Najnowsze

Opublikowano Grudzień 21, 2016 Przez a303 W Polska

Jaka opozycja, taki zamach stanu

Obserwując wydarzenia pod Sejmem chciałoby się rzec, że jaka opozycja, taki zamach stanu. To jednak konsekwencja historii, której rozdział pt. „KOD” powinien już dawno zostać zamknięty. I to pomimo sporego finansowania zza granicy.

Pierwsze sygnały, że coś jest na rzeczy pojawiły się przy okazji protestu służb mundurowych, gdzie płk Mazguła stwierdził, iż „w stanie wojennym (podczas internowania) dochowano kultury”. Na kolejną falę oburzenia nie trzeba było długo czekać. Odpowiadał za nią jeden z emerytowanych oficerów PRL, który stwierdził, że nie wyobraża sobie jak przeżyć miesiąc za 2 tys. zł. Do protestujących dołączyli też dziennikarze, którzy sprzeciwili się nowym zapisom wpuszczania mediów do gmachu Sejmu. Emocje sięgnęły zenitu, gdy marszałek Kuchciński wykluczył z obrad posła PO, Michała Szczerbę. Wywołało to lawinę emocji, które szybko przerodziły się w uliczne protesty.

Wydarzenia te były jednak zaplanowaną grą, obliczoną na tymczasowy paraliż państwa. Wszystko czego dotychczas w tej sprawie doświadczyliśmy stanowi bowiem pokłosie nie przeprowadzonej na początku lat 90′ dekomunizacji. Paradoksalnie to dobrze, że dopiero dziś doświadczamy tego trzęsienia ziemi, gdyż dwie dekady temu proces ten mógłby zakończyć się wojną domową, a tak mamy obrazki wściekłych emerytów.

Oczywiście to kłamstwo, że doszło przy tej okazji do zjednoczenia całej opozycji. Konsolidacji uległ jedynie „obóz zdrady narodowej” występujący pod różnymi nazwami przez ostatnie 27 lat. W jego skład wchodzą byli funkcjonariusze PRL oraz beneficjenci III RP. A więc wszyscy ci, którzy z „ojczyzny dojnenj” korzystali od lat. Dziś władza realnie wymyka im się z rąk, więc walczą. To jednak już nie ta sama siła, co przed laty, która gotowa była wprowadzić stan wojenny, byle dobrze się przygotować do transformacji.

emisja.tv/programy/o-nas/

Komentowanie zamknięte.