Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 23, 2017 Przez a303 W Polska

Okupacja Polski przez obce wojska. Andrzej Szumski

Mija pierwsza kwartalnica obecności obcych wojsk na terytorium Polski, od sprowadzenia i powitania ich przez osoby uzurpujące sobie prawo do decydowania o tak wyjątkowo ważnej sprawie za cały Naród, bez względu na Suwerena, którego wola powinna być wyrażona w referendum w tej sprawie.

a

O wiele mniej znaczące decyzje, mające wpływ na wszystkich Polaków, są często chociaż konsultowane społecznie, tymczasem w tej sprawie, jednej z najważniejszych, a być może najważniejszej dla Narodu Polskiego, na co wskazują różne przykłady z przeszłości, dotyczącej naszej suwerenności, Konradowie Mazowieccy naszych czasów postępują jak niezawiśli satrapowie.

Konrad Mazowiecki w XIII w. również sprowadził „reprezentantów najlepszej, najsilniejszej, najwspanialszej armii świata” ówczesnych czasów, dla obrony przed „barbarzyńcami” z północnego-wschodu a jak się później okazało specjalistów od zawłaszczania cudzej ziemi jako sobie obiecanej, i to również na zgubę tych którzy sami ich sobie sprowadzili.

Zasadnicza różnica wypadków historycznych i obecnych polega jednak na tym, że wtedy, w trzynastym wieku, wojownicy, jako zbrojne ramie cudzych interesów, nie otrzymali na szczęście uprawnień równych wojskom Królestwa Polskiego. Sienkiewicz (Henryk) mógł więc napisać: „A jakoż mógł się inny Krzyżak pod Krakowem znajdować, jeśli nie poseł albo nie z poselskiego pocztu?” Nawet wtedy, w tzw. ciemnych wiekach średniowiecza, obecność obcego żołnierza na terytorium Polski w charakterze militarnym podczas pokoju była niewyobrażalna nawet dla sądu kasztelańskiego.

Tymczasem obecnie obce wojska szwendają się bezkarnie po Naszym nieszczęśliwym Kraju i całym świecie, wyjęci spod jurysdykcji jakiegokolwiek prawa, za wyjątkiem atomowego prawa siły, powodując wiele konfliktów, zagrożeń, prowokacji i wypadków.

Co będzie jeżeli współczesny Zbyszek Polak np. pod Żaganiem pomyli „aniołka pokoju” w mundurze pustynnym z wrogiem? Czy przed sądem współczesna Danuta Polka, nie daj Boże molestowana przez „żołnierza pokoju” w kolorze black, będzie mogła ratować później przed sądem swojego obrońcę Zbyszka powołując się na polskie prawo jak na obyczaje ludowe, które nam Słowianom są coraz bardziej ograniczane?

Doszło już do tego, że Słowianie nie mogą spalić i zwodować słomianej kukły aby nie narazić się na zarzuty antysemityzmu i rasizmu w stosunku do słomy, szmaty i papieru.

Być może, jeżeli oczywiście na to pozwolimy, w niedalekiej przyszłości obcy żołnierze w Naszym Kraju będą stali na straży jedynie słusznej obrzędowości, np. uboju rytualnego zwierząt. Należy w tym miejscu przypomnieć, że niektóre interpretacje nakazów prawa religijnego, szczególnie paschalnego, definiują istotę zwierzęcia bardzo szeroko, zahaczając czasami o istoty ludzkie o innej etyce i światopoglądzie, to dopiero rasizm !

Skutki decyzji księcia Mazowieckiego odczuwane są do chwili obecnej a więc przez około 800 lat. Czy ktoś może wobec powyższego przewidzieć jak długo będą odczuwane negatywne skutki sprowadzenia obcych wojsk do Polski w roku 2017, skoro daje się im uprawnienia takie same jak ma Wojsko Polskie, ale co gorsza wyłącza spod jurysdykcji polskiego dowództwa i polskiego prawa? Czy słudzy Narodu, z łaciny zwani ministrami, pomyśleli o terminie granicznym obecności obcych? Czy jest to obecność bezterminowa?

Nomen omen: Jak się okazuje, te same nazwiska takie jak np. Mazowiecki, Komorowski, Mycierewicz są i będą przekleństwem dla Polski przez wieki.

Jedni spośród właścicieli tych niechlubnych nazwisk sprowadzili krzyżaków, inni dogadali się w Magdalence i wykantowali Nas przy okrągłym stolcu, przy którym według definicji matematycznej okręgu, ilość kantów zbliża się do nieskończoności. Jeszcze inni posiadacze tych haniebnych nazwisk podpisali i wprowadzili prawo pozwalające wkroczyć obcym wojskom do Polski, tłumacząc fałszywie, że to tylko na wypadek zagrożenia terrorystycznego lub klęsk żywiołowych. To ci ludzie są klęską żywiołową dla Polski !

Już do tej pory obce wojska wyrządziły większe szkody wymierne i niewymierne niż ten hipotetyczny wróg przed którym nas mają bronić, a co będzie dalej ?

Czy ktoś zainteresował się czy wojskowi kierowcy amerykańscy posiadają odpowiednie uprawnienia aby poruszać się po Polskich drogach? Czy są szczepieni, ponieważ ich zachowania na całym świecie wskazują, że mogą być nosicielami wścieklizny i innych groźnych chorób zakaźnych? Czy odpowiednie służby, policja, inspektorat transportu drogowego, minister od wojny, od dróg, infrastruktury i inne służby do tego zobowiązane sprawdziły czy ten amerykański złom jeżdżący po naszych drogach wzdłuż i w poprzek oraz gubiący amunicje po drodze przeszedł odpowiednie przeglądy techniczne i jest ubezpieczony od odpowiedzialności przed poszkodowanymi Polakami? Czy spełnia normy dotyczące transportu drogowego, emisji spalin, emisji C02, ochrony środowiska? Czy nie stanowi zagrożenia dla pozostałych uczestników ruchu drogowego oraz osób postronnych i ich mienia? Tym bardziej, że ten wojskowy złom jest mało widoczny na drogach chociażby ze względu na swój kamuflaż. Jak pokazało życie, poprzez wiele wypadków, które miały miejsce już w pierwszych tygodniach i będą miały nadal miejsce, wojsko amerykańskie stanowi zagrożenie na polskich drogach dla osób postronnych i ich mienia. Przecież wszystkie te czynniki zagrożenia, dotyczące tylko samego ruchu drogowego, są niezwykle istotne z punktu widzenia „drogówki”, jeżeli dotyczyłyby Nas, polskich kierowców karanych chociażby tylko za nie włączenie odpowiednich świateł lub za niezapięcie pasów, kiedy polskie prawo to nakazuje. Czy niepożądani przez wielu, a być może przez większość, goście w Naszym Kraju mają mieć większe przywileje prawne niż gospodarze? Zapomnijcie polskojęzyczni pasożydzi, czasy średniowiecznych statutów kaliskich księcia Pobożnego już minęły, możecie je sobie znów drukować w Kaliszu jako reprinty ale my narodowcy nie pozwolimy aby stały się znowu prawem uprzywilejowanym dla wybrańców.

Wyrazem dezaprobaty Narodu Polskiego dla działań ministra wojny były jego styczniowe nieudane pikniki na powitanie obcych, jako nowoczesna forma historycznych bram powitalnych przygotowywanych przez wrogów wewnętrznych na powitanie swoich, tym razem nie spod znaku czerwonego ale białego pentagramu, bez frekwencji i zainteresowania Polaków, na których to piknikach dominowały hasła ludzi myślących i znających historię, która lubi się powtarzać:

NIE DLA OBCYCH WOJSK W POLSCE !

Wszystkie organy państwa do których ta informacja dotrze, a w szczególności prokuratura wojskowa i cywilna, które są zobowiązane do stania na straży polskiego prawa i porządku publicznego, informujemy niniejszym o możliwości złamania prawa i przepisów, między innymi ruchu drogowego oraz ochrony środowiska i być może wielu innych przepisów, przez obce wojska poruszające się po Naszym Kraju. Zobowiązujemy wszystkie tak zwane służby państwowe, czyli wykonujące zadania służebne a nie tylko restrykcyjne względem Obywateli Polskich, według swoich kompetencji do skrupulatnego zbadania czy miało i ma miejsce łamanie polskiego prawa w związku z obecnością obcych wojsk w Polsce.

Jest jednak jeszcze poważniejsza sprawa, a mianowicie sprawa indoktrynacji Polskich dzieci i młodzieży przez obcych żołnierzy w polskich szkołach.

W lutym bieżącego roku, między innymi na stronie internetowej radiomaryja.pl ukazał się artykuł zatytułowany: „Amerykańscy żołnierze w szkole w Redzikowie: uczą się i uczą dzieci.” Również na falach eteru pani dyrektor szkoły w Redzikowie piała z zachwytu jakie to wspaniałe przedsięwzięcie, współpraca i obopólna nauka.

Czy pani dyrektor z Redzikowa nie może znaleźć polskich pedagogów? Przecież po odwróceniu tak kosztownej buzkowej tzw. reformy oświaty przez kolejny nierząd tymczasowy wiele tysięcy polskich nauczycieli może stracić pracę. Nie powinno więc być problemu ze znalezieniem polskich wykwalifikowanych nauczycieli lub instruktorów nauki pływania.

Amerykańscy żołnierze powinni się uczyć polskiego języka, czemu nie, ale np. pomagając polskim rolnikom przy żniwach lub wśród polskich drogowców przy budowie dróg i mostów, jeżeli nudzą się z powodu chwilowego braku wojny w Polsce, na którą teraz prowokacyjnie przyjechali spóźnieni o siedemdziesiąt lat.

Czy ktoś w ministerstwie edukacji pomyślał o tym, że obcy nam kulturowo żołnierze, którzy zostali wpuszczeni do Polski i mają kontakt z polskimi dziećmi w publicznej polskiej szkole, utrzymywanej za pieniądze polskich podatników, mogą być po różnych frontowych przejściach i doświadczeniach, które mogły odbić się na ich psychice i mogą mieć wpływ na dewiacyjną formę kontaktu z dziećmi. Tacy ludzie być może zabijali, być może mordowali i być może byli zaangażowanymi świadkami zbrodni. Jakie więc wartości etyczne i doświadczenia będą przekazywali polskim dzieciom w polskiej publicznej szkole? Z racji swojego współudziału mogą usprawiedliwiać mordowanie dla interesów obcych państw i korporacji.

Polski nauczyciel aby mógł uczyć i być dopuszczony do kontaktu z dziećmi musi: mieć maturę, przejść wiele egzaminów i szkoleń, skończyć studia, posiadać odpowiednie kierunkowe wykształcenie, czasami kilka kierunków, przejść kilka stopni awansu zawodowego, być regularnie hospitowany i być pod kontrolą kuratorium, przejść badania lekarskie, badania sanepidu, szkolenia BHP, reprezentować odpowiedni poziom etyczny, itd., to długa lista warunków.

Tymczasem jak się okazuje obcy żołnierze mogą jak to się mówi, uczyć z marszu, prosto z frontu, nie wiadomo kto, nie wiadomo w jakim stanie zdrowotnym, nie wiadomo czego, nie wiadomo z jakimi kwalifikacjami, no bo przecież wszystkie te informacje osobowe na ich temat to pewnie amerykański cosmic top secret. Przecież nie posiadając odpowiednich kwalifikacji pedagogicznych, nawet gdyby tylko uczyli tego amerykańskiego języka angielskiego czy pływania, mogą uczyć źle a to jest jeszcze gorsze.

Wszystkie państwowe służby do których ta informacja dotrze, a w szczególności prokuratura, ministerstwo edukacji i właściwe kuratorium, które są zobowiązane do stania na straży polskiego prawa i przestrzegania przepisów oświatowych, informujemy niniejszym o możliwości złamania prawa i przepisów między innymi oświatowych a także być może wielu innych przepisów, przez osoby zatrudniające obcych żołnierzy w charakterze nauczycieli w polskich publicznych szkołach. Zobowiązujemy wszystkie tak zwane służby państwowe, czyli wykonujące zadania służebne a nie tylko restrykcyjne względem Obywateli Polskich, według swoich kompetencji do skrupulatnego zbadania czy miało i ma miejsce łamanie polskiego prawa w związku z uczeniem się i uczeniem dzieci przez amerykańskich żołnierzy w szkole w Redzikowie (powiat słupski) i być może w innych polskich szkołach publicznych.

Miały miejsce sytuacje w który polscy narodowcy np. z Organizacji Narodowo Radykalnej wypraszani byli z polskich publicznych szkół w związku z polskimi narodowymi symbolami, które nosili na swoich ubraniach. Według władz szkół, w których to się zdarzyło, miało to zapobiegać indoktrynowaniu dzieci i młodzieży ideami narodowymi i patriotycznymi w ich rozumieniu: ksenofobicznymi, rasistowskimi a nawet faszystowskimi. Jak więc ma się to do nie tylko samej obecności w polskiej szkole obcych żołnierzy w amerykańskich mundurach ale do występowania tam w takim stroju w charakterze nauczycieli lub uczniów? To nie jest na pewno polski mundurek szkolny.

O co tutaj chodzi? Czy chodzi o to aby polskich nauczycieli wsadzić w kamasze? Już kiedyś była o tym mowa, aby zrobić z polskich nauczycieli i lekarzy funkcjonariuszy w pełnym tego słowa znaczeniu, a później być może z resztą Polaków znów wysłać na wojnę, jak zwykle w cudzych interesach. Ponieważ powszechnie wiadomo, że wbrew temu co uważa szydło z worka, nawet polski nauczyciel czy lekarz to lepszy żołnierz, kiedy trzeba, niż reprezentant „najlepszej, najsilniejszej, najwspanialszej armii świata.”

Obcy żołnierze natomiast, w nieoficjalnym charakterze oficerów politycznych, otrzymają schronienie i utrzymanie w polskich szkołach, mając możliwość indoktrynowania młodego pokolenia sierot na rzecz obcych państw, korporacji, multikulti, dżender i innych dewiacji. Wychowają w ten sposób nowe pokolenie niewolników, bez Boga, bez Rodziny, bez Naszej Tradycji i bez znajomości Polskiej Historii, przyzwyczajonych nie do polskiego ale do obcego munduru na co dzień. To dopiero podwójny albo i wielokrotny geszeft ! Teraz można się śmiać z takiej wizji przyszłości, ale tak ten mechanizm postępuje, małymi niezauważalnymi kroczkami, takimi jak w Redzikowie, później nawet na płacz będzie za późno.

Nie daj Boże !

Dzieci Wrzesińskie z początku XX w. i ich Rodzice przewracają się w grobie !

Rodzice dzieci z Redzikowa w powiecie słupskim na pomorzu zachodnim ! Czy wy nie macie nic przeciwko temu i nie dostrzegacie zagrożeń z tym związanych? Pytajcie panią dyrektor szkoły w Redzikowie, w której obcy żołnierze uczą wasze dzieci czy robią to zgodnie z polskim prawem i w zgodzie z przepisami oświatowymi oraz czy spełniają wszystkie warunki aby edukować i mieć kontakt z waszymi dziećmi.

Działamy min. na podstawie: Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Art. 54, pkt 1: Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Art. 241 Kodeksu Postępowania Administracyjnego gdzie Ustawodawca zachęca do aktywności obywatelskiej, „Przedmiotem wniosku mogą być w szczególności sprawy ulepszenia organizacji, wzmocnienia praworządności, usprawnienia pracy i zapobiegania nadużyciom, ochrony własności, lepszego zaspokajania potrzeb ludności.” Przypominamy również o przepisach zawartych m. in.: w art. 225 KPA: „§1. Nikt nie może być narażony na jakikolwiek uszczerbek lub zarzut z powodu złożenia skargi lub wniosku albo z powodu dostarczenia materiału do publikacji o znamionach skargi lub wniosku, jeżeli działał w granicach prawem dozwolonych. §2. Organy państwowe, organy jednostek samorządu terytorialnego i inne organy samorządowe oraz organy organizacji społecznych są obowiązane przeciwdziałać hamowaniu krytyki i innym działaniom ograniczającym prawo do składania skarg i wniosków lub dostarczania informacji – do publikacji – o znamionach skargi lub wniosku.”

W związku ze Zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa życzymy tym którzy w niego wierzą spełnionych nadziei.

Ojczyznę WOLNĄ racz PRZYWRÓCIĆ Panie !

Czołem Wielkiej Polsce !

Andrzej Szumski

Źródło: http://endecy.pl/

Komentowanie zamknięte.