Opublikowano Sierpień 25, 2017 Przez a303 W Zdrowie

Naukowcy znaleźli roślinę, która po 16 godzinach zabija 98% komórek nowotworowych

Pol. Bylica roczna (łac. Artemisia ánnua) – Ros. – Полы́нь одноле́тняя — piołun jednoroczny, zioło jednoroczne, rodzaj piołun, rodzina astrowate.

a

Amerykańscy onkolodzy wraz z bioinzynierami z Uniwersytetu w Waszyngtonie oświadczyli, że w końcu znaleźli sposób na niemal całkowite zniszczenie komórek nowotworowych.

Specjaliści odkryli lecznicze właściwości rośliny o nazwie Artemisia annua (bylica roczna) lub prościej mówiąc, „piołun jednoroczny”.

Jak wykazały badania, określone substancje zawarte w tym zielu są w stanie kontrolować reprodukcyjny wzrost komórek raka i niszczyć do 98% komórek nowotworowych. I to – bez stosowania jakiejś skomplikowanej terapii. Na „zabójczy” proces wcale nie potrzeba wielu miesięcy, a tym bardziej lat – wystarczy 16 godzin! Przy tym twierdzi się, że na zdrowe komórki Artemisia Annua nie wywołuje negatywnych skutków.

Tomikasu Sasaki, prowadzący badania, profesor chemii na University of Washington pokrótce opisał działanie związku jako „trafienie bombą w samo epicentrum komórki nowotworowej.” Trudno w to uwierzyć, ale piołun faktycznie pomaga pozbyć się raka najszybciej i zapobiec nawrotom, – dodał on.

Wcześniej ta substancja była stosowana w leczeniu malarii. Ponadto, artemizynina jest skuteczna w leczeniu Schistosomy, ludzkich przywr krwi, które są drugą najczęstszą pasożytniczą infekcją po malarii. Artemizynina i wszystkie jej pochodne skutecznie działają na robaki. Później odkryto, że Artemizyniny mają szerokie spektrum aktywności na wiele gatunków przywr (trematod).

Przy użyciu tylko samego ziela „bylicy rocznej” można ograniczyć rozwój komórek nowotworowych w płucach o 28%. Ale jeśli połączyć je z żelazem, to możliwe jest niemal całkowite wyleczenie choroby.

Duet „piołun i żelaza” został już przetestowany na szczurach – związek całkowicie zwalczył raka.

Odkrycie, oczywiście, zaskakujące, ale trzeba rozumieć jeszcze przyczynę powstawania raka, jest to przede wszystkim nieprawidłowa dieta, zbyt małe spożycie wody, następnie brak ruchu i negatywne postrzeganie życia. Jeśli wszystko to się naprawi, to i piołun na równi z żelazem również okażą się bardzo skuteczne w walce z rakiem. Jeszcze jedna ważna sprawa, zioło bylica jednoroczna (piołun) jest rośliną trującą, dlatego należy przestrzegać dozowania. Na początek należy dokładnie zbadać ten temat.

Więcej informacji

Badacze z Uniwersytetu Waszyngtona odkryli, że roślina od wieków stosowana w tradycyjnej medycynie chińskiej, a od niedawna także, jako środek przeciwko malarii, może być potężnym lekiem antynowotworowym, o wiele skuteczniejszym niż stosowana dotychczas chemioterapia, powodującym znacznie mniejsze skutki uboczne.

Rośliną tą jest bylica roczna, Artemisia annua. Jest znana chińskiej medycynie od 2000 lat, a w wielu krajach Azji traktuje się ją jak jarzynę i jada w postaci sałatek. Od kilku lat pozyskuje się z niej także artemizynę — związek, który okazał się skutecznym lekiem przeciwko malarii, zastępującym chininę i pochodne, na które pasożyty wywołujące tę chorobę zdążyły się uodpornić.

Obecnie zespół uczonych stwierdził, że ten medykament, stosunkowo tani i łatwo dostępny, zaopatrzony w dodatkowy związek chemiczny może niszczyć tkanki niektórych nowotworów ze skutecznością wiele razy przewyższającą stosowane dotychczas leki, przy znikomych efektach niepożądanych dla organizmu.

Podczas stosowania chemioterapii największym problemem jest opracowanie metody na dostarczenie leku (będącego w gruncie rzeczy trucizną dla komórek) jedynie do komórek nowotworowych, a oszczędzenie zdrowej tkanki.

Substancja, którą połączono z artemizyną, ma właśnie takie możliwości. Jak twierdzi kierujący badaniami prof. Tomikazu Sasaki z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, działa jak agent podkładający bombę pod komórkę nowotworową.

Nowotwory są tak mordercze, ponieważ składają się z komórek organizmu, zatem i lek, i własny układ immunologiczny nie jest w stanie odróżnić ich od komórek zdrowych. W rezultacie leki wywierają równie niszczącą działalność na zdrową tkankę, zabijając jedną zdrową komórkę na każde pięć do dziesięciu komórek nowotworu. Dlatego efekty uboczne chemioterapii są tak poważne i zdarza się, że prowadzą do śmierci pacjenta.

Artemizyna natomiast, w połączeniu z dodatkowym białkiem, niszczyła jedną zdrową komórkę organizmu na każde 1200 zniszczonych komórek nowotworu, co oznacza, że może posłużyć do opracowania leku, który miałby znikome skutki niepożądane i mógł być przyjmowany w dużych dawkach bez obaw o stan pacjenta.

Artemizyna jest wprowadzana do komórek nowotworowych metodą konia trojańskiego. Komórki te mnożą się niepowstrzymanie, a to oznacza, że potrzebują między innymi dużych ilości żelaza. Otrzymują je z organizmu. A ponieważ duża ilość jonów żelaza jest toksyczna, komórki tkanki mające na nie zapotrzebowanie tworzą na swojej powierzchni specjalne białka sygnałowe, które są dla organizmu rodzajem ogłoszenia — tu potrzebne jest żelazo! Organizm dostarcza wtedy niezbędny składnik, bezpiecznie opakowany w specjalne białko, niczym kontener. Komórka absorbuje ów pojemnik i dysponuje potrzebnym jej żelazem.

Badacze wykorzystali fakt, że artemizyna, która występując samotnie i tak jest efektywniejsza od innych leków chemioterapeutycznych, zabijając około 100 komórek nowotworowych na każdą zniszczoną zdrową komórkę, w obecności dużych ilości żelaza staje się toksyczna.

Naukowcy zaopatrzyli jej cząsteczki w związek chemiczny, mający zdolność przyłączania się do białka oznaczającego zwiększone zapotrzebowania na żelazo na powierzchni komórki. W efekcie komórka nowotworowa absorbuje całą przesyłkę — białkowe opakowanie, żelazo i artemizynę, która w obecności żelaza uwalnia ogromne ilości zabójczych wolnych rodników. W ten sposób łapczywe zapotrzebowanie na żelazo komórek nowotworowych obraca się przeciwko nim.

Naukowcy przypuszczają, że ponieważ cechy wykorzystywane przez stworzony przez nich lek są generalnie charakterystyczne dla komórek nowotworowych, lek ten może mieć zastosowanie w zwalczaniu niemal każdego rodzaju nowotworu. Na razie przetestowano go z ogromnym powodzeniem w warunkach laboratoryjnych przeciwko leukemii, nowotworom piersi i prostaty.

Opracowany przez nich dodatek do artemizyny został już opatentowany i rozpoczynają się badania wdrożeniowe. Uczeni mają nadzieję, że powstanie lek tani i prosty w stosowaniu nawet w krajach rozwijających się, ponieważ aremizyna jest związkiem łatwo dostępnym.

(Science Daily)

http://www.eioba.pl/a/1w9z/chinska-salatka-na-raka

Źródło:

http://www.vedamost.info/2016/03/16-98.html

Ученые нашли растение, которое за 16 часов убивает 98% раковых клеток

http://ruslekar.info/Uchenie-nashli-rastenie-kotoroe-za-16-chasov-ubivaet-98-rakovih-kletok-4007.html

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

25.8.2017 r.

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.