Opublikowano Marzec 3, 2012 Przez a303 W Świat

Miedwieputy zdradzają Syrię wydając ją na rzeź. Na Zachodzie radość

Komentarz: Ostatecznie porzuca się już obłudną retorykę, potrząsanie drewnianą szabelką, kończy się z bajkami o wyprawach lotniskowców na wody syryjskie i przerywa się bełkoty me(n)dialne o obronie Syrii przez „rossijańską” chazarię kremlowską. Tylko do wyborów prezydenckich. Później będzie następny manewr uzasadniający opuszczenie sojusznika.

Przypomnijmy Jugosławię, Serbię, Irak, Afganistan, Libię. „Putlerowskie mocarstwo” palcem nie kiwnęło oprócz paplania w men(d)iach. To samo będzie z Syrią, niestety. Miedwieputy groźnie oprotestują i na tym zakończy się aktywna obrona sojusznika. Ale interesujące jest to co wymyślą nadwiślańscy putiniści ażeby uzasadnić następne łajdactwo chazarskich kremlowców. Poczekajmy, poczytajmy i pośmiejmy się przez łzy. Redakcja SS.

Źródło: http://www.3rm.info/21851-medveputy-sdayut-siriyu-na-zaklanie-na-zapade.html

Data publikacji: 2.03.2012

Tłum. RX

Rosja nie będzie udzielała pomocy wojskowej Syrii w przypadku zbrojnego najazdu na jej terytorium. Dano to do zrozumienia w rosyjskim MSZ wyjaśniając sens obowiązywania sowiecko-syryjskiego Traktatu o Przyjaźni i Współpracy, którego jeden z punktów przewiduje w powyższym wypadku zaangażowanie Moskwy.

„Artykuł 6, o którym jest mowa, brzmi dosłownie następująco: „W przypadku pojawienia się sytuacji zagrażającej pokojowi albo bezpieczeństwu jednej ze stron albo stwarzających zagrożenie pokoju lub naruszenia pokoju i bezpieczeństwa w całym świecie, Wysokie Umawiające się Strony niezwłocznie nawiążą ze sobą kontakt w celu koordynacji swoich stanowisk i współpracy w celu wyeliminowania wynikłego zagrożenia i przywrócenia pokoju”- zacytował w swoim komentarzu na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej jej oficjalny przedstawiciel, Alieksandr Łukasziewicz. „To oznacza, że mowa jest o rozpoczęciu klasycznego mechanizmu konsultacji a nie o pomocy wojskowej”, wyjaśnił przedstawiciel MSZ FR.

Dyplomata wyjaśnił, że nie ma o niej ani słowa w pozostałych punktach dokumentu.

„Rosja nie zamierza podejmować jakichkolwiek podobnych działań”– zakończył Łukasziewicz. Konieczność oficjalnego komentarza ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynikła po publikacji w czasopiśmie „Itogi”, rozważającej kwestię „dlaczego Damaszek jest dla Moskwy cenniejszy niż przyjaźń ze wszystkimi razem wziętymi stolicami świata”. Zauważając, że „odpowiedzi należy szukać w naszej niedawnej historii”, autor publikacji powołując się na dyplomatów, pisze, że sowiecko-syryjski Traktat z 1980 roku „do tej pory wiąże nam ręce i nogi”. Przypomnijmy, że Rosja a razem z nią Chiny, na początku lutego zablokowały w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych rezolucję przeciwko rządowi Baszara al.-Assada, zagłosowały przeciwko niewiążącej rezolucji Zgromadzenia Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych i odmówiły uczestnictwa w konferencji w Tunisie tak zwanych „Przyjaciół Syrii”.

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.