Najnowsze

Opublikowano Luty 5, 2016 Przez a303 W Świat

Niemieckie Zagrożenie: Czy Imigrancki Napływ „Zakończy Europejską Cywilizację”?

Nazywam się Frank Slater. Jestem australijskim etologiem politycznym, w sensie który uwzględnia biologiczne podejście podczas studiowania społeczeństwa i polityki. Spędziłem większość mojej kariery na badaniach w Instytucie Maxa Plancka w Niemczech, a także ucząc tam i w innych lokalizacjach w Europie i Stanach Zjednoczonych. Jednym z obszarów moich badań jest etniczna solidarność i konflikt i jak oddziałuje to na demograficzną pomyślność państw.

W tym omówieniu rozważam straszne prognozy, które zostały poczynione w kwestii ogromnego napływu imigrantów i uchodźców wciąż wkraczających na teren Niemiec i innych krajów Europy, ze Środkowego Wschodu, Afryki i Azji. Wielu później dzięki luce przedostaje się dalej, przemierza stare państwowe granice Europy, które już nie są kontrolowane ze względu na porozumienie z Schengen. Niektórzy wierzą, że może to zakończyć cywilizację Europejską, pomimo zalewu dobrej woli i gościnności okazywanych przez miliony Niemców i innych Europejczyków. Te przewidywania nie tylko wywodzą się z anty-imigranckich ideologii ale także od umiarkowanych polityków. Przykładem jest Tony Abbott, do niedawna australijski premier. Przemawiając w Londynie, Abbott wezwał Europę do zamknięcia granic w celu uniknięcia „katastroficznego błędu”. Oświadczył, że ochrona granic „będzie wymagała nieco siły; będzie wymagała wielkich nakładów i wydatków; odgryzie się na naszych sumieniach- lecz jest jedyną drogą do zapobieżenia fali ludzkości przelewającej się przez Europę i całkiem prawdopodobnie zmieniającą ją na zawsze.”

Co ciekawe, ani Abbott ani żaden inny komentator nie wyjaśnił, dlaczego napływ miałby być tak szkodliwy. To samo jest prawdziwe jeśli chodzi o argumenty Angeli Merkel na otwieranie granic. Gdzie była trzeźwa i przejrzysta ocena kosztów  i korzyści?

W tym omówieniu staram się przedstawić taką ocenę poprzez przegląd badań na temat tego, jak etniczna różnorodność ma tendencję do wzmagania konfliktów społecznych i przestępczości, podkopuje pomyślność, potęguje etniczną nierówność, radykalizuje politykę i podważa wolności obywatelskie. Następnie porównuję te koszty z korzyściami imigracji z krajów Trzeciego Świata dowodzone przez Angelę Merkel i jej stronników.

Konflikt społeczny

Ostatnie tragiczne wydarzenia, włączając ataki w Paryżu, pokazuję że terroryzm wydaje się być najbardziej oczywistym i bezpośrednim zagrożeniem. Przytłaczająca większość przychodźców jest muzułmanami. Chociaż nie wszyscy muzułmanie to terroryści, to wielu terrorystów jest muzułmanami. Generalnie, wzrastająca różnorodność etniczna powoduje wzrost szans na to, że ta czy inna mniejszość będzie sprzeciwiała się polityce zagranicznej rządu. Skutkuje to tragedią gdy nawet małą liczba rozczarowanych jednostek przyjmuje postawę przemocy.

Jednakże, terroryzm nie jest główną szkodą mogącą powstać z obecnej imigracji. Głównym efektem będzie pęknięcie psychologicznej więzi narodowości, porzucania obywatelstwa i pustego legalizmu. Jest tak, ponieważ wzrastająca różnorodność jest związana nie tylko z przemocą taką jak terroryzm czy wojna domowa, ale generalnie z utratą społecznej spójności. Ale pozwólcie mi zacząć od przemocy.

Dane ze znacznej liczby badań pokazują, że im bardziej etnicznie zróżnicowane jest społeczeństwo, tym większe jest ryzyko konfliktu i, z drugiej strony, trudniej jest mu nawiązać jedność. Obywatelski konflikt jest mniej prawdopodobny w homogenicznych społeczeństwach. Akademiccy badacze próbowali określić ilościowo to ryzyko.

W dekadzie lat 1990 studia Rudolfa Rummel’a na Uniwersytecie Hawajskim oceniły jak 109 zmiennych przyczyniło się do zbiorowej przemocy o ekstremalnej różnorodności – wojny partyzanckiej i wojny domowej – pomiędzy latami 1932 i 1982; to okres pięćdziesięciu lat. Odkrył on, że jedna piąta kombinacji w zbiorowej przemocy była spowodowana przez tylko jedną zmienną- liczbę grup etnicznych w społeczeństwie. Konflikt stawał się bardziej głęboki kiedy wrogie grupy wyznawały inne religie. To odkrycie odnosi się oczywiście do obecnej sytuacji, gdzie muzułmanie zalewają w znacznej części chrześcijańską i świecką Europę.

Studium współczesnych społeczeństw fińskiego socjologa Tatu Vanhanena badało etniczny konflikt określony szerzej z uwzględnieniem dyskryminacji, grup etnicznych i interesów grup, a także przemoc etniczną i wojnę domową. Vanhanen użył teorii ewolucyjności do hipotezy, ze różnorodność spowodowałaby powstanie konfliktu. Spośród 176 społeczności, które badał, Vanhanen odkrył, że w 2010 roku dwie trzecie światowych odmian w konfliktach etnicznych miała podłoże w różnorodności etnicznej. Innymi słowy, w większości różnicą między jednolitymi pokojowymi krajami i tymi targanymi przez konflikt etniczny jest etniczna różnorodność tych drugich.

Powiązanym efektem różnorodności jest zaniechana współpraca i „kapitał społeczny”, obszar, w którym ludzie się nawzajem wspierają. Gdy zróżnicowanie wzrasta, uczestnictwo w klubach i pracach wolontariackich spada. Ludzie stają się bardziej odizolowania i mniej ufni. Efekt ten jest najsilniejszy w lokalnych sąsiedztwach, gdzie ludzie doświadczają różnych grup etnicznych. Innymi słowy to nie ignorancja czy izolacja powoduje etniczną niezgodę, ale kontakt z innymi kulturami, uwzględniając obcokrajowców wkraczających na rodzime terytorium w dużych liczbach.

Niemieckie rządy powinny być świadome, że tendencja do etnicznej różnorodności powoduje konflikt społeczny z tego powodu, że te studia były prowadzone w niemieckich instytucjach badawczych. Dla przykłady, niemiecki etolog Ireneus Eibl-Eibsfeld, profesor Towarzystwa Maxa Plancka, i jego koledzy tacy jak Johan van der Dennen z Uniwersytetu w Groningen, Holandii, przez dekady studiowali skutki kulturowego mieszania na etnocentryzm i ksenofobię w większości anonimowych społeczności. Obaj ostrzegali, że mieszanie na dużą skalę różnych etniczności redukuje społeczną stabilność i zagraża krajowemu spokojowi.

Niektóre z badań, które omawiałem, były zainspirowane przez teorię ewolucyjną. To ważne podejście długo wykluczane z nauk społecznych. Ludzka psychologia ewoluowała w kontekście etnicznie homogenicznych grup. Z tej perspektywy różnorodność obecnie narzucana przez współczesne elity jest nienaturalna w skali ewolucyjnej skali czasowej. Ten nienaturalny poziom różnorodności jest odpowiedzialny za niektóre konflikty, zgodnie z teorią ewolucyjności. Dalsze potwierdzenie tej hipotezy ewolucyjności jest odkrycie, że różnorodność genetyczna, w odróżnieniu od kulturowej różnorodności, koreluje z konfliktami społecznymi. Odkąd grupy etniczne są pulami genetycznego podobieństwa, mieszanie takich pul zwiększa genetyczne odmiany wewnątrz społeczeństwa i, według nowych światowych badań, powoduje większy konflikt społeczny.

Silniejszymi kwestiami niż genetyczna różnorodność są kulturowe, gospodarcze i historyczne czynniki, które wyjaśniają przybieranie dobrej woli, jaką okazali Niemcy, Szwedzi i inni Europejczycy uchodźcom syryjskim w 2015 roku. Ale te czynniki mogą wahać się znacznie w krótkich okresach czasu, podczas gdy może zabrać wiele pokoleń genetycznych kombinacji, zanim upadną.

Większa przestępczość

Przestępstwo to konflikt społeczny, w którym agresor łamie prawo. Ścieżka zapisu przestępstw popełnionych przez nie-Zachodnich imigrujących do europy nie jest pokrzepiająca.

Niemiecka ofiara muzułmańskiego gangu gwałcicieli

Niemiecka ofiara muzułmańskiego gangu gwałcicieli

Niepokojącym trendem we Francji, która ma największą w Europie populację muzułmanów, jest wzrost stref no-go, gdzie nawet policja nie śmie zaryzykować wejścia inaczej niż w dużej liczbie. W dodatku we Francji i w Brytanii istnieją okolicznościowe zamieszki tak brutalne i rozległe, że policja traci nad nimi kontrolę. Te okresy masowych konfliktów urastają do powstań.

Istnieje trend do powstawania równoległych społeczności, gdyż populacje z mniej zgodnych kultur się separują i dojrzewają nowe pokolenia. Hojna opieka społeczna i wielokulturowość zaostrzają imigranckie przestępstwa, które często zwiększają się w drugim pokoleniu.

Pomiędzy latami 1997 i 2013 zorganizowana na wielką skalę wykorzystywanie białych dziewczynek miało miejsce w angielskim mieście Rotherham w Południowym Yorkshire, w głównej mierze dokonywane przez muzułmańskich pakistańskich mężczyzn. Do 1400 dziewcząt w wieku co najwyżej 12 lat było gwałcone i wykorzystywane w handlu seksem przez wielu mężczyzn.

a

Szwecja i Dania również dają uzmysłowienie temu, czego Niemcy mogą się spodziewać z przyjmowania nieselekcjonowanych imigrantów przybywających z niekompatybilnych kultur. W Szwecji większość z oskarżonych o morderstwa, gwałty, napady jest imigrantami, pomimo tego, że liczebnie stanowią tylko 6 procent tamtejszej populacji.

W Danii imigranci z kilku państw popełniają przestępstwa w znacznie większym stopniu jak etniczni Duńczycy. Szczególnie jest to prawdziwe w przypadku imigrantów ze Środkowego Wschodu i Afryki. Największa częstotliwość w łamaniu prawa została zaprezentowana przez dzieci imigrantów nie-Zachodnich. Te w wieku pomiędzy 15 a 19 lat ponad reprezentatywne [nieproporcjonalnie duże- tlum.] przez 93 procent, te w wieku 20-29 lat przez 130 procent, a te w wieku 30-39 lat o 135 procent. Etniczni Duńczycy we wszystkich kategoriach wiekowych przestawiali odsetek poniżej reprezentatywnego.

Dla Niemiec dane te są mniej dostępne, ale niepotwierdzone raporty wskazują, że w roku 2011 szukający azylu popełnili 3,3 procent wszystkich przestępstw, proporcjonalnie wielokrotnie więcej niż populacja niemiecka. Do 2014 roku ta już wysoka liczba skoczyła do 7,7 procent wszystkich przestępstw. W tym samym okresie liczba napaści i kradzieży sklepowych w Niemczech podwoiła się.

Zredukować opiekę społeczną

Oczywiście napływ milionów biednych ludzi nadweręży budżety opieki społecznej. Europejczycy, którzy płacili ubezpieczenia społeczne przez całe swoje zawodowe życia będą wkrótce wspierać opiekę zdrowotną, zakwaterowanie i korzyści ze względu na wiek dla milionów, które nigdy nie miały weń wkładu. Jeżeli napływ nie zostanie zatrzymany, będzie to początkiem astronomicznych rozmiarów transferu dóbr, o ile system przetrwa.

A może nie przetrwać długo, bo większość europejskich rządów już jest mocno zadłużona i osiąga znaczne wydatki na opiekę społeczną. W 2013 roku, ostatnim, dla którego dostępne są dane, całkowite zadłużenie brutto Austrii wynosiło 81 procent PKB, w Belgii 104 procent, Francji 92 procent, Niemiec 77 procent, Włoch 128 procent, Hiszpanii 92 procent i Zjednoczonego Królestwa 87%.

a

W Szwecji rząd jest zadłużony na tylko 39% PKB, ale jego imigranci z Afryki i Środkowego Wschodu nadwerężają budżet. Ci imigranci stanowią około 16 procent populacji, ale otrzymują prawie 58 procent wypłat ze świadczeń społecznych, co reprezentuje znaczny transfer dóbr od etnicznych Szwedów Ten transfer jest złą inwestycją, ponieważ około 48 procent imigrantów w wieku nadającym się do pracy jest niezatrudnione. Nawet po 15 latach pobytu w kraju 40 procent jest niepracujących.

Ale opieka społeczna jest daleko bardziej wrażliwa niż wskazują te liczby.

Badania prowadzone na niemieckim Towarzystwie Maxa Plancka wskazują, że zmiany etniczne ze względu na imigrację zmienią motywację płatników podatków, redukując ich chęć do wspomagania opieki społecznej. Porównanie systemów opieki społecznej na świecie pokazuje, że gdy etniczna różnorodność wzrasta, opieka społeczna ma tendencję do kurczenia się.

Nie tylko opieka społeczna się pomniejsza, ale i usługi zależne od udziałów w środkach publicznych. To uwzględnia współpracę z władzami policji, instytucji charytatywnych, medycznych i wojskowych.

Pomoc zewnętrzna, która jest międzynarodową opieką społeczną, jest nawet bardziej wrażliwa. Pomoc zewnętrzna jest silnie i negatywnie skorelowana z etniczną różnorodnością państw ofiaro-dawczych.

Ironia nie mogła być bardziej okrutna. Poprzez akceptowanie dużych liczb ludzi z nie-Zachodnich kultur, którzy szukają korzyści z hojnej opieki społecznej, Europejskie kraje nie tylko ryzykują krajową opiekę społeczną dla tak samo rdzennych jak i imigrantów, ale też zmniejszają pomoc zewnętrzną dla rodzimych krajów imigrantów. To strategia podwójnego tracenia.

Większa etniczna nierówność

Etniczna nierówność, główna przyczyna obywatelskiego konfliktu, wzrośnie w rezultacie obecnego napływu. Kiedy grupy etniczne ponoszą porażkę w osiąganiu równości dochodu wraz z pokoleniami, skutkiem jest głęboko zakorzeniona uraza i niski próg dla społecznych niepokojów. To może dlatego drugie pokolenie imigrantów często prezentuje wyższą przestępczość niż ich rodzice.

Jeszcze raz- nie ma wymówki dla ignorancji, bo Niemcy mają swojego rodzimego nauczyciela akademickiego w sprawie etnicznej nierówności. Thilo Sarrazin jest politykiem SPD i do roku 2010 był członkiem rady nadzorczej Deutsche Banku, w którym to roku opublikował książkę zatytułowaną „Niemcy obalają się same: jak ryzykujemy utratą naszego kraju”. Sarrazin udokumentował powolne tempo integracji tureckich imigrantów w niemieckim społeczeństwie i gospodarce, ich nieproporcjonalne poleganie na opiece społecznej rządu i ich wyższej płodności. Odkrył, że powolna asymilacja spowodowana była przez religię islamską a niższe rezultaty w poziomie edukacji spowodowane były przez nieustanną tradycję etniczną. Kiedy o tym napisał, Angela Merkel już była kanclerzem Niemiec. Potępiła Sarrazina i poparła jego usunięcie z rady Deutsche Banku, niczym omen jej radykalizmu i nietolerancji na 2015 rok.

Thilo Sarrazin, a member of the Bundesbank board, holds his new book during a news conference in Berlin, Germany, Monday, Aug. 30, 2010. Sarrazin, who sparked outrage over remarks stereotyping Muslims and Jews is launching his new book on immigration issues amid calls for his removal from the federal bank's board. Sarrazin unveiled his book "Germany Abolishes Itself: How We Are Risking The Future of Our Nation". (AP Photo/Gero Breloer)

Jest pewne, że obecny napływ nasili etniczne rozwarstwienie w Niemczech i Europie. Jeśli miało by to przyczynę tylko w słabych umiejętnościach językowych i niskim poziomie edukacji, nierówności mogły by się ograniczyć do jednego pokolenia lub dwóch (ciągła szokująca napaść na otrzymujące społeczeństwa). Ale wielu z imigrantów pochodzi z populacji z długą przeszłością słabej edukacji i gospodarczego osiągu, prawdopodobnie skutkującymi w chronicznym etnicznym rozwarstwieniu pozostałości po despotycznych imperiach. Przez importowanie nowej podklasy, Niemcy i Europa obalają swoje egalitarne społeczeństwa narodowe.

Zradykalizowane polityki

Polityka otwartych drzwi jest broniona przez samozwańczych anty-rasistów takich jak Angela Merkel i jej sprzymierzeńcy ze skrajnej lewicy. Protestanci „antify”, którzy zakrzykują pegidę i innych konserwatystów przyjmują za oczywiste to, że granice powinny być otwarte dla wszystkich przybywających. Ale jedynym pewnym rezultatem nowego napływu imigrantów jest dalsza radykalizacja polityki i rosnący demograficzny nacisk na etnicznych Europejczyków. Radykalizacja przyjmie formę sekciarstwa, grup etnicznych, wielokulturowości, szkolnej indoktrynacji, politycznej poprawności i przytakujących działań- dyskryminacji mającej wyrównać rezultaty. Zradykalizowana polityki już jest faktem w życiu w zróżnicowanych społeczeństwach takich jak Brytania, Francja, Stany Zjednoczone czy Australia.

Od początku zapisanej historii społeczeństwa kontrolowały imigrację, szczególnie gdy chodziło o duże liczby. Polityka otwartych drzwi Angeli Merkel i Francois Hollande’a jest brawurowym eksperymentem społecznym, który już wywołuje wyczerpanie współczucia. Nacjonalistyczne i anty-imigracyjne partie powstają w Austrii, Belgii, Brytanii, Danii, Francji, Grecji, Węgrzech, Włoszech, Polsce, Słowacji, Szwecji i Szwajcarii.

Etniczna nierówność omawiana wcześniej jest ważną przyczyną kategoryzowania ze względu na rasę. Do drugiego pokolenia biedniejsze grupy imigranckie, szczególnie te, które są kulturowo czy rasowo widoczne, stają się podatne na radykalizację przez ideologie, które legitymizują poczucie krzywdy. Te ideologie pomagają imigrantom zracjonalizować ich niski status społeczno-ekonomiczny i poczucie wyobcowania poprzez czynienie ich ofiarami rasizmu Białych. Ideologie są nabywane od uniwersytetów, szkół, mediów, pracowników socjalnych, polityków i przywódców etnicznych.

Ideologie byciu ofiarami tworzą również poczucie winy i strach wśród Białych, poprzez łączenie ich etnicznych tożsamości- i tylko ich- z ekstremizmem i faszyzmem. Jest to niesprawiedliwe, ponieważ Białe większości są typowo mniej etnocentryczne niż mniejszości.

Mit o mniejszościach będących ofiarą stanowi, że Biała większość akceptuje imigrację na poziomie zastępowania populacji. Te doktryny były wpływowe w anglojęzycznych krajach w większości Zachodniej Europy od rewolucji kulturowej z lat dekad 1960 i 1970.

W międzyczasie polityka imigracyjna w Niemczech rozpoczęła tryb nie-demokratyczny typowy dla polityk etnicznych na Zachodzie. Żadne referendum nie jest planowane aby dać Niemcom wybór uwzględniający ich los. Z małymi wyjątkami, obywatele nie mają nawet możliwości głosowania przeciwko polityce otwartych drzwi w normalnych wyborach, ponieważ główne partie popierają politykę otwartych granic. Niemcy, którzy chcieli by mieć głos w polityce imigracyjnej muszą głosować na nowe partie, które nie zostały jeszcze nie zdobyły specjalnego zainteresowania.

Zredukowane swobody obywatelskie

Powstająca różnorodność odkopuje prawa obywatelskie. Gdziekolwiek podstawowa grupa etniczna traci kontrolę nad imigracją, rządy wpadają pod nacisk politycznej lewicy i ich mniejszościowych klientów do tłumienia „mowy nienawiści”, która może uwzględniać oświadczenia opinii i fakty. Ograniczanie swobody wypowiedzi poprzedza również i pomaga powstawaniu imigracji na poziomie wymiany populacji. Ale z pewnością jest też skutkiem różnorodności.

Ograniczenia swobody wypowiedzi mają na debatę publiczną chłodzący skutek. Miliony napływające obecnie do Niemiec i Europy są beneficjentami tych represji. Ich obecność tylko wzmoże nacisk na rząd w celu ostrego wzięcia się za zniecierpliwionych rodzimych mieszkańców. Ukrytym powodem dla akcji przeciwko nim będzie powstanie ogromnego endemicznego konfliktu społecznego, w całości przewidywalnego i w rzeczy samej przewidzianego przez naukowców.

Korzyści? Spór o otwarte granice

Czy te koszty są przeważone przez korzyści proponowane przez Angelę Merkel i jej stronników? Sześć głównych argumentów zostało rozpropagowane w celu przekonania Niemców do zaakceptowania napływu:

Pierwszym argumentem jest twierdzenie Merkel, że Niemcy i Europa są moralnie zobowiązane do osiedlenia prawdziwych uchodźców. Oczywiście istnieje moralny obowiązek pomocy, ale argument, że muszą oni być osiedleni w Europie upada z dwóch prostych powodów. Po pierwsze, wielu z przybywających nie jest uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi. Po drugie, ogromne koszty narzucone przez napływ na rodzimych Niemców oznaczają, że moralna polityka musi zoptymalizować interesy obu stron, a nie zmaksymalizować opiekę społeczną imigrantów na koszt społeczeństwa-gospodarza. W końcu, pierwszym obowiązkiem rządów, szczególnie w demokracjach, jest ochrony ich konstytuant. Niemcy i EU mogły by pomagać uchodźcom w pobliżu ich własnych krajów.

Drugim argumentem Merkel jest twierdzenie, że Niemcy skorzystają na odrzuceniu ich nazistowskiego dziedzictwa raz na zawsze. Jest to podły argument, bo Niemcy są niewinni ludobójstwa chyba, że akceptują nazistowską doktrynę zbiorowej rasowej winy. Bardziej prawdopodobny jest przeciwny skutek. Szkalowanie etnicznych Niemców może się zintensyfikować, bo Merkel rozpoczęła nową erę zradykalizowanej polityki, w której przedstawiciele masowej imigracji z krajów Trzeciego Świata będą używali jakiejkolwiek narracji bycia ofiarą do uciszenia większości.

Trzeci argument został ustanowiony przez niemieckiego Ministra Spraw Wewnętrznych i połowie września 2015 roku. Stwierdził on, że rząd nie ma wyboru jak zaakceptować każdą liczbę uchodźców, ponieważ artykuł 16a, paragraf 1 niemieckiej konstytucji, Grundgesetz, stanowi, że „Osoby skazane na politycznej podstawie będą miały prawo do azylu”. To stricte legalistyczny argument, ponieważ jak widzieliśmy, nie ma moralnego obowiązku osiedlania dużych liczb uchodźców w Niemczech. Przyjrzyjmy się zatem bliżej prawu. Paragraf 2 artykuł 16a Grundgesetz stanowi, że paragraf 1 nie stosuje się do osób wkraczających na teren Republiki Federalnej „z państwa członkowskiego państw wspólnoty”. Przytłaczające większość uchodźców przybyła do Niemiec przez inne kraje członkowskie EU. Niemcy były uprawnione do zapobieżenia im przed wkroczeniem na swój teren, ale rząd Merkel zawiesił przepis dubliński, który wymaga do zawrócenia ubiegających się o azyl do pierwszego europejskiego kraju przybycia. Jak Niemcy mogły w ogóle zaakceptować to prawo unijne jeśli stało w sprzeczności z niemiecką konstytucją? Jeśli, z drugiej strony, przepisy dublińskie odzwierciedlają artykuł 16a konstytucji, jak mogły być tak łatwo zawieszone? Najwyraźniej Niemcy i EU mogą legalnie chronić swoich granic. To Merkel i inni przywódcy pozwolili na napływ, nie żadne prawo.

Czwarty argument propagowany przez Merkel i dyrektora naczelnego Mercedesa Dietera Zetscha, który utrzymywał, ze uchodźcy będą produktywnymi pracownikami. Zetsch oświadczył: „Mogą oni, jak pracownicy-goście sprzed dekad, pomóc nam zabezpieczyć i udoskonalić nasz dobrobyt. Ponieważ Niemcy nie mogą już dłużej zapewniać wykonywania dostępnych prac”. To jest utopijna spekulacja która stoi w sprzeczności do obyczaju i wiedzy o kulturowych różnicach. Bardziej prawdopodobne, że Niemcy zostaną obciążone przez imigranckie społeczności doświadczające wysokiego bezrobocia i skoncentrowane w mało produktywnych nie wymagających posiadania umiejętności pracach.

Piąty argument jest nawet bardziej radykalny. Został określony przez demografa Stephana Sieverta z Brytyjskiego Instytutu Ludności i Rozwoju. Sievert optymistycznie oświadczył, że populacja Niemiec w końcu wzrasta po dekadach stagnacji. Sievert nie przyznaje, że ta jego dorozumiana polityka pociąga za sobą nagłe demograficzne zastąpienie niemieckiej etnicznej rodziny, wskutek kulturowego etapowego ludobójstwa. Jeśli naród niemiecki dostał by szansę głosować na taką politykę, pewnie większość zgodziła by się z niemieckim pisarzem Botho Starussem, który oświadczył, że woli żyć pośród swoich nawet jeśli ich liczebność maleje aniżeli żyć pośród narzuconej kulturowej mieszaniny.

Szósty argument zaproponowany przez Merkel w jej orędziu Noworocznym na rok 2016. To mantra otwartych granic, że imigracja generalnie jest dobra. Merkel oświadczyła, że „kraje zawsze czerpały korzyści z udanej imigracji, zarówno gospodarczo jak i społecznie”. To niebezpieczny znak, kiedy wysoko wykształceniu ludzie uciekają się do tautologii, takiej jak dedukcja, że udana imigracja jest udana. Jako fakt, społeczeństwa imigranckie – Ameryka, Australia, Kanada, Holandia, Francja i inne- wszystkie podążają ścieżką w dół do przekształcania swoich podstawowych kultur w mniejszości bez nawet dawania im demokratycznego wyboru. Merkel dodatkowo podążała zwykłą pro-imigrancką linią oskarżając swoich krytyków o „chłód a nawet nienawiść”, sugerując, że ona jest motywowana przez cieplejsze emocje. I zwiastuje ona nową wszechstronną definicję co to znaczy być Niemcem, co jest rozważnym posunięciem dla kogoś zamierzającego demograficzną transformację. Pominięte w ostatnim oświadczeniu, ale łatwe do wyśledzenia, są inne elementy tej pro-imigracyjnej mantry, takie jak różnorodność jest siłą, czy niemiecka tożsamość to to samo co obywatelstwo, czy że dzieci muszą być kształcone w tolerancji, czy imigranci ratują niemiecką kulturę przed swoim biało-bezbarwnym zubożeniem. Te argumenty i twierdzenia są całkowicie normalne w Zachodnich społeczeństwach, których klasy polityczne otworzyły je na masową imigrację.

Te sześć domniemanych korzyści z ogromnej nieprzebranej imigracji są typowe dla intelektualnego poziomu argumentów otwartych granic wszędzie indziej w Zachodnich krajach. To pokazuje, jak płytka, a czasem kłamliwa retoryka wypowiadana przez inteligentne jednostki, byłaby niemożliwa bez niemal monopolowego dostępu do mediów, skutkującego ideologiczną nietolerancją, która tłumiła otwartą debatę przez dekady.

Podsumowanie: Zagrożenie- czy Europa przetrwa?

Dowód właśnie poddany rewizji wskazuje, że straszne ostrzeżenia nie są wyolbrzymione. Etniczna transformacja obecnie narzucona na Niemcy i resztę Europy przez klasę polityczną, jeśli będzie kontynuowana, srogo zaszkodzi europejskiej kulturze i stylowi życia. Przeciwne argumenty są liche i całkowicie nie odpowiadają dostrzeżonym ryzykom. Komentatorzy nie przesadzają kiedy ostrzegają, że Europejska cywilizacja, rezultat trzech tysiącleci kulturowej ewolucji, jest zagrożona.

Na szczęście zdrowy rozsądek przetrwa i dziennikarze i politycy będą z szacunkiem słuchać obaw narodów i ich aspiracji. Może Merkel i Hollande wyzdrowieją z ich moralnej manii i uwolnią się od ich szczególnych korzyści wystarczająco wcześnie aby cofnąć powódź. Może EU stworzy konserwatywną politykę imigracyjną, taką która nie zaspokaja głównie interesów imigrantów, mniejszości i sektora korporacyjnego ale szanuje również Europejczyków poprzez zachowywanie ich tożsamości, kultur, krajowego pokoju, równości i narodowej spoistości. Jest bardziej prawdopodobne, że to głosujący rozwiążą problem a nie skorumpowana polityczna klasa Europy, i że nowym partiom zostanie przyznana władza przywrócenia narodowej suwerenności od projektu EU, który się nie udał. W tym przypadku EU upadnie, jako że poszczególne narody dążą do ochrony siebie przed skutkami porozumienia z Schengen, stającego się obecnie moralną groźbą zamiast obietnicą. Mogło by to stać się podstawą dla nowego trans-Europejskiego ruchu, który ochrania tożsamości i style życia poszczególnych narodów Europy jako całości.

Ale do tej pory te rozważania były obce Angeli Merkel i jej stronnikom. Sprzedaje swoją politykę otwartych drzwi jako humanitarną. Ale w rzeczywistości jest to okrutna polityka, która spowoduje prawdopodobnie cierpienie w Niemczech i Europie. Poniosła porażkę w rozważeniu interesów poszczególnych narodów Europy czy Europy jako całości. Skutkiem tego, europejska klasa polityczna przyjęła najbardziej agresywną formę multikulturalizmu, w którym estabilishment tworzy sojusze z mniejszościami do odminowania nad większością.

Polityka otwartych drzwi przyniesie cierpienie- nierówność, włączając szczególne zło rozwarstwienia etnicznego, zapaść opieki społecznej, slamsy i strefy no-go, obniżenie wartości kobiet, radykalizację polityki, spadek wynagrodzeń, utratę narodowej spójności, wzrastające poczucie straty i odosobnienia wśród i Niemców i wśród imigrantów, przyspieszone zastępowanie populacji Europejczyków w ich ojczyznach, ograniczenie praw obywatelskich i szerzący się chaos- to wszystko będzie trwało przez pokolenia.

Merkel jest podwójnie okrutna, ponieważ ogołaca rozwijające się państwa z ich najbardziej wykształconych i przedsiębiorczych ludzi. Nieuchronny upadek europejskiej pomocy zagranicznej skrzywdzi biedne kraje na całym świecie, spowodowany będzie stagnacją europejskich gospodarek i malejącym kapitałem socjalnym.

Odpowiedzialna polityka była by podobna do brytyjskiej strategii pomagania uchodźcom blisko w ich własnych krajach z jednoczesnym ograniczeniem imigracji do Europy, chociaż powinno być odnotowane, że w Brytanii polityka nie-uchodźczej imigracji jest poza kontrolą.

Dla Niemiec sytuacja jest nawet bardziej zagrażająca ze względu na ich toksyczną kulturę polityczną, pomimo obecnego niskiego poziomu etnicznej różnorodności. Szansa kraju na wyzdrowienie- co oznacza przyjęcie zrównoważonej polityki imigracyjnej- zależy od tego, jak na poniższe pytania odpowiedzą nadchodzące wydarzenia.

Ile czasu zajmie obecnej reakcji stać się wpływową siłą polityczną? Ile czasu upłynie, zanim przywództwo Niemiec odczuje gniew rozwścieczonych ludzi w perspektywie transformacji ich kraju? I jeśli reakcja stanie się silniejsza, czy obywatele pozostaną zmobilizowani wystarczająco długo, aby zbudować polityczne organizacje dostatecznie wpływowe, aby skorygować sytuację? Czy będą zdolne do nałożenia politycznej cenzury na Merkel i klasę polityczną tak surową, że zneutralizują ulgi oferowane przez estabilishment? Czy będą zdolne do takiego działania w kleszczach niesłabnących ataków ze strony mainstreamowych mediów i instytucji oświatowych? Czy pozostaną skoncentrowani wystarczająco długo, aby renegocjować postanowienia wspólnotowe albo wycofać z nich Niemcy? Czy utrzymają się wystarczająco długo, aby przepchnąć konstytucyjne poprawki, które określą Niemcy jako ojczyznę narodu niemieckiego i pozwolą na prawne zadośćuczynienie przeciwko przywódcom, którzy zamierzają demograficzne zastępowanie populacji?

Bez względu na to, czy będzie przerwa w napływie czy też nie, Niemcy i inni Europejczycy powinni kształcić się co do głębokich przyczyn tej katastrofy i tego, jak zapobiec jej nawrotowi.

Źródło: http://www.eurocanadian.ca/2016/01/germanys-jeopardy-could-immigrant-influx-end-european-civilization.html

Tłum. Work Buy Consume Die

Tags : , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.