Opublikowano Październik 2, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Negowanie holocaustu starożytnych izraelitów

źródło: http://ashraf62.wordpress.com/2011/05/02/passover-denying-the-holocaust-of-ancient-israelites/

“Jeśli nawet odłożyć na bok archeologię i polegać wyłącznie na swym własnym chłopskim rozumie, tak czy inaczej dochodzi się do tego samego wniosku: exodusu nie było”.  

dr Ashraf Ezzat

Przemilczanie historii podczas żydowskiej Paschy

Czym jest Pascha?

Pascha albo Pesach po hebrajsku jest ośmiodniowym świętem na wiosnę ku czci exodusu izraelitów z Egiptu.

Czym jest Exodus?

Exodus z Egiptu, opowieść jaką negują historycy i archeologowie

Jest to opowieść o opuszczeniu przez izraelitów starożytnego Egiptu, jak to zostało opisane w hebrajskiej biblii.

Hebrajska biblia jest dumą i radością każdego żyda. Jest księgą Jahwe, wybranego przez nich boga, tak samo, jak oni są jego ludem wybranym.

W judaizmie wszystkie opowieści o królach i prorokach, podbojach i klęskach, niewoli i diasporze, o zjednoczonym królestwie i świętej świątyni, wszystko to oparte jest i zależne od tej właśnie starożytnej opowieści o zniewoleniu i cierpieniach starożytnych izraelitów w Egipcie pod rządami rzekomo bezwzględnego i bezbożnego egipskiego króla lub, jak go błędnie nazwano w hebrajskiej biblii, Faraona.

To wydaje się dosyć dziwne, wg historyków badających starożytny Bliski Wschód, Egipt w żadnej mierze nie był ziemią bezbożników, wręcz przeciwnie, to dokładnie w Egipcie ludzka świadomość, również religijna, zstąpiła na Ziemię. Starożytna cywilizacja egipska, jaka rozciągała się wzdłuż brzegów rzeki Nil, była w większej mierze oparta na religii i dziedzictwie etycznym, jakie bardzo silnie wpłynęły na kształt religii i to, w jaki sposób ewoluowała na ziemi.

Opowieść o exodusie jest kamieniem węgielnym całego monologu historycznego izraelitów; jest to ich ulubiony melodramat, na jakim opiera się ich żądanie posiadania boskich praw do ziemi starożytnego Kanaan.

Po prostu wydarli urodzajny kawałek ziemi rdzennym Kanaanitom i ogłosili, że należy do nich na podstawie dekretu Jahwe. W sposób, jaki przywołuje posępne echa z przeszłości obecnie odbywa się grabież ziemi i czystki etniczne potomków Kanaanitów, Palestyńczyków, przez współczesnych żydów, następców izraelitów.

Po IIWŚ współcześni żydzi użyli, czy raczej wykorzystali, opowieść o katakliźmie masowych mordów i obozów koncentracyjnych jako nie podlegającego negocjacjom pretekstu do usunięcia Palestyńczyków z ich własnych domostw i zaboru ich ziemi, aby stała się ona siedzibą nowego syjonistycznego państwa zadekretowanego na podstawie stronniczej uchwały ONZ.

Stało się to samo, co w przypadku starożytnych izraelitów, którzy zastosowali wytworzoną w ich wyobraźni narrację na temat starożytnego królestwa, jakie im się należy, po tym, jak już szczęśliwie udało im się uciec od rzekomych horrorów i lat tortur oraz prześladowań, jakich doznali w starożytnym Egipcie.

Starożytny holocaust

dwa miliony izraelitów wychodzi z Egiptu nie zostawiając po sobie żadnych archeologicznych śladów

W jakiś sposób, Exodus po latach niewysłowionych cierpień i poniżenia z rąk egipskiego imperium wydawał się swego rodzaju holocaustem zadawanym starożytnym izraelitom, lecz za wyjątkiem oszczędzonej im części dotyczącej pieców.

O ile jednak mamy jakieś historyczne poszlaki w sprawie holocaustu, jakie syjonistyczne media zdolne są potęgować do dramatycznych wręcz rozmiarów, cierpienia izraelitów w starożytnym Egipcie oraz ich exodus da się zanegować i jest to całkowicie nie poparte żadnymi dowodami, jeśli chodzi o dowody historyczne.

Wiek badań naukowych prowadzonych przez uznanych archeologów i egiptologów nie dostarczył żadnego dowodu, jaki mógłby zostać bezpośrednio powiązany z monologiem w sprawie Exodusu z egipskiej niewoli, ucieczki i tułania się przez 40 lat po pustkowiach Synaju.

Więcej nawet, przez cały okres wielkiej rozpiętości czasowej istnienia starożytnego królestwa egipskiego (3100-332 p.n.e.) nie ma absolutnie żadnej wzmianki lub dowodu na to, żeby Egipcjanie źle traktowali lub izolowali zagranicznych przybyszów w czymś w rodzaju ghetta. Raczej przeciwnie, Egipt był światowym centrum handlu w czasach starożytnych, a rynki i szlaki handlowe zapchane były cudzoziemcami z Dalekiego Wschodu, znad Morza Śródziemnego oraz rogu Afryki na południu.

Wg Księgi Wyjścia 12:37-38, izraelici liczyli “około 600 tysięcy mężczyzn zdolnych się poruszać, prócz kobiet i dzieci”, do tego wielu nie-izraelitów oraz dużo przychówku gospodarskiego. Księga Liczb 1:46 daje znacznie bardziej precyzyjne wyliczenie, w sumie 603.550. 600 tysięcy plus żony, dzieci, starcy oraz „pomieszane mnóstwo” nie-izraelitów dawałoby wynik w okolicach 2 milionów ludzi.

Tłum o takiej liczebności nie zdołałby przejść przez półwysep Synaj na wschodnich granicach egipskich nie pozostawiając po sobie żadnej wzmianki czy komentarza albo też nie zostawiając po sobie archeologicznego śladu. Oto dokładnie co mamy w rękach, gdyż współcześni archeologowie, w tym liczni izraelczycy, ogłosili po nieudanych próbach znalezienia jakiegokolwiek strzępu historycznego dowodu na wydarzenie pod nazwą exodus albo na obozowanie przez 40 lat na terenie Synaju. Nie znaleziono ani kawałka potłuczonej ceramiki czy małej kostki czy nawet śladu po jakiejś łodzi, dosłownie niczego.

I gdy historia nie jest w stanie przypomnieć sobie żadnego wspomnienia na temat Exodusu, a archeologia zaprzecza, aby miał on kiedykolwiek miejsce, hebrajska biblia uginająca się pod ciężarem historycznych anachronizmów pozostaje jedynym źródłem informacji popierającym to wyimaginowane mega-wydarzenie.

Jeśli nawet odłożyć na bok archeologię i polegać wyłącznie na swym własnym chłopskim rozumie, tak czy inaczej dochodzi się do tego samego wniosku: exodusu nie było.

Zemsta Zombie

Odtwarzając katastroficzne sceny niewiarygodnych 10 plag, jakie uderzyły w Egipt za sprawką mściwego bożka izraelitów, możnaby się zastanawiać, w jaki sposób taka dewastacja na horrendalną skalę całego państwa mogłaby mieć miejsce, a jednocześnie nie byłoby o niej żadnej wzmianki w zwojach starożytnego Egiptu, jaki znany jest wśród historyków z tego, że prowadzono w nim bardzo skrupulatną dokumentację wydarzeń historycznych oraz spraw państwa.

Egipscy skrybowie wykuwając swe inskrypcje na świątyniach oraz pisząc na papirusach sporządzali całkiem dokładny zapis kronik starożytnego Egiptu.

Lecz nigdy nie zapisali żadnego nawiązania do tego rzekomego Exodusu podczas swej pracy nad egipskimi kronikami wydarzeń.

Ani razu Exodus albo starożytni izraelici nie zostali wspomniani w egipskich dokumentach, gdy jednocześnie do Exodusu odnosi się około 150 razy Biblia, a o faraonie jest tam mowa około 20 razy.

Co nam to mówi?

Być może izraelici byli tak mało znaczącą i nieistotną grupką, że Egipcjanie nigdy nie zauważyli ich istnienia albo nie zawracali sobie nimi głowy. W gruncie rzeczy wg współczesnej archeologii izraelici byli bandą pasterską na wschodnich rubieżach królestwa, a Egipcjanie odnosili się do nich jako paskudnych i nieczystych Azjatów, gdyż znano ich z tego, że wyglądali niechlujnie, wykonywali różne niehigieniczne praktyki, a postrzegano ich jako notorycznych rabusiów.

Wg zemsty Jahwe zupełnie na wzór działania zombie, wody rzeki Nil zamieniły się w krew, ziemia Egiptu została straszliwie zalana grozą wielkich stad żab, wszy, much, szarańczy i dzikich zwierząt, a wskutek raptownego i całkowitego zaciemnienia poprzez zatrzymanie dopływu światła dziennego pierworodne dzieci wszystkich ludzi i zwierząt zostały bezlitośnie pozabijane przez podmuch kroczącego anioła śmierci.

I w samym epicentrum tego horroru i kataklizmu, izraelici zajęci byli wykradaniem egipskich skarbów, na co ich bożek z radością się przyglądał. Musieli opuścić Egipt w pośpiechu zanim faraon i jego armia zdołaliby ich dopaść i utrudnić ten majestatyczny wymarsz.

Exodus z Egiptu i do Egiptu

A teraz przejdziemy do zabawnej części opowieści o tym exodusie.

Egipskie imperium w czasach Exodusu

W związku z brakiem geograficznej wiedzy hebrajskich skrybów w sprawie granic imperium egipskiego i jego zwierzchnictwa monarchicznego nad różnymi ziemiami w tamtym czasie oraz braku technologii satelitarnej GPS, w jakiś sposób umknęło ich uwadze, że wydostanie się poza Synaj i wkroczenie do Kanaan nie oznaczało z konieczności opuszczenia Egiptu, ponieważ Kanaan było po prostu terytorium Egiptu, na jakim znajdowały się ufortyfikowane garnizony egipskie oraz wszędzie rozmieszczone posterunki wojskowe.

Przeglądając opowieści jak z horrorów na temat Paschy, nic na to nie poradzisz, musisz zadać sobie pytanie, jak starożytny Egipt – w braku czegoś takiego jak ONZ i jego wysiłki w celu niesienia pomocy humanitarnej w czasach współczesnych – zdołał uniknąć zapełnego zniszczenia i upadku.

Gdyby takie naturalne kataklizmy kiedykolwiek nawiedziły ziemie nad Nilem równocześnie i w takich nadmiernych proporcjach, jak to zostało odmalowane w hebrajskiej biblii, to starożytny Egipt zostałby wytarty z mapy świata raz na zawsze albo co najmniej upadłaby jego potęga gospodarcza, militarna i polityczna.

Historycy mają inklinacje do oznaczenia czasowego wydarzenia exodusu na połowę XV wieku p.n.e., lecz co jest dosyć dziwne w takim wypadku, Egipt w tym okresie – a to okres nowego królestwa – był w apogeum swej potęgi i dobrobytu.

W tym czasie starożytny Egipt rządzony przez takich królów, jak Tutmozis III, Echnaton oraz Tutenchamon był prawdziwym imperium rozciągającym się na wschodzie aż po granice Iranu i Syrii, a na południu sięgał źródeł Nilu Błękitnego w Sudanie.

Po prostu, Egipt był super-potęgą starożytnego świata w tym okresie i przez parę kolejnych wieków.

Aby skrócić długą opowieść do rozmiarów krótkich faktów oraz oprzeć się na odkryciach archeologów i geologów: Pascha i opisane przy jej okazji różne katastrofy środowiska naturalnego wraz z występowaniem tych setek tysięcy pokrzywdzonych izraelitów to nic innego tylko mit, jaki przeczy archeologicznej prawdzie, faktom z dziedziny geologii przyrodniczej oraz kronikom starożytnego Egiptu.

A jeśli historia pozostaje sceptyczna wobec tej opowieści o Exodusie ze starożytnego Egiptu, to co mówi nam o całej reszcie monologu starożytnych izraelitów, który jakby przypadkiem zależy zasadniczo od tej właśnie opowieści i uważa ją za coś oczywistego samo przez się oraz jest całkowicie złożony z niepodważalnych aksjomatów.

Po upływie tysięcy lat pamięć o exodusie przekształcona została dla współczesnych żydów w placki z matzah oraz gromadzenie się przy posiłku Seder, przy jednoczesnym opowiadaniu dzieciom legendy exodusu po to, żeby gdy podrosną mogła ona być powtarzana kolejnym pokoleniom dzieci.

I to właśnie w ten sposób autorytet wiedzy historycznej jest systematycznie niweczony rok za rokiem przy kolejnych opowieściach Paschy. I to jest z pewnością przyczyną tego, że żydzi bezsprzecznie są najlepszymi opowiadaczami bajek, jacy przyszli na ten świat.

„Exodus nigdy się nie wydarzył”, mówią egiptolodzy:

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=qPjrZWXca68&feature=player_embedded]

Komentowanie zamknięte.