Najnowsze

Opublikowano Marzec 16, 2016 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Ostrzeżenie emerytowanego generała

Cześć Steve,

Proszę zawieś to w kategorii „muszę to z siebie wyrzucić”. Wiem że znasz większość (jeśli nie wszystko) tego, ale uważam, że, jako generał amerykańskiej armii który niedawno przeszedł na emeryturę, mam obowiązek przekazania tego.

Każdy z nas słyszał powiedzenie, że generałowie zawsze walczą w ostatniej wojnie. Nie okazało się to prawdą w czasie mojej kariery wojskowej. Faktycznie było wręcz odwrotnie. Jest wielu wyjątkowych bystrych mężczyzn i kobiet, którzy chcieli zajrzeć w przyszłość, by zobaczyć co będzie dalej. Problem polega na tym, że jest to bardzo trudne.

Czy uważasz, że planiści po II wojny światowej (i do pewnego stopnia po wojnie koreańskiej) mogli przewidzieć wojnę wietnamską?

Czy uważasz, że po Wietnamie planiści mogli przewidzieć inwazję w Afganistanie i Iraku?

Co według Ciebie po Afganistanie / Iraku planiści przewidują na przyszłość?

Jak wiesz, Pentagon ma plany wojenne dla wielu nieprzewidzianych sytuacji… razem z powiązanymi filiami i kontynuacją. Niektórzy przewidują wojnę totalną, ale plany te rzadko widzi opinia publiczna. Z dzisiejszą technologią i bronią, zbyt trudne jest zrozumieć, żeby każdy naród podążał tą ścieżką. Poza tym, każdy na stanowisku władzy, kto publicznie przewidziałby taką wojnę – i wzywał do natychmiastowych przygotowań – najprawdopodobniej dość szybko zakończyłby karierę.

Chińska armia

Chińska armia

Ale, niestety, historia wskazywałaby na wojnę totalną z najbardziej prawdopodobnym następnym rezultatem.

Ci którzy walczyli w ostatniej wojnie totalnej (II wojna światowa) w większości odeszli. Ci którzy pozostali słyszeli ich wyciszone głosy. Jesteśmy już w czwartym pokoleniu od II wojny światowej … i wszystkie obecne pokolenia amerykańskie uwierzyły w następujące rzeczy o wojnie:

– Wojny to sprawy przewlekłe, mogą trwać 10 lat lub dłużej
– Wojny to konflikty na niskim poziomie
– Wojny nie wpływają na amerykańskie społeczeństwo (my bombardujemy innych, oni nas nie)
– Niewielu potrzeba do kontynuowania wojny. (Obecnie mniej niż 0.5% naszego społeczeństwa służyło w wojsku.)
– Wojna jest dobra dla gospodarki
– Status quo zachowuje się niezależnie od wyniku wojny
– Bóg jest po naszej stronie.

Jeśli historia ma być przewodnikiem, to każda z powyższych opinii rozpadnie się w czasie następnej wojny.

Steve, istnieją historyczne „cykle wojny”. Nie każda wojna może być totalna (II wojna światowa), czy szybko zwycięska ale nic nie zmienia (pustynna burza), albo niezdecydowana (Wietnam/Irak/Afganistan). Ludzki konflikt ma rym i rytm, i jesteśmy na kursie ku totalnej wojnie. Strauss i Howe wykonują wspaniałą robotę tłumacząc takie cykle w klasycznej książce Czwarty zakręt [The Fourth Turning, 1997].

Biorąc pod uwagę to co powiedziałem, uważam, że następna wojna:
– Potrwa tylko 2-3 tygodnie
– Będzie to konflikt na wysokim szczeblu, kiedy zginie więcej ludzi niż we wszystkich wcześniejszych wojnach razem
– Dotknie amerykańskie społeczeństwo
– Wpłynie na każdego – nie tylko na tych w mundurach
–  Zdziesiątkuje gospodarkę. Ci którzy nie zginą od razu będą walczyć by przeżyć późniejszą wrogość
– Zniszczy status quo i wprowadzi nowy porządek
–  Pokaże, że Bóg już nie jest po naszej stronie. Postanowiliśmy Go porzucić, więc uszanował naszą wolną wolę.

Rzeczywistość jest taka, że Amerykanie nie wypadali dobrze na początku większości wojen. Dajemy się złapać z zaskoczenia, potykamy się, i mamy ofiary których nie powinniśmy mieć. Nasza siła leży w naszej zdolności do wyzdrowienia i dostosowania. Jako naród – i jako wojsko – wykazaliśmy iż możemy dostosować się „w locie” i pokonać przeważające przeciwności.

Ta cecha nie jest niezauważona przez naszych wrogów. Ich rozwiązanie? Wygraj zanim się dostosujemy. Atakuj tak mocno i tak szybko, żebyśmy się nie podnieśli. Japończycy mieli ten pomysł w Pearl Harbor, ale nie mieli środków do tej strategii. Dzisiejsza broń i technologia pozwalają na taką strategię by odnieść sukces.

Problemem większości amerykańskich przywódców jest, że wychowano ich by sądzili, że istnieje liniowa ścieżka do rzeczy takich jak postęp cywilizacji, wzrost gospodarczy, osiągnięcia kulturalne, zaawansowanie technologiczne, udoskonalenie wojska, itd. Ale tak nigdy nie było. Rzeczy wydarzają się w cyklu. Starożytni wiedzieli o tym. Nasi ojcowie założyciele wiedzieli o tym.

Liniowe myślenie to stosunkowo nowy sposób myślenia … napędzane i wzmocnione w dużej mierze przez rewolucje przemysłowe i technologiczne. I choć materialne osiągnięcia były niesamowite, i pozornie proste, to sytuacja ludzi się nie zmieniła. Jak wszystko w przyrodzie, zachowania ludzkie są w cyklach.

(Tak na marginesie, Rzymianie również uważali, że postęp technologiczny był liniowy i miał rosnąć do nieba. Ale po upadku Imperium Europa zapomniała jak robić beton przez ponad 700 lat. Kiedy Rzym upadł, wiedza została utracona w obszarach opieki zdrowotnej, architektury, higieny, hydrauliki, techniki itp. Tej wiedzy nie odzyskano, aż setki lat później. Tak więc, nawet technologia jest w cyklach, jeśli spojrzeć tak daleko.)

Chodzi o to, między innymi, że postęp przemysłowy i technologiczny został wzmocniony fałszywym systemem wierzeń, że przeszłość jest prologiem… pomimo przytłaczających historycznych dowodów, że jest inaczej. Rezultat  jest taki, że schodzimy destrukcyjną ścieżką, którą wielu Amerykanów może „czuć”, ale nie może wyrazić.

To nie ma siać strachu … jest mnóstwo bezpodstawnych bzdur.  Ale tak trudno jak to jest napisać, istnieje znaczna dowodów wskazujących na wojnę totalną na horyzoncie. Wierzę, że w przyszłości historycy spojrzą wstecz i powiedzą: „Jak mogli nie widzieć ścieżki na której byli?”

Twoja witryna proponowała wiele rozwiązań o tym co ludzie powinni robić. Twoje niedawne artykuły doradcze były wspaniałe. Oczywiście, najlepszym sposobem na przeżycie wojny totalnej jest nie uczestniczenie w niej. Biorąc to pod uwagę, co może zrobić przeciętny Amerykanin?

– Opuść pole walki, którym w wojnie totalnej jest cały kraj. Wyjedź na południe za równik.
– Jeśli nie możesz opuścić kraju, wyjedź z miasta.
–  Przygotuj się najlepiej jak możesz na wojnę i czas po niej.
–  Napraw relacje z Bogiem.
–  Dostrój się do natchnienia Ducha Świętego. Pierwsi chrześcijanie mieli kazane poprzez wizje, sny i proroków uciekać zanim Rzymianie splądrowali miasto w 70 AD.

Jeszcze jedna sprawa. Czytelnicy będą musieli osądzić czy następna wojna jest „wojną sądu Bożego”. Jeśli okaże się tak, to Twoja odwaga, dobre intencje, ofiarność i szlachetne czyny będą daremne. Nie będziesz walczył z obcym wrogiem. Będziesz walczył z Jego wolą. Przegrasz. I proszę, nie wpadaj w pułapkę, że „przynajmniej jesteśmy lepsi od innych facetów”. Egipcjanie, Asyryjczycy i Babilończycy nie byli święci, a Bóg ich wykorzystał do osądu starożytnego Izraela i Judy.

Na szczęście, Steve, Ty to rozumiesz … i rozumiałeś od dawna. Próbujesz ratować życie, zarówno fizyczne jak i wieczne. Ja tylko dodaję swój głos do Twojego. Mam nadzieję, że ten mały wkład przekona tych, którzy siedzą na płocie by rozpoznać obecną sytuację i podjąć odpowiednie działania.

Czy jest nadzieja? Oczywiście … ale będzie to wymagać skruchy i ożywienia na skalę jakiej nie widzieliśmy od dawna w Ameryce. Pość i módl się.

Twój przyjaciel w Chrystusie

Greg
emerytowany BG
2 marca 2016

Źródło: http://www.stevequayle.com/index.php?s=33&d=1719

Przygotowała: Ola Gordon

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.