Opublikowano Wrzesień 20, 2017 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Czy Nowy Porządek Świata zmierza do upadku?

Właściwie niewiele wskazuje na to, że Nowy Porządek Świata chciałby się zwinąć, a jego funkcjonariusze i apologeci pragnęliby przejść w stan (niezasłużonego) odpoczynku lub na skutek duchowej przemiany dołączyć do budowniczych, ale nie nowego, tylko wolnego świata. Przykładem może być chociażby informacja, jaką James Corbett przekazał na stronie The International Forecaster na temat tworzonego przez Google rankingu witryn, w którym oceniany byłby poziom zgodności przekazywanych przez nie wieści z informacjami podawanymi jako prawdziwe przez media głównego nurtu. Corbett uważany jest za niezwiązanego z żadną korporacją medialną, niezależnego dziennikarza, analizującego, dekonstruującego i wyjaśniającego propagandę Zachodu. Dziennikarz prowadzi stronę internetową The Corbett Report.

a

A jednak dla Ministerstwa Prawdy jest alternatywa

Mainstreamowe media uważają, że pomysł wprowadzenia takiej klasyfikacji to świetna rzecz i że jedynie ludzie o antynaukowym podejściu mogą krytykować fakt, że Google chce stworzyć ranking prawdy. Jamesowi Corbettowi inicjatywa ta bardziej kojarzy się z orwellowskim Ministerstwem Prawdy z książki Rok 1984. Rolę ministerstwa odgrywa tu popularna wyszukiwarka, która ustali, co jest „prawdą” w kontrowersyjnych tematach i ukierunkuje poszukiwania użytkownika internetu, dzięki czemu trafi on na odpowiednie, bo „prawdomówne” strony.

Jest jednak dobra wiadomość: nawet jeśli Google wdroży system ocen „prawdziwości” informacji podawanych przez strony, to akcja tej wyszukiwarki nie odniesie sukcesu. Internet jest jednym z ostatnich, najlepszych bastionów wolnego rynku w działaniu, jaki nam pozostał w świecie regulacji, kontroli, manipulacji dokonywanych przez władze. Popularność Google nie wypływa stąd, że władze zmusiły nas do używania tej przeglądarki. Google odniosło olbrzymi sukces, bo było „milion razy bardziej użyteczne” niż AskJeeves lub Yahoo! Bo ludzie dzięki Google mogli znaleźć takie informacje, jakie sami uważali za prawdziwe i wartościowe. I na tym polega siła Google. Jeśli z niej zrezygnuje na rzecz ideologii poprawności politycznej i dyscyplinowania ludzkich zainteresowań, skończy jak wyautowana przezeń konkurencja.

– W chwili, w której Google przestanie spełniać swą użyteczną funkcję, wyrażającą się w skutecznej pomocy ludziom poszukującym potrzebnych im informacji, użytkownicy zaczną szukać alternatywy. I takie alternatywy istnieją – pisze James Corbett. Dziennikarz wymienia nazwy przeglądarek, które mogłyby z powodzeniem zastąpić Google, zwłaszcza w sytuacji gdyby jego właściciele zostali opętani przez cwaniaczków z NWO.

Ixquick.com jest wyszukiwarką chroniącą prywatność użytkownika, współpracującą z innymi tego typu witrynami, dzięki czemu poszukujący informacji ma możliwość zapoznania się z nieograniczoną liczbą stron internetowych. Inną, coraz bardziej popularną alternatywą dla Google jest DuckDuckGo, również zapewniająca ochronę prywatności oraz umożliwiająca dotarcie do potrzebnych, choć „politycznie niepoprawnych” wiadomości. Z kolei SigTruth reklamuje się jako wyszukiwarka mediów alternatywnych stworzona dla ludzi myślących niezależnie. Wykorzystuje ona możliwości Google, ale po to, aby wyszukiwać strony alternatywne, poświęcone różnym niepoprawnym tematom. Nawet sama informacja o tym, że Google może w pewnym momencie zastosować badanie „prawdomówności” danej strony, uzależniając przekierowanie do niej użytkownika od otrzymania przez tę stronę pozytywnej oceny, skłoniła posiadaczy alternatywnych portali do tworzenia własnych wyszukiwarek. Tak działa wolny rynek idei, stąd jeśli Google pokuszą się o przeprowadzenie „sanacji” w sieci, wówczas osoby nią niezainteresowane zagłosują za pomocą palców rąk.

Strach tych, którzy straszą

Jednak najbardziej ciekawe informacje, świadczące o tym, że „żelazna kurtyna”, którą starzy macherzy chcieli odgrodzić ludzi od rzeczywistości i prawdy, zaczyna rdzewieć i się rozsypywać, pochodzą on nich samych.

W 2008 r. jeden z pierwszych globalistów – Zbigniew Brzeziński zaczął lamentować, że po raz pierwszy w historii cała ludzkość jest politycznie aktywna, politycznie świadoma i politycznie interaktywna. W swych wystąpieniach i artykułach podkreślał, że nie można już dominować nad ludźmi i kształtować ich poglądy w taki sposób, jak robiono to do tej pory. Trzy lata później Hilarzyca Clintonowa przyznała, że rząd Stanów Zjednoczonych przegrał walkę z alternatywnymi stronami o to, kto dominować będzie w sferze przekazu medialnego. W 2013 r. PopularScience.com wyłączył możliwość zamieszczania komentarzy na stronie artykułów, ubolewając: – Dziesięciolecia wojen na ekspertyzy zniszczyły popularny konsensus w wielu opiniach naukowo zatwierdzonych jako prawdziwe, takich jak katastrofalna zmiana klimatu spowodowana działalnością człowieka.

Przeprowadzane sondaże na temat popularności mediów uparcie potwierdzają tragiczny dla mainstreamu fakt, że takie dinozaury kształtowania opinii społecznej jak prasa drukowana, radio, telewizja zaczynają gwałtownie wymierać, natomiast niekwestionowanym liderem w przekazywaniu informacji staje się internet. – Alternatywne media sprawiły, że ludzie poczuli wreszcie zapach prawdziwych informacji, przypomnieli sobie smak rzeczywistości, stąd coraz więcej z nich staje się świadomych, jak zakłamana jest propaganda establishmentu. A to z kolei powoduje, że indoktrynacja, zwana bezczelnie niekwestionowaną przez nikogo prawdą, staje się coraz mniej użytecznym narzędziem w rękach rządzących. Internetowa rewolucja jest niczym pasta do zębów, która wydostała się poza tubkę i umieszczenie jej tam z powrotem jest zadaniem nierokującym powodzenia. – I to jest kolejna dobra wiadomość – pisze James Corbett.

Człowiek stworzony jest do wolności. NWO stoi bezradne przed tym faktem

Bernie Suarez, podobnie jak James Corbett, należy do powiększającej się grupy dziennikarzy i autorów, dla których wiedza pochodząca od mediów głównego nurtu to zwykła propaganda, zakłamująca obraz świata i zmuszająca odbiorcę za pomocą „magii słów i obrazów” do zachowań zgodnych z wolą rządzących Ameryką (i nie tylko Ameryką) sitw o globalnych ambicjach. Na stronie Activist Post Suarez zamieścił artykuł zatytułowany Czy Nowy Porządek Świata umiera? Dziesięć aktualnych wydarzeń daje nadzieję. Podzielił się w nim z czytelnikami faktami, które mogłyby świadczyć o tym, że NWO słabnie, przechodzi do defensywy, a może nawet odchodzi w niebyt?

– Być może jestem zbytnim optymistą [sądząc, że NWO umiera – przyp. R.K.], a może moja intuicja podpowiada mi prawdę. Jedno wiem na pewno: ludzie są stworzeni do wolności. Bardzo źle znoszą życie w świecie ograniczeń, jakie narzucają im rządy, chcąc przemienić wolnych obywateli w niewolników, których jedynym „przywilejem” jest żywić nadzieję na przyjście lepszego pana. Są tacy, którym takie życie odpowiada, ale natura i reszta ludzkości ma na te sprawy zupełnie inny pogląd. Natura ludzka domaga się życia poza systemem kontroli. Oczywiście, istnieje pewien procent ludzi, którzy rzeczywiście chcą być pod kontrolą rządu – życie w wolności ich przeraża. „Bezpański” świat ich przeraża, tak jak trwogą ogarnia ich myśl, że mogliby żyć, troszcząc się sami o siebie. – Ale odsuńmy na bok tych ludzi, którzy uważają, że żyć można jedynie wtedy, gdy jest się częścią systemu. Skupmy się na reszcie ludzkości, która myśli tak jak my. Uświadommy sobie, jak niezwykły, utalentowany i błogosławiony jest rodzaj ludzki. I jak naturalnym stanem jest wolność.

Dowodem na to jest fakt, że mimo prania mózgów przez lewacką propagandę, trwającego od pół wieku i realizowanego za pomocą „przemysłu rozrywkowego” (piosenka, film, audycja, talk show), prasy, telewizji, reklamy, wypowiedzi ekspertów i autorytetów, szkolnictwa, mimo tego zalewu ludzkich umysłów politycznie poprawnym bełtem coraz więcej obywateli zaczyna dostrzegać zło panujące w systemie, jego nienaturalność, kłamstwo przekazu dominującego w mediach. Coraz więcej Amerykanów uświadamia sobie, że żyje w matriksie i że jest to niedobry, nieludzki świat. Mimo że o „dobru ludzkości” mówi się w nim niemal na każdym rogu ulicy.

– Zjawisko to – wyzwalania się ludzi z okowów nieświadomości – jest szczególnie dobrze widoczne dla tych, którzy wyszli już z mentalnego niewolnictwa, narzuconego nam przez przekaz mainstreamu. Coraz częściej odnajdujemy dowody na to, że plan globalistów, stworzenie nowego porządku świata może się nie powieść – pisze Bernie Suarez, dodając: – Ludzie naprawdę zaczynają zdawać sobie sprawę, że korzeniem naszych problemów są bogate elity i współpracująca z nimi władza. Zaczynają uświadamiać sobie poziom deprawacji rządzących oraz to, że chcą oni uczynić z nas niewolników.

Dowody Berniego Suareza na to, że globalizm jest śmiertelny

Pierwszym dowodem, wymienionym przez Suareza, jest aresztowanie sześciu policjantów z Baltimore, podejrzanych o spowodowanie śmierci Freddiego Graya, 25-letniego Murzyna z Baltimore. Policjanci interweniowali, gdyż chłopak posiadał nóż sprężynowy, co było niezgodne z panującym w mieście prawem. Podczas przewożenia go policyjnym vanem na komendę Gray zapadł w śpiączkę i trafił na oddział intensywnej terapii, gdzie po kilku dniach zmarł. Lekarze stwierdzili, że stan pacjenta, który w konsekwencji doprowadził do jego śmierci, był spowodowany urazami kręgosłupa.

Niedługo po tym wydarzeniu, pod naciskiem opinii publicznej, zwłaszcza społeczności murzyńskiej, zaniepokojonej wzrostem brutalności interweniujących policjantów, władze stanowe zmuszone były zawiesić, a następnie aresztować szóstkę funkcjonariuszy, z których trzech, w tym kobieta, byli nie-biali. Marilyn J. Mosby, również nie-biała prokurator miasta Baltimore, wystąpiła z aktem oskarżenia przeciw szóstce policjantów zaraz po tym jak otrzymała raport medyków, stwierdzający, że śmierć Graya była wynikiem przestępstwa. – Widzimy, że wielu policjantów zaczyna być postrzeganych przez Amerykanów jak zwykli kryminaliści. Wreszcie wzięliśmy się na odwagę, aby o tym mówić i stawić czoła groźnemu zjawisku, jakim jest łamanie prawa przez jego nominalnych stróżów.

Inna sprawa, że trudno tak do końca uwierzyć w to, że Ameryka dopiero teraz dostrzega w policjantach złoczyńców, wszak co najmniej od „Serpico” – filmu z 1973 r. – amerykański widz faszerowany jest obrazami skorumpowanych, zdeprawowanych gliniarzy oraz samotnego bohatera, który usiłuje wydać walkę korupcji w policji. Zaburzony stróż prawa to tak stary, że aż wyliniały, stereotyp, którym posługują się lewacy od dawna. No, ale z drugiej strony Suarez chyba wie, co mówi. A mówi jeszcze i to, że powoli krytyczne spojrzenie na działania policji staje się normą. Więc choć jeszcze długa droga przed nami, idziemy w dobrym kierunku.

Drugim dowodem na słabnięcie sił NWO według publicysty jest przyjęcie przez stan Montana prawa, które uniemożliwia przeprowadzenie militaryzacji stanowych sił policyjnych. Steve Bullock, gubernator Montany z ramienia Partii Demokratycznej, podpisał ustawę chroniącą policję stanową przed groźbą uczynienia z niej zbrojnego ramienia rządu federalnego. Prawo stanowe chroni obecnie niezależność organów ścigania Montany od władz federalnych. Przyjęte prawo jest skutkiem budzenia się w obywatelach świadomości, że państwo policyjne jest ważną częścią planów NWO. Ustawa podpisana przez gubernatora Bullocka nigdy nie zostałaby przyjęta, gdyby mieszkańcy stanu Montana nie uświadomili sobie, jakie niebezpieczeństwo dla ich wolności tkwi w ciągłym rozszerzaniu uprawnień policji – stanowej i federalnej.

Jade Helm to odbywające się latem ćwiczenia sił specjalnych amerykańskiej armii. Przez osiem tygodni w godzinach nocnych na terenie wybranych stanów USA mają miejsce nocne ćwiczenia amerykańskich zielonych beretów, sił specjalnych marynarki wojennej USA oraz sił specjalnych wojsk powietrznych. Wielu Amerykanów uważa, że operacje te są przygotowaniem wojska do działań w warunkach stanu wojennego. Powoduje to narastanie protestów, zwłaszcza obywateli tych stanów, które według planów Pentagonu mają być miejscem kolejnych ćwiczeń. Na skutek społecznego niezadowolenia wojsko odwołało Jade Helm w niektórych częściach stanów, które wyznaczone były jako miejsce poligonowych operacji, i to jest „trzecia dobra wiadomość”, świadcząca o tym, że na planistów Nowego Porządku Świata można skutecznie naciskać – wywodzi Suarez.

Rosnąca niechęć do Patriot Act, dogmatu globalnego ocieplenia oraz Monsanto

Patriot Act to przyjęta tuż po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 r. ustawa, dająca Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) podstawę do prowadzenia ujawnionego przez byłego współpracownika wywiadu Edwarda Snowdena programu zbierania na masową skalę tzw. metadanych o telefonicznych rozmowach Amerykanów. Wprawdzie wtedy, gdy Suarez pisał swój tekst, nieznane były dalsze losy Patriot Act, ale dziś już wiemy, że od czerwca 2015 r. ten kontrowersyjny program przestał działać. To kolejny dowód na to, że zakrojone na szeroką skalę protesty obywateli mogą odnieść skutek w postaci decyzji niezgodnych z aspiracjami tych, którzy pragną przekształcić USA, a następnie inne kraje, w państwo policyjne.

Doskonałym przykładem na to, że ciosanie kołków na głowie obywateli bądź, jak kto woli, wbijanie w nie coraz to nowych rojeń macherów z NWO może być nieskuteczne, jest fakt, że coraz więcej młodych Amerykanów podchodzi sceptycznie do dogmatu globalnego ocieplenia oraz poglądu o decydującym wpływie działalności gospodarczej człowieka na zmiany klimatu. – To pokazuje, że młode pokolenie nie daje się ogłupić przez nową religię globalistycznych elit, która została wymyślona pod koniec lat 50. XX w., a jej zasady zaczęły być propagowane dziesięć lat później przez Klub Rzymski – czytamy na stronie Activist Post.

– Mimo, że propaganda dotycząca zmian klimatu idzie pełną parą, ludzie najwyraźniej przedkładają nad nią zdrowy rozsądek, myślenie krytyczne i racjonalne. Obłędna propaganda nie przynosi zamierzonych skutków. Ludzie coraz wyraźniej widzą, że niebezpieczeństwo dla klimatu nie pochodzi od globalnego ocieplenia, ale uprawianej przez NWO geoinżynierii, której najbardziej znanym przejawem są smugi chemiczne – widziane na błękitnym niebie esy-floresy i inne zygzaki, pozostawiane przez samoloty, rozpylające w ziemskiej atmosferze tony chemikaliów.

Kolejne dobre wieści pochodzą od Chipotle Mexican Grill (CMG). Jest to amerykańska sieć restauracji z meksykańskim jedzeniem. Jej filie działają w wielu krajach, w tym w Polsce. Jest to pierwsza sieć fast foodów, która nie stosuje żywności genetycznie modyfikowanej (GMO). Wiele innych restauracji tego typu również zamierza przyłączyć się do akcji CMG. Będzie to potężny cios wymierzony w interesy Monsanto, koncernu spożywczo-chemicznego, przodującego w produkcji genetycznie modyfikowanej żywności. Do społeczeństw świata zaczynają docierać wyniki badań zespołu prof. Seraliniego, potwierdzające, że spożywanie GMO zwiększa ryzyko zachorowań na raka, szczególnie u dzieci oraz osób starszych i schorowanych. W Argentynie 30 tys. lekarzy domaga się wprowadzenia zakazu stosowania przez Monsanto glifosatu, substancji czynnej herbicydu służącego do zwalczania chwastów. Jego nazwa handlowa to Roundup i jest on stosowany również w Polsce.

I jeszcze trzy przejawy powolnej agonii Hydry…

Ósmym dowodem na to, że NWO zaczyna się powoli pruć, jest wzrost opozycji wobec Partnerstwa Transpacyficznego (TPP), czyli wielostronnej umowy regulującej zasady handlu, zawartej w 2015 r. przez dwanaście krajów w całym regionie Azji i Pacyfiku (Australia, Brunei Darussalam, Kanada, Chile, Japonia, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur, Stany Zjednoczone i Wietnam). 26 marca 2015 r. Wikileaks ujawnił rozdział umowy, który przewiduje, że ponadnarodowe korporacje będą miały prawo do pozywania rządów przed trybunał organizowany przez Bank Światowy lub ONZ w celu odzyskania utraconych korzyści, jeśli przyczyną utraty byłoby działanie prawa stanowionego przez poszczególne kraje. Postawi to państwa słabe gospodarczo w sytuacji ubezwłasnowolnienia ekonomicznego, ponieważ ustawodawstwo lokalne, promujące gospodarkę (lokalną) będzie przeciwne zasadom TPP, co wywoła sankcje ekonomiczne. Opozycja wobec TPP to opozycja wobec NWO – podkreśla Suarez.

Niespodzianką, ale miłą i również świadczącą o tym, że coraz więcej osób widzi, iż źle się dzieje, zwłaszcza w krajach, w których rządzą dworacy elit chcących stworzyć rząd światowy, była wypowiedź Malika Obamy, brata prezydenta, który na rok przed wyborami prezydenckimi w 2016 r. nazwał go bezwzględnym, zimnym, wyrachowanym kłamcą. Natomiast, jak możemy przeczytać na stronie Allen B. West, w tekście pióra Ashley Edwardson, reżyser Joel Gilbert nakręcił film dokumentalny „Dreams from My Real Father”, w którym sugeruje, że prawdziwym ojcem Baracka Obamy był dziennikarz o poglądach komunistycznych, Frank Marshall Davis, który oficjalnie uchodził za jego „mentora”.

Dziesiątym dowodem na to, że ludzie zaczynają dostrzegać, iż media głównego nurtu, takie jak CNN, to nie źródło informacji, ale ściek propagandy NWO, jest stosunek do przekazywanej wiedzy na temat Państwa Islamskiego. – Amerykanie przestają się przejmować informacjami na temat ISIS. Okazują się być odporni na strach, jaki próbuje w nich zasiać agenda NWO. A bez uczucia strachu plany budowy NWO są w poważnym niebezpieczeństwie.

Dlaczego NWO odchodzi?

Według Suareza przede wszystkim dlatego, że ludzie mają po prostu dość zmuszania ich do życia niezgodnego z naturalnym porządkiem rzeczy i że nie sposób jest okłamywać wszystkich przez cały czas. Wielkim sprzymierzeńcem wolnej myśli i rzetelnej informacji jest internet. Moc sieci sprawia, że antymedia mają coraz większą rzeszę odbiorców, którzy dzięki nim dowiadują się, do czego zmierza rząd i sprzymierzone z nim sitwy. Jednak zmiana spojrzenia na to, co się wokół nas dzieje, sama w sobie nie zahamuje prób narzucenia nam systemu totalnej kontroli. – Nic nie powstrzyma tego procesu, który musi umrze

ć śmiercią naturalną. I właśnie o pierwszych symptomach tego naturalnego zejścia pisał Bernie Suarez w swym artykule.

http://humansarefree.com/2015/05/elites-panic-as-information-control.html

http://www.activistpost.com/2015/05/is-new-world-order-dying-10-recent.html

Dr Robert Kościelny

Źródło: https://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/4922-czy-nowy-porzadek-swiata-zmierza-do-upadku-kilka-dobrych-wiesci

Komentowanie zamknięte.