Najnowsze

Opublikowano Styczeń 3, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Nieukarane zbrodnie PRL-u. Z mordercy brydżysta

Źródło: http://www.bibula.com/?p=66001

Data publikacji: p2.01.2013

Gorliwy egzekutor ideologii socjalistyczno-komunistyczno-hymanistyczno-lewicowej czyli Talmudu w praktyce- żyd Marian Frenkiel

Gorliwy egzekutor ideologii socjalistyczno-komunistyczno-humanistyczno-lewicowej czyli Talmudu w praktyce- żyd Marian Frenkiel

Z Wikipedii dowiemy się, że Marian Frenkiel to polski brydżysta, laureat wielu rozgrywek krajowych, europejskich i światowych. Mistrz, kapitan reprezentacji, honorowy członek. Tymczasem samo proste porównanie zdjęć nie pozostawia wątpliwości, że ów brydżowy autorytet to wcześniejszy stalinowski morderca sądowy.

Urodził się w 1919 r. w Łodzi. Syn Bronisława – oficera Wojska Polskiego i lekarza, oraz Róży z Heflichów.

Przed wojną ukończył łódzkie Prywatne Gimnazjum Męskie i trzy lata prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. We wrześniu 1939 r. wraz z rodziną uciekł do Sowietów. Najpierw do Łucka, gdzie jego ojciec objął miejscową klinikę. Potem na Uniwersytecie Iwana Franki we Lwowie kontynuował studia prawnicze. Tu został członkiem Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR) i współpracownikiem „Czerwonego Sztandaru” – sowieckiej propagandówki wojskowej wydawanej w języku polskim.

Z aktora śledczy

Przez jakiś czas „zwiedzał” Ukrainę w ramach batalionów pracy, by w końcu zatrudnić się w teatrze w Czkałowie w Kazachstanie, a potem Orsku w południowym Uralu. Po zmobilizowaniu do Ludowego Wojska Polskiego pracował w teatrze 1. Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS, jednak karierę aktorską przerwał, gdy otrzymał przydział na oficera śledczego. Odtąd piął się po szczeblach stalinowskiego aparatu bezprawia. Po „wyzwoleniu” rodzinnej Łodzi utrwalał ludowy terror, urzędując za biurkiem miejscowych prokuratur wojskowych. Nowy okupant musiał docenić jego pracę, skoro już w 1946 r. awansowano go do Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Warszawie. Frenkiel jednocześnie ukończył prawo na Uniwersytecie w Łodzi. W 1954 r. został przyjęty do PZPR-u.

Sport i sztuka

Z opinii służbowej płk. Mariana Ryby, p.o. naczelnego prokuratora wojskowego: „Cieszył się autorytetem przełożonych i podwładnych. Posiadaną wiedzę i doświadczenie umiał przekazać młodym oficerom. (…) Brał udział w opracowaniu poważniejszych instrukcji i zarządzeń Naczelnej Prokuratury Wojskowej. (…) Wolny czas poświęca na czytanie literatury pięknej. Interesuje się sportem i sztuką”.

Do obowiązków prokuratora Frenkiela należało prowadzenie i nadzorowanie śledztw w sprawach wojskowych. Lansował tezę, że jeżeli fakty są inne, niż chciałaby prokuratura, to… tym gorzej dla faktów. W raporcie „odwilżowej” komisji Mariana Mazura napisano, że Frenkiel ponosi odpowiedzialność m.in. za:

niereagowanie na wyjaśnienia oskarżonych (…) składane na rozprawie, a zawierające zeznania o niedozwolonych metodach śledztwa – przeciwnie – w odpowiedzi na skargę Kryski (płk Jan Kryska był katowany przez oficerów Informacji Wojskowej – przyp. red.) zażądał wyższej kary, uznając to za okoliczność obciążającą. Na stosowanie niedozwolonych metod śledztwa wskazywało wniesienie osk. Rolińskiego na noszach na salę sądową, czym prokurator nie zainteresował się, (…)

oskarżanie w znacznej liczbie spraw „spisku wojskowego”, w „sprawie bydgoskiej” i żądanie wysokich kar, jakkolwiek w sprawach tych było wiele niewyjaśnionych sprzeczności i wątpliwości, do których wyjaśnienia nie dążył wbrew obowiązkowi prokuratora. Żeby było ciekawiej, w 1956 r. Frenkiel zasiadał w komisji badającej miejsca potajemnych pochówków zamordowanych więźniów. Na liście było wiele jego ofiar. Komisja oczywiście niczego nie ustaliła.

Z Michnikiem pod rękę

Prokurator Marian Frenkiel oskarżał również w sprawie, w której karę śmierci orzekał sędzia Stefan Michnik. 10 stycznia 1952 r. mjr Zefirin Machalla został stracony. Ten przedwojenny oficer, żołnierz Września, wywieziony do ZSRS, potem służący w Polskich Silach Zbrojnych na Zachodzie, od 1947 r. w Sztabie Generalnym WP, podczas ostatniego widzenia z żoną mówił, że jest niewinny (sędzia Michnik nie chciał słyszeć, że w śledztwie bezpieka wymusiła na nim zeznania i nie dopuścił do procesu obrońcy). Major Machalla był jedną z ofiar mordów sądowych w procesach odpryskowych w ramach tzw. sprawy Tatara. Stalinowscy oprawcy mieli „zdemaskować” antypaństwowy spisek w wojsku. W uzasadnieniu wyroku śmierci podpisanym przez Stefana Michnika napisano: „…oskarżony kierował się nienawiścią do mas pracujących narodu i wolą przywrócenia ustroju wyzysku i rządów zdrady narodowej”. Zofia Machalla przez długie lata walczyła o dobre imię męża i zapewnienie minimum egzystencji dwójce dzieci.

Redaktor w TVP

W 1956 r. Marian Frenkiel został przeniesiony do rezerwy w stopniu pułkownika. Znalazł pracę w Telewizji Polskiej, odpowiadał za audycje dla Polonii. A potem spełniła się jego miłość do sportu – został mistrzem świata w brydżu. Zmarł w 1995 r. w Warszawie, nieścigany przez jakąkolwiek instytucję wymiaru sprawiedliwości. Ma okazały grób na wojskowych Powązkach – znajduje się nieopodal „Łączki”, na której do dołu śmierci wrzucono ciało mjr. Zefiryna Machally.

Tadeusz Płużański

Tadeusz Płużański, publicysta, szef działu Opinie „Super Expressu”, właśnie ukazała się jego nowa książka „Oprawcy. Zbrodnie bez kary”.

Żródło: Gazeta Polska Codziennie

Komentowanie zamknięte.