Najnowsze

Opublikowano Maj 28, 2016 Przez a303 W Rosja

Nad ołtarzem głównej świątyni Rosji są biura

Długo zastanawiałam się czy wypada o tym pisać ale jednak o tym napiszę. Niedawno odwiedziłam w pewnych sprawach Świątynię Chrystusa Zbawiciela, przed jej otwarciem. Kiedy oznajmiono mi, że oczekuje się mnie w biurze w Świątyni Chrystusa Zbawiciela to przyjęłam to jako żart, tym bardziej, że człowiek z którym miałam się spotkać ma we zwyczaju stale żartować zachowując przy tym poważną minę i ton głosu, tak że za każdym razem gubię się. Po żartach postanowiłam, że na pewno on gdzieś mnie złapie na Wołchonce i dowiezie do biura. Ale pod Świątynią po zdzwonieniu się poprosił żebym podeszła do głównego wejścia. Drugim moim przypuszczeniem było to, że może on się tam modli przed rozpoczęciem dnia pracy i przy wyjściu spotkam go…

aa

Przed głównym wejściem była informacja, że Świątynia jest zamknięta. Mimo wszystko podeszłam pod schody oglądając się na boki. Przez główne drzwi wyszli ku mnie, zawołali i poprosili by wejść. Przeszliśmy przez stanowisko kontroli i ruszyliśmy w głąb Świątyni, wokół cisza, nikogo nie ma. Zaledwie minęliśmy ołtarz a już otworzyli magnetycznym kluczem drzwi do wind!

O rany! Windy zaraz za ołtarzem! Windą wjechaliśmy do sektora biurowego Świątyni, do właściwego biura.

W samej Świątyni nad ołtarzem biuro!

Szczerze mówiąc to do teraz jestem w szoku, chociaż sama nie jestem ochrzczona i jestem antyklerykałką. Oprócz tego napotkałam kilka pań spieszących do biur albo będące pracownicami Świątyni, nie miały okrytych głów, jedna z nich przyklęknęła przed ołtarzem, szybko przeżegnała się i pospieszyła dalej. Przypomina mi się w tej chwili jak nie chciano wpuścić do Świątyni Chrystusa Zbawiciela z nieokrytymi głowami dziennikarek francuskiego czasopisma „Vogue”.

Miało to miejsce w ubiegłym roku. No cóż, jak widać mamy podwójne standardy.

Nie mówię już o tym, że kiedy musiałam zadzwonić i chciałam wyjść ze Świątyni żeby włączyć telefon i porozmawiać na ulicy to jeden z ochroniarzy pozwolił mi włączyć telefon i rozmawiaść wewnątrz Świątyni!!! Ja oczywiście całkowicie zdumiona wyszłam na ulicę. Nic dziwnego, że moja mama, która była ochrzczona i zawarła ślub w Cerkwi, przyszedłszy parę lat temu do Świątyni Chrystusa Zbawiciela, powiedziała: „Niestety… Tutaj Boga nie ma…”

http://skromni.livejournal.com/744853.html

Od Redakcji

Dość często ludzie w swoich komentarzach wskazują, że Świątynia Chrystusa Zbawiciela jest własnością miasta Moskwy a nie Patriarchatu Moskiewskiego Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.

Otóż to. Ale przecież nie jest to usprawiedliwieniem tego, że główna świątynia Rosji, jak o niej piszą i mówią, jest głównym ośrodkiem całej nikczemności i podłości tego świata: żydowskiej symboliki, biur, saun, sal bankietowych i innych różności.

aaa

Bez wątpienia, jeśli by patriarcha i zwierzchnicy Moskiewskiego Patriarchatu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (nie mówiąc już o ludziach władzy) mieli odrobinę strachu przed Bogiem to oni zmieniliby istniejącą sytuację. Ostatecznie można było po prostu odmówić korzystania ze Świątyni Chrystusa Zbawiciela jako ze świątyni prawosławnej. I kremlowskie i moskiewskie żydy nie miałyby wtedy gdzie się podziać. Im najbardziej zależy na ich wizerunku jako „prawosławnej” władzy w prawosławnym kraju. Dlatego za hańbienie i szydzenie z Domu Bożego w pierwszej kolejności odpowiedzialność przed Bogiem poniesie patriarcha i władze Moskiewskiego Patriarchatu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Ale co tam gadać o biurach nad ołtarzem kiedy pod nosem patriarchy pachołki antychrysta i wrogowie prawosławia masoni-templariusze odprawiają szatańskie „msze” i obrzędy.

Obyś Boże to zakończył! Amen.

Źródło: www.3rm.info/17730-nad-altarem-glavnogo-xrama-rusi-ofisy.html

Za: https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/11/24/nad-oltarzem-glownej-swiatyni-rosji-sa-biura/

Data publikacji: 22.11.2011

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.