Najnowsze

Opublikowano Luty 5, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Mądry krok na sądny rok – jak przerwać krąg niemożności.

Źródło: http://polacy.eu.org/3351/madry-krok-na-sadny-rok/

Data publikacji: 03.02.2013

kro1

Rosjanie mają z Niemcami układ, który może m.in. oznaczać, że w zamian za liczne formy niemieckiego wsparcia, także w odzyskaniu stanu posiadania ZSRR, Rosjanie rękoma swojej agentury kasują w Polsce opozycję wobec niemieckich koncepcji Mitteleuropy. Chiny lokują się na Ukrainie i Białorusi a USrael daje Niemcom i Rosjanom wolne pole w Europie Wschodniej i Środkowej by te potęgi pozyskać przeciw Chinom. Zapowiadają się sądne czasy a my jak ten palec między drzwiami.
 
W tej sytuacji mam następujące uwagi:
1. układ niemiecko-rosyjski jest trwały, bo oparty na wspólnych interesach i braku konfliktów. Rosja jest potrzebna UE i Niemcom jako rezerwuar surowców. Potrzebna jest Niemcom jako straszak na Polaków i narody Środkowej Europy i jest to jedyny prawie kraj w Europie, który ma przywództwo nie muszące liczyć się z opinią publiczną a więc jest potencjalnie skuteczny w kwestiach wojny. Co więcej, działania Rosji w kwestiach wojny nie obciążają UE, do której Rosja nie należy. UE/Niemcy mają zaś pieniądze, technologie i walory medialno-wizerunkowe (w tym ośrodki kształtowania poglądów ekologicznych, religijnych i pokrewnych) potrzebne do urabiania opinii publicznej w skali świata.

2. Część obserwatorów jest przekonana, że Polską dalej rządzi USraelska Solidarność. Obecność w rządzie Rostowskiego i Sikorskiego jest jednak tylko listkiem figowym pozwalającym pozyskać PO część młodzieży i swego rodzaju gwarancją dla tamtej strony, że jakieś jej interesy będą honorowane. I chyba są: otwarcie dziś mówi się o haraczu dla Izraela (zapewne przypilnuje tego MinFin) a i na wszelki wypadek (np. wejścia Osi w układ z Chinami) osoby takie jak Sikorski grwarantują, że zostaną tu utrzymane przyczółki NATO. Tak więc owo Kondominium jest może i nietrwałym i trudnym, ale obowiązującym (jak się wydaje od Pragi 8-9 IV 2010) porozumieniem rozbiorowym w Kraju nad Wisłą. Kondominium rozumiane jako układ trzech potęg, nie dwóch.

3. Chiny jak się zdaje nie mają ambicji wkraczania do Polski, czego niezły zwiastun mieliśmy przy okazji Euro 2012 — lekceważące wycofanie się z inwestycji. Chiny oprócz przejmowania Afryki, poza sojuszem z Pakistanem i umizgami do Turcji poprzez wchodzenie tam z wielkimi inwestycjami, wchodzą na Ukrainę i na Białoruś. Można to interpretować albo jako uprzedzanie tam USA albo próbę wygryzienia stamtąd wpływów USraela. Może jest to pośrednie zaproszenie Rosji do układów. Tak czy inaczej okrążanie Polski szerokim łukiem odczytać należałoby jako wyraźny gest pod adresem Niemiec, że waszych stref wpływów nie ruszamy. Nie liczyłbym więc na to, że Chiny pomogą w stworzeniu Środkowej Europy pod polskim przywództwem. Tak jak i dla USA, tak i dla Chin, partnerem w UE są i będą Niemcy. Widocznie liczą na to, że realne jest skierowanie osi Moskwa-Berlin przeciw USraelowi. To pokzauje jak ważna jest ta Oś dla USA i jak bardzo przeliczył się Kaczyński, myśląc, że wspierając w Polsce Bnei Brit i politykę żydowską pozyska USrael przeciw Osi. Smoleńsk obrazuje też jaką naiwnością jest występowanie wobec potęg tego świata jako lokalny lider w sytuacji kiedy nie panuje się nawet nad własnym samolotem.

4. Przetaczająca się w ostatnich miesiącach/latach dyskusja na temat Powstania Warszawskiego i Styczniowego to jednocześnie próba wywarcia wpływu na ożywianie postaw których niestety być może będzie się oczekiwać współcześnie. Ośrodki polityczne związane z USraelem zechcą zapewne, np. w obliczu skierowania sojuszu rosyjsko-niemieckiego przeciw USA, Izraelowi, Wlk. Brytanii, Indiom itp., wywołać tu powstanie przeciw Osi. Dlatego tak podgrzewają nastroje podobne do tych, które wpłynęły na wybuch w/w powstań. Pojawia się zatem okoliczność dająca podstawy do przypuszczeń, że Kondominium może nie być trwałe, a niektóre siły polityczne liczą na to, że prędzej czy później USrael poprze w Polsce patriotów przeciw Osi i jej kolaborantom.

5. Póki co jednak, w obecnym stanie rzeczy środowiska patriotyczne znajdują się w sytuacji przypominającej I 1863. Nikt z możnych za nami nie stoi, a jednocześnie odczuwa się potrzebę zmiany władzy realizującej politykę Kondominium. Wracając do historii, o ile w 1830 kiedy rozsypało się Święte Przymierze w efekcie rywalizacji m. Austrią i Rosją na Bałkanach, można było liczyć na brak sojuszu zaborców, a do tego władze Królestwa Polskiego dysponowały silną armią, o tyle 1863 był aktem desperacji skazanym na klęskę. Lepszym przykładem jest jednak PW: TEORETYCZNIE Niemcy nie powinny topić go we krwi i gruzach i teoretycznie Alianci powinni chcieć pomóc rządowi niechętnemu Sowietom. Jednak PRAKTYCZNIE wiadomo było po Teheranie jaki jest układ międzynarodowy, podobnie jak teraz póki co po Pradze 2010 jest jako tako jasne jaki jest układ obecnie. O ile teoretycznie można się było spodziewać, „po polsku”, że „jakoś to będzie,” to praktycznie i Sowieci i Niemcy w czasie wojny i przed nią pokazali, że są zdolni do ludobójstwa na niewyobrażalną skalę. I znowu, być może, teraz, podobnie jak wtedy, niektóre patriotyczne serca i gorące głowy, wspierane przez cynicznych wyjadaczy, popychają nas do konfrontacji, w której obecnie nie mamy żadnych szans. My przecież nawet nie potrafimy utrzymać większego portalu internetowego…

6. Nie możemy rezygnować z postulatu niepodległości w wymiarze gwarantującym utrzymanie „zasobu ludzkiego” na poziomie odtwarzalności pokoleń, stanu posiadania w gospodarce i utrzymania zbiorowego zdrowia psychicznego umożliwiającego działanie jako zbiorowość mająca wspólne spojrzenie na przeszłość i przyszłość. Bez tego nie ma narodu. Bez narodu nie ma więzi państwowej i ochrony jaką jednostce daje występowanie na zewnątrz jako zbiorowość. Na tak rozumianej niepodległości nie zależy ani społeczności „wybranej” bo ona ma na tym obszarze Europy własne cele i wizje polityczne ani Osi niemiecko-rosyjskiej. Niemcy chcą tu mieć niewolników a Rosjanie po Solidarności i Kaczyńskich ostatecznie przekonali się, że z Polską nie da się mieć korzystnych dla nich układów. Z Niemcami natomiast tak. W obliczu takiej a nie innej postawy Chin i wielowiekowego powiązania Kościoła z Niemcami (a ostatnio jak pisał Zenek także i USraelem), nie możemy mieć wątpliwości, że liczyć możemy TYLKO NA SIEBIE. Nie namawiam tu do walki z Kościołem ale o realizm w ocenie na ile z tamtej strony możemy liczyć. Być może wtedy kiedy zaczną się sypać dotyczące nas porozumienia, otrzymamy też jakąś pomoc z zewnątrz bez specjalnych i trudnych warunków wstępnych (jak np. długoterminowe zobowiązania w 1989 czy konieczność przetrzebienia przemysłu na okoliczność 2004). Ale, jeśli tak, to obrazek Polski współczesnej jest politowania godny: totalne skłócenie, gdzie służby trzymają wszelkie sznurki intryg, bieda, uzależnienie od kredytów, zniewolenie koniecznością ich spłacania, postępująca prostytucja, zmęczenie, plaga depresji, nerwic, chorób biorących się z toksycznego otoczenia, wszechobecna złośliwość, która jest formą wyładowania frustracji. To i wiele innych — brak solidarności, honoru, patologiczny indywidualizm, wyścig szczurów, traktowanie innych jako zagrożenia i konkurencji — nie nastraja pozytywnie jeśli chodzi o szanse organizacji. A już w ciągu dekady możemy obudzić się jako naród w betonowych gettach, pozbawieni własności, wpływu na władzę i wpływów z narodowych zasobów.

7. Pisałem już tutaj co należy w tej sytuacji robić, ale takie refleksje znajdują przychylny odbiór zazwyczaj „po szkodzie”. W Polsce nawet i po szkodzie niekoniecznie. Naszym zadaniem na dziś i jutro jest przestawienie narodowego życia na takie tory, które nie zaprowadzą nas na manowce życia na kredyt, życia ponad stan i życia w oderwaniu od rzeczywistości. Za 3-4 lata mogą się pojawić okoliczności zmuszające miliony ludzi do odsprzedaży ziemi za bezcen. Nie wolno tego robić. Trzeba schodzić z kredytów, obniżać koszty życia, uniezależniać się od dostaw mediów i żywności z zewnątrz. Trzeba się organizować, żeby móc się bronić przed zorganizowaną, niemal zinstytucjonalizowaną, przestępczością. Pokolenie współczesnej młodzieży jest już nie zagrożone ale zainfekowane gnuśnością, jest słabe i ogłupione przez przekaziory. Trzeba stwarzać im alternatywne przekazy i organizować im aktywność. Trzeba na wiele sposobów budować alternatywne społeczeństwo.

Włodarze Portalu, stwórzcie sekcję Polska w Polsce lub Społeczeństwo Alternatywne! Twórzmy tam konstruktywny program przetrwania. Byłoby to wartościowym uzupełnieniem demaskowania portalowych żydów.

Pozwólcie, że zakończę cytatem z hymnu Sokolstwa (choć cały jest ciekawy):

W niemocy, senności i ciało, i duch

Na próżno się dźwiga i łamie.

Tam tylko potężnym i twórczym jest duch,

Gdzie wola silne ma ramię.

Hej bracia, kto ptakiem przelecieć chce świat,

Niech skrzydła sokole od młodych ma lat.

Więc dalej ochoczo, w daleki ten lot

Sposobić nam skrzydła dla ducha —

Nie złamie nas burza, nie strwoży nas grzmot,

Gdzie woli siła posłucha.

ps. to już chyba wiesz Wredzie, że Leszek (Kawalec) to nie Marek (Zarębski) :-))

 

Komentowanie zamknięte.