Najnowsze

Opublikowano Marzec 5, 2016 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze, Felietony

O gustach

O gustach się nie dyskutuje. Ale rzecz nie w tym, kto ma jaki gust, i jaka muzyka mu się podoba. Tylko w tym, jaki jest poziom świadomości o tym, kto jest promotorem tego gustu, a zwłaszcza – dlaczego. Dlaczego za swój gust uznajesz coś, co zostało wtłoczone ci do mózgu, a ty nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, a gotów jesteś bronić narzuconego sobie mechanizmu kontroli umysłowej, jak własnej niepodległości.

Jeśli wziąć pod uwagę mechanizmy działania show biznesu, to nie trzeba geniusza, żeby stwierdzić fakty oczywiste, widoczne gołym okiem. To ludzie finansujący tę branżę promują gusty, to oni je tworzą, to oni je utrwalają i oni na tych gustach korzystają. Te same mechanizmy, jakie wypromują jeden gust, jednocześnie zepchną w otchłań inne. I nie jest to teoria spiskowa ani arkana fizyki jądrowej. To są zwyczajne fakty.

10 września 2012 r., legendarny amerykański band, Red Hot Chilli Peppers przybył do izrahella na zaplanowany koncert w Tel Aviv. Gdy członkowie zespołu wylądowali w Ziemi Świętej, od razu ruszyli w kierunku Ściany Płaczu w Jerozolimie. Złożyli też wizytę w Yad Vashem, the Museum of Jewish Tolerance oraz w ośrodku Chabad.

Red Hot Chilli Peppers w Jerozolimie przy ścianie płaczu

Red Hot Chilli Peppers w Jerozolimie przy ścianie płaczu

Trzeba zdobyć się na refleksję i zrozumieć rzecz oczywistą, że ‘show-business’ tak samo jak bankowość, media oraz wiele innych „biznesów” jest kontrolowany przez interesy plemienne.

Chad-Smith-in-Jerusalem-300x194

Red Hot Chilli Peppers w ośrodku Chabad w Jerozolimie

W nawiązaniu do tekstu:

Elementy demoniczne w muzyce rockowej

jaki wyjaśnił wiele ciekawych aspektów promocji satanizmu w opakowaniu muzyki, trzeba dopisać jeszcze część, którą pominął autor poprzedniego tekstu.

Główna część polemiki z treścią tamtego postu skupiła się na obronie własnych gustów, z jakimi ja w swoim wystąpieniu dyskutować nie mam zamiaru, bo uznaje, że każdy ma prawo mieć własny gust. Ale takie samo prawo dotyczy możliwości zdobycia rzetelnych i prawdziwych informacji na temat tego, jak ten gust został stworzony i kto był twórcą gustu, w tym wypadku nasycenia satanizmem muzyki rockowej.

Z uwagi na podane przykłady w tamtym poście, odwołam się również do tych samych przykładów. Metalowy band Metallica ma balladę „Nothing else matters”, z jakiej jest najbardziej obecnie znany wśród przeciętnej publiki, nie słuchającej ortodoksyjnie muzyki metalowej. Ok, piosenka satanistyczna nie jest. Ale Black Sabbath, który bez wątpienia miał w swych tekstach satanistyczne przesłania, po kilka na raz, ma również balladę „Fluff” sprzed bardzo wielu lat. Konia z rzędem temu, kto znajdzie tam satanizm.

Oba przykłady są na nic, bo niczego nie wyjaśniają.

Prawdziwa kariera rocka zaczyna się mniej więcej na początku lat 60-tych. Najbardziej znanym przykładem kariery tej muzyki jest chyba przykład Beatlesów. Od rozpoczęcia kariery Beatlesów jako międzynarodowego projektu promowanego przez telewizję w 1963 roku, „rock” stał się najbardziej wpływowym werbownikiem satanizmu. Rock został stworzony i wciąż do dzisiejszego dnia jest koordynowany przez następców satanisty Crowleya oraz przez organizację satanistyczną w UK O.T.O. we współpracy z Wicca. Nie ma nic spontanicznego lub przypadkowego, gdy idzie o rock.

Zanim jednak rock pojawił się na scenie z satanistycznym przekazem, najpierw ogłoszono narodziny „ery Wodnika”.

Era Wodnika

hair-3„Era Wodnika”, czy też „New Age”, jest nazwą rodzajową przyjętą przez współczesny ruch satanistyczny. Najbardziej nagłośnionymi założycielami ruchu Ery Wodnika są m.in. Fiodor Dostojewski, Friedrich Nietzsche i Aleister Crowley. Większość Aquarianów doszukuje się początków nowoczesnego satanizmu właśnie u Nietzschego i Crowleya.

Nietzsche prorokował, że New Age będzie Erą Wodnika, którą utożsamiał z satanistyczną postacią Dionysosa. Crowley ogłosił się publicznie wielbicielem kultu New Age Nietzschego w swym czasopiśmie wiedeńskim o teozofii, około początku XX wieku, i wskazał go jako swój preferowany wybór nazwy dla szatana.

Pisma Nietzschego, zwłaszcza z ostatniego okresu życia poprzedzającego jego załamanie psychiczne, kierują uwagę na szczególne rodzaje emocji i odnoszą się w sposób dorozumiany do strasznych, nieprzyzwoitych czynów jako do potencjalnego wypełnienia nakazów takich impulsów.

Nietzsche uznaje te impulsy za satanistyczne – dionizyjskie. Wśród zatwardziałych wtajemniczonych New Age, panuje przekonanie o konieczności modelowania tego satanistycznego dogmatu w oparciu o magię kultu Mitry, tak jak robił to Nietzsche.

Instrukcje Nietzschego mają dużo do rzeczy. „Wykonaj kilka naprawdę potwornych aktów bluźnierstwa, i spróbuj skojarzyć te bluźnierstwa z jakimś rodzajem zdegradowanej, przyjemności orgiastycznej”.

Jest to produkt pochodzący z klasycznych, starożytnych bachanaliów frygijskich, jakie były związane z kultem szatana-Dionizosa. „Rockowy rytm” jest skopiowany właśnie z dawnych kultów dionizyjsko-bachicznych. Nawet bez narkotyków i orgii seksualnych, które są charakterystycznymi cechami spraw hard-core rockowych, powtarzany, częsty, trwający godzinami ciągły cykl powtórek „rytmów rocka” produkuje trwały, podobny do działania narkotykowego, wpływ na umysł ofiary.

Zredukowanie praktyk seksualnych do poziomu bestialstwa, jest ważną cechą satanizmu we wszystkich badanych okresach historycznych, od frygijskiego kultu Cybele-Dionysosa aż do czasów współczesnych.

Kontrola Crowleya nad „przemysłem rocka” została udokumentowana przez śledczych, i to nie tylko dziennikarzy (sic!), którzy również zauważyli, że oprócz tekstów satanistycznych, również satanistyczne przekazy wbudowane są w podprogowe wiadomości w nagraniach rockowych.

Współczucie jest wadą królów: należy zdusić poniżonych i słabych; to jest prawo silniejszego. To jest nasze prawo i radość świata” – Aleister Crowley, Equinox.

Satanizm w muzyce nie jest tylko kolejną zwariowaną przelotną modą okultystyczną, zaczyna się tak samo, jak narkomania. Potencjalny rekrut do satanizmu „dostaje się w coś” w stylu zabawnego impulsu, ale kluczem jest „pozwolić sobie wejść” w głąb impulsów wychodzących na zewnątrz, które łączą w całość impulsy seksualne i wściekłość jako jedność, i wyrażają tę formę „przyjemności” w formie aktu, który narusza ważne reguły własnego sumienia.

Takie uzasadnienia satanizmu pisało wielu jego chwalców jak John Ruskin i jego grupa skupiona wokół Oxford University, czy Braterstwo Pre-rafaelitów, jak piewcy Fabian Society, Bertrand Russell i Aleister Crowley – to wszystko sami sataniści. Różnica jest dostrzegalna gołym okiem. Bo gdy ci sataniści tworzyli swoje odezwy, było to raczej zjawisko endemiczne i marginalne na tle kultury, od pewnego momentu zaczęło stawać się epidemią.

Spójrzmy na przykłady. Wypływają Beatlesi i stają się bożyszczem tłumów. Kto stoi za sukcesem? Brian Epstein, żyd, dźwiękowiec Beatlesów, który też był żydem i w niewyjaśnionych okolicznościach „popełnił samobójstwo”, zaś wewnętrznym kontrolerem Gojów w składzie zespołu był kolejny żyd, Ringo Starr.

a

Wielka impreza w Woodstock z 1969 roku, Woodstock Musical Festival. Kto to zorganizował? Tę imprezę zorganizowała czwórka młodych żydów: Joel Rosenman, John Roberts (spadkobierca fortuny farmaceutycznej), Artie Kornfeld i Michael Lang, a tych osobników do kupy zebrał inny żyd, Stanley Goldstein, i sypnął chłopakom z sakiewki międzynarodówki żydowskiej.

Wielka rewolucja punk-rocka?

Ojcem chrzestnym punka jest manager i „mózg” przełomowego uderzenia w „zakłamaną obyczajowość Białych”, zespołu Sex Pistols, brytyjski żyd, Malcolm McLaren. Był także nadzorcą New York Dolls, Adama Anta i Boy George’a. McLaren „został wychowany przez babcię, Mrs. Corre, fantastyczną kobietę z bardzo bogatej rodziny sefardyjskich żydów„. [książka L.Barbera]

Teraz spójrzmy na heavy metal, zwłaszcza okres powstania trash metalu i Metallica.

Chłopaki z Metallica wałęsali się po Stanach, grywali to tu, to tam, czekali na szansę. „W lutym 1983 r. promotor oraz właściciel sklepu Rock ‚n’ Roll Heaven w New Jersey, Jon Zazula zaproponował Metallice zagranie kilku koncertów na Wschodnim Wybrzeżu”. (cytat za żydo-pedią). Kim jest Joe Zazula?

http://www.deathmagnetic.pl/question/zazula/

W „heavy metalowym” świecie muzycznym, żydowski przedsiębiorca Jon Zazula, właściciel Crazed Management-Megaforce Records ma wiele aktywów, jakie obejmują M.O.D., Anthrax, Ministry, Metallica i inne. Natomiast inni żydowscy przedsiębiorcy geszeftu metalowego, Cliff Burstein i Peter Mensch, mają w stajni AC/DC, Def Leppard, Bruce Hornsby, Queensryche, Tesla, Aerosmith, Scorpions i wiele innych. Ich firma Q Prime również posiada trzy stacje radiowe w Kalifornii.

Dave Mustaine z Megadeath zaczynał w Metallica. W ogóle pierwszy rdzeń „nowego metalu”: Metallica, Megadeath, Slayer, Antrax to skład, który przewijał się z jednej ekipy do drugiej.

Mniej więcej na przełomie 1984/85 w Polsce przez radiowy eter zaczyna się przewalać z nieznanych powodów „nowa fala brytyjskiego i amerykańskiego metalu”. Uczestniczy w tej promocji, która wzięła się nagle jakby wyskoczyła z kapelusza cyrkowego magika, cała plejada żydowskich prezenterów radiowych głównie Programu Trzeciego. Wszystkie Manny, Wierniki, Gaszyńskie, itp. nagle stają się fanami różnych odmian heavy metalu. Przypadek?

Wiosną 1985 r. promocję na antenie radia w Polsce ma pierwszy album Metallica Kill’em All, a niedługo później druga płyta. Radiowcy informują o powstawaniu na naszym rodzimym rynku wysypu kapel metalowych.

Metallica odwiedza Polskę w 1987 roku na dwa koncerty, jakie odbyły się w katowickim Spodku (a miała być w Polsce rok wcześniej). Supportem dla Metallica, promującej nowy album i już hit muzyczny „Master of Puppets” jest satanistyczna kapela Kat. Przypadek?

Byłem osobiście na drugim koncercie Metallica i na własne oczy widziałem ten koncert oraz scenografię, jaką wystawił w Spodku Kat. Heksagramy, trzy szóstki i inne badziewia. Główny wykonawca musi wyrazić zgodę na support do swojego występu oraz rodzaj scenografii, to jest klauzula umowy koncertowej. I nie ma możliwości, żeby Metallica nie wiedziała o satanistycznej otoczce swojego koncertu w 1987 roku.

Widziałem ich też w Amsterdamie, na starym stadionie Ajaxu, już w latach 90-tych i wtedy też było to samo, tylko jako wstępniak grały dwie niemieckie kapele metalowe.

James Hetfield mówi: „Założyliśmy Metallicę, aby wbijać we wszystkich metal siłą… My sami nie widzieliśmy w nim nic niestosownego. Nasz menadżer nie widział w nim nic niestosownego”. (żyd Joe Zazula)

Obey your Master

Bądź posłuszny swemu panu, referen z Master of Puppets, dobrze charakteryzuje karierę Metallica. Satanizm w subtelnej formie, innej niż teksty Slayera, jest do odczytania w „The Four Horsemen”,”Seek & Destroy”, „Phantom Lord”, „No Remorse”, „Am I Evil?” z pierwszej płyty.

Druga płyta: Ride the Lightning – „When Hell Freezes Over” (roboczy tytuł „The Call of Khtulu„), czy „Fade to Black„.

Dwa dni po wydaniu tej płyty Metallica poznała swojego nowego menadżera, Cliffa Burnsteina, znów żyda. Nagrywa z nim trzecią płytę: „Master of Puppets” – to hołd dla panów tego świata. Tytułowy, pokłoń się swemu panu, „Welcome Home (Sanitarium)” – ludzkość widziana jako tłum niewolników szpitala psychiatrycznego, „Disposable Heroes” kawałek o młodych żołnierzach, mięsie armatnim żydowskich wojen, „Leper Messiah„, trędowaty Mesjasz – o kim to?

Teraz podobno menadżerem jest kolejny żyd, Rick Rubin, a próbka satanizmu Metallica to choćby „The God That Failed” …to nieba zesłały mi na głowę Apokalipsę.

Bądź posłuszny swemu panu, za całym tym przemysłem gustów muzycznych stoją koszerne postacie i to one promują gusta. Nie istnieje żadna antyżydowska muzyka w show-biznesie, antyjudaistyczna albo nazywająca żydów po imieniu. Za to pełno jest w show-biznesie przesłań anty-chrześcijańskich, czy wręcz anty-ludzkich, promocji różnych zboczeń, idiotyzmu, barbarzyństwa, satanizmu, demonizmu, itp. I jest tak nie przez przypadek.

Wszystko jest dla ludzi, muzyka również. Ale to taki sam casus, jak gry komputerowe czy inne formy wpływania na ludzi. One mają za zadanie w zamierzeniach ich twórców (żydów) wywrzeć na słuchaczach określony skutek i zadanie to rock realizuje skutecznie.

Jasne, że to ty wybierasz i masz prawo wybrać to, co sam zdecydujesz. Ale ta reguła sprawdza się tylko pod warunkiem, że wybór istnieje.

Pluszowy Miś

Tags : , , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.