Najnowsze

Opublikowano Lipiec 7, 2014 Przez a303 W Polska

W obronie i ku pamięci zamordowanych na Woli Polaków

Komentarz: serdeczne podziękowania za przysłanie listu na redakcyjną pocztę. Ukłony i wyrazy najgłębszego szacunku dla autora poniższego listu.

Warszawa, dnia 30 czerwca 2014 r.

Inż. Jan Wysocki

XXXXXXXXXXXXXXX

XXXXXX Warszawa

 

                                                                  Szanowna Pani

                                                                  Urszula Kierzkowska

                                                                  Burmistrz Dzielnicy Warszawa – Wola

                                                                  Al. Solidarności 90, 01-003 Warszawa

                           

Szanowna Pani Burmistrz !

         Na Woli w Warszawie – za kwotę 10 milionów zł. – przygotowywany jest nowy wystrój Cmentarza Powstańców Warszawy, przed mającymi się tam odbyć uroczystościami, upamiętniającymi 70 rocznicę wybuchu w dniu 1 sierpnia 1944 r. Polskiego Powstania Warszawskiego skierowanego przeciwko zbrodniczemu okupantowi niemieckiemu.

            W związku z powyższym informuję i mam nadzieję, że:

1. Wystarczy środków na przywrócenie pierwotnej formy stojącemu na tym Cmentarzu pomnikowi Polegli Niepokonani poprzez zamontowania na monumentach pomnika KRZYŻY, które kilkanaście lat temu zostały powyłamywane przez „nieznanych sprawców”. (Załącznik nr 1. Zdjęcie 1 przedstawia zdewastowane już częściowo Krzyże na monumentach pomnika. Zdjęcie 2 – to stan obecny. Tak wygląda pomnik po całkowitym wyłamaniu Krzyży.)

      Należy nadmienić, że ta dewastacja i profanacja pomnika polskich bohaterów odbyła się w Polsce, nie gdzieś w świecie i przeszła bez echa. Nikt nie łamał rąk, nie rozpaczał nad tym aktem anty-chrześcijańskiego wandalizmu i anty-polonizmu. Bo gdyby tam były nie Krzyże, a np. gwiazdy Dawida – świat by się zatrząsł w posadach od żydowskiego rejwachu o rzekomym polskim antysemityzmie. Znamy te ich szopki z codziennego życia.

Znamienne jest też, że środowiska żydowskie w Polsce i na świecie, tak wrażliwe na wszelkie nawet drobne nietakty wobec ich zmarłych, przemilczały tę haniebną profanację pomnika ku czci 50 tysięcy polskich Ofiar zbrodni niemieckich, których prochy złożono na cmentarzu w 117 trumnach. Ujawnia się tu żydowska selektywna wrażliwość. Ich zmarłym podobno zakłócały spokój nawet cienie Krzyży. Pamiętamy sprawę Oświęcimia, gdzie organizacje żydowskie zażądały od władz polskich wprowadzenia strefy ochronnej. Ulegając tym brutalnym naciskom, władze, nie tylko wyrzuciły ze Żwirowiska ok. 300 Krzyży, ale usunięto też i siostry Karmelitanki z klasztoru obok, poza wprowadzoną tam 500 metrową strefę ochronną, aby modlitwy sióstr i cienie Krzyży nie zakłócały spokoju żydowskim Ofiarom niemieckich zbrodni.

Może i tu ten skandaliczny akt wandalizmu z połamanymi Krzyżami na polskim pomniku – Polegli Niepokonani – ma związek z istniejącą w alei obok „Mogiłą ze szczątkami 6588 Żydów Ofiar hitleryzmu rozstrzelanych na boisku ‘Skra’”- jak głosi napis na macewie. W tym napisie precyzyjnie podającym liczbę Ofiar, fakt NIE podania daty i NIE określenia sprawcy rozstrzelania Żydów, (Załącznik nr 6) nosi znamiona knucia kolejnej antypolskiej prowokacji, gdyż pozwala na dowolne identyfikowanie sprawców i daty.

Krzyże na pomniku mogły rzucać cień na tę żydowską kwaterę, a to podobno jest niedopuszczalne w ich mentalności, więc dla żydowskich szowinistycznych wandali – mogło stać się pretekstem do połamania Krzyży na polskim pomniku – Polegli Niepokonani.

Obojętnie jaka była przyczyna połamania Krzyży, Krzyże muszą wrócić na pomnik, a żydowską kwaterę można odgrodzić ekranem, aby na nią ewent. nie padał cień Krzyży.

Polki i Polacy – Ofiary zbrodni niemieckich mają i muszą mieć prawo do chrześcijańskiego Krzyża nad ich grobami chyba, że Polska „istniejąca teoretycznie”NIE istnieje już praktycznie jako wolne państwo, lecz jest typowym kondominium pod zarządem wrogich Polakom mniejszości narodowych. Jeżeli tak, to premier „udający patriotę…” powinien oficjalnie o tym powiedzieć, a nie ośmieszać się i biegać z kwiatami do licealistki, która powiedziała, że jest „zdrajcą Polski” – jak to ostatnio donosiły media.

1a. Mniemam, że po 70 latach od zakończenia II wojny światowej, zostaną wreszcie wyryte na tablicach pamiątkowych prawdziwe dane o liczbie Polaków wymordowanych podczas Polskiego Powstania Warszawskiego na Woli zarówno przez Niemców jak i przez hitlerowców.

Załącznik 2. Zdjęcie pierwsze przedstawia wstydliwie schowaną za pomnikiem Polegli Niepokonani niewielkich rozmiarów tablicę informującą o wymordowaniu przez Niemców ponad 50 tysięcy Polaków w pierwszym okresie Polskiego Powstania Warszawskiego – podczas gdy na wszystkich istniejących tablicach pamiątkowych umieszczonych na miejscach zbrodni na ulicach Woli i Warszawy, podawane są w tysiącach polskie Ofiary mordów dokonanych przez hitlerowców o nieznanej narodowości. (Załącznik nr 3, 4, 5)

Na ulicach Woli i Warszawy NIE MA miejsc oznaczonych tablicami informującymi o mordowaniu Polaków przez Niemców. Dlaczego są one dotąd ukrywane?

Czas najwyższy upamiętnić miejsca na Woli i w innych dzielnicach Warszawy, gdzie na ulicach Niemcy tysiącami mordowali i palili Polki i Polaków – cywilną ludność Warszawy – dzieci, kobiety, starców i mężczyzn.

Oczekujemy na podanie prawdy na tych pomnikach, prawdy o liczbie wymordowanych Polaków zarówno przez Niemców jak i przez hitlerowców.

2. Napis na tablicy pamiątkowej – wstydliwie znów umieszczonej w głębi po prawej stronie głównej alei w parku Sowińskiego na Woli (Załącznik 3, zdjęcie 1 i 2) – informuje, że w tym parku hitlerowcy w 1944 r. wymordowali i spalili łącznie ok. 7,5 tysiąca Polaków.

Zbrodni tej „hitlerowcy” – Niemcy – dokonali w głębi parku, za widocznym pomnikiem gen. Sowińskiego, w dole powydobywczym gliny. Pamiętam, że stamtąd ekshumowano ich prochy w 1945-46 r., a mimo to, ja i moi koledzy – jako dzieci – bawiąc się w tym dole w latach późniejszych znajdowaliśmy tam nadpalone kości. Widocznie tego terenu nie przekopano na głębokość metra – jak to podobno zrobiono w Katyniu w kwietniu 2010 r.

Obecnie, w tym dole, znajdującym się ok. 30 metrów od muru cmentarza prawosławnego (dokładnie w miejscu zbrodni na Polakach) powstał amfiteatr, gdzie pod patronatem władz dzielnicy urządzane są imprezy rozrywkowe dla ludności. Tu widać znaleziono wymarzony teren do rozrywki – na miejscu niedopalonych kości Polaków, 30 m od cmentarza. Czyż nie jest to przypadkiem celowo zaprogramowane „zjawisko” służące za wzór do naigrywania się przez powojennych władców Polski z martyrologii Polaków.

3. U zbiegu ulicy Wolskiej i Elekcyjnej, (od strony północno wschodniej – dokładnie w parku) była tablica z napisem informującym o wymordowaniu przez hitlerowców w tym miejscu 4 tysięcy okolicznych mieszkańców w pierwszych dniach Polskiego Powstania Warszawskiego. Na tej tablicy, w tle Krzyża Walecznych, był napis:

– Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność Ojczyzny.

Kilka lat temu tablica ta została odnowiona. Po renowacji w tle Krzyża Walecznych pojawił się inny już napis (Załącznik nr 4 – zdjęcie środkowe.):

– Miejsce uświęcone krwią poległych za wolność Ojczyzny.

Z napisu wcześniejszego wyrugowano słowo Polaków!

Komu i kogo słowo Polacy, wspomnienie o Polakach – tak dławi i stoi ością w gardle?

Kto śmiał pozbawić narodowości poległe i zamordowane w tym miejscu polskie Ofiary zbrodni dokonanej wg napisu przez hitlerowców. Kto zdecydował i odpowiada za te kolejne antypolskie szalbierstwo. Kiedy ono zostanie zlikwidowane. Wierzyć się nie chce, że to się dzieje w podobno wolnej Polsce, w Warszawie, na miejscu męczeństwa Polaków.

4. U zbiegu ulicy Górczewskiej i Prymasa Tysiąclecia (strona północno wschodnia) obok wysokiego Krzyża znajduje się tablica pamiątkowa (Załącznik nr 5 – zdjęcie) informująca, że TU – tzn. w tym miejscu – hitlerowcy w ciągu siedmiu dni wymordowali 12 tysięcy Polaków. A 12 tysięcy osób to ilość ludzi, którzy mogą się ledwie pomieścić w 120 miejskich autobusach przegubowych lub w 240 zwykłych autobusach PKS.

Te wydzielone słupkami miejsce upamiętniające kolejną niemiecką zbrodnie na Polakach zajmuje powierzchnię ok. 20 metrów kwadratowych. Autorzy napisu bezczelnie kłamią twierdząc, że na 20 m2 hitlerowcy zamordowali w ciągu paru dni 12 tys. ludzi. Owszem tego mordu dokonano, ale w okolicznych barakach i budynkach zlokalizowanych na powierzchni około 1 hektara, tj. tam gdzie obecnie znajduje się stacja benzynowa, stadion Olimpia (niedzielne targowisko), garaże oraz przebiega aleja Prymasa Tysiąclecia.

Jest to również kolejny przykład szyderstwa z martyrologii Polaków, gdyż na ziemi przesiąkniętej („uświęconej”) krwią Polaków, rozmieszczono tym razem nie amfiteatr dla rozrywki, ale placówki usługowe, stadion i targowisko. Widać, w rzekomo wolnej Polsce – miejsca męczeńskiej śmierci Polaków można do woli bezcześcić. Dla polskich Ofiar niemieckich zbrodni nie ma strefy ochronnej, lub chociażby miejsca na małą tablicę informacyjną na placówkach usługowych, targowisku o ich lokalizacji w miejscu świętym, na ziemi zbroczonej krwią 12 tysięcy Polaków, miejscu niemieckiej kaźni, które po niedzielnych targowiskach – to jeden śmietnik. Śmietnik na miejscu kaźni Polaków, to szczyt szyderstwa. Ktoś (kto ?) to z premedytacją zaplanował, a władcy Polski ten plan wykonali.

5. Po upływie 70 lat od zakończenia II wojny światowej, nadszedł chyba już czas, aby odkłamać i wymienić istniejące napisy w tle Krzyża Walecznych, na tablicach pamiątkowych rozmieszczonych na wielu ulicach Warszawy (zwłaszcza na Woli) w miejscach, w których Niemcy i hitlerowcy dokonywali mordów na polskiej cywilnej ludności Warszawy. Te napisy o treści przedstawionej przykładowo na Załączniku nr 5 mają nast. brzmienie:

– Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność Ojczyzny.

Pod tym napisem istnieją zawsze objaśnienia o masowych egzekucjach cywilnej ludności, a więc dzieci, mężczyzn, kobiet i starców. Taka forma tablic – rodem z pierwszych lat zniewolenia Polski po II wojnie światowej, z okresu potocznie zwanego żydo-komunistyczą okupacją Polski – wzbudza uśmiechy zażenowania i politowania nie tylko u zagranicznych turystów, którzy nie mogą wprost pojąć rodzaju walki jaką ci bezbronni Polacy – zanim polegli – mieliby niby staczać z niemieckimi uzbrojonymi żołdakami (oprawcami).

Poprawny i nie zakłamany napis powinien brzmieć:

– Miejsce uświęcone krwią Polaków zamordowanych przez Niemców.

– Zamordowanych bestialsko, a nie poległych.

Polec można w walce – na polu bitwy, lub gdzie indziej z bronią w ręku. Polacy – Ofiary tych niemieckich mordów – były bezbronne. To były dzieci, chorzy ze szpitali, matki z dziećmi na rękach, pielęgniarki, lekarze, starcy, cywile z łapanek… Bez żadnego wyroku niemiecki Wermacht dokonywał na nich bestialskich mordów. Zginęli zamordowani przez Niemców – bo byli Polakami. Oni NIE POLEGLI. Ich zamordowali Niemcy!

Niewiele brakowało, abym ja z bratem i moją Matką został tam zamordowany.

Kiedy wreszcie władze tzw. III RP – rzekomo wolnej Polski – pojmą to PRL-owskie szyderstwo z Polek i Polaków Ofiar zbrodni niemieckich na ulicach Warszawy i kiedy niezakłamane napisy pojawią się w końcu na tych tablicach w miejscach upamiętnienia.

A może w celu nie zadrażniania stosunków z Republiką Federalną Niemiec – następcą prawnym zbrodniczej III Rzeszy niemieckiej – Polacy mają zmilczeć te niemieckie zbrodnie przez kolejne 70 lat. A broń Boże by upominać się o zadośćuczynienie czy odszkodowanie od Niemców, za gwałty, mordy i rabunek mienia Polaków, upomnieć się od Niem-ców utuczonych w czasie wojny na krzywdzie Polaków i innych narodów Europy. Czy należy więc milczeć, bo taka jest obecna linia poprawności politycznej narzucona Polsce przez wszystkie liberalne wręcz libertyńskie ekipy po okrągło-stołowe zarządzające Polską po 1989 r. w interesie mniejszości narodowych, obcych państw, ich monopoli i karteli.

Do tej obowiązującej poprawności politycznej w Polsce, jak złowieszcze echo wpisuje się pobrzmiewający przed dwoma laty akcent na paradzie zwycięstwa w Berlinie, z okazji zakończenia II wojny światowej, który w klasycznej nowo-mowie podaje o zwycięstwie w tej wojnie koalicji antyhitlerowskiej wraz z niemieckimi antyfaszystami nad hitlerowcami, faszystami i nazizmem w Europie. To widać jest nowa wykładnia historii II wojny światowej. Niemieccy kaci Polaków i Słowian rozpłynęli w przysłowiowej porannej mgle.

PS. Opisane i przedstawione wyżej przykłady wybielania niemieckich zbrodniarzy (katów Polaków) z czasu II wojny światowej (okupacji Polski przez niemiecką zbrodniczą III Rzeszę) – obejmują swym zasięgiem całą Polskę. Na dowód tego podam dwa przykłady.

      Na cmentarzu w Palmirach k/Warszawy, do połowy lat 90 ubiegłego wieku – na tablicy pamiątkowej istniał napis informujący o pochowaniu tam ok. 2500 Polaków i kilkunastu Żydów, którzy zostali rozstrzelani przez Niemców w okresie okupacji Polski w czasie II wojny światowej. Ok. 1995 r. tablicę tę zastąpiono nową, która informuje o pochowaniu tam ok. 2500 obywateli polskich. Ok. 2500 Polaków zapadło się w nicość, przy okazji też kilkunastu Żydów. Polaków nie było i ma nie być. Historia widać ma odnotować, że kraj nad Wisłą – nazywany Polską – nie był zasiedlany przez Polaków, tj. przez Naród Polski.

Na Załączniku nr 7 przedstawiono 2 zdjęcia z tablicy pamiątkowej umieszczonej ok. 2000 r. na cmentarzu w Konstantynowie Łódzkim. Z pierwszej wersji napisu na tablicy wynikało (zdjęcie po lewej stronie), że jest ona postawiona ku czci „sześciuset więźniów obozu przesiedleńczego w Konstantynowie Łódzkim zmarłych i pomordowanych w latach 1940-1945.”. Ani słowa o narodowości oprawców (Niemców). Ani słowa o narodowości Ofiar, którymi byli Polacy. Po interwencji środowisk patriotycznych władze IPN łaskawie zgodziły się, aby dopisano słowa „przez hitlerowców”. (Zdjęcie po prawej stronie.) Jest to typowy przykład szalbierstwa, umniejszania zbrodni niemieckich na Polakach podobny do opisanego przy omawianiu Załącznika nr 6. Nosi on bowiem także znamiona knucia kolejnej antypolskiej prowokacji, gdyż pozwala znowu na dowolne identyfikowanie narodowości zarówno oprawców jak i ich Ofiar. Taką dziś mamy wolną Polskę!

Z poważaniem

…………………………..

Załączniki; 7 x A4. (Ksero zdjęć.)

Kopie wraz z załącznikami otrzymują:

Instytut Pamięci Narodowej, Urząd d/s Kombatantów, Episkopat Polski oraz

Redakcje: Naszego Dziennika, Naszej Polski, Gazety Warszawskiej, Telewizji TRWAM, Radia Maryja i inni.

Pierwsza strona - Piecz¦ůtki

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.