Najnowsze

Opublikowano Listopad 5, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Nowy Wspaniały Świat: dwunożne bydło, „Pussy Riot” i kultura śmierci

Artykuł tymczasowo podwieszony.

Źródło: http://www.fondsk.ru/news/2012/08/26/oskotinivanie-pussy-riot-i-kultura-smerti.html

Za: http://3rm.info/27804-oskotinivanie-pussy-riot-i-kultura-smerti.html

Data publikacji: 28.08.2012

Tłum. RX

Zbydlęcenie i bydlęcenie to moralny upadek człowieka i przekształcenie go z władcy swojej wolnej woli i „obrazu na podobieństwo Boga” w łatwo manipulowany, za pomocą najprostszych impulsów, wizerunek bydlęcia. Coś na kształt seksualnie nadpobudliwej małpy. Można mówić o złych intencjach tych, którzy pragną ujarzmić chrześcijan grzechem ale patrząc na opętanie estradowych idiotek, zwących się „Pussy Riot” (angielskie wyrażenie slangowe oznaczające „opętane i szalone organy płciowe” lub „szalone macice”) nie można nie wspomnieć mądrych słów o zmuszaniu ludzi do przejścia na granicę oddzielającą człowieka od bydła: „Większość ludzi, z dnia na dzień, kieruje się w życiu nie publikacjami w naukowych czasopismach, nie abstrakcyjnymi zasadami i nawet nie religijnymi nakazami ale normą. Norma, z kolei, opiera się na takich lub innych zasadach i naukach, może się zmieniać, słabnąc, wzmacniać się, itp.

I to jest główny front wojny kulturowej!

Rok po roku, dzień po dniu, obserwujemy jak niszczeje w ludziach zrozumienie normy jako takiej; seksualne zboczenia to zaledwie jeden z mnogich etapów tego działania”

Rosyjscy filozofowie jeszcze na początku XX wieku pisali, że człowiek nie umiejący dostrzec zła jest wobec niego bezbronny ponieważ „osobowość wykuwa się w rozróżnianiu dobra od zła, w wyznaczaniu granic zła. Kiedy te granice zaczynają się zacierać to osobowość zaczyna się rozpadać. Poglądową ilustracją technologii i nagłej uwagi światowych agencji medialnych, latami poszukujących rozgłosu za każdą cenę, jest tandeta i podobieństwo opinii, które postarali się wepchnąć w akcję pijarowską i grymasy amatorów „błękitnego ekranu” obsesyjnie demonstrujących miny, solidarność zachodnich klonów rosyjskojęzycznych „szalonych macic”. Papież Jan Paweł II jeszcze w 1995 roku oficjalnie wprowadził swoją encykliką, w stosunku do współczesnego społeczeństwa zachodniego, pojęcie „cywilizacja śmierci”. Istotę tego zjawiska obrazowo opisał amerykański profesor fizjologii, John William Drepper, w pracy zatytułowanej „Historia intelektualnego rozwoju Europy” gdzie pisze: „…nadchodzi czarny dzień dla społeczeństwa, kiedy uzna ono za jedyną miarę zróżnicowania społecznego bogactwo. I wkrótce ten dzień sprowadził za sobą do Rzymu swoje nieuniknione konsekwencje, rząd oparty na dwóch bliźniaczych zasadach: przekupstwie i terrorze…

Akumulacja władzy i bogactwa wygenerowała całkowite zepsucie. Prawo utraciło wszelkie znaczenie. Powód powinien był dać łapówkę ażeby dotrzeć do sądu. Mechanizm społeczny przekształcił się w rozkładającą się masę zgnilizny. Lud przekształcił się w czerń, arystokracja stała się diabłem, miasto piekłem. Ani jedno przestępstwo o których wspomina się w kronikach ludzkiego zepsucia, nie pozostało niedoskonałym. Morderstwa z zimną krwią, zdrada rodziców, mężów, żon, przyjaciół, trucicielstwo wprowadzone jako element systemu, rozpusta dochodząca do kazirodztwa i nieopisane, niewyobrażalne zbrodnie. Kobiety były tak rozwiązłe, rozpustne, zdeprawowane i niebezpieczne, że niemożliwością było nakłonić mężczyznę do zawarcia małżeństwa a małżeństwo zmieniło się w konkubinat.

Nawet dziewczynki popadały w zagadkowe, niepojęte nieprzyzwoitości”.

Wydane w języku rosyjskim, w zamierzchłym 1866 roku, dzieło amerykańskiego uczonego bardzo dokładnie opisuje „kulturę” narzucaną już nie tylko dzisiejszemu, zachodniemu społeczeństwu, którego duszę, według trafnego wyrażenia Alieksandra Niekliesy, nasiąkniętą dążeniem do indywidualnego komfortu i osobistego bezpieczeństwa, „duchy rynku” zmusiły do gnicia i stopniowego przekształcania się w totalne koryto powszechnej, wszystkożernej konsumpcji i zbydlęcenia. Ta tendencja wydaje się mieć charakter uniwersalny i zakaźny. Nawet w Wietnamie w ubiegłym miesiącu przeszedł pierwszy w historii kraju pochód sodomitów znany jako „gay-parade”, na którym aktywiści sodomii wyrazili poparcie oświadczeniu rządu wietnamskiego o możliwości ustawowej legalizacji „małżeństw jednopłciowych”. Nie tak dawne podobne oświadczenia złożyły władze Wielkiej Brytanii i USA i także podjęły decyzję o ustawowym zakazie używania terminów „mąż i żona” oraz „matka i ojciec” po to „żeby uszanować prawa mniejszości seksualnych”. Z podobnego powodu w tym roku we Francji zakazano terminu „Mademoiselle” a Parlament Europejski w 2009 roku zakazał mówienia „Miss” (panna) i „Mrs” (pani), rzekomo „obrażające godność kobiety”. W Finlandii za to, że lider partii chrześcijańsko-demokratycznej i biskup drugiego co do wielkości miasta kraju (Tampere) wystąpili przeciwko „małżeństwom jednopłciowym” i adopcji dzieci przez sodomitów, szeroko teraz jest nagłaśniane odrzucanie przez Kościół sodomitów, którzy dla Kościoła są ludźmi popełniającymi przestępstwo przeciwko Prawu Bożemu. W Austrii jawnych sodomitów w sutannach wybiera się już do rad parafialnych.

A w USA ich przeciwników skazuje się na więzienie „za oszustwa podatkowe” jak to miało miejsce, na przykład, z Brazylijczykami organizującymi w swojej ojczyźnie masowe akcje protestu przeciwko sodomitom, w których biorą udział miliony ludzi protestujących przeciwko „gay-paradom”.

W tym roku amerykańskim wojskowym oficjalnie zezwolono na stosunki seksualne ze zwierzętami poprzez przyjęcie odpowiednich poprawek w Jednolitym Kodeksie Sądownictwa Wojskowego, artykuł 125, który to wcześniej zabraniał sodomii a teraz włączono punkt o zoofilii. A prezydent Barack Obama nie tylko wypowiedział się za legalizacją „małżeństw jednopłciowych” ale i zapowiedział w specjalnej dyrektywie „walkę o prawa mniejszości seksualnych” za granicą jako „priorytet polityki zagranicznej USA” (!!!).

W stolicy Norwegii w zaprzeszłym roku odbyła się pierwsza dziecięca „gay-parade”. Była ona przeprowadzona w ramach promocji dziecięcej homoseksualności, przedstawianej w formie „badania” na ten temat i opublikowanego w książce o jego wynikach. Dla organizatorów i propagandystów tego przedsięwzięcia pedofilia jest „całkowicie normalnym zjawiskiem”!.

Z podsumowania w książce: „…to jest książka o homoseksualnej miłości wśród dzieci i młodzieży. Ale i dorośli, zwłaszcza rodzice i nauczyciele, także będą czerpać wielką korzyść z tej książki wysyłającej w dobrą podróż rezultaty wieloletnich badań w sferze homoseksualizmu w Norwegii. Ta książka…przedstawiająca sobą wszechogarniający i szeroki opis życia i statusu młodzieży i dorosłych, zakochujących się w ludziach swojej płci, zdoła położyć fundamenty pod bezpieczeństwo, tolerancję i szacunek w stosunkach pomiędzy dziećmi i dorosłymi”.

W Holandii zarejestrowana jest polityczna partia „Miłosierdzie, wolność i różnorodność” (Charity, Freedom, Diversity) walcząca o prawa i swobody dla pedofilów.

Jej członkowie walczą o legalizację zoofilii, dziecięcej pornografii i o obniżenie wieku od którego można „legalnie nawiązywać stosunki seksualne z dziećmi (z 16 lat do 12 lat).

Pomimo tego, że pojawienie się takiej partii wywołało masową falę protestów i spraw sądowych, nawet wśród przyzwyczajonych do wielu zboczeń Europejczyków, Trybunał Haski podjął decyzję, że partia pedofilów jest absolutnie legalna ponieważ „prawo do tworzenia partii politycznych jest jednym z podstawowych praw demokracji…”.

Na tle tych około bydlęcych namiętności informacja o tym, że w Europie i USA kanibalizm (ludożerstwo) jest normą nie tylko w telewizji, jakoś przelatuje niezauważona. Pomimo, że jest promowana nie mniej od pozerskich, zwyrodniałych „Pussy Riot”. Na przykład nie tak dawno prowadzący holenderski tele-show „Proefkonijnen” (Króliki doświadczalne) Dennis Storm i Valerio Zeno, w najlepszym czasie antenowym kanału telewizyjnego BNN, żywili się wzajemnie swoim mięsem. Przed rozpoczęciem programu obaj przeszli drobne operacje. Stormowi wycięto kawałeczek mięsa z pośladków a Zeno’wi z brzucha. Następnie kucharz obsmażył te kawałeczki mięsa na maśle nie doprawiając ich przyprawami ponieważ „istota doświadczenia” polegała na tym żeby „poczuć prawdziwy smak człowieczyny”. W rezultacie na oczach milionów ludzi, przy nakrytym w studio stole ze świecami, Storm i Zeno „zakosztowali wzajemnie smaku swoich mięs”, po czym stwierdzili, że w zjedzonej „człowieczynie” „nie ma niczego specjalnego”.

Medialni kanibale, Storm i Zeno, „kulminacja wartości ogólnoludzkich”

W odróżnieniu od europejskich „dowcipnisiów” amerykańskie korporacje i urzędnicy podchodzą do ludożerstwa rzeczowo i poważnie i na wielką skalę. Na przykład Federalna Komisja USA ds. Papierów Wartościowych i Giełdy już, faktycznie, zezwoliła koncernowi PepsiCo wyprodukowanie nowego napoju gazowanego ze wzmocnionym smakiem na bazie komórek ludzkich embrionów uzyskanych z aborcji.

Temu gigantowi spożywczemu zezwoli się na zawarcie kontraktu z wyspecjalizowaną w bio-technologiach firmą SENOMYX, która wykorzystuje komórki nerek martwych embrionów

(HEK 293- Human Embryonic Kidney) przy opracowywaniu intensyfikatorów smaków dodawanych do produktów spożywczych. Pomimo tego, że nawet niektórzy z akcjonariuszy PepsiCo przerazili się pomysłami Zarządu koncernu i wydali rezolucję mówiącą, że „polityka korporacyjna koncernu w ramach przestrzegania praw człowieka i norm etycznych, uważa za niedopuszczalne wykorzystywanie pozostałości istot ludzkich, tak w prywatnych jak i instytucjonalnych, badaniach”, to zgodnie z decyzją SEC z 28 lutego porozumienie PepsiCo z SENOMYX dla producentów napojów chłodzących jest z definicji „zwykłą operacją biznesową”…

Jak to wszystko, przytoczone powyżej, ma się do małpich pląsów „Pussy Riot” w Świątyni Chrystusa Zbawiciela, tych intensywnie nakręcanych przez „panów dyskursu” „wściekłych macic”? Najbardziej bezpośrednio jest powiązane. Odstępstwo od wolności w Bogu w imię wolnej „wścieklizny samic” i niepohamowana propaganda tego odstępstwa wśród ludzi, którym ludożerstwo i bydlęcość narzucane są jako norma, zburzy fundamentalne wartości 2000-letniej cywilizacji Zachodu. I sama ta cywilizacja, podważana u podstaw, gwałtownie ulega zwyrodnieniu w zmurszałą i zabójczą kulturę śmierci.

Na planecie podnosi głowę nihilistyczny światopogląd, emanujący pociąg do śmierci, zacierający granice pomiędzy dobrem a złem, zaprzeczający powadze świata, samemu prawu człowieka do istnienia. I głównym frontem wojny kulturowej o przeżycie człowieka jako „obrazu na podobieństwo Boga” jest już nawet nie Rosja ale jest dusza każdego, kto zdaje sobie sprawę z tego czym grozi wścieklica i opętanie w Świątyni Chrystusa Zbawiciela.

Nikołaj Maliszewskij

*************************************

Materiał filmowy, który trzeba zobaczyć:

DUCHOWNI SYNAGOGI SZATANA – Demon Boniecki i demon Nergal

Komentowanie zamknięte.