Opublikowano Wrzesień 23, 2017 Przez a303 W Ukraina

NE PORA, NE PORA… Cz. II. Janusz Kowalczyk

Koniecznie przeczytaj: NE PORA, NE PORA… Janusz Kowalczyk

a

„ZAWZIĘTA I ZUCHWAŁA” CZERŃ.  Dokument „Gubernium Lwowskiego” z 1841 roku tak charakteryzuje „ukraińców” z „Galicji”:

„…Mieszczanie w większych miastach zamożni i oświeceni bardziej nawet jak szlachta. W małych miastach nie różnią się prawie od włościan pod względem oświaty. Wolni od pańszczyzny mogą zając się sobą, dlatego w zasadzie umieją czytać. Włościanie dzielą się na trzy grupy Mazurów, górali i Rusinów: Mazurzy od Krakowa aż po Jarosław są osiedleni. Mówią po polsku i mazowiecku, są wyznania rzymskokatolickiego. Jest to lud prosty, mało oświecony, poczciwy. Występki lub zbrodnie pochodzą najczęściej z pijaństwa lub nędzy. Cnotami ich to przywiązanie do panów i posłuszeństwo im. Są pracowici, mało dbają o siebie, ograniczeni w potrzebach, przywiązani do religii. Wadami ich – to pijaństwo, niechlujność, wstręt do wojska i do nauki, zawziętość w bójkach.

Górale – weseli, ochoczy, uprzejmi, odważni. Z powodu ubóstwa idą za zarobkiem często aż do granic Litwy, więcej oświeceni. Mniej u nich występków.

Rusini zajmują większą połowę wschodniego kraju. Lud ciemny, krnąbrny, leniwy, zawzięty i zuchwały. Mówią innym językiem, wyznają inną religię. Dla fanatyzmu religijnego niechętni są swoim panom, ślepo posłuszni popom, których nazywają swoimi dobrodziejami. Nie lubią panów, nazywają ich Lachami. Są bardzo brudni, mało dbają o swoje gospodarstwa, dlatego bardziej jak inni włościanie Galicji popadają w głód i nędzę ….”

  Ta „ciemna, krnąbrna, lenia, zawzięta i zuchwała” (wg. oceny oficjalnego urzędu administracyjnego „Gubernium Lwowskiego” ) czerń przystąpiła po zakończeniu I w. św. do budowy „suwerennej Ukrainy”.  Co prawda „kartę niemiecką” zapoczątkowali Austriacy ale stosunkowo wcześnie(bo już 1921 r) zajęli się nią sami rdzenni Niemcy, dostrzegając z miejsca możliwości jakie dawała austriacka dywersja.

Chociaż Tyma et consortes z pewnością się bardzo obruszy o „posądzenia” o współpracę „ukraińców” z Niemcami w II w. św. to doskonale udokumentowany fakt współpracy szeregu organizacji „ukraińskich” z wywiadem niemieckim w latach 1920-1930 z dziecinną łatwością obali  jego (i Chazarów u steru dzisiejszej „samoistnoj Ukrainy” ) argumenty o „perfidnym oszustwie Lachów” – już na grubo przed wybuchem II w.św. ukraińscy patrioci utrzymywali ścisłe kontakty z Niemcami. Chodziło o „prostą sprawę”: „o walkę z  Lachami.”

 SICZOWI KOZACY. W 1019 r. przeważająca część walczących oddziałów „Armii Halickiej” (utworzonej przez Austriaków i Niemców), podległej „Ludowej Republice Ukrainy” (współpracującej z bolszewikami i….Niemcami) została wyparta przez wojska polskie za Zbrucz na teren Czechosłowacji.Utworzył się rząd Zachodniej Ukrainy”, Ewgena Petrusewicza, który zachował nieprzejednane stanowisko wobec Polski. Część oddziałów podporządkowała się atamanowi Semenowi Petlurze, który zawarł porozumienie z J.Piłsudskim w sprawie „wspólnej walki z Sowietami”. W czasie wyprawy kijowskiej, niektóre oddziały „Armii Halickiej” weszły do Kijowa wraz z wojskami polskimi.

Osip Dumin był dowódcą kurenia (batalionu), a następnie dowódcą pułku i grupy bojowe „Siczowych Strzelców”, z których wywodzili się późniejsi przywódcy nad „OUN”  Po zakończeniu wojny sowiecko-polskiej, Dumin,  osiadał w „Małopolsce Wschodniej” („Rusi Halickiej”)  i został jednym z dowódców „UWO” ( Ukrajinśkoj Wijśkowej Orhanizacji”). W 1924 r., zagrożony aresztowaniem, ucieka do Niemiec i po napisaniu  pod pseud.Antin Krezubmemoriału,, „Prawda o Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (syg.akt Abwehry- KO 31853) opisującego cel,i metody działania „UWO”  do władz Abwehry, kontrolujących  „UWO”.

Umieszczono go w „Instytucie Wschodnim” w Królewcu, w którym uchodził za „znawcę stosunków polsko-ukraińskich” . Pracował na etacie aż do 1944 r –do zdobycia „Prus Wschodnich” przez Sowiety. W tymże samym roku ślad po nim się urywa.

Najważniejszym, od wszystkich działań „armii ukraińskiej” celem,  jest – co wynika z memoriału Dumina „nieustanna i bezwzględna walka przeciw Polsce,” a więc „zniszczenie polskiego panowania we wszystkich ukraińskich, podkopywanie polskiego autorytetu państwowego, materialne i moralne niszczenie organów władzy państwowej, a wreszcie zdobycie i ustanowienie własnego, niezależnego państwa ukraińskiego.”

WSPÓLNIE Z LITWINAMI….A więc mamy tu już  zapowiedź tego wszystkiego, co się wydarzyło później na Wołyniu.  Pomimo, że „UWO” powstała pod kuratelą Niemiec, to pieniądze na działalność(prócz Niemców) dawały także Sowiety i…Litwini.

Już wtedy, w zaraz po zakończeniu I w. św. „UWO” w 1922 r. nawiązała kontakt z „braćmi Polaków”, Litwinami – dano im do zrozumienia, że UWO” jest „tajną armią Ukrainy i jest dostatecznie mocna, aby w każdej chwili przeprowadzić powstanie przeciw Polsce”.

Litwini, organicznie nienawidzący Polski, zainteresowali się przede wszystkim planem „wystąpienia zbrojnego przeciw Polsce” i zobowiązali się do utworzenia podobnej „armii na Białorusi”, na której prawie ich… nie było.

Oznaczało to eskalację szowinizmu litewskiego na niespotykaną skalę.

Na razie, do momentu organizacji „armii wyzwoleńczej” , Litwini zobowiązali się do pomocy finansowej „na zbudowanie armii”. W roku 1924 zażądali od kierownictwa „UWO” wspólnego… litewsko –ukraińsko -białoruskiego ataku przeciw Polsce.

Ten plan Sowiety i Niemcy powitały z radością : Niemcy wydatnie  zwiększyły pomoc na „ukraińską armię.”

Chwała Bogu , że  ten dobry  i, budzący niekłamany zachwyt w Kownie plan, pozostał na papierze : kierownictwo „UWO” po prostu pieniądze zdefraudowało. Wtedy Litwini się z tego projekty wycofali ale bolszewicy, podobnie jak Niemcy, okazali więcej zrozumienia i w Charkowie  ( do którego dotarł emisariusz  „UWO”, Dymitr Palijiw, będacy także oficerem „Strzelców Siczowych”- Palijiw za czasów okupacji niemieckiej w IIw..św. stanie się najbardziej zagorzałym zwolennikiem współpracy „ukrańców” z Niemcami i rzecznikiem „wytępienia do nogi Polaków”) obiecali dalsze dofinansowanie pod warunkiem , że „organizacja wypowie się bez zastrzeżeń za przyłączeniem ziem zachodnio-ukraińskich do „Ukrainy sowieckiej”.

Palijiw działał zgodnie z instrukcją kierownictwa „UWO” i …podpisał zobowiązanie. Układ ten utrzymywano w ścisłej tajemnicy tak, że tylko niewielu ludzi z najwyższego kierownictwa o nim wiedziało.

Widzimy więc, że „ukraińcy” choć złodzieje, utrzymanie tego pkt. umowy  uważali za sprawę  honoru : podobnie jak Bohdan Chmielnicki powtórnie przypisali się do Rosji, a  za czasów okupacji niemieckiej przystąpili do rzezi Polaków- programu równie miłemu bolszewickiemu sercu.

WALCMAN –HEROJ  TYMY. To, że sprawa ze skrajnym ukraińskim nacjonalistą Tymą śmierdzi z daleka wskazuje dodatkowo fakt, że został on odznaczony w 2006 r. „ukraińskim” „Orderem za Zasługi III stopnia” ( interesujące, że przyznanie medalu za „zasługi” utrzymał w mocy nowy „prezydent ukrainy”, Poroszenko (prawdz. nazwisko- „Walcman”, którego urzędowe kancelaryjne papiery, są opatrzone…”tryzubem”) polskim „Srebrnym Krzyżem Zasługi” (2011) oraz ”Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski” (2015) – ostatnie odznaczenie nadał banderowcowi….  „prezydent” „Komorowski”  za   „wysiłek na rzecz wspólnoty ukraińskiej w Polsce, a także rzecz budowania współpracy i sympatii polsko-ukraińskiej…” Odznaczenia banderowca nie zostały cofnięte w „nowej rzeczywistości”, tj. za rządów PiS… To wielce mówiące!

Jeśli odznaczenie rzecznika banderowców  w Polsce, Petro Tymy, przez Chazara, Poroszenkę-Walcmana , było groteskowe (  w końcu „OUN-UPA”  z lubością mordowały Chazarów), to przecie równie groteskowe było odznaczenie go przez „Polaka”, Komorowskiego, „ Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski”.

W pierwszym przypadku odznaczono go za „zasługi” banderowców w ” krzewieniu prawdy historycznej o „Ukraińcach”…Innymi słowy  Chazar, Poroszenko,  odznaczył go  za podżeganie „ukraińców” zamieszkałych w Polsce do nienawiści przeciw Polskom…

W drugim  – odznaczenie nadał „ polski prezydent”, Komorowski, za… to samo, poszerzając nawet swą decyzję o „wartości kulturalne” jakimi było wg. niego…stałe bezczeszczenie pomników polskości  na „Ukrainie” przez banderowców.

W obu przypadkach odznaczenia sprowadzały się także do…legitymizowania mordów banderowców na polskim narodzie – to zawsze było .miłe tak Chazarom, Niemcom, jak i …komunistom.

Uderzono i napluto Polakom w twarz ! Bowiem  czyż to dorzeczne, że to samo odznaczenie otrzymuje żołnierz 27. Wołyńskiej Dywizji AK czy osoba, która zdołała przeżyć rzeź swojej miejscowości i  jednocześnie gloryfikator UPA i „kłamca wołyński”, Piotr Tyma? Ale może on rzeczywiście zasłużył swą postawą na najwyższe odznaczenia?

Tak, tyle, że powinien je otrzymać  od pogrobowców banderowców – wykolejonych ukraińskich SS-manów z „SS-Galizien” czy ukraińskich  pacyfikatorów” Powstania Warszawskiego –  zbirów z „Legionu Wołyńskiego” .

RŻNĄĆ POLAKÓW. Cieszący się estymą i działający  bez przeszkód  w Polsce za przyzwoleniem „polskiego rządu” propagandysta banderowski, Petro Tyma, zwracając uwagę  na „dziwną opieszałość rządu polskiego w bezstronnym ocenieniu walki narodu ukraińskiego o niepodległość”, w której to walce OUN – UPA „były siłą kierowniczą”,  przemilcza jednocześnie fakty z „chwalebnej przeszłości” : „UWO-OUN-UPA,” Bandera,  Melnyk i inne, mordercze „prowidnyki” byli nie tylko niemieckimi, spolegliwymi wykonawcami zaleconych mordów na Polakach i Chazarach ale też …narzędziem… bolszewickiego Kominternu.

O tym „Polak”  Petro nie mówi w wywiadzie (zresztą pytania dziennikarza „Do rzeczy” były, po prostu bezdennie   głupie) – podobnie milczy o tym aktyw banderowski na „u-krainie” i ich zbiegli spod stryczka na Zachód,  potomkowie. Petro Tyma jest wiernym kontynuatorem tej tradycji „ludu Ukrainy”.

Rzecz jest bowiem wstydliwa  i oświetlająca ideę „ ukraińskich niepodległościowców”.

Ideę tą można scharakteryzować krótko: największym wrogiem „samoistinnoj ukarainy” są Polacy . Dlatego należy przede wszystkim „rżnąć Polaków”. Należy ich wyrżnąć do nogi. Dziwne ale taki sam program mieli Niemcy….

Idea „samoistinnoj, sobornoj Ukrainy” oczywiście przekraczała zrozumienie prymitywnej, analfabetycznej ukraińskiej czerni – dla niej chwytliwe było komunistyczne hasło „równości wszystkich ludzi”, „rewolucji socjalnej” i „sprawiedliwej reformy rolnej”. Dokładnie to samo mówił OUN.

Obie organizacje dążyły do oderwania Wołynia od Polski, podając za przykład „chwalebne dokonania kozaków dońskich” – dumka o „czarnym atamanie” Michno, krwawym watażce , który, poprzez „wynalazek” taczanek wniósł niepośledni  wkład w zwycięstwo bolszewików w Rosji,  obiegała wołyńską prowincję, przysparzając masę zwolenników obu stronom.

Także wszystkie „dumki” ukraińskie, stanowiące istotną część „kultury” tego „narodu”  wychwalają morderczych atamanów- im „sokoły” był krwawsze i nieludzkie, tym godniejsze zapamiętania i uczczenia…

ZAPOWIEDŹ BESTIALSTWA WOŁYŃSKIEGO. Dane  o antypaństwowych wystąpieniach  w woj. wołyńskim, Małopolsce Wschodniej oraz na Chełmszczyźnie, przechowywane w „Archiwum Akt Nowych” w Łucku  (syg. 979/74) dla 1936 r. za okres od 28 kwietnia do 30 września 1936 r. (a więc za pól roku), podają wstrząsające dane: na Wołyniu popełniono ich aż  300 (w tym 13 morderstw), w Małopolsce Wsch. – 268 (w tym 26 morderstw) i na Chełmszczyźnie -22 (w tym 10 morderstw).

Są to zatrważające  liczby. Tylko za pół roku. Już na długo przed „Rzezią Wołyńską” przystąpiono do rozprawy z narodem polskim.

a

Idea „samoistinnoj, sobornoj Ukrainy” oczywiście przekraczała zrozumienie prymitywnej, analfabetycznej,ukraińskiej czerni – dla niej chwytliwe było komunistyczne hasło „równości wszystkich ludzi”, „rewolucji socjalnej” i „sprawiedliwej reformy rolnej”. Dokładnie to samo mówił OUN. Obie organizacje dążyły do oderwania Wołynia od Polski, podając za przykład „chwalebne dokonania kozaków dońskich” – dumka o „czarnym atamanieMichno, krwawym watażce , który, poprzez „wynalazek” taczanek wniósł niepośledni  wkład w zwycięstwo bolszewików w Rosji,  obiegała wołyńską prowincję, przysparzając masę zwolenników obu stronom.

A-RELIGIJNA HOŁOTA. Zresztą wszystkie dumki ukraiński, stanowiące istotną część „kultury” tego „narodu”  wychwalają morderczych atamanów- im „sokół” był krwawszym, nieludzkim i a-religijnym, tym godniejszym zapamiętania…

Jedna z tych, chwytających za  serce „dumek” opowiada, że chłopcy- Zaporożcy przeżyli wiek”, a „popa ne widały”. Poczuli w końcu „ potrzebę modlitwy” i poprosili esauła by im sprowadził jakiegoś popa. A esauł wtedy wskazał na pasącego się na łące kozła i odparł, że ”oto wasz pop”.  Zaporożcy się ucieszyli…i bardzo go chwali, ze taki zuch, „sokił”… – harde, niepokorne sztuki…: prima materiał na zbójów.

 Popularność komunizmu, z którym „ konkurowali”  nacjonaliści z „OUN” wynikała głównie z głoszonych przez komunistów haseł o „sprawiedliwej reformie rolnej i równości”. Ponieważ znakomitą część „narodu” stanowili albo doświadczeni w mordach byli wojacy carscy, albo zupełnie nie wyrobiona politycznie  analfabetyczna czerń , hasła te były niezwykle chwytliwe.

Wobec beznadziejnego prymitywizmu politycznego „ukraińców”, ogólnego rozpijaczenia i  chwytliwych haseł o reformie agrarnej oraz „budowaniu „samoistinnoj ukrainy”, „tu i teraz”,  opowieści o „Wielkim głodzie” i eksterminacji „ukraińców” w bolszewickiej Rosji traktowano jako wyssane z palca i  „wymysł Lachów”.

Z czasem te hasła uległy skrajnej radykalizacji i, wzywając do zaprzestania płacenia należnych państwu podatków, zupełnie otwarcie nawoływały do rewolty. Wizja „samodzielnego” państwa, w którym „każdy obywatel otrzyma ziemię, na której będzie swobodnie gospodarować, nie uiszczając jednocześnie żadnych spłat” , była dla przeważającej liczby „ukraińców” niesłychanie pociągająca. Dokładnie to samo obiecywali nacjonaliści. Obaj konkurenci  prowadzili-najpierw niezależnie od siebie- a później niejednokrotnie razem, akcje przeciw państwu.

Ale jeśli na  części „polskiej ukrainy” pojawiła się, konkurująca z „niepodległościowymi nacjonalistami”  bolszewicka propaganda i jak grzyby po deszczu mnożyły się komunistyczne jaczejki , to oczywiście za kulisami musiała działać także inna siła – o niej Petro Tyma nawet nie wspomina choć, najprawdopodobniej, to właśnie od niej otrzymuje hojne dotacje na swoją anty-polską działalność.

MŚCIWI  CHAZARZY. Nagłe zawalenie się bolszewickiej Rosji, pojawienie się na jej arenie politycznej władnych, potężnych chazarskich „oligarchów”, obracających miliardami dolarów,i pojawienie się ich kompanów na „ukrainie”.

Chazarzy jak to Chazarzy- przede wszystkim liczy się dla nich pieniądz –  „interes”..Są gotowi dla niego popełnić każdą niegodziwość ale – to trzeba im uczciwie oddać – że , nie opierając swej etyki na katolicyzmie tylko na judaizmie,  idą na najbardziej zdiablone rozwiązania, chociaż dobrze wiedzą, że znów przyjdzie im w przyszłości zapłacić straszną cenę, to zawsze będą liczyć doraźny, natychmiastowy zysk. Jak  zresztą  każdy handełes.

Ale….No właśnie  jest i „ale” : z talmudycznej mściwości  i wypływającej z niej niemożności wybaczania win  innym ludziom, będą doznane urazy pielęgnować w swej  pamięci zbiorowej,, dyszeć chęcią zemsty, by przy nadarzającej się okazji – odpłacić z nawiązką. Przykłady?

Grecy „zaleźli lim za skórę” jeszcze w czasach Antyku-,w Aleksandrii – założonej przez największego greckiego zdobywcę. Już wtedy Grecy rzekomo „dokonali masakry” Chazarów w paru pogromach …Ale bogobojni Chazarzy nie przeprowadzili się z powrotem do „miasta światyni” tylko woleli przebywanie we wrogim otoczeniu i uprawianie lichwy….

W czasach „Porty Otomańskiej”, piastując najwyższe stanowiska przy sułtanie, stale szczuli Turków na Greków. Nie powiodło się im jednak  zniszczenie wtedy Greków.

Czekali więc cierpliwie lepszej koniunktury politycznej by wreszcie w naszych czasach  zakończyć ostatecznie „sprawę grecką” i odpłacić „pogromy” sprzed 2400 lat…: Chazar, Salomon Sachs,  bezwzględnie obrabował  Grecję, odpłacając z nawiązką mityczne prześladowania sprzed 2500 lat….

Gdy ukraińska czerń pod wodzą „siczowych kurzennych”   dokonywała kolejnych masakr Chazarów na gigantyczną skalę ( ich zasięg, biorąc pod uwagę prymitywną logistykę tamtych czasów) w XVII-XVIII-XIX-XX w.  chyba zaćmił nawet dokonania Niemców w II w. św.) Chazarzy, dla których milszy sercu był brzęk srebra i złota niż własne życie, pozostali na …terytorium wroga (bo gdzie mieli się podziać? Kto ich chciał?) i doczekali wreszcie „sprawiedliwych czasów” i z wielką radością powitali powstanie „suwerennego państwa ukraińskiego”…

Ale to było określenie dla głupawych gojów gdyż nie było „jeszcze demokratycznie” jak powinno być.

Stało się to dopiero po „majdanie” ( i strzelaninie izraelskich snajperów do  „ukraińców” o czym donosił izraelski „Maariv”, który zamieścił wywiad ze snajperem z IDFu) ,obaleniu prez. Janukowicza i objęcia przez nich prezydentury, premierostwa i innych urzędów …Dopiero teraz, „ukraina” Chazara Poroszenki, Kołomojskiego, Jaceniuka, chazarskiego boksera Kliczkę i innych obwiesi z tej samej nacji,  stała się „prawdziwą demokracją”.

Oczywiście  „niepodległościowe” polskie polityczne śmiecie, ten rynsztok politykierów PISu-PO-Kukiz 15”  i reszty postkomunistycznej popłuczyny z KODu, PSLu, SLD  poparła…”Majdan”, poparła ”demokrację”, a więc poparła …Chazarów.

W tym samym czasie działał na „majdanie” ten „Bartosz Kramek”  i jego „ukraińska” ferajna zgrupowana we „Fundacji  Otwartego Dialogu”.

Nie wierzycie? Nie wierzycie, że i Kaczyński i Macierewicz opowiada „głodne kawałki” ? Kim naprawdę  są ci ludzie?

Dziennikarze „The Times of Israel” cytują anonimowego doradcę premiera Netanjahu,  ujawniającego powód, dla którego izraelski rząd planuje duże osadnictwo na Ukrainie:

„Jak powiedział premier, nikt nie będzie mówił Żydom, gdzie mogą lub nie mogą mieszkać na historycznym obszarze ich egzystencji jako suwerenny naród. On jest gotów do bolesnych poświęceń dla pokoju, nawet jeśli oznacza to rezygnację z części naszej biblijnej ojczyzny w Judei i Samarii. Ale możecie spodziewać się skorzystania przez nas z historycznych praw do innych miejsc.

Zdecydowaliśmy, że będzie to obszar na wybrzeżach Morza Czarnego, gdzie byliśmy tubylczym ludem przez ponad 2000 lat. Nawet wielki niesyjonistyczny historyk Simon Dubnow powiedział, że mamy prawo do skolonizowania Krymu. To wszystko jest w podręcznikach historii. możecie znaleźć”. ( cyt. z art. Tajny plan Izraela – drugi Izrael na Ukrainie”- „Stowarzyszenie Klub Intelgencji Polskiej”, dn. 04.08.2015  http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/08/tajny-plan-izraela-drugi-izrael-na-ukrainie/ ).

„BÓJ TO BĘDZIE OSTATNI-KRWAWY SKOŃCZY SIĘ TRUD”…. Co do tej wypowiedzi ma do dodania Petro Tyma? Jak może nam ją objaśnić, czym usprawiedliwić? W czyim interesie działa?  Czy nie działa w interesie Izraela? Może Rosji?

Tak, tak: banderowiec, rzeźnicy sprzed wieków i z czasów „Powstania Warszawskiego” mówią tym samym językiem! Co za tradycja! Stałość przekonanń!…

Poszliśmy za radą „nie – syjonistycznego” Simona Dubnowa  i …poszukaliśmy w hymnie „u-krainy” jakiejś wskazówki… Znaleźliśmy w nim takie oto słowa:

„…Staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu.

Panować w domu ojców nie damy nikomu,

Nalewajko. Żeleźniak i Taras Triasiło,

Z trumny wzywają nas do świętego dzieła….”

Odznaczony przez …Polaków propagandysta,  Petro Tyma,  powinien się poważnie zastanowić , gdy maluje nam łzawy obraz ukraińskiego chłopca, idącego do Komunii św. i rzekomo opluwanego przez polskich „faszystów”.

Powinien rozliczyć ( co  mu nie przechodzi przez zaciśnięte zęby) nie tylko „Wołyń” ale wszystkie dokonania mołojców. I je potępić.

Powinien np. potępić atamana  „Żeleźniaka”, którego „wyzwolicielskie” działania skumulowały się w „Mordzie humańskim” dokonanym przez kozacką dzicz w 1768 r. przez kozaków i hajdamackich zbójów pod dowództwem sotennoho , Stepana Gonty.

Rzeź w Humaniu  była równie przerażająca co rzeź wołyńska  lub w „Powstaniu Warszawskim” choć z „niezrozumiałych” względów jest także skrzętnie przemilczana zarówno przez Kaczyńskich et consortes , jak i przez  kontrolowane przez „niepodległościowców” masmedia.

Ale dlaczego te typki milczą?  Co wydarzyło się w Humaniu? Przypomnijmy im:  siczowcy i czerń dokonała radosnej rzezi Chazarów i Polaków.

C.D.N.

Janusz Kowalczyk

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.