Najnowsze

Opublikowano Maj 7, 2013 Przez a303 W Historia, NWO

Obusieczny miecz imperium: globalny militaryzm i organizacje pozarządowe cz. 2

Niszczenie niepodległych narodów i zastępowanie ich zarządcami światowego systemu

Autor: Tony Cartalucci

Część 2: Brytyjska administracja imperialna (pierwociny organizacji pozarządowych)

Część 1

Wartościową książką dla zrozumienia brytyjskiej imperialnej administracji jest „Colonial Georgia: A Study in British Imperial Policy in the Eighteenth Century.” [Kolonia Georgia: studium brytyjskiej polityki imperialnej w XVIII w. – Ussus] Wydana przez University of Georgia Press, napisana przez Trevora Reese doskonale ilustruje „praktycznie każdy aspekt brytyjskiej polityki kolonialnej” na przykładzie Georgii.

Kolonia Georgia, obecnie stan na południu USA, została założona przez to co w zasadzie można by nazwać pierwocinami organizacji pozarządowych – w tym przypadku organizacji mającej na celu „reformę więziennictwa”. Jednak w rzeczywistości dokonano wyboru odpowiednich więźniów w Londynie i wysłano ich do Georgii, aby zaspokoić potrzeby Korony. Początkowo „Associates of Dr. Bray”, następnie „Trustees for the Establishment of the Colony of Georgia in America” lub po prostu Georgia Trustes – to esencja skutecznego użycia świątobliwych intencji w celu wykorzystywania ludzkich tragedii dla zysków elit.

Pieczęć Georgia Trustes. Łacińskie motto znaczy „Nie dla siebie lecz dla innych”. Naprawdę  hasło proto-organizacji pozarządowej, „administratora systemu”. Liść morwy, jedwabnik, kokon? Brytyjska nowa kolonia miała eksportować do Londynu, aby wzbogacić imperium. Rzeczywiście - „dla innych”.

Pieczęć Georgia Trustes. Łacińskie motto znaczy „Nie dla siebie lecz dla innych”. Naprawdę hasło proto-organizacji pozarządowej, „administratora systemu”. Liść morwy, jedwabnik, kokon? Brytyjska nowa kolonia miała eksportować do Londynu, aby wzbogacić imperium. Rzeczywiście – „dla innych”.

Oczywiście wielu może dowodzić, że lepiej było wysłać londyńskich więźniów do Georgii, jednak podstawową kwestią jest ich los dla innych; bez względu na to czy te wykorzystywanie poskutkuje rozkwitem nowego życia w Georgii, czy śmiercią w obronie brytyjskiej ekspansji w Nowym Świecie. Ta sama analiza kosztów/zysków może być przeprowadzona wobec niewolnictwa, funkcjonującego mimo niemoralności tego procederu.

Protestantyzm był dla Anglii także prekursorem nowoczesnych organizacji pozarządowych. Religijne ciągoty szły wprost z linią polityczną osiemnastowiecznej Europy, a skoro statki z protestantami płynęły do Georgii – prądy te rozprzestrzeniały się także w Nowym Świecie. Ponownie, szlachetne intencje były, i są do dzisiaj, na ustach wielu oddanych politycznych funkcjonariuszy; wiele dobra uczyniono, ale ostatecznie celem każdego imperialnego kościoła było konstruowanie stowarzyszeń ludzi wierzących w to, że działają dla wyższych celów, podczas gdy w rzeczywistości po prostu służą elicie i imperium. Niestety, mimo nobliwych intencji i ogromu pracy wielu tych ludzi, gdy dla Korony nadchodził czas na wykorzystanie ich do prozaicznych celów, organizacyjna indoktrynacja skłaniała do nienobliwych już działań. I tak jak w dzisiejszych organizacjach pozarządowych, protestanckie organizacje stawały u boku i wspierały lokalne organy administracji, w przypadku Georgii, Georgia Trustes.

W swojej książce, na 21 stronie Reese napisał: „rząd brytyjski, sankcjonując projekt Georgii, nie był motywowany żadnymi wyższymi intencjami jak Trusty. Władza nie była zainteresowana dolą lub niedolą dłużników, ale martwiła się o obronę imperium.” Podobnie jest dzisiaj. Organizacje pozarządowe mają prawdziwie oddanych, „inspirowanych” jak Trusty, ludzi; jednak ostatecznie są oni wołami pociągowymi swoich sponsorów – różnych Georgów Sorosów, OECD, US State Department’s National Endowment for Democracy i innych odgałęzień światowego imperializmu korporacyjnego.

Interesy brytyjskiego imperium w Georgii były ekonomiczne, choć przy administrowaniu kolonią epatowano altruizmem. Kolejną ważną cechą imperializmu jest czynienie z obywateli ludzi zależnych. Reese na stronie 27: „niebezpieczeństwo tych (prywatnych lub wynajmowanych prowincji) istniało w ich możliwości wytworzenia niezależnej władzy, co stało w zupełnej sprzeczności z całą ideą kolonizacji.”

To, w kontekście merkantylizmu – opierającego się głównie na eksporcie „surowych” materiałów z kolonii, będących następnie przetwarzanymi w Europie i wtedy z powrotem transportowanych do kolonii jako przetworzone dobra – oznacza niewolniczą zależność, zarówno polityczną jak i ekonomiczną – pomijając fakt, że nawet wtedy wiele cech „demokracji” można było wskazać w samych koloniach. Dzisiejszy koncept „wolnego handlu” zakłada, że surowce, produkcja, obróbka i konsumpcja są tak samo współzależne na globalną skalę, mimo że obecna technologia pozwala każdemu państwu, prowincji, narodowi być zupełnie niezależnym ekonomicznie.

Pomimo dobrych intencji, religijnych powodów, lojalności wobec Korony, ostatecznym celem tych wszystkich dobrych intencji był „Kupiecki stół”, zarządzający niekończącym się przepływem bogactwa z brytyjskich kolonii do Londynu.

Pomimo dobrych intencji, religijnych powodów, lojalności wobec Korony, ostatecznym celem tych wszystkich dobrych intencji był „Kupiecki stół”, zarządzający niekończącym się przepływem bogactwa z brytyjskich kolonii do Londynu.

Jak dzisiejsze organizacje pozarządowe, administracyjne sieci budujące brytyjskie imperium były w wielu przypadkach zupełnie zależne od finansowego wsparcia Londynu, a lokalne wsparcie było prawie zawsze zupełnie nieadekwatne. Reese na stronie 39: „nieustanna potrzeba pieniędzy czyniła Trusty stale zależnymi od parlamentu, bez którego wsparcia kolonie nie mogły być zarządzane.” Imperium brytyjskie przywiązywało wielką uwagę do tego, aby sieci otrzymywały wystarczająco dużo zasobów by spełniać wyznaczoną rolę, lecz nigdy na tyle by stać się niezależnymi. Polityka finansowa zatwierdzana według imperialnych standardów, a polityka lokalna ustanawiana przez lokalnych administratorów – wszystko zamyka się w Kupieckim stole i wraca do Londynu. Tak jak dzisiaj organizacje pozarządowe zamykają się w interesach międzynarodowych organizacji – w zgodzie z zasadami i normami definiowanymi przez te międzynarodowe organizacje.

Reese w epilogu cytuje Vincenta Harlowa, który o końcowej niezależności Georgii od Wielkiej Brytanii powiedział „ludzki umysł rzeczywiście pojmuje nowe myśli i układa nowe projekty, ale pod wpływem wcześniejszych myśli i poprzednich, silnych, długotrwałych cech.”

Część 3

źródło: Tony Cartalucci, Land Destroyer
przygotował: Ussus

Tags :

Komentowanie zamknięte.