Najnowsze

Opublikowano Październik 24, 2013 Przez stophasbara W Felietony

Nowa koncepcja rozwoju Bundeswehry

5265aab7!h.300,id.9596,m.fill,w.540Koncepcja opisana w dwóch poniższych artykułach jest wcale nie nowa. To powtórka z historii. Zanim Hitler doszedł do władzy, żeby zafundować synagodze szatana upragnioną przez nich wojnę światową, Reichswehra pod znakami masońskimi ćwiczyła na poligonach w Rosji ze względu na ograniczenia Traktatu Wersalskiego. Potem działania ofensywne i blitzkrieg ćwiczyła podczas wojny w Hiszpanii. Teraz historia się powtarza.

Do czego armii niemieckiej potrzebny jest Afganistan

Wojna prowadzona na tym wrogim teatrze wojennym dostarczyła Niemcom czegoś, czego nie można dostać w ludziach, maszynach, sprzęcie lub materiałach wybuchowych.

Armia niemiecka potrzebowała doświadczenia. Przed Afganistanem, ta armia nie walczyła w czymś, co przypominałoby prawdziwą wojnę od zakończenia II WŚ.

Artykuł, jaki ukazał się w Spiegel Online dowodzi, że udział Niemiec w wojnie w Afganistanie był istotnym punktem zwrotnym w rozwoju tej armii.

„Zmieniająca się rola Bundeswehry w konflikcie pomogła radykalnie zmienić ją w formację bardziej doświadczoną i zdolną do działań operacyjnych”, pisze Christopher Alessi 15 października. Powołując się na ekspertów wojska i cywilnych ośrodków analitycznych, Alessi kontynuuje:

„Afganistan był najważniejszym doświadczeniem dla niemieckich sił zbrojnych. Po raz pierwszy od zakończenia II Wojny Światowej, armia Niemiec brała udział w prawdziwej akcji bojowej”, mówi emerytowany gen. Harald Kujat, były szef sztabu Bundeswehry w latach 2000-2002 i były przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO 2002 – 2005. Kujat mówi, że doświadczenie z Afganistanu stworzyło nowe pokolenie młodych oficerów z doświadczeniem bojowym, przyczyniając się do tego, że Bundeswehra jest „bardziej pewna siebie”. Doświadczenie zdobyte przez wielu żołnierzy stworzyło z tej formacji bardziej wykształconą armię, potrafiącą lepiej rozważyć argumenty za i przeciw wojnie, co jest niezmiernie istotne dla przyszłych misji”, wyjaśnia Kujat…

Rozwój Bundeswehry w Afganistanie w „ogniu prawdziwej walki” miał znaczący wpływ na ostatnie reformy przeprowadzone przez ministra obrony, mówi Christian Mölling, międzynarodowy ekspert przy niemieckim Instytucie Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa (SWP). Ministerstwo działa w celu usprawnienia Bundeswehry i uczynienia z niej „sił bardziej mobilnych”. Ale dyskurs polityczny nie dogonił postępów wojskowych, przekonuje Mölling. „Nie było zgody politycznej na kompleksową politykę wielostronnej obrony”.

W latach 2007-08, niemiecka armia była opisywana na łamach prasy z powodu otyłości i pijaństwa. Te nagłówki zniknęły. Doświadczenie bitewne doprowadziło do lepszych praktyk w wojsku, lepszej komunikacji między armią a politykami, i prawdopodobnie lepszego wizerunku w prasie.

Alessi zauważa, że opinia publiczna jest przeciwna tej wojnie, głównie ze względu na niejednoznaczne wyniki. Ale to głównie wynik wadliwego amerykańskiego przywództwa, a nie wina niemieckiego wojska. Kontynuuje:

Podczas gdy ogólny sukces Międzynarodowych Sił Wspierania Bezpieczeństwa (ISAF) jest gorąco kontestowany przez opinię publiczną, Kujat twierdzi, że wojskowy aspekt misji NATO wypadł „dość dobrze”, w tym również niemiecki wkład do tej misji. „Politycznej części misji nie udało się wypełnić”, mówi nawiązując do kwestii zarządzania, słabego społeczeństwa obywatelskiego w Afganistanie, oraz braku sił afgańskich do przejęcia pełnej kontroli nad sytuacją bezpieczeństwa.

Artykuł Alessiego robi ważną uwagę: wojna w Afganistanie sprawiła, że armia niemiecka stała się czymś więcej, niż „normalną” armią – jaką ma każdy inny naród europejski.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy, wielu komentatorów stwierdziło, że Niemcy stają się „normalnym” państwem. Nic już nie krępuje ich z powodu własnej historii wojennej. Mniej obawiają się użyć swej armii do działań we własnym interesie, niż to było 20 lat temu.

Ten proces nie jest skończony – Niemcy wyborcy wciąż niechętnie patrzą na kwestię, aby ich państwo objęło przywództwo lub poszło na wojnę. Ale jest wyraźna zmiana w tym kierunku.

Większość ma to za nic wielkiego, a nawet dobrą rzecz. II Wojna Światowa była 70 lat temu. Niemcy odbyły pokutę – nie ma więc powodu do tego, aby nie być „normalnym” państwem, takie dominuje myślenie.

Ale uważniejsze spojrzenie na historię ostrzega, że II WŚ wojna nie była czymś jednorazowym. Świat powinien być bardzo ostrożny przed tym delikatnym powrotem Niemiec do statusu „normalnego” państwa.

Niemcy dokonują inwazji na Obsidię!

 52669a1c!h.300,id.9597,m.fill,w.540

Bundeswehra przygotowuje się do „wyzwań przyszłości”.

Słyszałeś o tym? 3500 żołnierzy Bundeswehry przy użyciu 700 pojazdów wojskowych, dronów obserwacyjnych i elitarnych jednostek sił specjalnych, z powodzeniem zaatakowało Obsidię na początku tego miesiąca.

Na szczęście na razie nie mamy się czego obawiać. Świat nie jest w stanie wojny, przynajmniej na razie. Obsidia jest jedynie fikcyjną nazwą nadaną miastu niedawno zaatakowanemu przez wojska niemieckie jako część najnowszej ćwiczeń wojskowych.

Mimo to ćwiczenia wojskowe wymagają uwagi, zarówno ze względu na skalę i złożoność, a także z powodu tego, co sobą reprezentują.

Chociaż Operation Obsidia nie trafiła na czołówki gazet w mediach anglojęzycznych, nasi przyjaciele z German-Foreign-Policy.com., powołując się na stronę internetową Bundeswehry i źródła w armii niemieckiej, poinformowali o ostatnich działaniach wojskowych:

Według informacji niemieckiego wojska, ważne manewry został przeprowadzony między 30 września a 10 października na poligonach w Bergen i Munster w Lüneburg Heath, w bliskim sąsiedztwie dawnego obozu Bergen-Belsen. Tak zwane ćwiczenia „operacji lądowej” z udziałem łącznie 3500 żołnierzy i 700 pojazdów naziemnych i powietrznych miały na celu szkolenie przyszłych oficerów sztabu głównego wojsk lądowych, członków Wyższej Szkoły Sił Zbrojnych i kadetów.

Zakres operacji Obsidia był rozległy i złożony, i wykraczał poza wyłącznie typ inwazji „zdobywanie domu za domem”. Przed inwazją, użyto szpiegów, różnych pojazdów nadzoru, a nawet dronów do zebrania istotnych strategicznych danych wywiadowczych, które następnie wykorzystane zostały do koordynowania ataku lądowego. Podczas inwazji wojsk ćwiczono również działania w tłumie i kontroli zamieszek.

„Bundeswehra informuje, że wojska korpusu inżynieryjnego rozmieściły ładunki wybuchowe w poszczególnych budynkach, a zmotoryzowana piechota wykazała się „szybkim uchwyceniem mniejszych grup domów”, natomiast snajperzy „trzymali straż nad pojawieniem się niebezpiecznych celów punktowych”.

German-Foreign-Policy.com cytuje również źródła z Bundeswehry, wyjaśniające użycie ostrej amunicji:

Te ważne manewry skończyły się „wymianą ognia”, gdy piechota, kawaleria i jednostki śmigłowców użyły ostrej amunicji. Pokazało to przyszłym dowódcom wojsk „co oznacza koordynacja żołnierzy i siły ognia” … Wojsko niemieckie konsekwentnie określiło to szkolenie swoich oficerów sztabu generalnego, jako „bliskie rzeczywistości i misji bojowej”.

A to z kolei prowadzi nas do nieuniknionego pytania, co to zapowiada?

Oto odpowiedź, udzielona przez gen. Bruno Kasdorda, Generalnego Inspektora Bundeswehry i uczestnik operacji Obsidia: niemieccy oficerowie muszą być wykształceni w pełnym „spektrum” zasad prowadzenia wojny, aby mogli „być przygotowani na wyzwania przyszłości”.

źródła:

http://www.thetrumpet.com/article/11041.19.0.0/world/military/why-the-german-army-needed-afghanistan

http://www.thetrumpet.com/article/11056.19.0.0/germany-invades-obsidia

przygotował: stophasbara

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.