Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 7, 2013 Przez Jan W Stop Syjonizmowi

Nie ma wojny polsko-polskiej

Za: http://gazetawarszawska.com/2013/04/05/nie-ma-wojny-polsko-polskiej/

Data publikacji: 5.04.2013

Autor: Cyprian Polak

Jest sztuczna wojna na górze pomiędzy pseudo elitami z polskim obywatelstwem, pomiędzy pełniącymi obowiązki Polaków z tzw. lewicy, a pełniącymi obowiązki Polaków z tzw. prawicy. Pomiędzy ukrywającą swoją tożsamość mniejszością żydowską ukrytą w partiach i tzw. elitach deklarujących światopogląd liberalny, a ukrywającą swoją tożsamość mniejszością żydowską w partiach i tzw. elitach deklarujących światopogląd polsko katolicko narodowy.

Pierwszy oficjalnie tego określenia (wojna na górze) użył Lech Wałęsa (vel Lejba Kohne) choć i ogólne deklaracje oraz opinie dziennikarzy wtedy były takie że nie rozumieją kogo z kim ta wojna, mimo że Wałęsa Kohne uzupełnił że ogłasza wojnę wszystkich ze wszystkimi. Pochodzenia żydowskiego byli wszyscy jego ludzie. Kaczyńscy których potem odrzucił (ale może i tak miało być w szerszych planach) i najbliżsi którzy pozostali Wachowski, Drzycimski i ksiądz Cybula także TW.

 

Co ciekawe pochodzenia żydowskiego był także kapelan i spowiednik Lecha Kaczyńskiego. Czy jest tak że jak jest prezydent Polski pochodzenia żydowskiego i ukrywający swoje rodowe nazwisko to ksiądz musi być pochodzenia żydowskiego, nawet jak nie agent i żyd to choć żyd (choć co do agentury to wiemy o SB, ale są jeszcze inne agentury)  Wygląda na to że reguła bo tak było u wszystkich prezydentów mających księży bo jak wiemy z kapelanów spowiedników nie korzystali Jaruzelski i Kwaśniewski. No i teraz mamy Komorowskiego. Bardzo wątpliwe by przerwał tę regułę.

 

Wojna ta była miedzy innymi przeciw Tadeuszowi Mazowieckiemu (Ickowi Dickmanowi) agentowi NKWD (Wałęsa Kohne jak wiemy agent SB). Jak widać i tutaj najlepsi dla sowietyzmu byli agenci pochodzenia żydowskiego i pewniejsi od polskich, którym nie dawano tak ważnych funkcji, ale i nie chodziło przede wszystkim o tzw. komunizm (tak zwany bo komunizmu w Polsce jako takiego nie było i zresztą nigdzie) czy o interesy, tylko o żydosowietyzm i interesy światowych elit żydowskich, choć takowe de facto nie maja prawa nazywać się żydowskimi: „Ci mówią o sobie że są Żydami, a nie są nimi lecz Synagogą szatana”. Apokalipsa Św. Jana Można te elity więc jak najbardziej nazwać judeosatanistycznymi : „ Z ojca diabła jesteście” – Jezus Chrystus do elit żydowskich – Ewangelia.

 

Niemal „zabawowy”  , „rozrywkowy” jak sądzę dla nich szczegół można znaleźć w kampanii prezydenckiej gdzie w drugiej turze mierzył się Lejba z Ickiem. Były takie plakaty: „Ani Rus ani Czech tylko Lech”. Strona Mazowiecka, jego sztab wyborczy, sugerowała jeden mały przedwyborczy antysemityzm ze strony Wałęsy, jako że miałaby to być niby aluzja do pochodzenia Mazowieckiego, które to pochodzenie jakoś wtedy stało się powszechną świadomością Polaków (bez prawdziwego imienia i nazwiska oczywiście). Odwróciło to uwagę od Lecha Wałęsy, bo kto by wtedy przypuszczał..

 

Tenże Wałęsa Kohne odstąpił potem prezydenturę Kwaśniewskiemu Sztolcmanowi synowi Izaaka Stolzmana vel  Zdzisława Kwaśniewskiego który był ukraińskim żydem w stopniu pułkownika NKWD.

 

Odstąpił, bo przewaga Kwaśniewskiego wynosiła marne 50 tysięcy głosów i  zwłaszcza przy tej ilości głosów dla niemałej części opinii publicznej istotna była możliwość fałszerstw ułatwiona. Dodatkowo jak wiadomo ta przewaga Kwaśniewskiego była zdobyta nieuczciwie (znana historia magistra). Wałęsa jak wiemy powiedział, że szanuje demokrację (napisało mi się dekorację i to też byłoby trafne) i nie wyraził nawet tych oczywistych wątpliwości przewagą uzyskaną za pomocą skłamanego „magisterstwa”.

 

Istotna tu była dywersja: celowa lub przypadkowa ze strony Jana Olszewskiego (Izaaka Oksnera – masona, w latach 50- tych napisał artykuł o polskim antysemityzmie) który „ustąpił” Wałęsie. Głosowanie wtedy za Kwaśniewskim było przede wszystkim głosowaniem przeciw Wałęsie, który rozczarował, ale głównie  drażnił.   Większość młodych ludzi, która głosowała pierwszy raz mówiła że nie było alternatywy, a ci z którymi rozmawiałem w większości przyznawali że gdyby w drugiej turze był Olszewski głosowaliby na niego. Choć jak widzimy wszystko zostałoby w rodzinie. Olszewski jednak nie mógł zostać prezydentem, bo on musiałby być ten dobry i nie mógłby pozwolić sobie na postępowanie przeciw gospodarce polskiej i wetowanie ustaw. To za dobrze by było. Czas przyszedł na lewą nóżkę.

 

Tak było i tak jest dzisiaj.

 

W Sejmie lat 90 – tych około 80 procent posłów pochodzenia żydowskiego. Informowały o tym m.in. lista posłów pochodzenia żydowskiego, o której było mi wiadomo w roku 1994, ale może była i wcześniej.  Czy lista taka była wiarygodna? Nie znalazła się dzisiaj do tej pory żadna osoba, która była określona jako pochodzenia żydowskiego, a taką się nie okazała. Więcej, kolejne działania, konotacje tych osób, inne potwierdzają jak dotąd tę listę całkowicie.   W 1997 ustawa o ochronie danych osobowych niewątpliwie po to stworzona by ukrywać pochodzenie i przodków wrogów Polski, a nie po to by chronić szarych Polaków ukróciła takie uprawnione i będące najgłębsza polską racją stanu dociekania. Z mojej strony osobom, które dotarły wtedy do potrzebnych informacji i sporządziły listę wyrazy najgłębszego szacunku i podziękowania.

 

Jak jest dzisiaj? Byłoby nienormalne sądzić, że jest inaczej. Jeśli w Sejmie są różnice w powyższej kwestii to niewielkie i pytanie w którą stronę. Różnice niewielkie jeśli już, bo władzy raz zdobytej nie oddamy.

 

Ale przecież „wojna polsko polska” nie ogranicza się do łże elit politycznych. To wszystkie tzw. środowiska opiniotwórcze, medialne, tzw. celebrytów itd.

 

Prezenterzy TVP, innych mediów, aktorzy fetowani, spijający śmietankę reklamową najczęściej reklamujący. Dzieci warszawki, synowie i córki żydokomuny,  prezenterzy warszawskiej tvp info. Postaci życia publicznego, eksperci itd. piosenkarze i piosenkarki

 

Ten odsetek jest szokujący, często to większość.

 

Nie ma więc wojny – polsko polskiej. Jest wojna pomiędzy różnymi grupami pełniących obowiązki Polaków. Wojna będąca częścią permanentnej Rewolucji od czasów Oświecenia. Wojna nie szkodząca polskojęzycznym (Choć jak w Rewolucji, owszem, mogą ginąć dzieci Rewolucji to jednak mają jeden cel), tylko szkodząca Polakom.

 

C.P. (Krzysztof Michałowski)

Komentowanie zamknięte.