Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 3, 2016 Przez a303 W Świat

„Niezależne” media szwedzkie. Jan Bek

Niełatwo jest wyłowić coś interesującego ze szwedzkiej prasy o Polsce bowiem prawie w całości podlega ona ścisłej kontroli cenzury. Oczywiście nie można mówić o cenzurze typu komunistycznego: w Szwecji działa cenzura wewnątrzredakcyjna. Bardzo specyficzna z uwagi na podległość szwedzkich masmediów jednemu super-koncernowi.  W rezultacie jest to cenzura totalna.

a

Największe opiniotwórcze dzienniki szwedzkie, jak „Svenska Dagbladet”(SD) „Dagens Nyheter”(DN), Sydsvenska Dagbladet Snällposten”(SDS) zostały wykupione przez chazarski medialny koncern, „Bonniers”,  podlegając takiej wewnętrznej cenzurze , zajmują w pewnych sprawach jednakowe stanowisko.  Manipulacja wiadomościami jest tym perfidniejsza, że  w oczach „ opinii publicznej” największe dzienniki ogólno-szwedzkie sprawiają wrażenie „niezależnych”  i wyrażają opinie „swoich” środowisk, a więc SD jest „konserwatywny”, SDS „niezależny” , a DN„liberalny”.

Taki utrwalony w świadomości szwedzkiego czytelnika podział  ma świadczyć o istnieniu „demokratycznego spectrum wiadomości”- „dla każdego coś miłego”.

Rzeczywistość jest jednak inna i trzeba to z mocą podkreślić , że  wszystkie  główne dzienniki i ich popołudniowe „pochodne”, pisząc o Polsce, zajmują  takie samo stanowisko.

W skład koncernu „Bonniers” wchodzą także popołudniówki o zasięgu ogólnokrajowym jak: „Kvällsposten”, „Expressen”, „Aftonbladet” i „GT” oraz codzienne dzienniki  informacyjne : „Stockholm City”(rejon stolicy), „Metro”(ogólnokrajowy, rozdawany za darmo).

Poprzez współpracę z podobnym sobie największym „norweskim” koncernem medialnym, „Schibsted” (działającym także na polskim rynku i w 27 krajach) oraz posiadając w swoich rękach największe szwedzkie  przedsiębiorstwo kolporterskie, „Premo” i „Morgontjänst”(”Schibsted” i „Bonniers”  – każdy po 50% udziałów) dystrybuujące codziennie prasę do 430.000 odbiorców, skandynawską agencje informacyjną, „TT”, kontrolując do spółki z „Schibsted” zarząd szwedzkiej telewizji, SVT, kanały TV3,TV4, Kanal5, ZTV, dystrybutora „Viasat”, „Svensk Filmindustri”  (szwedzkie wytwórnie filmowe) oraz wydawnictwo „Bonniers books” (także książki naukowe i literaturę dla studentów),  „Bonniers” kontroluje w 93% szwedzki rynek medialny.

Warto dodać, że aby być członkiem zarządu koncernu absolutnie  trzeba być Chazarem i mieć chazarskiego współmałżonka.

Chociaż dzienniki te powołują się na różne „niezależne źródła” i,  sprawiając wrażenie wspomnianej niezależności poglądów to, mówiąc o Polsce, ich  wnioski końcowe dają się sprowadzić do kilku najważniejszych punktów : Polska jest krajem „katastrofy ekologicznej”, państwem „poddanym silnemu naciskowi bardzo konserwatywnego kościoła katolickiego” przez co  – z uwagi na „jego silne konserwatywne nastawienie” -„demokracja  jest zagrożona” oraz  jest „państwem o wyraźnych tendencjach antysemickich” i „niechlubnej przeszłości z okresu II w.św”.

W tym ostatnim punkcie oczywiście chodzi o „współudział Polaków” w „zagładzie”. W tym Pisanina stale obraca się wokół żywotnych dla Chazarów pytań :  „Czy Zagłada wywołuje poczucie wstydu wobec Żydów i chęć zadośćuczynienia?”, „Czy była nieunikniona?” (z czym zawsze wiąże sprawa „antysemickich nastrojów Polaków”- dlatego „uplasowano obozy koncentracyjne w Polsce”) i „Czy żydowskość zagraża demokracji?”

Pewnym  „pocieszeniem” dla nas może być  fakt, że w przeciwieństwie do innych „czołowych demokracji zachodnich” „współudział” nie był jednak równoważny z organizacją „zagłady” i zarządzaniem obozami koncentracyjnymi ale  jednak „był on istotny” i wyrażał się w „pogromach i prześladowaniach Żydów” – przed II w.św., w jej trakcie i po wojnie.

Znacznie ostrzejsze stanowisko we wspomnianej sprawie niż prasa dzienna zajmuje „Judisk Krönika”(„Kronika Żydowska”) prowadzona przez „wypędzonego z Polski”, Jackie Jakubowskiego i zwracająca się do chazarskich czytelników. Pisują do niej szwedzcy i polscy Chazarzy  – ci ostatni rekrutujący  się z „wypędzonych w marcu 1968 r” przez „rosnącą falę antysemityzmu w Polsce”, pisują szwedzcy i europejscy „apikojresi”, uważający  za punkt honoru w swojej osobliwej publicystyce, pianie peanów o „wybitnej roli Żydów w historii świata”.

Pismo to zwraca szczególną uwagę na nową „falę antysemityzmu” jaka się przewala przez Europę i rolę Polski jako „swoistego katalizatora w jego narastaniu”. Oprócz tej dobrze nam znanej anty-polskiej propagandy chazarskiej, „Judisk Krönika” zajmuje się problematyką „wybraństwa Żydów” i wynikającej stąd wrogości narodów”.

Reszta prasy lokalnej nie ma praktycznie żadnego znaczenia: powtarza ona i przetrawia tylko główne kierunki wytyczone przez w/w opiniotwórcze dzienniki. Czasami daje także coś „zabawnego” od siebie, jak np. „ETC”, miesięcznik, prowadzony przez lewaków-w tym, oczywiście, lewaków chazarskiego pochodzenia.

Nagonka na Kościół Katolicki zawsze była miła sercu luteranów – aż do połowy XIX w. katolicy ze społecznych warstw najniższych,  dolnych, a nawet warstw średnich, byli zmuszani do… emigracji: jeszcze na początku lat 50-tych XX w.(!) katolik nie mógł pracować jako…lekarz i nauczyciel.

Pomimo, że państwowy „kościół” (dziś już prawie nieistniejący) luterański co roku transmituje z Watykanu „Pasterkę”, to nie dzieje się tak dlatego, że luteranie żywią jakieś przyjacielskie uczucia do katolicyzmu: chodzi tylko i wyłącznie o ekumenizm przesycony duchem chazarskim, islamskim i rzecz jasna-protestanckim.

Innymi słowy „szwedzkim” czynnikom „kulturotwórczym” idzie o likwidację niezależności Kościoła Katolickiego w Polsce i wepchnięcie go w mętny nurt „chrześcijańskiego ekumenizmu”.

Siły narodowe- zresztą  bardzo nieliczne i prześladowane przez władze – schroniły się w niszę internetową. Chociaż  mają one  w swej ocenie rzeczywistości dużo racji (np. ich ocena  kontroli prasy czy  intymnej  współpracy wielkich firm z neoliberałami, wyradzającej się w nepotyzm liberalnych masonów i Chazarów) to  trzeba sobie  otwarcie powiedzieć, że, niestety,  często posługują się one czystą…socjalistyczną retoryką nazistowską.

To zdecydowanie ogranicza zasięg ich oddziaływania i, rzecz jasna, ich możliwości kształtowania poglądów Szwedów, którzy w większości są aż do bólu „politycznie poprawni”, (tj. wyznają religię „demokratyczną”),  mają poglądy „multi-kulti”, pro-homoseksualne, pro-islamskie, pro-amerykańskie, pro-skandynawskie i pro-unijne.

Szwedzi są  za  „ewolucją” i zawsze „za postępem”... Są anty- konserwatywni  i anty -klerykalni. Ale przede wszystkim, są Szwedzi pro-izraelscy .

I by takimi na zawsze pozostali,  pilnie baczą szwedzkie masmedia.

Podsumowując: bezkrytyczne zamieszczanie przedruków z prasy skandynawskiej (identyczna jak w Szwecji sytuacja w mediach panuje także w Danii i Norwegii), jej ocen sytuacji Polski i  polityki międzynarodowej, bez własnego komentarza  mija się z celem bowiem wywołuje u niezorientowanego polskiego czytelnika  wrażenie istnienia „niezależnego”, skandynawskiego ośrodka informacyjnego.

Media skandynawskie piszą tylko to, czego wymaga dyspozycyjny ośrodek chazarsko-masoński. A ten  jest zawsze za „globalizacją”, umocnieniem światowej ”demokracji”, za utrzymaniem „przewodniej roli Izraela” (jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie”) „wśród narodów” , nieskrępowanym działaniem „rynków inwestycyjnych” i osłabieniem Rosji  – ale tylko do momentu, kiedy stanie się ona „naprawdę demokratyczna”.

Jan Bek

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.