Opublikowano Październik 8, 2017 Przez a303 W Świat

Nieco inne spojrzenie na wyprodukowaną farsę dla gojów pt: „krwawa strzelanina”, tym razem w Las Vegas

Przyznam, że tracę już cierpliwość z powodu głupoty i naiwności gojowskiej, która deliberuje, rozważa, drąży,  zastanawia się, prześwietla, przetrawia, przewąchuje, analizuje  aż do usr—nej śmierci to, co jest samo przez się OCZYWISTE.

a

ILE JESZCZE  dowodów, faktów, ewidencji trzeba na to, że te „straszne”  strzelaniny różnych wydumanych „terrorystow” (którzy swoją drogą zawsze zostawiają swe paszporty na miejscu „krwawej jatki”), pojedynczych  czy grupowych ‚rewolwerowców’, jakie  rozkwitły ostatnimi czasy,  TO STARANNIE WYREŻYSEROWANA, zaplanowana  robota (przy udziale mediów, policji, rządu i stada użytecznych  idiotów, zwanych też aktorami  kryzysowymi), mająca na celu odebranie broni w USA, wprowadzenie totalnej, globalnej  kontroli oraz oczywiście wzbudzenie poczucia strachu, braku wzajemnego  zaufania, bezradności, etc .?

Ale większość ludzi NIE CHCE tego widzieć. Woli żyć w stanie urojenia (delusion), czy łudzenia się, zwodzenia samego siebie, bo tak im jest WYGODNIEJ.

Delusion, czyli tzw. urojenie /łudzenie się, to jeden  z często używanych tzw. mechanizmów obronnych, którego głównym celem jest unikanie zauważenia problemu poprzez udawanie, że on po prostu nie istnieje (alkoholicy, narkomani, etc., często używają tego mechanizmu obronnego, bo nie chcą nic robić ze swoim nałogiem).

Właśnie o to chodzi, aby NIC nie robić z owym problemem, bo uznaliśmy,  że go NIE MA.

Jak nie ma problemu, to nie trzeba podejmować decyzji, działań aby go rozwiązać. VOILA!

I to jest pewnie główna przyczyna, że wiele osób woli te stan delusion/łudzenia się, bo tak im jest wygodniej. Wiele osób WOLI ŻYĆ  w świecie medialnych/komputerowych fantazji, medialnej fikcji, a RZECZYWISTOŚĆ traktować  jako jakieś urojenie, coś odrealnionego, nieistotnego.

Boimy się podejmowania decyzji. Wolimy  się chować za parawanami typu: „nie wiem, nie jestem  jeszcze pewien, może tak a może nie, chciałbym, ale się boję, potrzebuję jeszcze więcej dowodów aby się  przekonać. Może jutro/pojutrze/za rok się zadecyduje i się określę. Na razie nie mam czasu, mam za dużo do stracenia. Niech inny siedzenie nadstawia.

BRAK DECYZJI, BRAK STANOWCZYCH, MĘSKICH DECYZJI I DZIAŁAŃ, TO JEST PRZEKLEŃSTWO  naszego biernego, pasywnego, bezwolnego, rozleniwionego duchowo,  wyjałowionego z wszelkich szczytnych idei stulecia.

A przebudzenie będzie  STRASZNE.

Poniżej parę video, w których judasze  (nazwani aktorami kryzysowymi) udają „zrozpaczonych” świadków, kolegów, ofiary etc.  w kolejnej, wyreżyserowanej ‚tragedii” w Las Vegas,  w której NIBY  „samotny, tym razem biały, rewolwerowiec się ‚strasznie’ nudził i zdecydował się  postrzelać do tłumu ludzi.

Swoją drogą  te niby „krwawe strzelaniny w Europie są ostatnio z udziałem zostawiających swe paszporty  ‚muzułmańskich terrorystów’, a w USA z udziałem „białych  ekstremistów”?

Ot zagwozdka :)

Tu video z gościem z poprzedniego wpisu, którego niby kumpel został niby postrzelony przez  rewolwerowca – safandule aż TRZY razy w klatkę piersiowa i … przeżył,  i ma się bardzo dobrze. Jest niby w szpitalu, w super humorze, pełen energii i uśmiechów (jak widać na video). Tak a propos , osoby postrzelone w klatkę piersiową z takiej broni nie powinny w ogóle przeżyć,  a jeśliby  cudem przeżyły, to  nie byłyby w stanie reagować, bo byłyby w śpiączce pooperacyjnej przez co najmniej parę tygodni. Ale cóż, dla potrzeb telewizji wszystko da się zrobić.

Goje i tak uwierzą.

Tu inne video niby  „ofiar strzelaniny „, w bardzo dobrych humorach,  pomimo  niby przebitego płuca i niby naboju zostawionego w nodze (zero opuchlizny)..

tu pani kryzysowa aktorzyca coś tam sobie relacjonuje, że ktoś tam niby był ‚strasznie’  postrzelony i pewnym momencie panie się zapomina i daje nam soczysty uśmiech (ok 16/19 sec), który  oczywiście w momencie takiej niby tragedii jest jak najbardziej nie na miejscu. Za to należy się jej poważne obcięcie pensji. A fe.

tu jedno z wielu video o tzw „duping delight”, czyli ” zadowolenia krętacza/kłamcy „.

Osoby,  które kłamią na zawołanie, często po swych kłamstwach maja na twarzy, przez krotki moment, taki pół-uśmieszek. To jest podświadoma reakcja (mniej lub bardziej widoczna) u osób z poczucia ‚dobrze spełnionego obowiązku”, czyli w tym przypadku okłamania drugiej osoby/osób.

Warto o tym więcej napisać.

Renata

Komentowanie zamknięte.