Najnowsze

Opublikowano Styczeń 15, 2013 Przez minutus W Bez kategorii

Ludzkość wyginie w „ciągu kilku dekad” – donosi NASA w raporcie z 1986 r.

Human Race Extinct “In A Few Decades” Due to Global Warming According to NASA in 1986

http://www.prisonplanet.com/nasa-1986-human-race-extinct-in-a-few-decades-due-to-global-warming.html

Autor: Joseph Watson, 13 IV 2012 r.; przekład: Ussus

global-warming-scamWygrzebano „newsa” Associated Press z 1986 r. w którym NASA przewiduje, że ludzkość, wskutek globalnego ocieplenia, „wyginie w ciągu kilku dekad”. Kolejny raz ta sama ferajna, domagająca się teraz wprowadzenia podatku węglowego w celu ocalenia planety, została przyłapana na kłamstwie – kłamstwie polegającym na fałszowaniu danych naukowych w celu usprawiedliwiania ichniej politycznej krucjaty.

AP cytuje Roberta Watsona, dyrektora programu NASA ds. górnej atmosfery. Ostrzega on, że temperatura na Ziemi może wzrosnąć o dziesięć stopni „jeśli” nie zajmiemy się zanieczyszczeniami atmosferycznymi.

„Krytycznie niski poziom ozonu nad Antarktydą dowodzi, że ‚efekt cieplarniany’ istnieje i zapowiada stopniowe ocieplenie grożące powodziami, suszami, nędzą w ciągu kilku dekad – jeśli nie będzie zwalczany – ewentualnie wyginięciem ludzkości, naukowcy ostrzegli we wtorek”, czytamy w raporcie.

Niemal trzy dekady później, ludzkość radzi sobie zadziwiająco dobrze, biorąc pod uwagę, że jesteśmy tylko kilka lat przed „wymarciem” z powodu globalnego ocieplenia.

Artykuł z 1986 r. ilustruje jak klimatyczni aferzyści rutynowo stosują kłamstwa w celu zaakceptowania przez publikę ich wizji rzeczywistości. Mimo że ich dane raz za razem okazują się być totalnym oszustwem, to w najmniejszym stopniu nie cofają się przed kolejnymi próbami forsowania swojej propagandy.

Dzisiejszym odpowiednikiem Roberta Watsona jest James Hansen, także z NASA. We wtorek wygłosi mowę w której będzie popierał wprowadzenie podatku węglowego. Wprowadzenie tego podatku zagwarantuje astronomiczny wzrost cen energii; oczywiście podatek ma być wprowadzony natychmiast przez de facto rząd światowy w imię ocalenia matki ziemi.

Inne propozycje Hansena są jeszcze bardziej drakońskie. W 2010 r. poparł zamieszczone w książce pomysły Keitha Farnisha. Farnish w swoim dziele wzywał do aktów sabotażu i środowiskowego terroryzmu – wysadzania tam, burzenia miast – w celu cofnięcia cywilizacji do epoki kamienia łupanego.

„Jedynym sposobem na zapobiegnięcie globalnej ekologicznej katastrofie i na zapewnienie przetrwania ludzkości jest zniszczenie Cywilizacji Przemysłowej”, pisze Farnish. Dodaje, że „ludzie będą umierać masami, gdy cywilizacja upadnie”.

Taka retoryka to coś więcej niż tylko podważenie idiotycznego gadania urzędnika z NASA z 1986 r. o tym, że my wszyscy będziemy martwi przed 2016 r.

Przed wymyśleniem, że ocieplenie powodowane przez człowieka jest główną przyczyną zmiany klimatu, ci sami ludzie wzywający teraz do wprowadzenia podatku węglowego w celu zmniejszenia wzrastających temperatur, trąbili o GLOBALNYM OCHŁODZENIU jako o największym zagrożeniu przed jakim kiedykolwiek stanęła ludzkość.

W latach 70. XX w., ówczesny guru naukowy Białego Domu i zdeklarowany eugenik, John P. Holdren, namiętnie opowiadał o drastycznym zagrożeniu jakie stanowi globalne ochłodzenie, ostrzegając, że spowoduje ono gigantyczne fale pływowe i katastrofalne zniszczenie środowiska.

W 1971 r. w eseju pt. „Overpopulation and the Potential for Ecocide” [przeludnienie i ewentualna katastrofa ekologiczna – Ussus], Holdren, i jego wspólnik Paul Ehrlich, napisał, że globalne ochłodzenie będzie rezultatem „zmniejszenia przepuszczalności światła przez atmosferę wskutek zanieczyszczeń (smog, areozole), rolniczych zanieczyszczeń (kurz) [sic!] i dymów wulkanicznych.”

Holdren i Ehrlich przewidywali, że „wzrost zaledwie o jeden procent w pokryciu chmur niskich może obniżyć temperaturę o 8°C”, a „spadek temperatury o 4°C będzie najprawdopodobniej wystarczający do spowodowania kolejnej epoki lodowcowej.”

Kontynuują: „Możliwe są nawet jeszcze bardziej katastrofalne skutki, np. nagłe opadnięcie czap lodowych na Antarktydzie, spowodowane przyrostem ich wagi, może doprowadzić do powstania ogromnych fal morskich o rozmiarach nie znanych w historii.”

Oczywiście Holdren i tym podobni nie mieli cienia racji co do tych przywidywań „końca świata”, globalnego ocieplenia. Jednak obecnie w zasadzie ta sama ferajna mówi nam, że globalne ocieplenie jest gargantuicznym zagrożeniem i że tylko podatek węglowy płacony prosto do kieszeni ich kumpli posiadających „kantory wymiany” może je powstrzymać.

Komentowanie zamknięte.