Najnowsze

Opublikowano Grudzień 28, 2015 Przez NS W Polska

My Naród domagamy się od Prezydenta RP bezzwłocznego podpisania dokumentu nowelizacji ustawy Trybunału Konstytucyjnego

a

+++

Laudetur Iesus Christus.

My Naród domagamy się od Prezydenta RP Andrzeja Dudy bezzwłocznego podpisania dokumentu nowelizacji ustawy Trybunału Konstytucyjnego.

Nie ma żadnych powodów ku temu, aby dokument ten nie był podpisany już na parę godzin po jego przyjęciu przez Senat o godz. 3.50 w Wigilię 2015 roku.

Zwłoka Prezydenta z podpisaniem świadczy jedynie o tym, że Prezydent ulega naciskom z zewnątrz – na co są już namacalne dowody – co jest przestępstwem tak zdrady stanu z jednej strony, jak przestępstwem nielegalnego wywierania presji na naczelny organ Państwa z drugiej strony. Presja na Prezydenta RP nie ma jedynie „demokratycznego” charakteru płynącego od „mas ludowych” na demonstracjach pod Sejmem, ale pochodzi np. od prezydenta Austrii, a co jest niesłychane. Tego nie było nawet w tzw. okresie stalinowskim lat 40-tych i 50-tych.

Oba przypadki są surowo karalne i dalsze tolerowanie tego stanu rzeczy przemówi w Polsce brutalną przemocą. A może to być krwawe starcie między okupantem i jego pachołkami a Narodem. I ogień, który powstanie w Polsce, nie musi ograniczyć się jedynie do Polski.

Prezydent Andrzej Duda, wbrew wielkim oczekiwaniom społecznym, ale i też wbrew wymaganiom własnego zaplecza politycznego w Sejmie i w Senacie, gorsząco dla NAS wszystkich nie podpisuje nowelizacji o Trybunale Konstytucyjnym.

Zwlekanie Prezydenta z podpisaniem nowelizacji osłabia pozycję Polski w świecie, pozwala międzynarodowym szantażystom na grę poniżającą naszą Narodową Dumę i Godność, zwłoka ta nas – Naród – osłabia i demoralizuje, a naszych wrogów umacnia. Kolaboranci okupanta, tacy jak Wałęsa czy inni liczni zdrajcy z PO, Nowoczesnej czy lewicy, czują się potrzebni i widzą dobre perspektywy dla swego przestępczego procederu.

To wyraźne wahanie się Prezydenta czy wycofanie nawet, rozzuchwala jedynie agresorów, którzy tym śmielej będą stawiać nas pod pręgierzem różnych kar i pouczeń, a śladami których pójdzie dalsze wyniszczanie Polski i Polaków. To straszna gra i absolutnie nieodpowiedzialna – porównywalna jedynie z igraniem z ogniem – jest prowadzona przez Prezydenta, w którego rękach spoczywają losy Państwa i Narodu.

Jest to wielce gorszące i niebezpieczne, ale z drugiej strony nie jest to nieoczekiwanym zaskoczeniem.

Obecnie – na moment pisania – ponad 24-godzinna zwłoka z podpisem na tym dokumencie, który przecież jest już znany od dawna i nie musi być „rozpoznawany co do treści”, daje wrogom Polski poczucie władzy nad nami i po raz kolejny ukazuje Andrzeja Dudę jako osobę, w której Naród źle ulokował swe polityczno-ideowe nadania.

Ale to prezydenckie przyzwolenie na ten zadziwiający poziom pohańbienia mocno zastanawia nawet tych, którzy co do Andrzeja Dudy nie mieli faktycznie żadnych złudzeń.

Po haniebnych wydarzeniach w Pałacu Prezydenta z Prezydentem Andrzejem Dudą palącym chanukowe świeczki, a co ma być ustanowieniem świąt regularnych – państwowym ustanowieniem tego święta żydowskiego obowiązującego w Polsce jako de facto i de jure, mamy tu obecnie – z tą nowelizacją ustawy o TK – kolejne upokorzenie nas Polaków Walczących pochodzące z ręki „Prezydenta”, gdzie tytuł „prezydent” w stosunku do Andrzeja Dudy nie przechodzi nam już przez gardło. A to choćby ze względu tę chanukową hańbę.

Na tej chanuce spadł Prezydent Andrzej Duda z wysokiego konia, … bardzo wysokiego, bo konia naszych wielkich, nie tyle już narodowych nadziei, ale bardziej – co ważniejsze – Naszych Narodowych Ambicji i Honoru, które on zawiódł i faktycznie nas Polaków ośmieszył wobec całego świata, a wobec żydów w szczególności.

Dziwne to jak na tego wysoce inteligentnego człowieka i daje asumpt do podejrzewania kontroli środowiskowej, której najwidoczniej musi podlegać Osoba Prezydenta RP i jego środowisko. Zachodzi pytanie co do relacji rodzinnych Andrzeja Dudy (żydowska żona) czy możliwości przynależenia samego Prezydenta do tajnych związków (masonerii), która nakazywałaby swemu członkowi takie, a nie inne zachowanie – co oczywiste. To – i jedno, i drugie – może tłumaczyć bardzo wiele.

W końcu i sam Duda, a jak nie on, to jego całe środowisko polityczno-rodzinne, musi pamiętać sytuację „lewej nogi” Lecha Wałęsy na urzędzie Prezydenta. Tam Wałęsa podobnie odwrócił się nagle od swojego elektoratu i wykorzystując prerogatywy prezydenckie dał szerokie poparcie PZPR-owskiej nomenklaturze, która tylko dzięki niemu uniknęła politycznej zagłady, umknęła rozliczeniu za swe zbrodnie i mogła tak umocnić się nomenklaturowo, że nawet do dzisiaj jest ważnym czynnikiem rozkładu Państwa. Wówczas tamtą hańbą popierania „lewej nogi” Wałęsa spadł z bardzo wysokiego konia i chociaż krótko potem próbował nań usilnie powrócić, to już nigdy mu się to nie udało i stał się prezydentem z poparciem paru zaledwie procent wyborców. Po zaledwie paru miesiącach działalności Andrzej Duda zrównał się elektrykiem Wałęsą – nikczemnym, prymitywnym Bolkiem. Tam już wiadomo, że Bolek miał powiązania z SB i to właśnie sterowało jego zachowaniem. A co ewentualnie steruje zachowaniem Andrzeja Dudy? – Pomijając te wyżej nadmienione, powszechnie znane, jawne naciski z Wiednia.

Skutkiem powyższego doszło już do tego, że obecna sytuacja chanukowego Dudy i Wałęsy „lewej nogi” są niemalże wręcz identyczne, a różnice, jakie tu występują i mają zasadnicze znaczenie, nie są po stronie Dudy, ale po stronie jego elektoratu. A ten elektorat Dudy:

– jest lepiej zorganizowany niż elektorat Wałęsy lat 90-tych, jest bardziej narodowy i świadomy celu, ma lepiej rozpoznanych wrogów i sojuszników niż kiedykolwiek.

Polacy nauczyli się – i wciąż uczą się – ponownie stają się Narodem.

Jeżeli do tego dołożyć takie niedostatki czy problemy Dudy, których nie mieli jego poprzednicy jak: brak sojusznika żydowskiego – a mówiącego biegle po polsku – na Watykanie, który na każde zawołanie stawał po stronie żydowskich interesów, nasza narodowa świadomość zdrady ze strony tzw. sojuszników EU i NATO, nasze wzrastające społeczne rozpoznanie faktu niebywałego wręcz skoku na polski majątek narodowy, a dokonany przez żydów i żydo-prusaków, to możliwości manewru Andrzeja Dudy są coraz bardziej ograniczone. A to tak co do wachlarza środków, jak i ich ciężaru gatunkowego. To widać wyraźnie, że My Naród mamy narzędzia do kontroli nad sytuacją i obecna sytuacja zaplecza Dudy nie jest podobna do dawnej sytuacji zaplecza Wałęsy:

-JESTEŚMY SILNIEJSI I LEPIEJ ZORGANIZOWANI.

MAMY BROŃ, KTÓREJ NIE MIAŁO ZAPLECZE WAŁĘSY:

-INTERNET.

TO MY KONTROLUJEMY INTERNET!

I JAK WIADOMO, MOŻEMY UNICESTWIĆ KAŻDEGO WROGA.

+

Duda jest już obecnie bardzo wyraźnym zakładnikiem chanukowców, którzy na samej chanuce nie skończą, a sam skandal chanukowy jedynie otwiera przed nimi tym większy wachlarz oczekiwań wobec ujarzmionego Prezydenta – stosowny do ich „wrażliwości religijnej” czy traumy skutkiem „krzywd” im zadanych.

Żydzi – jako system – znani są z braku powściągu, pisał o tym choćby prof. Koneczny wCywilizcji Żydowskiej. Jakakolwiek tolerancja wobec nich poczytywana jest jako prawo naturalne, ustępstwo jako słabość, a nadanie czegokolwiek jako odzysk ich odwiecznych praw nadanych przez samego Yaweha.

Żyd nigdy niczego nie kradnie, ani nie rabuje, ale jedynie odbiera to, co mu nadał Yaweh, a co jedynie chwilowo i nielegalnie spoczywało w rękach goja – tak naucza Talmud.

Przykład wyuzdanej głupoty dała ambasador Anna Azari swym lekkomyślnym listem do Marszałka Sejmu, którym postawiła i siebie, i Marszałka w sytuacji bez wyjścia. To najlepsza ilustracja żyda, który popadł w sytuację braku takiego powściągu, o czym pisał Koneczny. W związku z tym listem będziemy świadkami wielu bardzo dramatycznych wydarzeń, które potoczą się tak jakby „bez końca”. Ale jest to nic innego, jak prosty skutek chanuki w Pałacu, po której to chanuce żydówka Anna Azari nie jest już dłużej dyplomatą w Warszawie, ale bolszewikiem, który jeździ po Moskwie z naganem w ręku i strzela do każdego, kto tylko ma zbyt mało żydowskie uszy.

Ta Chanuka i te listy do społeczności żydowskiej w Polsce przynoszą obecnie dalsze skutki w postaci choćby tej najwyraźniej wymuszonej zwłoki Prezydenta z podpisaniem nowelizacji – bo żydzi, nauczeni ustępstwami, chcą tylko więcej i więcej (wspomniany brak powściągu). Żydzi są nadreprezentowani wśród tych krytyków zmian w TK i to Prezydent Andrzej Duda przyłożył ręki do ich zupełnego rozpasania. I to oni używająwszelkich środków ku temu, aby odwieść Prezydenta od tego aktu faktycznego antysemityzmu i ksenofobii, jakim jest to „bestialstwo” ukrócenia panowania koterii żydowskiej w Polsce, a kryjącej się po przeróżnych ośrodkach legislacyjnych (i nie tylko) w Polsce. Było to do przewidzenia i każda godzina zwłoki tylko oddala jakiekolwiek szanse na przeprowadzenie tej zmiany w takiej właśnie postaci – bo pisaliśmy niedawno:

Zachowanie PIS z „pośpiechem” jest oczywiste: PIS ucieka przed tymi grupami szantażu, bo się boi zastraszenia. http://gazetawarszawska.com/pugnae/2871-tk-szantaz-wobec-polski

I tak właśnie się stało, front antypolski – dając sobie nadzieję na skuteczność tych przestępczych nacisków – umacnia się, zbierane są coraz to nowe posiłki i Prezydent z tym wyczekiwaniem jedynie prowokuje nowe starcia i to w sytuacji, która coraz bardziej staje się być sytuacją „postawienia sprawy na ostrzu noża”, a czego by nie było, gdyby dokument ten był podpisany już w Wigilię rano.

Psy poszczekałyby trochę, ale jazgot już dzisiaj by ucichł, a tak tylko będzie coraz brutalniej.

+

Ale My Naród nie odstąpimy.

My Naród domagamy się od Prezydenta RP Andrzeja Dudy bezzwłocznego podpisania dokumentu nowelizacji ustawy Trybunału Konstytucyjnego.

Czekamy na podpis!

 

In Christo

Krzysztof Cierpisz

25-XII-2015

Za: http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/2886-domagamy-prezydenta-podpisania-tk

Data publikacji: 26.12.2015

Tags : , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.