Opublikowano Wrzesień 13, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Niebywały afront – Obama unika spotkania z Netanyahu

źródło: http://theuglytruth.wordpress.com/2012/09/12/in-unusual-snub-obama-to-avoid-meeting-with-netanyahu/#more-44509

Skrót artykułu z reuters.com

W niezwykłej, jak na stosunki bliskiego sojuszu przystało, atmosferze stanowczej odmowy, Biały Dom we wtorek poinformował, że prezydent Barack Obama nie spotka się z premierem izraelskim, Netanyahu, podczas jego wizyty pod koniec tego miesiąca w związku z eskalacją napięć na tle irańskiego programu atomowego.

Wyraźny afront, wraz z zaostrzającymi się żądaniami Netanyahu w sprawie twardszej linii USA wobec Iranu, zagroziły wejściem stosunków amerykańsko-izraelskich w kryzys i dodały jeszcze presji na Obamę w końcowej fazie kampanii prezydenckiej.

Anonimowy urzędnik izraelski powiedział, że Biały Dom odmówił zgody na spotkanie Netanyahu z Obamą podczas wizyty izraelczyka w USA na planowane wystąpienie przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ, mówiąc że „Harmonogram pracy prezydenta nie pozwala na to”.

(…)

Przez odmowę spotkania, prezydent frakcji demokratów może utracić część żydowskich i pro-izraelskich wyborców podczas elekcji w dniu 6 listopada. Jego republikański rywal, Mitt Romney już oskarżył Obamę, że jest zbyt szorstki wobec izraela, a zanadto miękki wobec Iranu.

(…)

“Bezprecedensowy atak”

Witryna izraelskiej gazety Haaretz nazwała słowa Netanyahu “ bezprecedensowym atakiem werbalnym na amerykański rząd”.

(…)

Obama szukał wsparcia dla uzyskania przewagi nad Romneyem z użyciem głosów żydowskich – jakie mogą zaważyć na różnicami wyborczymi w takich stanach, jak Floryda i Ohio – poprzez podkreślanie swego niezłomnego wspierania izraelskiego bezpieczeństwa.

W 2008 r. zdobył 78 % żydowskich głosów, lecz ogólnokrajowy sondaż Gallupa z czerwca wskazywał, że cieszył się poparciem 64 %, zaś Romney miał 29 % poparcia. (…)

Gdy ci dwaj ludzie spotkali się w gabinecie owalnym w maju 2011 r., Netanyahu zrobił Obamie wykład na temat żydowskiej historii i skrytykował jego stosunek do zagadnienia izraelsko-Palestyńskiej dyplomacji.

Biuro premierskie Netanyahu zaproponowało, aby obaj liderzy postarali się rozwiązać problemy przez zorganizowanie spotkania podczas wizyty Netanyahu w Waszyngtonie w dniu 28 września. Biały Dom właśnie odrzucił ten pomysł.

(…)

Po poniedziałkowym oświadczeniu Hillary Clinton, że USA nie wyznaczą żadnej nieprzekraczalnej daty rozmów finalnych z Iranem, i że wciąż jest czas na działania dyplomatyczne, we wtorek pojawiły się ostre komentarze Netanyahu, określane miałem “bezprecedensowego ataku”.

(…)

Linia krytyczna

Netanyahu nie wymienił konkretnie Clinton, ale świadomie przedrzeźniał użycie przez nią słowa “data krytyczna” (“deadline”) mówiąc: „Jeśli Iran dowie się, że nie ma żadnej  ‘deadline’, to co będzie robić? Dokładnie to samo, co robi teraz. Będzie kontynuował swoje prace, bez żadnych ingerencji, w kierunku uzyskania możliwości budowy broni atomowej, a zatem bomb atomowych”.

“Jak dotąd, możemy z całym przekonaniem powiedzieć, że dyplomacja i sakcje nie odniosły skutku. Sankcje dotknęły irańską gospodarkę, lecz nie zatrzymały programu atomowego. To jest fakt. I fakt jest też taki, że z każdym dniem Iran jest coraz bliżej zdobycia bomb atomowych”.

(…)

Komentowanie zamknięte.