Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 9, 2016 Przez NS W Apokalipsa

MODLITWA DO PIĘCIU RAN

MODLITWA DO PIĘCIU RAN

a1

I. Jezu Chryste,

przybity do krzyża hitlerowskiej swastyki,

ukoronowany cierniem drutów kolczastych,

pchnięty w serce bagnetem

młodego komsomolca,

pojony żółcią sprośnej literatury

przez międzynarodowego żyda,

wybaw nas

od piekła dzisiejszości

 

II. Z ran Twoich pięciu spływa wciąż

żywa krew we mszalne kielichy

wszystkich kościołów świata…

Niech wzbierze potopem łaski

i zaleje

tajemnicze podziemia,

w których „synowie wdowy”

kładą dynamit i lont

pod Bazylikę Piotra…

 

III. Jezu Chryste,

pod Twoje przedziurawione stopy

nie przynosimy białych płócien

Józefa z Arymatei,

ani nie ścielemy miękkiej jasnoty

włosów Marii z Magdalu,

ale kładziemy

wielki śmiertelny całun-

mapę dzisiejszego świata

bez plątaniny plam

ni rzek, ni mórz, ni lądów-

tylko z krwawymi zaciekami zbrodni,

z wulkanami przewrotów,

z oceanami nędzy.

 

IV. Jezu Chryste,

oprzyj Twe nogi przebite

na wielkich obszarach Bolszewii,

gdzie tamy łzom budowano,

a krwią pędzono motory…

Oprzyj swe stopy, Jezu

na rumowiskach cerkwi

i zbezczeszczonych kościołów.

Wszak wiesz, że tam

już nie ma Twoich śladów!

Oprzyj Twe nogi przebite

na martwych i smutnych pustkach,

by wytyczyć

nowe drogi, po których chadza:

Wolność, Prawo i Uśmiech.

 

V. A w ranie Twego Boku

głęboko jak w kielichu,

ukryj męczeński Meksyk.

Daj mu pogodę zwycięzcy,

i pocałunek ojcowski.

Ukryj go na róży Twego Serca,

aby odpoczął w Pokoju.

 

VI. I przygarnij Swą ręką lewą

rycerską i dumną Hiszpanię,

niech srebrzyste dzwony Sewilli

rozproszą opar czerwony

upiornej gwiazdy-pięciornicy.

Niech błękitna Madonna Murilla

pobłogosławi szpady kute w Toledo,

a bohaterski Cyd

stanie na straży Pirenej

zasłuchany w mistyczną pieśń

Don Calderona dela Barca…

 

VII. A w ranie Twej prawej ręki

niech Francja wielka i słodka

odnajdzie lek na stare

jątrzące wrzody,

odnajdzie moc, by strząsnąć

jarzmo z bark

i sztandar Joanny d’Arc

wieczyście młody

niech zwycięży czapkę frygijską!

 

VIII. Jezu Chryste,

spójrz z wysokości Krzyża

na zmartwychwstałą Polskę!

I promieniami swych oczu

przejmij ją, Panie na wskroś

i zapal ją jak stos,

iżby zarzewiem serca

wyhartowała moc Szczerbca!

 

IX. Jezu Chryste,

przybity ćwiekami małodusznego zaprzaństwa:

odstępstwem ludzkiej pychy, wyrokiem neopogaństwa…

Wiszący ponad światem na krzyżu wielkim jak Babel

broczący krwią Ran Pięciu-Biały Baranek-Abel…

Między wulkanem a dżunglą boskie sprawując wigilie,

w ciszy złowrogich przeczuć, w męczącej grozie dni.

O spraw, by w cieniu Krzyża i w rosie Twojej krwi

wyrosły kłosy pszeniczne

i białe lilie…

Autor: Ksiądz Józef Jarzębowski, MIC, „Modlitwa do Pięciu Ran” w „Podbipięta”, numer wielkanocny 1935 rok, przedruk w ks. Józef Jarzębowski MIC, „Pieśń bezimiennego Krzyżowca” (London, Katolicki Ośrodek Wydawniczy Veritas, 1970), s.44-46.

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.