Najnowsze

Opublikowano Styczeń 2, 2014 Przez a303 W Rosja

Niewolnik żydowskiego honoru

aDziesięć lat temu, jesienią 2003, Brytyjska gazeta „Sunday Times” poinformowała, że pakiet akcji spółki naftowej Jukos o wartości 12 mld dolarów przeszedł pod opiekę pana Jacoba Rothschilda, jednego ze starszych członków słynnej żydowskiej rodziny bankierów. Wyszło to wkrótce po tym, jak rosyjska Prokuratura Generalna aresztowała właściciela 44% pakietu akcji Jukosu. Według brytyjskiego dziennika, zezwolone przez Putina aresztowanie Chodorkowskiego automatycznie doprowadziło do wejścia w życie porozumienia w sprawie opieki, zawartego przez szefa Jukosu z Rothschildem jako środek zapobiegawczy.  Akcjonariusz, który wyszedł z cienia, otrzymał prawo do głosowania w sprawie akcji, a tym samym zabezpieczył sobie kluczową rolę w konflikcie wokół Jukosu.

Jeśli wierzyć oficjalnym bajkom o walczącym z oligarchami Putinie, Jukos powinien był natychmiast być znacjonalizowany. Czyli jego kapitał miał zostać własnością Skarbu Państwa. U „międzynarodowych złoczyńców” Husajna lub Kaddafiego pewnie wszystko tak by się stało. Jednakże u „patrioty” Putina Jukos sprawnie przeszedł pod opiekę klanu Rothschildów, bez zastrzeżeń lub nawet tylko drobnych komentarzy z jego strony. Jedyna rzecz, którą zrobił – wysłał Chodorkowskiego do więzienia. W tym przypadku zewnętrzny obserwator miał silne wrażenie, że nie zrobiono tego ze względu na ochronę interesów Państwa, ale z głęboko osobistych powodów.

Kim  jest osobisty wróg prezydenta? Podobnie jak Putin, Chodorkowski jest nikim i nie można określić go w jakikolwiek sposób. Technologia transformacji aktywnego działacza Komsomołu w „oligarcha”, obracającego milionami, i jego kolejny upadek przerażają swoim amatorstwem. Przyszły oligarcha realizował plan rządzącej partii komunistycznej o tworzeniu ośrodków naukowo-technicznej kreatywności młodzieży (NTTM). NTTM był zaangażowany w import i sprzedaż komputerów, gotowanie dżinsów, sprzedaż fałszywego koniaku i inne interesy. Ale najważniejsze – NTTM zarabiał na praniu brudnych pieniędzy. Te interesy stały się podstawą bogactwa Chodorkowskiego.

W 1989 r. NTTM otrzymał możliwość stworzenia banku Spółdzielczego, który w 1990 roku został przekrztałcony w międzybankowe stowarzyszenie „MENATEP”. Chodorkowski został przewodniczącym zarządu. W 1990 roku „Menatep” był jednym z pierwszych banków komercyjnych, który uzyskał licencję banku państwowego ZSRR. „Menatep” dokonywał czynnych operacji w walutach obcych i sprzedał swoje udziały osobom fizycznym, za pomocą reklamy telewizyjnej. Później kontakty „Menatepu” i władz się poszerzyły. Chodorkowski stał się doradcą premiera Federacji Rosyjskiej Silaeva, jak również nawiązał współpracę z ministrem paliwa i energii Lopuhinym. Dzięki staraniom Eudoksja Łopuchina w marcu 1992 został mianowany prezesem Funduszu promocji inwestycji na paliwowo energetyczny kompleks z uprawnieniami zastępcy Ministra paliwa i energetyki. Fundusz nie zrealizował ani jedngo projektu, ale podczas przywództwa Funduszem Chodorkowski poznał Czernomyrdina, który, w grudniu 1992 r. został przewodniczącym rządu Federacji Rosyjskiej. Następnie kraj wtoczył się w dobę Jelcyna, w którym Chodorkowski, wraz z Gusinskim, Vekselbergiem, Fridmanem, Avenem, Smoleńskim, Berezowskim i inni, stał się jednym z głównych bohaterów.

Gdy alkoholowe rządzenie Jelcyna najwyraźniej doszło do finału, jego miejsce zajął niepozorny następca z KGB. Jednak Putin chciał robić swoje własne interesy, w których oligarchom, w tym Chodorkowskiemu, była przydzielona podrzędna  rola. Jednak wszystko szło dobrze, aż do momentu kiedy lider komsomołu nie zaplanował oszukać KGB, sprzedając obcokrajowcom tylko formalnie jego JUKOS. W momencie sprzedaży spółki były prezes, po otrzymaniu swoich miliardów, poszedłby w „politykę”, gdzie dosięgnięcie go, szczególnie biorąc pod uwagę jego ciepłe stosunki z Rothschildami, byłoby problematyczne.   Ale Putin, bardzo zazdrosny w stosunku do wszystkiego, co jest związane ze sprzedażą węglowodorów, wyprzedził go. I chociaż z przekazanymi Rothschildom akcjami zrobić nic nie mógł, wrzucić za kolczasty drut dorobkiewicza który „stracił węch” mu nikt nie przeszkodził.

Oczywiście czcigodna żydowska rodzina nie zostawila w biedzie biznesowego partnera z niemniej poprawnej rodziny. Dowodem na to jest ogromna kampania w obronie Chodorkowskiego w światowych mediach, która trwała przez cały okres jego aresztu. Jak się mówi, woda kamień drąży. Zostało zainwestowane dużo pieniędzy, ale było warto. Przecież oprócz Jukosu i TNK-BP w putinowskiej Rosji istnieje jeszcze wiele innych równie atrakcyjnych dla Rothschildów aktywów. Teraz, kiedy „niewolnik żydowskiego honoru” cieszy się wolnością, handel tych aktywów, bez wątpienia, będzie kontynuowany.

Źródło: http://3rm.info/42383-nevolnik-evreyskoy-chesti.html

Przekład: Olga Ka

Komentowanie zamknięte.