Najnowsze

Opublikowano Listopad 16, 2012 Przez Jan W Bez kategorii

Nasz (żydowski) Dziennik

Źródło: http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/08/15/nasz-zydowski-dziennik/

Data publikacji: 15.08.2012

Rydzykowe media, czyli media nurtu żydostwa anglosaskiego, nie mają najmniejszych obiekcji i walą bez umiaru medialną pałą po skołowanych głowach poczciwych polskich katolików.

Poniżej tekst z Naszego Dziennika (14-15.08.2012r.) o okrutnym na Białorusi reżimie A.Łukaszenki, który, jak wynika z podpisu pod zdjęciem, chce, aby obywatele od małego uczyli się nienawiści do Zachodu.

Żydostwo zawiadujące Naszym Dziennikiem jest przekonane, że Polacy nie pamiętają już o wizycie 9.11.2010r. na Białorusi dwóch unijnych syjonistów, ministrów MSZ RP i NRF. Właśnie na braku pamięci o wielu faktach – o co nie trudno w natłoku ogromnej ilości całkowicie niepotrzebnych informacji – , bazuje technika żydo-medialnej propagandy.

Polacy prawdopodobnie zapomnieli już, jak agent syjonizmu R.Sikorski, min. MSZ RP,  chwalił się przed kamerami TV, że razem ze swoim odpowiednikiem z NRF złożyli prezydentowi A.Łukaszence wizytę. W czasie tej wizyty A.Sikorski przedstawił prezydentowi Białorusi „propozycję nie do odrzucenia” – jak bandyta w gangsterskim filmie: jeśli A.Łukaszenka zrezygnuje sam z urzędu, to jemu i jego rodzinie zostanie zapewnione bezpieczeństwo i wygodne życie. Tak działa dyplomacja Zachodu, który, według Naszego Dziennika, Białorusini, jeśli już nie kochają, to powinni koniecznie szybko pokochać i nie dawać wiary w to, że syjonistyczny Zachód finansuje akcje destabilizacji Białorusi.

 

Lekcja bicia opozycji

autor: Marta Ziarnik
za  http://www.naszdziennik.pl/swiat/7300,lekcja-bicia-opozycji.html

 

           Prezydent A.Łukaszenka chce, aby obywatele od małego uczyli się nienawiści do Zachodu.

 

Białoruskie władze wprowadzają do szkół, w trybie pilnym, nową edycję podręcznika do przysposobienia obronnego. Byli żołnierze armii sowieckiej uzasadniają w nim zastosowanie przemocy podczas pacyfikacji demonstracji z 19 grudnia 2010 roku.

Jak pisze portal Kresy24.pl, to próba wzmocnienia negatywnych emocji w i tak podzielonym społeczeństwie. Chodzi o urabianie nieświadomej politycznie młodzieży. Nowa edycja podręcznika do przysposobienia obronnego, który od września wchodzi do białoruskich liceów, zawiera dodatkowy rozdział zatytułowany “Wojna informacyjna”, w którym autorzy, czyli byli żołnierze Armii Czerwonej, brutalne działania OMON-u sprzed prawie dwóch lat opisują jako wzorcowo przeprowadzoną operację, a jej organizatorów jako finansowanych przez Zachód wichrzycieli. Obowiązkowy dla wszystkich licealistów materiał ma wzbudzać u młodych osób nienawiść do przeciwników politycznych urzędującej władzy, a społeczeństwo białoruskie przekształcić w “koszary dla idiotów”.

Siła propagandy
W dodanym rozdziale, którego treść opublikował jako pierwszy rosyjskojęzyczny portal Revbel.org, możemy przeczytać m.in. treści typu: “Przykładem aktywnego przeciwdziałania agresji informacyjnej może być kontrpropaganda, przeprowadzona w Republice Białorusi po nieudanym spisku mającym na celu obalenie rządu w grudniu 2010 roku. Niemogący znieść klęski w wyborach prezydenckich z 19 grudnia 2010 niektórzy ekskandydaci starali się przejąć władzę siłą. Pomagały im w tym zagraniczne służby wywiadowcze, korzystali ze wsparcia zachodnich struktur, które zaplanowane i przygotowane było znacznie wcześniej”. Wojskowi propagandyści wyjaśniają, że najważniejsze w kontrpropagandzie jest powoływanie się na “wiarygodne fakty, statystyki i przekonujące podstawy prawne”. Podkreślają, że za sianie nieprawdziwych informacji mających na celu destabilizację kraju odpowiadają opozycyjne media, w tym m.in. portal internetowy “Karta 97″. “Zaraz po zamknięciu lokali wyborczych strona internetowa “Karty 97″ pośpieszyła z niezwykłą wiadomością, że jeden z kandydatów na prezydenta ogłosił upadek “reżimu Łukaszenki” i zapowiedział powołanie “rządu ocalenia narodowego”. W tym samym momencie “bojownicy” wybijali okna i drzwi w siedzibie rządu” – czytamy w podręczniku.
Autorzy podkreślają, że w tym czasie funkcjonariusze milicji rozpędzali – na pewno kulturalnie – uczestników finansowanego przez Zachód nielegalnego zgromadzenia na placu Niepodległości, zatrzymując jedynie “najbardziej agresywnych sprawców”. “Kolejnym etapem było dochodzenie do prawdy, sukcesywne docieranie do ludzi, którzy we wszystko to byli zamieszani. Białoruska telewizja pokazała program “Plac. Żelazem po szybie”. W tym dokumentalnym filmie przedstawiona była cała dynamika nieudanego zamachu: planowanie spisku, pieniądze europejskich fundacji, wezwania do pójścia na ulicę, brutalne oblicze pijanych młodzieńców i wybijanego szkła” – piszą. Dalej czytamy: “O politycznych spiskach i jego konsekwencjach mówiono w radiu. Gazety publikowały artykuły, telewizja pokazywała filmy dokumentalne, zdjęcia, reakcje oburzonych obywateli. Gazeta “Sowiecka Białoruś” w rubryce “Za kulisami spisku” opublikowała serię artykułów pt.: “Niektóre odtajnione dokumenty dotyczące wydarzeń z 19 grudnia”. Opublikowano kopię “Planu Strategicznego” skład “Rządu Ocalenia Narodowego”, umowy dotacji, instrukcje wysyłania nielegalnych pieniędzy na Białoruś. Z dokumentów jasno wynikało, kto o co prosił, kto za co płaci”. I – jak twierdzą autorzy – “jeden z kandydatów na prezydenta, na realizację swojego planu “zwycięskiej strategii” poprosił zachodnich sprzymierzeńców o ponad 19,2 mln dolarów amerykańskich”. Posługując się powyższymi faktami (sic!) niezbicie dowodzącymi – a jakże – olbrzymią rolę niepaństwowych, czyli wspieranych przez Zachód wrogich władzy mediów, czołowi oficerowie – specjaliści od propagandy – podsumowują, że podstawowym warunkiem zachowania suwerenności informacyjnej państwa i jego rozwoju jest zachowanie państwowych mediów, które jako jedyne są w stanie rozróżnić przedzierającą się do medialnej rzeczywistości zachodnią propagandę.

 

*                             *                              *

 

W tym samym świątecznym numerze Naszego Dziennika mamy jeszcze jeden kwiatek.

Żyd J.Szaniawski vel Szlajer, historyk, wykładowca w Rydzykowej szkole zamieścił tekst„Marszałek obronił Polskę dla niej samej – za cenę polskiej krwi” (1920r.).

Oto cytat z tego panegiryku (ostatnia strona ND):

 

Wojsko Polskie na czele ze zwycięskim wodzem Marszałkiem Józefem Piłsudskimzatrzymało i zwyciężyło milionową nawałę Armii Czerwonej (…)”

 

I Żyd Szaniawski i żydowski Nasz Dziennik oszukują bezczelnie Czytelnika, ponieważ agent austrowęgierski, potem niemiecki, J.Piłsudski (prawdopodobnie: vel Zelman) uciekł z pola bitwy składając dymisję na ręce premiera W.Witosa. J. Piłsudskiego nie było na polach Bitwy Warszawskiej, był w Puławach, u swojej damy serca. A Bitwą Warszawską dowodził i plan jej opracował gen. T.Rozwadowski, aresztowany po zamachu majowym 1926r. i  zamordowany (otruty w szpitalu) w 1928r. przez kamarylę J.Piłsudskiego. Za to po wojnie z żydo-bolszewią ZSRR J.Piłsudski wpuścił do Polski 620 tys. Żydów z Rosji. Otworzono w Polsce 70 szkół rabinackich dla Żydów z ZSRR, ponieważ w samym ZSRR nie wolno było takich szkół otwierać. Przyjeżdżali kształcić się w Polsce, dzięki Zelmanowi. Ale tego w żydowskim Naszym Dzienniku nikt nie napisze.

Polska jest oczywiście wolnym krajem i Polacy mają dzisiaj wolny wybór. Mogą wybierać w demokratycznych wyborach żydowską PO popierana przez GW lub żydowski PiS popierany przez ND – i udział w wyborach i obydwie partie są popierane przez Kościół w Polsce.

W Polsce jest, więc tyle samo wolności, co w USA. Tam też można głosować na demokratów lub na republikanów, a władza i tak pozostaje w tych samych żydowskich rękach.

 

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=qDdZYUbNACo?version=3&rel=1&fs=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1&wmode=transparent]

No właśnie, dlaczego w Polsce Rydzykowe media stawiają za wzór patriotyzmu (ogłupionych przez siebie) katolików, którzy syjoniście i zdrajcy, L.Kaczyńskiemu, chcą stawiać pomnik jako narodowemu bohaterowi, a nie pokazują Białorusinów, których zdecydowana większość popiera swojego prezydenta? Chętnie natomiast prezentują finansowane przez syjonistyczny Zachód antybiałoruskie szumowiny i przedstawiają je jako uciśnionych opozycjonistów. Rydzykowe media niczym nie różnią się w tym procederze od wszystkich pozostałych żydo-mediów.

 

Dariusz Kosiur

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentowanie zamknięte.