Opublikowano Październik 24, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Niewola Babilońska

źródło: http://www.revilo-oliver.com/rpo/babylon.htm

autor: prof. Revilo P. Oliver (Liberty Bell, wrzesień 1991)

W periodyku “Christian News” z 08 lipca 1991 r., dr R. Clarence Lang zrecenzował nową książkę, jaka ujawnia w końcu to, co było dobrze strzeżonym sekretem Samobójstwa Zachodu w latach 1939-1945: Die zweite Babylonische Gefangenschaft, autorstwa Steffena Wernera.

Każdy, kto zadał sobie trud pomyślenia nad bezwstydną żydowską koncepcją holokitu przy użyciu mózgu nie sparaliżowanego strachem przed terrorystami Yiddish, ten wie, że “ostateczne rozwiązanie” problemu żydowskiego rozważane przez Hitlera i jego otoczenie polegało na deportacji pasożytów z Niemiec na terytorium wybawionym od judeo-komunistycznej tyranii. To, co ujawnia ta książka to nazbyt humanitarna polityka, jaka prowadzona była na wielką skalę w latach 1941-1943, i że wielka ilość żydów z Niemiec oraz krajów sprzymierzonych została przesiedlona na tereny, jakie zostały odebrane sowietom, szczególnie w rejon Mińska, stolicy Białorusi, leżącej w połowie drogi (ok. +/- 300 mil) pomiędzy Warszawą a Moskwą.

Na marginesie, Mińsk był czymś w rodzaju żydowskiej ojczyzny, gdyż od 1/3 do połowy jego mieszkańców przez całe wieki stanowili boscy ukochani. Ponadto, okazuje się, że wielkie obszary w rejonie miasta były niezamieszkane i wolne do zasiedlenia w 1941 r., gdyż około 2 milionów mieszkańców zostało deportowanych przez Stalina w związku z projektowanym przez niego atakiem na Niemcy. (1) Dwa miliony osób powyciąganych ze swych domów przez Stalina bylo bez wątpienia Białorusinami, którzy zostali pobici z najwyższym trudem przez bolszewików w latach 1919-1921, i którzy żywili żywą antypatię do judeo-komunistycznej władzy.

(odsyłacz 1: Hitlerowi ledwie się udało przewidzieć sowiecki “niespodziewany” atak; patrz artykuł W. Suworowa, byłego członka sowieckiego sztabu generalnego, Liberty Bell, styczeń 1986, str. 27-39.)

Miliony żydów zostało przetransportowane z Niemiec, krajów sojuszniczych i z Polski do ich nowych domów za pośrednictwem ośrodków kolejowych w: Auschwitz, Treblince, Sobiborze i Majdanku, wszystkie one stały się słynne z opowieści mających udzielić wsparcia wielkiemu żydowskiemu szwindlowi na Europie i Ameryce. Nie można zaprzeczyć, że w tych obozach transportowych, Niemcy okrutnie odwszawiali i kąpali świętych gudłajów, w ten sposób dokonując eksterminacji milionów albo miliardów wszy, jakie uwiły sobie gniazdka na żydach i niewątpliwie wyssały z nich trochę boskości wraz z ich zapoconym tłuszczem. Część tych świętych mężów również posłano do obozów pracy w nadziei zaspokojenia desperackiej potrzeby Niemców zdobycia robotników w przemyśle powiązanym z wojną.

Żydzi, których przesiedlono na Białoruś naturalnie podburzali ludność Polską, Rosyjską i Tatarów do aktów sabotażu i partyzantki przeciw Niemcom, szczególnie, gdy sowieckie armie uzyskały zdolność stawienia oporu Niemcom i zaczęły odbijać terytoria, jakie wcześniej utraciły. Ten rodzaj tajnej rewolty stanowi najtrudniejszy ze wszystkich problemów militarnych i można mu przeciwdziałać wyłącznie przy użyciu ostrych represji, co jest zwyczajem wszystkich narodów i jest szczegółowo usankcjonowane w zasadach prowadzenia wojny, jakie niegdyś uznawał cały świat cywilizowany.

Einsatz-gruppen SS (2) działały z tradycyjną niemiecką skutecznością w desperackiej próbie chronienia i utrzymania linii komunikacyjnych potrzebnych walczącej armii. Możemy być pewni, że byli to tacy bezbożnicy, że nie oszczędzali członków świętej rasy, których przyłapali na udziale w sabotażu lub terroryzmie.

(odsyłacz 2: Hans Schmidt, w numerze z lipca/sierpnia pisma swojej organizacji, Brief, wskazał na fakt, że Schutztaffel stało się nieprawidłową nazwą, gdy gwardia pretoriańska Fuhrera została rozwinięta w masowe oddziały, jakie stały się elitą armii, w skład których wchodzili waleczni ochotnicy z niemal wszystkich aryjskich narodów Europy, i należy bardziej prawidłowo nazywać je po symbolice, runicznych znakach SS, jakie niestety nie znalazły się w większości wydawnictw).

Po katastrofie z 1945 r., niemieckie przesiedlenie żydów do Białorusi, jakie w sumie musi odpowiadać przeważającej części 4 milionów boskiego ludu na obecnym terytorium sowieckim, zostało utrzymane w tajemnicy przez współpracę między judeo-komunistycznym reżimem w Rosji, skupionym na tym, aby obarczyć winą Niemców za ich przeraźliwe zbrodnie, jak zamordowanie Polskich oficerów w lesie Katyńskim (3) a Międzynarodową Rasą, zaangażowaną w promocję swej obscenicznej holobredni, aby głupi Aryjczycy poczuli się winni, i aby łatwiej ich było poprowadzić w stadzie na ich ostateczną zagładę. Książka zrecenzowana przez dr Langa jest, z tego co wiem, pierwszą demaskacją tego wtórnego mitu.

Dr. Lang dowodzi, że faktem dobrze znanym jest to, iż polityka przesiedlenia żydków była prowadzona na terytorium Transnistra (Naddniestrze), we wschodniej Rumunii. Jeden z tysięcy żydów wówczas przesiedlonych bez trudności godnych uwagi, okazał się uczciwym żydem. Był to zmarły J.G. Burg (Joseph Ginsburg), który był świadkiem Ernsta Zundela w 1988. Zasłużył on sobie na naszą szczerą wdzięczność. Jego pierwsza książka, Schuld und Schicksal (Munich, 1962), była naszym pierwszym solidnym i dobrze udokumentowanym dowodem opętańczych usiłowań syjonistów, aby wywołać prawdziwy „holocaust” żydów w Niemczech jako środek do sprowokowania imbecyli aryjskich do zaatakowania jednego narodu, jaki był czempionem naszej rasy. (4)

(odsyłacz 3: artykuł w the Post Eagle, przedrukowany w tym samym wydaniu Christian News, udowadnia że mordów w Katyniu i porównywalne zbrodnie wszystkie były dziełem żydów, którzy od zawsze dominowali i licznie reprezentowali sowiecką tajną policję, i byli szczególnie wyznaczani przez Stalina do likwidacji Polskiej opozycji wobec sowieckiego bestialstwa).

(odsyłacz 4: porównaj my Enemies of our Enemies, uwaga nr 62).

Mam nadzieję, że niezwykle ważna książka Steffena Wernera zostanie poddana gruntownej recenzji w Liberty Bell, a w końcu zostanie przetłumaczona na jęz. angielski.

Należy szczególnie podkreślić, że niemieckie osiedlenie żydów na Białorusi zostało przeprowadzone w humanitarny sposób. Zostali wysłani do regionu, który był zdominowany przez ich wspóplemieńców, którzy od dawna zmonopolizowali przemysł i handel, a przy użyciu lichwy tuczyli się kosztem rdzennej ludności, a jak widać wyraźnie z bezładnych opowieści promotorów holobredni, którzy twierdzą, że są „ocaleńcami”, uczyniono wiele, aby rodziny mieszkały ze sobą. Jest to w rażącej sprzeczności z tym,co robiła Boska Rasa w podobnych okolicznościach.

W micie na temat podboju Palestyny przez pierwszego Jezusa (ukrytego pod imieniem Jozue w większości tłumaczeń Biblii), rdzenni mieszkańcy (wraz ze zwierzętami domowymi) zostali radośnie wymordowani, z jedynym wyjątkiem dla niektórych niezgwałconych dziewcząt, które zostały sprzedane do zagranicznych burdeli dla zabawy fenickich żeglarzy. W micie na temat super-gudłaja Józefa, on (z pomocą swego plemiennego bożka) przejmuje kontrolę nad egipskim monarchą słabego rozumu i używa jego władzy najpierw do pauperyzacji wszystkich Egipcjan, potem do zrobienia z nich niewolników, a na koniec do przegnania ich z jednego krańca Egiptu w drugi po to, żeby te osoby znalazły się wśród etnicznie obcych ludzi, z którymi nie mogli snuć rozpaczliwych planów odzyskania swej wolności.

Istnieje dowód oczywistego fałszerstwa, jaki podszywa sie pod list Arystotelesa do Aleksandra Wielkiego, w jakim filozof doradza zwycięzcy wysłać mieszkańców jego imperium z ich ojczyzny w odległe rejony, aby w ten sposób zaprowadzić „pokój” w pomieszanym „Jednym Świecie”, w którym paskudni jego mieszkańcy znajdą się całkowicie na łasce swych panów. Nie ma możliwości zidentyfikowania fałszerza, ale cały ten elaborat czuchnie na odległość żydowską mentalnością.

Przemieszczanie całych populacji lub, jak to było w zwyczaju, klasy rządzącej na określonym terytorium było praktykowane przez semickie monarchie w Azji. Jak się dowiadujemy z inskrypcji, Sargon z Assyrii (5) w 721 r.p.n.e, podjął starania zachowania pokoju w ziemi zwanej izrael, dokonał wówczas przetransportowania kilku tysięcy głównych rodzin Samarytanów (izraelitów) do Medii i innych części swego dominium, zamiast ich pozabijać, co było częściej uprawiane w polityce Assyryjczyków.

W latach 597-586 p.n.e. Nebuchodonozor, próbował zaprowadzić spokój w kotłującym się miejscu swego dominium, Judei, gdzie żydki bezustannie intrygowali zarówno z Babilończykami, jak też Egipcjanami, po kolei ich zdradzając, i deportował całkiem dużą liczbę żydów do Babilonu i innych regionów swego państwa. Zrobił im nawet lepiej importując diabłów do swej domeny. W Babilonie osiedleni żydzi zaczęli skamleć o swym okrutnym wygnaniu „za wody Babilonu”, i rzucili się na miejscowe ofiary ze swą lichwą i każdym innym rodzajem finansowego oszukiwania, czyniąc z Babilonu przez wieki największe żydowskie miasto na świecie, i takim ono pozostało do czasów zdrady żydów na rzecz Cyrusa Wielkiego w 538 r. p.n.e., za co zostali nagrodzeni starożytną wersją Deklaracji  Balfoura, nadającą im we władanie Palestynę. W czasach Cesarstwa Rzymskiego, Babilon był siedzibą władców rasy międzynarodowej w koloniach rozsianych po całym cywilizowanym świecie. To nazywa się „Niewolą Babilońską” i jest opłakiwane przez sentymentalnych Aryjczyków, którzy nie potrafią dostrzec, jak wielką (daną przez Boga?) okazję otrzymał boski ludek, aby zinfiltrować i wykorzystać świat cywilizowany poprzez prowadzenie działalności z miejsca, jakie przez długi czas było jednym z największych ośrodków handlowych w świecie, porównywalnym do współczesnego Nowego Jorku. (6)

(odsyłacz 5: Nie wolno go pomylić z wielkim Sargon z Agade (Akkadu), który ok. 2340 r.p.n.e. rozpoczął podbój zakończony stworzeniem wielkiego imperium; chociaż rządzone ono było przez Akkadyjczyków, jego kultura pozostała sumeryjska. Przy okazji, Sargon ukrył swoje niejasne pochodzenie poprzez wynalezienie opowieści, jaka została wiele lat później wykorzystana w żydowskim micie o Mojżeszu i szuwarach. Opowieść prawdopodobnie stała się źródłem wielu innych mitów, w szczególności o Romulusie i Remusie).

(odsyłacz 6: określenie „Niewola Babilońska” było użyte metaforycznie przez Petrarkę do opisania przeniesienia Stolicy Apostolskiej z Rzymu do Avignonu, jakie on szczególnie opłakiwał, gdyż w ten sposób zniknęło skupisko zaciekłej korupcji, a co również zubożyło mieszkańców „Wiecznego Miasta”, do którego Petrarka czuł kulturowy i naukowy patriotyzm. Terminu tego używał także Marcin Luter wobec Kościoła Rzymskokatolickiego, który w jego mniemaniu pochwycił w niewolę prawdziwe Chrześcijaństwo).

Technika niszczenia narodów uległa znacznemu udoskonaleniu od czasów starożytnych. Obecnie nasi żydowscy rządcy zamiast deportowania Aryjczyków do Azji i Afryki, napełniają szeregi narodów aryjskich w Europie i Płn. Ameryce rasowymi wrogami i ogromną masą antropoidalnych wyrzutków, jakie aryjscy przygłupy przyjmują jako „uchodźców”. Ivor Benson, w artykule opublikowanym w Liberty Bell jakiś czas temu wykazał istotny czynnik w tej sprawie, że czarnuchy z terytoriów „wspólnoty” brytyjskiej, których posłano do Anglii, aby zacząć proces podboju i zniszczenia głupich Anglosasów i Celtów, byli rekrutowani, a potem transportowani za darmo liniami lotniczymi przez jakichś niezidentyfikowanych finansistów, których pochodzienia rasowego można łatwo się domyśleć.

Konsekwencje nowej metody zniewolenia i wyniszczenia z użyciem procederu imigracji są dobrze przedstawione w świetnej książce Jean Raspail – „Camp of the Saints”. Aryjczycy w USA, którzy są o wiele mniej liczni niż ludność statystycznie uważana za Białych, staną się prawdopodobnie prawdziwą mniejszością w ciągu 20-25 lat, a w niektórych rejonach (na płd-zach i w wielkich miastach) masakry z udziałem przygłupiego bydła zaczną się jeszcze przed upływem tego czasu. Naród imbecyli nie jest zdolny przetrwać, a jego przedstawiciele będą bez wątpienia mieć radochę siedząc przed telewizorem i żłopiąc piwo w hipnotycznym transie, dopóki nie wypełni się ich przeznaczenie.

Po ukazaniu się przekonującego zbioru badań Freda Leuchtera, którego teraz żydzi arogancko, bezprawnie i nikczemnie prześladują za jego naukową uczciwość, nowa książka Wernera może ostatecznie zdemolować skalaną oszustwem brednię holokitu. Tyle, co udało mi się przeczytać z recenzji, książka dowodzi trafności postawionych tez, a dodatkowa dokumentacja powinna niebawem stać się dostępna ze źródeł rosyjskich, z jakich pochodzi również potwierdzenie, że tylko 74 tysiące osób różnych narodów zginęło z wielu powodów w Auschwitz. Może już wkrótce zostaniemy zadręczeni nowym rodzajem wycia „ocaleńców”; zaczną oni opowiadać przerażające historyjki o swych cierpieniach, gdy Niemcy siłą zmusili ich do życia w wielkim obozie koncentracyjnym wśród swoich, co oczywiście nie dawało im okazji do wykorzystywania i wymuszania haraczu, co sobie tak bardzo upodobali mieszkając na ziemiach aryjskich. Woleliby znaleźć się wśród milionów Boskich zwierzaczków, którzy zostali wykończeni w Auschwitz zanim zostali wskrzeszeni z umarłych, a następnie jakimś cudem przepełzli do Stanów Zjednoczonych, aby ugruntować ich okupację przez tę wyświęconą w piekle rasę.

Komentowanie zamknięte.