Najnowsze

Opublikowano Listopad 22, 2016 Przez NS W Polska

O wyznaczaniu wzorców narodowych

System paradygmatów funkcjonujących w każdym społeczeństwie, bardziej niż cokolwiek innego determinuje jego członków w obliczu pojawiających wyzwań. W przypadku Polski, prawie od zarania, był on niefortunny, co zapewne jest jedną z głównych przyczyn stopniowego Jej degradacji.

a

Jednym z głównych patronów Polski, a zarazem wzorców do naśladowania,  jest święty Stanisław ze Szczepanowa[i], biskup krakowski, którego konflikt z królem Bolesławem[ii] spowodował  „męczeństwo” pierwszego oraz bunt możnych przeciw królowi i w konsekwencji Jego banicję.

„Uświęcenie”  Stanisława, za przeciwstawianie się władzy królewskiej, czyli ewidentne działanie na szkodę Państwa Polskiego, dało zielone światło do podobnych poczynań w przyszłości.  Najpierw hierarchia kościelna, uznała się za państwo w państwie, stawiając interesy Watykanu ponad polskie,  potem w jej ślady poszło możnowładztwo, a w końcu wszyscy obywatele, doprowadzając tym samym do upadku i rozbiorów.  W tym momencie warto zwrócić uwagę na współczesną analogię, polegającą na pospiesznym „wyniesieniu na ołtarze”  papieża Jana Pawła II, którego działalność polityczna spowodowała ogromne szkody dla Polski i innych post-komunistycznych państw Europy środkowej.

Po rozbiorach,  polska zbiorowa świadomość pogrążyła się w romantyzmie i wynikającej z niego obłędnej koncepcji „Polski jako Chrystusa Narodów”.  Nic więc dziwnego, że im więcej nieszczęść ściągnął na Polskę dany „przywódca”, tym większą estymą cieszył się wśród społeczeństwa.  Patologia ta była i do dziś jest skwapliwie podtrzymywana przez wewnętrznych i zewnętrznych wrogów.

Biorąc pierwszy z brzegu przykład z najnowszej historii;  generał Tadeusz Bór-Komorowski [iii], w każdym normalnym państwie, odpowiadając za katastrofę zwaną w polskiej historii jako „Powstanie Warszawskie”, byłby postawiony przed sądem wojennym, zdegradowanym do stopnia szeregowca i powieszonym ( w przypadku udowodnienia mu zdrady), lub rozstrzelanym ( w przypadku udowodnienia mu zaledwie skrajnej niekompetencji).  W Polsce doczekał się jedynie wdzięcznej pamięci, oraz niezliczonych nazw ulic jego imienia.

W miarę stopniowej degradacji honoru Polaka, zaczęła rozrastać się niezwykle niebezpieczna psychoza kompleksu niższości w stosunku do zachodnich sąsiadów, pokrywana i równoważona manią wielkości.   Polak upatrywał ostatecznego dowodu wspaniałości na pysznym i bogatym Zachodzie.  Żaden wzorzec narodowy nie był wystarczająco dobry, jeśli nie został „zweryfikowany” zachodnią karierą.

Stąd też wynika niewiedza przeciętnych obywateli dotycząca polskiej nauki i kultury.   Wybitni naukowcy, tacy jak Ignacy Łukasiewicz [iv], konstruktor pierwszej na świecie rafinerii, czy cała plejada genialnych polskich matematyków, cieszących się poważaniem i renomą nawet wśród butnych Anglosasów, nie znajduje godnego miejsca w polskiej świadomości.  Za to Maria Curie [v] , niewątpliwe największa francuska uczona wszech czasów, cieszy się uwielbieniem polskiej gawiedzi.  Jej imieniem zwane są niezliczone place, ulice i instytucje na terenie całego kraju, wbijając w ten sposób w podświadomość każdego przeciętnego Polaka, że szczytem kariery może być jedynie emigracja i służenie obcym.   Ten kult jest tym bardziej groteskowym, że w świecie madame Curie jest znana jako Francuzka  i uznawana za francuską uczoną, a jeśli ktoś wspomina o jej polskich korzeniach , to tylko w kontekście jej zapędów na francuskie rozporki.  Czego, jak czego, ale takiego modelu do naśladowania „polskie panie” nie potrzebują, same stanowić mogą w tym wzorzec najwyższej światowej klasy.

W obszarze literatury, można przytoczyć przykład Josepha Conrada [vi], polskiego renegata, który świadomie wybrał język angielski, najprymitywniejszy ze wszystkich znaczących języków europejskich, jako swe literackie narzędzie, pomimo władania rodzimym najbardziej wyrafinowanym językiem polskim.    Wydawałoby się, że takie postępowanie, wskazujące na nicość charakteru, powinno zniechęcić Polaków do jego twórczości.  Nic bardziej mylnego.  Cieszy się on znacznie większą popularnością, niż jego „polskojęzyczny” ojciec poeta Apollo Korzeniowski [vii].

Wieki niestrudzonej pracy przez wszelkiej maści wrogów nad narodowymi wzorcami, doprowadził do tego, że fakt odszczepienia się od polskości, w zbiorowej polskiej świadomości i podświadomości „nobilituje”  daną osobę, miast jak w każdym normalnym narodzie odstręczać od takowego „wzorca”.

Ta polska patologia ma dziś swój niezwykle materialny wyraz w „miękkiej anihilacji Polaków”, dokonywanej za pomocą masowej emigracji.

Od samego zarania III RP, jej „władcy” robili wszystko co w ich mocy by pozbawić obywateli perspektyw rozwoju na terenie kraju.  Udało się im to nadzwyczaj.  Niemniej jednak sytuacja w Polsce nie jest tak katastrofalna, by wymagała niekończącej się emigracji en masse praktycznie całego młodego pokolenia.  Przykład  emigrujących do III RP milionów Ukraińców,  wskazuje na to dobitnie.  Gdyby Polacy,  miast wyjeżdżać z kraju, starali się za wszelką cenę wkomponować w otaczającą ich realność, to z czasem udawałoby się im zdobywać coraz to nowe „przyczółki” materialne i duchowe, w rezultacie stopniowo „odwojowując” Polskę z rąk zakamuflowanego okupanta.  Niestety, wpojone im wzorce postępowania uniemożliwiają takie zachowanie,  ze wszystkimi tego tragicznymi konsekwencjami.

 Ignacy Nowopolski


[i] https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa

[ii] https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_II_Szczodry

[iii] https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Komorowski

[iv] https://en.wikipedia.org/wiki/Ignacy_%C5%81ukasiewicz

[v] https://en.wikipedia.org/wiki/Marie_Curie

[vi] https://en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Conrad

[vii]  https://en.wikipedia.org/wiki/Apollo_Korzeniowski

Za: http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/736656,o-wyznaczaniu-wzorcow-narodowych

Data publikacji: 20.11.2016

Tags :

Komentowanie zamknięte.