Opublikowano Sierpień 3, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Netanyahu klaruje Panettcie, że amerykańskie groźby wobec Iranu to za mało

źródło: http://news.antiwar.com/2012/08/01/netanyahu-tells-panetta-us-threats-towards-iran-not-enough/

Administracja Obamy optuje za sankcjami zamiast wojny jako karą dla Iranu za nieposiadanie programu zbrojeniowego 

We środę Netanyahu powiedział, że groźby użycia opcji militarnych przez USA wobec Iranu są niedostateczne i zasugerował, że administracja Obamy winna się przygotowywać do wojny przeciw wyimaginowanemu irańskiemu programowi budowy broni atomowej.

“W obecnej chwili irański reżim uważa, że społeczność międzynarodowa nie ma woli powstrzymania jego programu atomowego” powiedział Netanyahu podczas wizyty Panetty w Izraelu.

“Wy sami powiedzieliście kilka miesięcy temu, że gdy wszysto zawiedzie, Ameryka będzie działać. Lecz te deklaracje również nie przekonały Irańczyków, aby zrezygnować z programu”. „To musi się zmienić i to szybko, gdyż czas na pokojowe rozwiązanie tej kwestii nieuchronnie się kończy”.Netanyahu odniósł się do irańskiego “program atomowego” nie zaś do programu budowy broni atomowej – jaki przecież nie istnieje. Trudno jest mu popchnąć Zachód do wojny z Iranem, gdy wszystkie dowody w tej sprawie wskazują, że Irańczycy nie przekroczyli tzw. „czerwonej linii”.  

To, czego prawdopodobnie Netanyahu oraz jego wielu izraelskich współpracowników nie pojmuje to fakt, że atak na Iran najpewniej popchnie ten kraj w kierunku odbudowy swego programu wytworzenia broni jądrowej, jaki został zatrzymany w 2003 r., co zgodnie przyznają źródła wywiadowcze USA i Izraela.

W odpowiedzi, Panetta zapewnił Netanyahu, że opcja militarna jest brana pod uwagę i zostanie użyta na wypadek, gdyby Teheran zdecydował się pójść naprzód w budowie tego typu broni. Panetta powiedział: „wszystkie opcje, w tym możliwość użycia sił zbrojnych, aby powstrzymać Iran są w naszym zasięgu wtedy, gdy sankcje i dyplomacja wezmą w łeb”.

Jednocześnie Waszyngton prowadzi politykę nacisków, aby sprokurować jeszcze surowsze międzynarodowe sankcje wobec irańskiej gospodarki, co w większości wyrządza szkody społeczeństwu Iranu, lecz nie ma wpływu na zmianę polityki reżimu. 

komentarz whatreallyhappened: 

W tym wszystkim chodzi o wybory w dwóch miejscach. Izraelskie odbędą się za miesiąc, a amerykańskie w listopadzie (I tura).

Prezydent Obama nie chce ataku na Iran przed listopadowymi wyborami, jednak sam znajduje się w bardzo poważnych kłopotach politycznych – gospodarka upada również wskutek jego dramatycznie złych decyzji politycznych i ma on przed sobą bardzo wnerwiony elektorat.

Na dodatek, wizyta Romneya w Izraelu, gdzie Romney obiecał swe pełne zrozumienie na wypadek zaatakowania Iranu, co może sprawić, że zmienią się kalkulacje Obamy co do wspólnego USA/Izrael ataku na to państwo.

Netanyahu toczy polityczną walkę o przetrwanie, podobnie jak Obama. Izraelczycy są wściekli wskutek wielkich zmian podatkowych, jakie przegłosował Knesset, jednocześnie towarzyszy tym zmianom również nałożenie na Haredim (ultra-ortodoksi) obowiązku służby wojskowej w IDF. Netanyahu i jego partia może przegrać wybory za miesiąc.

Niestety, wszystkie te czynniki razem wzięte, mogą wskazywać na “niespodziankę dla Iranu pod koniec sierpnia”. (…)

Komentowanie zamknięte.