarę, Sebastiana Morello, Michaela Matta i przeze mnie. To Oświadczenie zostanie zamieszczone na wielu katolickich portalach i w prasie. Mam nadzieję, że przeczytacie to Oświadczenie, i będziecie ośmieleni jego treścią, i podzielicie się nią z innymi. Kościół Wojujący jest żywy i ma się dobrze na Rzymskim Forum – John Vennari

„Błagamy rzymskiego papieża by zawrócił Kościół z kursu ostatnich 50 lat, porzucając katastrofalne ‚otwarcie na świat’ i niekończący się ‚dialog’ i bezowocną współpracę z zajadłymi wrogami Kościoła…”

a

Oświadczenie Forum

O kryzysie eklezjalnym i cywilizacyjnym

Preambuła

Wśród katolików narasta przekonanie, że występujący w Kościele kryzys i drastyczny upadek moralny naszej cywilizacji weszły w kluczową nową fazę, która stanowi punkt zwrotny w historii świata.

W Kościele Synod ds. Rodziny rozwinął się w bitwę w obronie nierozwiązywalności małżeństwa przed atakiem z wewnątrz, ustawiającą kardynała przeciwko kardynałowi i biskupa przeciwko biskupowi. Synod wyprodukował relatio zaakceptowane przez samego papieża, które wzywa do dopuszczenia rozwiedzionych lub w ponownych związkach małżeńskich katolików do Komunii Świętej na podstawie „pojedynczych przypadków”, bez żadnego wyrzeczenia się cudzołóżczych relacji, wbrew wyraźnemu nauczaniu papieża Jana Pawła II, zgodnego z linią wiecznej nauki Kościoła. [1] Ten sam dokument mówi o „wartościowaniu” orientacji homoseksualnych”, uznając „cenne poparcie dla życia partnerów” rzekomo zapewnianych przez „związki homoseksualne”. [2] Bp Athanasius Schneider słusznie zauważa, że „jest to pierwszy dokument w historii Kościoła, żeby taki heterodoksyjny tekst został faktycznie opublikowany jako dokument z oficjalnego spotkania katolickich biskupów pod przewodnictwem papieża, mimo że tekst miał tylko charakter wstępny”. [3]

W Irlandii, powszechne referendum zalegalizowało „małżeństwa homoseksualne” w tym wcześniej przykładowym katolickim kraju, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych większość sędziów Sądu Najwyższego narzuciła „małżeństwa homoseksualne” na wszystkie 50 stanów. A papież i Watykan milczeli. W tym samym czasie Watykan jest gospodarzem konferencji na temat zmian klimatu ze znanymi ateistami, którzy opowiadają się za kontrolą populacji i „celami zrównoważonego rozwoju” (SDGs), które tylko uciskają zwykłych ludzi, w tym ubogich, pozostawiając nietkniętą hegemonię międzynarodowych korporacji, które faktycznie pracują z ONZ nad wprowadzeniem globalnych SDG. Sam Watykan zatwierdził wezwanie SDG by państwa członkowskie „gwarantowały powszechne zdrowie seksualne i reprodukcyjne oraz prawa”. [4]

Kiedy narody schodzą coraz szybciej w otchłań zepsucia, papież wydał 185-stronicową encyklikę o kryzysie ekologicznym, który odwraca uwagę od katastrofalnego upadku moralności seksualnej w cywilizacji zdominowanej przez rozwody, antykoncepcję i aborcje. Co do aborcji, encyklika mówi o „embrionie ludzkim” w kontekście „troski o ochronie przyrody”, podczas gdy wcześniej lamentowała nad wyginięciem gatunków roślin i zwierząt, jako straty dla naszych dzieci i zmniejszeniem chwały należnej Bogu. [5]

Powtarzając opinię wielu katolików, bp Schneider stwierdził, że jesteśmy w samym środku „czwartego wielkiego kryzysu” w historii Kościoła, z udziałem „ogromnego zamieszania wokół doktryny i liturgii. Jesteśmy już w nim przez 50 lat”. [6] W tym kontekście, Roman Forum, założone przez nieżyjącego Dietricha von Hildebranda, postanowiło wydać to Oświadczenie o kryzysie kościelnym i cywilizacyjnym, wzywającym przywódców Kościoła, przede wszystkim papieża, by powrócił na ścieżkę, z której wiele ludzkiego elementu Kościoła zeszło od II Soboru Watykańskiego. Ponieważ uważamy, że ten podwójny kryzys jest chrystologiczny, a nie ekologiczny, wzywamy w szczególności do poprawy tradycyjnego nauczania Kościoła na temat Społecznego Panowania Chrystusa Króla, jako jedynego pewnego środka na dolegliwości doczesne i duchowe, które teraz zagrażają zarówno Kościołowi jak i społeczeństwu.

Wprowadzenie

Tylko 11 lat przed rozpoczęciem II Soboru Watykańskiego, papież Pius XII wydał prorocze napomnienie. Mówiąc o długiej historii członków Kościoła „dokładających wszelkich starań w celu nawracania współobywateli na religię Jezusa Chrystusa i kształtowania ich moralności według jej wzorca, tak aby chronić zarówno religię jak i państwo przed zbliżającym się niebezpieczeństwem”, Pius XII wezwał do odnowienia działalności misyjnej w obliczu rosnącego widma apostazji cywilizacyjnej i jej fatalnych skutków:

„Czcigodni Bracia, dobrze wiecie, że prawie cały rodzaj ludzki pozwolił dzisiaj napędzać się dwu przeciwstawnym obozom, za Chrystusem i przeciw Chrystusowi. Ludzkość przeżywa obecnie największy kryzys, którego skutkiem będzie albo zbawienie przez Chrystusa, albo jej straszna destrukcja„. [7]

Ocena Piusa XII, zgodna z jego poprzednikami w długiej konfrontacji Kościoła z błędami modernizmu, została nagle porzucona po Soborze na rzecz obecnie obowiązującego „soborowego optymizmu” na temat tego co Gaudium et spes nazwał „obecnym trendem światowym”.

Co więcej, w Kościele widzieliśmy w epoce posoborowej to co przyszły papież Benedykt XVI znakomicie nazwał „ciągłym procesem rozpadu, który odbywał się w dużej mierze na podstawie odwołań do Soboru, a tym samym skompromitował Sobór w oczach wielu ludzi”. [8] Źle zdefiniowany ekumenizm promuje to co papież Pius XI nazwał „najpoważniejszym błędem, który całkowicie niszczy fundamenty wiary katolickiej” – co oznacza ideę, że jedność chrześcijan nie wymaga już „powrotu do jedynego prawdziwego Kościoła Chrystusa tych, którzy od niego odeszli” [9] – jakby przynależność do Kościoła Katolickiego już nie miała znaczenia dla zbawienia dusz. Stały proces „dialogu” zastępuje szczere głoszenie przez Kościół konieczności nawrócenia na jedyną prawdziwą religię zarówno dla rozkwitu człowieka w tym życiu, jak i wiecznego szczęścia w życiu przyszłym. Wraz z tymi wydarzeniami, bezprecedensowa reforma liturgiczna opracowana przez komitet zakończyła się tym co kard. Ratzinger nazwał „upadkiem liturgii” [10], a później jako papież Benedykt XVI, „banalizacją liturgii”. [11]

Mimo, że tradycyjne nauczanie wciąż można znaleźć w oficjalnych dokumentach Kościoła, w praktyce duchowni wydają się odrzucać jej bosko przyznany status jako axis mundi, zgodnie z którym wszystkie ziemskie rzeczy są ukierunkowane na chwałę Boga i transcendentne dobro wspólne wiecznego szczęścia. Ta niepokojąca tendencja, opisana tak jakby to było wybitnie korzystne „otwarcie na świat”, wywarła swoje piętno na wszystkich aspektach życia Kościoła, łącznie z treścią niniejszego Oświadczenia: katolicka nauka społeczna o obowiązkach ludzi i narodów wobec Chrystusa Króla i tragicznych konsekwencjach niehonorowania tych obowiązków w życiu osobistym, społecznym i politycznym.

Prawdziwe nauczanie społeczne

Prawdziwe nauczanie społeczne Kościoła Katolickiego stale przypominało wiernym o ich bosko nałożonym obowiązku zajmowania się potrzebami ubogich zgodnie z powszechnym przeznaczeniem dóbr ziemskich, oraz w posłuszeństwie wobec nakazu naszego Pana: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. [12] Żadna ludzka organizacja nigdy nie przebiła Kościoła w trosce o ubogich, nawet jeśli nie jest to jego główną misją na ziemi. Ale nigdzie nie nakazuje on wiernym żadnego obowiązku oddania zarządzania sprawiedliwością i miłosierdziem ani „niewidzialnej ręce”, ani biurokracjom prawnym kontrolowanym przez ludzi bez wiary, którzy częściej niż nie są ciemiężcami ubogich pod pozorem obrony ich praw. Widzimy konsekwencje tego oddania, na przykład w skrajnym ubóstwie Ameryki Łacińskiej, gdzie globalny kapitalizm bezdusznie wykorzystywał siłę roboczą, a „teologia wyzwolenia” podsycała brutalną rewolucję nikogo nie wyzwalając.

Katolicka nauka społeczna zobowiązuje nas do sprzeciwu wobec kapitalistycznego indywidualistycznego materializmu, jak również socjalistycznego kolektywnego materializmu. Obu brakuje właściwego katolickiego sensu i naturalnego ładu i oba brutalnie lekceważyły moralność chrześcijańską i Boży świat. Globalistyczny kapitalizm, umożliwiony przez rządowe przywileje i protekcje, jak również odwołania bojowników do „amerykańskiej wyjątkowości”, zdobył największe poparcie w konserwatywnych kręgach katolickich. Z drugiej strony, tysiącletnie programy socjalistyczne, obejmujące takie elementy jak „cele zrównoważonego rozwoju”, reżimy regulacyjne na świecie i wewnętrznie antychrześcijańskie ramy prawne, w tym ONZ, teraz odzyskują przychylność przy pomocy obecnego papieża.

Oba są równie destrukcyjne dla prawidłowego zrozumienia jak radzić sobie z realnymi problemami rodziny, porządkiem obywatelskim jako całością, powszechnym pokojem i środowiskiem. Oba jednakowo zaniedbują kluczowy kontekst losu człowieka jako jedynego stworzenia obdarzonego nieśmiertelną i rozumną duszą potrzebującą łaski odkupienia, wytrwałości w unikaniu poważnie złego postępowania i ostatecznego osiągnięcia szczęścia wiecznego – najwyższego dobra któremu należy podporządkować wszystkie ziemskie działania. Tak więc, jak podkreślił papież Leon XIII w swojej przełomowej encyklice społecznej Rerum novarum:

Życie ciała jakkolwiek drogocenne i pożądane, nie jest przecież ostatecznym celem naszego istnienia, lecz drogą i środkiem do udoskonalenia życia duchowego, przez poznanie prawdy i miłość dobra.

Dusza ma wyryty na sobie obraz i podobieństwo Boże i jest siedliskiem owej władzy zwierzchniej, dla której rozkazano człowiekowi panować nad tworami niższymi, i dla pożytku własnego na usługi swe obracać wszystkie kraje i morza. ‚Napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną: i panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem powietrznym i nad zwierzęty, które się ruszają na ziemi’.” [13] http://www.rzeczynowe.pl/rerum_novarum_tekst_encykliki.html

Prawdziwy apel Kościoła do ludzi dobrej woli

Szanując przestrzeganie przez społeczeństwo powszechnie obowiązujących zasad moralnych zawartych w katolickiej nauce społecznej, papieże przed II SW nigdy nie wahali się by naciskać, że z racji swego Boskiego założenia i powszechnej misji Kościół ma unikalną zdolność ustanowienia braterstwa między ludźmi, które w przeciwnym wypadku jest utopijnym marzeniem przeznaczonym do produkcji dystopijnych rezultatów.

Kościół nigdy nie przestał zwracać się z apelem do wszystkich ludzi dobrej woli, którzy w świetle naturalnego rozumu szukują dobra i opłakują zło, które atakuje społeczeństwo w naszych czasach. Ale tego apelu nie powinno się mylić z niewybredną współpracą ze świeckimi liderami, których plany i struktury społeczno-polityczne i ekonomiczne tak często okazują się wrogie wobec wiecznych wartości uznawanych przez ludzi dobrej woli w sposób naturalny. Jest to raczej zaproszenie do wejścia na drogę Kościoła Katolickiego, gdzie poszukiwacze prawdy znajdą w obfitości to czego szukają. To nie jest tylko „triumfalizm”, a raczej radosne uznanie nieporównywalnych dóbr, zarówno naturalnych jak i nadprzyrodzonych, którymi Bóg obdarza człowieka przez Jego Kościół. Kościół nie odrzuca świata, a raczej szuka jego doskonałości w łasce.

Jak zadeklarował papież Pius XI w Ubi Arcano Dei (1922), wspanialej encyklice o „Pokoju Chrystusa w Królestwie Chrystusa”, Święty Kościół Katolicki jest „z mocy boskiego ustanowienia jedynym depozytariuszem i interpretatorem idei i nauk Chrystusa”, i „tylko on posiada w każdym całkowitym i prawdziwym sensie siłę skutecznej walki z filozofią materialistyczną, która już zagroziła, i dalej zagraża, taką ogromną szkodą dla domu i państwa”. Zgodnie z tym, to Kościół, i tylko on, „może ustawić życie publiczne i prywatne na drodze do sprawiedliwości domagając się by wszystko i wszyscy ludzie stali się posłusznymi Bogu…” [14]

Jak zadeklarował papież Pius X odnośnie błędnych wysiłków wplątania Kościoła w ziemskie przedsięwzięcia promowania powszechnego braterstwa, „Jeżeli bowiem pragnie się osiągnąć (a My pragniemy tego z całego serca) możliwie największe szczęście dla społeczeństwa i dla każdego z jego członków poprzez braterstwo bądź – jak poza tym się głosi – przez ogólnoludzką solidarność, to potrzeba zjednoczenia dusz w prawdzie, jedności pragnień w moralności oraz zjednoczenia serc w miłości do Boga i do Jego Syna Jezusa Chrystusa. Jedność ta daje się zrealizować jedynie poprzez katolicką miłość bliźniego, która jedynie może poprowadzić narody w ich przybliżaniu się do ideału cywilizacji”.[15]

https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/pius-x-notre-charge-apostolique-tekst-polski/

Ale dziś przywódcy Kościoła prezentują jego rolę jedynie jako propozycję „wkładu” w ogromny i dość beznadziejny neo-pelagiański projekt, w którym ONZ albo inna „światowa władza polityczna” będzie służyć jako ramy prawne dla solidarystycznego porządku świata, w którym równymi uczestnikami będą „wierzący”, niezależnie od religii, i niewierzący. Projekt ten jest skierowany nie w górę w kierunku nieba dla zbawienia dusz, ale w historii w kierunku bezbożnego, beznadziejnego i boleśnie banalnego Miasta Człowieka, fałszywie chwalonego jako „cywilizacja miłości” albo „odnowa ludzkości”.

Ale prawda jest taka, że Kościół Katolicki, który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, jest odnową ludzkości, odnową możliwą tylko przez przeniesienie upadłych ludzi w stan łaski uświęcającej i w konsekwencji wyniesienie ludzkiego społeczeństwa do wysokości do której nigdy nie mogłoby dojść jakimkolwiek czysto ludzkim wysiłkiem. Tak więc jest to świat, który ma obowiązek wniesienia wkładu w dzieło Kościoła. Jednak ze zdumieniem widzimy historycznie nagłe odwrócenie właściwego porządku rzeczy w podejściu Kościoła do swojej misji w ludzkim społeczeństwie.

Gdzie Społeczne Panowanie Chrystusa?

Biorąc to wszystko pod uwagę musimy zadać sobie pytanie: Co stało się z pewnością Kościoła dotyczącą jego wyłącznej i bosko uświęconej roli w słusznym uporządkowaniu spraw ludzkich, a także promowaniu prawdziwego braterstwa między ludźmi? Czy przywódcy Kościoła zapomnieli, że jego założycielem jest Bóg Wcielony? Czy jakoś zagubili boskie zadanie „nauczania wszystkich narodów”? [16] Czy oni wciąż wierzą w zdefiniowany dogmat, że Kościół jest jedyną arką zbawienia? Czy jeszcze pamiętają ostrzeżenie naszego Pana: „beze Mnie nic nie możecie uczynić”? [17] Czy oni nie mają już zaufania do Jego obietnicy: „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”? [18]

Gdyby upadek porządku społecznego na całym świecie można było w jakimkolwiek zakresie scharakteryzować jako kryzys ekologiczny, to jak może być czymkolwiek jak tylko przejawem głębszego kryzysu chrystologicznego – uniwersalnym buntem przeciwko Chrystusowi i Prawu Ewangelii opłakiwanym przez papieża po papieżu przed pojawieniem się niewytłumaczalnego soborowego optymizmu? Wracając do trzeźwego realizmu jego poprzedników, których teraz bagatelizuje się jako „proroków zagłady”, papież Benedykt XVI w przemówieniu do duchowieństwa Rzymu, niecałe dwa lata przed nagłym końcem jego pontyfikatu, ostrzegł, że „zasadniczy konsensus pochodzący z dziedzictwa chrześcijańskiego” został utracony, „miejsce rozumowania moralnego… przejęte przez racjonalność instrumentalną”, „najbardziej elementarne zasady humanitaryzmu upadają”, a w konsekwencji „zaćmienie rozumu… zagrożona jest przyszłość świata„. [19]

Los świata w każdej epoce od Wcielenia wiązał się ze stanem Kościoła. Moc Kościoła by odnowić oblicze ziemi obejmuje nie tylko przywrócenie wiary, nadziei i miłości w duszach ludzkich, ale także obronę naturalnego rozumu przeciwko szturmom sofistów w każdym wieku. On sam podtrzymał prawidłową syntezę fides et ratio. [20] Sukces Kościoła w realizacji tego potężnego dzieła w całej historii zawsze zależał od jego wigoru w realizacji tego co nazywa Społecznym Panowaniem Chrystusa. Ale to właśnie ​​”współczesny świat” odrzucił Społeczne Panowanie Chrystusa, kiedy duchowni milczą na temat wpływu Chrystusa Króla na ludzi i narody. Dzisiaj on nie tylko wycofuje się z każdej konfrontacji z „rządcami świata tych ciemności” i „duchowemu złu na wyżynach niebieskich” [21], ale obsesyjnie szuka dialogu i współpracy z tymi siłami, które nie pragną niczego bardziej żarliwie niż ostatecznej kapitulacji Kościoła wobec ducha czasów.

Ale prawda pozostaje. Jak Pius X nalegał na przełomie XX wieku: „Nie można ustanowić społeczeństwa, jesli Kościół nie ułoży jego podwalin i nie będzie nadzorował pracy; nie, cywilizacja nie jest czymś co jeszcze można znaleźć, ani nie jest Nowym Miastem powstającym na mglistych pojęciach; ono istniało i nadal istnieje: jest to cywilizacja chrześcijańska, jest to Katolickie Miasto. Musi tylko być ustanowione i ciągle przywracane przeciwko nieustannym atakom szalonych marzycieli, buntowników i łotrów. OMNIA INSTAURARE IN CHRISTO”. [22]

W niezwykłym przeciwieństwie, panująca mentalność leżąca u podstaw kryzysu w Kościele jest przekonana, że ten święty papież jest nikim innym niż idylliczną fantazją – choć to odzwierciedla kształt i wzorzec kształtujący i prowadzący całą naszą cywilizację chrześcijańską. Stracona dla propagatorów tego łatwego odrzucenia doktryny Społecznego Panowania, jest ironia ich własnego ideologicznego dążenia do tego co Pius X nazwał „jedynie werbalną i chimeryczną konstrukcją, w której zobaczymy, świecące w zbieraninie, i uwodzicielskiej konfuzji, słowa Wolność, Sprawiedliwość, Braterstwo, Miłość, Równość i ludzka radość, wszystko opierające się na źle rozumianej godności człowieka”, i produkujące, gdyby kiedykolwiek miały być zrealizowane”, Demokrację, która nie będzie ani katolicka, ani protestancka, ani żydowska. Będzie to religia… bardziej uniwersalna niż Kościół Katolicki, jednocząca wszystkich ludzi [jako] braci i towarzyszy, w końcu w ‚Królestwie Bożym’…” [23]

Podsumowanie

Nawrócenie narodów do Chrystusa i ufność w Opatrzność Bożą to dwa filary każdego prawdziwie sprawiedliwego społeczeństwa. Ale po 50 latach wyimaginowanej kościelnej „odnowy”, generalicja przywódców Kościoła wydaje się odrzuciła w praktyce obowiązek dążenia do nawracania narodów, jakby wierzyła, że metanoia społeczna była już niemożliwa, nawet dla Boga. Za tą utratą bojowości stoi ściemnienie samej wiary. W arcydziele o sprawie kryzysu posoborowego, Iota Unum, wielki Romano Amerio zauważył, że „Wiara w Opatrzność głosi możliwość, że świat może się podnieść i zostać uzdrowiony przez metanoię, której nie może zainicjować, ale która zostanie przyjęta kiedy się ją zaoferuje”. [24] Ta oferta musi pochodzić od Kościoła, tak jak było w każdym wieku, kiedy upadek cywilizacji został odwrócony w cudowny sposób pod jego nadprzyrodzonym wpływem.

Kryzys kościelny i ściśle związany z nim kryzys cywilizacyjny zakończą się tylko wtedy, gdy oferta Kościoła o metanoi społecznej zostanie odnowiona po raz kolejny. Ale tylko Wikariusz Chrystusa może skutecznie złożyć światu tę ofertę. Tylko on może zakończyć co sprowadza się do bezprecedensowego de facto zawieszenia prawdziwej misji Kościoła w imię Soboru, którego niespokojny „duch”, wychodząc daleko poza nawet problematyczne teksty soborowe, wyprodukował, co Benedykt XVI, mówiąc kilka dni przed jego tajemniczą abdykacją, opisał jako „tak wiele katastrof, tak wiele problemów, tak wiele cierpienia” w Kościele. [25]

Dlatego błagamy panującego Biskupa Rzymu by zawrócił Kościół z kursu ostatnich 50 lat, porzucając fatalne „otwarcie na świat” i niekończący się „dialog” i bezowocną współpracę z nieubłaganymi przeciwnikami Kościoła. Jeśli chodzi o Synod, pilnie zwracamy się do papieża, by położył kres wszystkim dalszym wysiłkom na rzecz wykorzystywania procesu synodalnego do podważania nierozerwalności małżeństwa, a tym samym całego gmachu moralnego Kościoła, za pomocą sofistycznego rozdźwięku między nauką i praktyką, robiąc kpinę nie tylko ze słów samego naszego Pana, ale także nauczania Jana Pawła II, że „jedynie poprzez przyjęcie Ewangelii mogą się spełnić nadzieje jakie człowiek słusznie kładzie w małżeństwie i w rodzinie”. [26]

I na koniec błagamy Biskupa Rzymskiego by spełnił swój obowiązek jako Wikariusz Chrystusa i Powszechny Pasterz prowadząc drogą do przywrócenia ciągłości między czcigodnym nauczaniem Kościoła o Społecznym Panowaniu Chrystusa, nigdy nie uchylonym, i praktyką duchownych obu szczebli – wysokiego i niskiego. Jest to zgodne z nowym Katechizmem Kościoła Katolickiego, który przypomina święty obowiązek katolików – ewangelizacji współobywateli i pracy dla transformacji ładu społecznego w zgodzie z królowaniem Chrystusa:

„Prowadząc nieustannie dzieło ewangelizacji, Kościół pracuje nad tym, by ludzie starali się o „kształtowanie w duchu chrześcijańskim sposobu myślenia i obyczajów, praw oraz ustroju własnej społeczności„. Obowiązkiem społecznym chrześcijan jest szanowanie i pobudzanie w każdym człowieku umiłowania prawdy i dobra. Wymaga on od nich, by przyczyniali się do rozpowszechniania jedynej prawdziwej religii, która istnieje w Kościele katolickim i apostolskim. Chrześcijanie są powołani, by być światłością świata. W ten sposób Kościół ukazuje królowanie Chrystusa nad całym stworzeniem, a szczególnie nad społecznościami ludzkimi„. [27]

http://www.tezeusz.pl/cms/tz/fileadmin/user_upload/startowa/KATECHIZM_KO_CIO_A_KATOLICKIEGO.pdf

W tych intencjach utworzymy własną modlitwę Pańską dla pierwszego papieża, który z pewnością odnosi się również do każdego z jego następców, szczególnie w tym wieku niezrównanej diabelskiej dezorientacji: I Pan powiedział: „Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci”. [28]

Maryjo, Wspomożycielko Wiernych, módl się za nas!

9 lipca 2015-08-21

23 Coroczne Letnie Sympozjum Rzymskiego Forum

[23rd Annual Summer Symposium of the Roman Forum]

Gardone Riviera

Dr John C Rao (Oksford)
Dyrektor, The Roman Forum
Ks. dr Richard A Munkelt
Członek Zarządu The Roman Forum
Prof. Dr Thomas Heinrich Stark
Członek Roman Forum
Mr Christopher A Ferrara

Przewodniczący Amerykańskiego Stowarzyszenia Prawników Katolickich [ACLA]

Michael J Matt
Redaktor, The Remnant

John Vennari
Redaktor, Catholic Family News
Sebastian Morello
Członek Roman Forum

Przypisy
[1] Jan Paweł II, Familiaris Consortio (1981), n. 84.
[2]“Relatio post disceptationem” nn. 47, 50, 52 @ vatican.va.
[3] Wywiad dla LifeSiteNews, 5.11.2014.
[4] Voice of the Family, “Vatican endorsement of UN development goals threatens unborn children,” LifeSiteNews, 30.04.2014.
[5] Franciszek, Laudato si (2015), nn. 33, 120.
[6] Sarah Atkinson, „Bp Atanazy Schneider: ‚Jesteśmy w czwartym wielkim kryzysie Kościoła” [Bishop Athanasius Schneider: ‘We are in the fourth great crisis of the Church], catholicherald.co.uk, 6.06.2014.
[7] Pius XII, Evangelii Praecones (1951), n. 70.
[8] Kard. Józef Ratzinger, L’Osservatore Romano, 9.11.1984później znany jako Raport Ratzingera
[9] Pius XI, Mortalium Animos (1928), n. 10.
[10] Kard. Józef Ratzinger, Kamienie milowe [Milestones], s. 148.
[11] Benedykt XVI, przemówienie do kleru w Rzymie 14.02.2013.
[12] Mat. 25:40.
[13] Leon XIII, Rerum Novarum (1891), n. 40.
[14] Pius XI, Ubi Arcano Dei (1922), nn. 42-43.
[15] Pius X, Notre Charge Apostolique (1910)
[16] Mat. 28:19.
[17] Jan 15:5.
[18] Mat. 6:33.
[19] Benedykt XVI, Życzenia Bożonarodzeniowe dla Kurii Rzymskiej, 20.12.2010

[20] Cf. I Ekumeniczny Sobór Watykański, Konstytucja Dogmatyczna Dei Filius, Rozdz. 4: O wierze i rozumie, Jan Paweł II, Fides et Ratio, n. 6.
[21] Efez. 6:12.
[22] Pius X, Notre Charge Apostolique.
[23] Ibid
[24] Iota Unum, s. 761.
[25] Benedykt XVI, Przemówienie do rzymskiego kleru, 14.02.2013

[26] Familiaris consortio, n. 3.
[27] Katechizm Kościoła Katolickiego § 2105.
[28] Łuk. 22:31-32.

Źródło: http://www.cfnews.org/page88/files/6de9b031596832d87ce2762932d52615-413.html

Tłum. Ola Gordon

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.