Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 20, 2014 Przez a303 W Polska

List do Władimira Putina Ruchu Narodowego Polski: Sławomira Zakrzewskiego i Benedykta Ciesielskiego

Ruch Narodowy Polski                                                                                                                                  17.09.2014

Dariusz Benedykt Ciesielski

benedykt.dariusz@wp.pl

Sławomir Andrzej Zakrzewski
( 669 309 605

Władymir Władymirowicz Putin
Prezydent Federacji Rosyjskiej
Ambasada Rosji w Polsce
Warszawa, ul. Belwederska 49

List otwarty

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Szanowny Panie

W dniu, w którym Polakom zdobyć się na taki gest jest najtrudniej, pragniemy wyrazić życzliwość i solidarność z narodem rosyjskim, gdy wrogie strefy wpływu wywierają na Wasze suwerenne państwo tak z zewnątrz jak i od wewnątrz wielką presję.

Chcemy z całą mocą podkreślić, że osoby mające obywatelstwo polskie, pełniące prominentne funkcje w polskim życiu publicznym, nastawiające nas Polaków i opinię międzynarodową przeciwko Rosji i Rosjanom nie mają na to naszej zgody.

O sprawach trudnych w naszych obecnych i historycznych relacjach powinniśmy rozmawiać bez niesłowiańskich pośredników.

Roman Dmowski, klasyk polskiej polityki, wskazał na podstawową zasadę, że każdy naród powinien być gospodarzem w swoim suwerennym państwie. Tego właśnie domagamy się – my przeciwnicy – zawłaszczenia i podporządkowywania Polski przez obce strefy wpływu.

Z zazdrością, wstydem i zażenowaniem, ale z zadowoleniem i z podziwem zauważamy, że Rosja po 2000 roku plasuje się w awangardzie państw, które krnąbrnie, wbrew hegemonom światowego zepsucia i złodziejstwa, chcą realizować własną politykę. Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale już dziś chcemy Wam pogratulować postawy i wielu pozytywnych dokonań. Podziękować za przykład, jaki dajecie. Lekcję dla wszystkich narodów. Prawdą jest, że aby przetrwać, jako ludzie, jako narody, jako cywilizacje musimy walczyć. Między innymi za taką postawę winią Was obrońcy „praw człowieka”. Oskarżenia takie noszą w rzeczy samej znamiona pochwały, gdyż za nimi stoją rzeczywiście tylko obrońcy prawa do destrukcji, złodziejstwa i terroryzowania narodów.

Oczywiście też odnotowujemy, że na rosyjskich salonach pojawiają się ważni przedstawiciele kosmopolitów z branży kupieckiej. Takie zdarzenia pobudzają naszą wyobraźnię i skojarzenia z podobnymi wizytami na warszawskich, nawet rządowych salonach.

Nad Wisłą radzą sobie nieźle i robią sobie całkiem intratne interesy. Wcale nas nie dziwi, że próbują coś uhandlować w dużo większej, silniejszej i bogatszej Rosji.

Czasem przyjeżdża ktoś taki do Polski. Podaje się za Rosjanina, ale zdradzają go niesłowiańskie rysy. Był ostatnio taki jeden, co nawet miał nierosyjskie nazwisko i chciał na wzór złodziei z „Zachodu” „uwłaszczyć się”(kupić coś za psi grosz) na polskim narodowym majątku w branży chemicznej. Media w Polsce zaalarmowały, że to Rosjanie chcą kupić polskie „Azoty”. Polacy nie uwierzyli, bo my takich „Rosjan” znamy. Jest ich u nas całkiem sporo.

Ze smutkiem zauważyliśmy nazbyt serdeczne kontakty niektórych polityków rosyjskich ze skompromitowaną złodziejstwem częścią elit Trzeciej RP. Budziło to niekorzystne komentarze i obniżało prestiż Rosji. Wielu Polaków z zazdrością i życzliwością odnotowało wydarzenia późniejsze, konstatując, że stosunek do złodziejstwa naszych słowiańskich i chrześcijańskich narodów jest taki sam.

Dowiedzieliśmy się po niewczasie, że plan zrobienia w Polsce przewrotu był znany masonerii w Polsce już w 1976 roku. Już wtedy było zaplanowane połączenie państw niemieckich i wtedy też była mowa o krzywdach terytorialnych, jakich podobno Niemcy od nas doznały. Dowiedzieliśmy się, że ten przewrót, ta cała hucpa z „Solidarnością” to było od „a” do „z” zrealizowane przedstawienie, zaplanowane przez obce i krajowe, już wcześniej „sprywatyzowane”, służby. W doprowadzeniu do tego przewrotu i zagospodarowaniu sceny politycznej po przewrocie duże znaczenie miał złodziejski element miejscowy i obcy. Wbrew temu, co głosi legenda – mit „Solidarności” bazą ideową konstruktorów przewrotu nie był patriotyzm ani myśl narodowa. Była nią prywata, zaprzaństwo, darwinizm, kosmopolityzm, trockizm.

Po 1980 roku zostaliśmy wepchnięci do niemieckiej strefy wpływów. Proszę sobie wyobrazić, co to oznaczało dla naszego narodu w czasie „namawiania” nas do Unii Europejskiej. Mieliśmy z wszystkich mediów tylko pro-unijną propagandę. Stają nam przed oczyma naciski grup polityczno-medialnych przed referendum w sprawie przyłączenia Polski do Unii w roku 2003. Niektórzy z nas padli wtedy ofiarą służb mundurowych przymuszanych do szykanowania i usuwania przeciwników UE.

Efekt jest taki, że od 1980 roku poza granice Kraju wyjechało 6 milionów Polaków, a państwo, które było potęgą gospodarczą, w którym Polacy rok po roku stawali się bogatsi i przejmowali władzę, zostało przetransformowane do roli kolonii – rezerwatu. Już drugie pokolenie Polaków wychowywane jest przez antynarodowy system. Rządzą w Polsce polityczne prostytutki „Zachodu”, pospolici paserzy i złodzieje narodowego majątku.

Rozpad bloku socjalistycznego, RWPG i Układu Warszawskiego dawał ogromne możliwości, przejmowania narodowego majątku. Korzystał wewnętrzny element złodziejski, który w wyniku tego przewrotu utrzymał lub pozyskał wpływy. Dopuszczone do tej kradzieży zostało też unijne i światowe złodziejstwo. Zdegenerowane służby specjalne, kreowana psychoza strachu przed Rosją, pokracznie pojęta idea wolności, demokracji i otwarcie się na „Zachód” pozwoliły obcym strefom wpływu na instalacje swoich agencji. Obce media pilnowały, aby wyniki wyborów były zgodne z interesem ich właścicieli. Wpychały kolejne kraje w łapy UE i NATO. Rosja jest najsilniejszym, najbogatszym i najtrudniejszym do skolonizowania państwem. Państwem, które otrząsnęło się po pieriewałce i chce realizować swoją własną politykę. Światowe złodziejstwo tego rodzaju sytuacji nie respektuje. Dlatego prócz działań destrukcyjnych wewnątrz Rosji stara się doprowadzić do możliwie najgorszych relacji z wszystkimi jej sąsiadami. Państwa skolonizowane stają się miejscem szabru, a ich terytoria są „lotniskowcami” dla zbrojnego ramienia światowego złodziejstwa – NATO.

Jest nam niezwykle przykro, że na terytorium Polski działały i działają wrogie wobec Rosji dywersyjne ośrodki. Najlepszym przykładem prowadzonej w sposób jawny destrukcji wobec wszystkich narodów słowiańskich jest działalność założonej w 1988 roku Fundacji Sorosa. Ta niezwykle zamożna organizacja projektowała, finansowała i nadzorowała wiele destrukcyjnych projektów. Między innymi to ona właśnie przygotowywała i nadzorowała aneksję Polski i Litwy, mającą wybuchnąć na Ukrainie „Pomarańczową Rewolucję”. Polacy nie mogli tego zrozumieć, że w czasie, gdy trwała ta w sposób sztuczny wywołana rewolucja, światowa masoneria i światowe żydostwo wspierało Wiktora Juszczenkę. On przecież otwarcie wyrażał swoje poparcie dla banderowców. Te wolnomularskie wpływy są bardzo silne. Nawet Katolicki Uniwersytet Lubelski imienia Jana Pawła II w dniu 4 czerwca 2009 nadał Wiktorowi Juszczence tytuł doktora honoris causa.

W roku 2001 można było przeczytać na stronach tej fundacji, że realizacja przewrotu na Ukrainie leży w zakresie ich możliwości. Słusznie się obawiali, że nie uzyskają tak łatwo wystarczających wpływów i zadowalających rezultatów na Białorusi. Według naszej oceny w dużej mierze to właśnie ta fundacja i ludzie z nią związani są odpowiedzialni za „Pomarańczową Rewolucję” jak również za powtórne „podgrzanie” Majdanu. W tej sprawie zjednoczyły się nawet oficjalnie przeciwstawne obozy polityczne. Wśród Interesujących powiązania tej fundacji warta odnotowania jest współpraca z Fundacją Konrada Adenauera.

Wystąpienia „elit” z Polski zmuszają do analizy ich wszystkich finansowych kontekstów i powiązań. Owi popierający anszlus Ukrainy, podgrzewający Majdan, gotowi szkolić, zbroić i finansować eskalację konfliktu i konfrontację z Rosją są zamieszani nad Wisłą w liczne afery. Dziwnie „nic nie wiedzieli” o gigantycznych wyciekach pieniędzy z budżetu Polski, nie reagowali na czynione na majątku narodowym powszechne złodziejstwo, paserstwo, które stało się elementem rządów pookrągłostołowych w Polsce. Tacy to są „przyjaciele Ukrainy”. Niemiecka Unia Europejska ma tylko takich mędrców. Oni dla realizacji swych celów są gotowi podpalać granice i domy sąsiadów.

Od samego początku, my przeciwnicy aneksji Polski przez tak zwaną „Unię Europejską”, byliśmy przeciwni ekonomicznemu zniewalaniu narodów i aneksji – likwidacji kolejnych państw.

Anszlus do Unii Europejskiej to transformacja z państwa do kolonii, a z narodu właściciela i gospodarza do narodu odartych z wszystkiego niewolników. To istne Eldorado dla zagranicznych banków i międzynarodowego, w szczególności niemieckiego kapitału. Udostępnienie kraju, jako rynku zbytu i safari do nowoczesnego, współczesnego połowu niewolniczej siły roboczej. Takie państwo zwykle ma fasadową demokrację, która w rzeczy samej jest totalitarną dyktaturą mediów, służb i ośrodków finansowych, które się w nim zainstalują. Kolejne anektowane państwo to kolejna kroplówka dla tego zrodzonego w chorych głowach projektu pod nazwą Unii Europejskiej.

Od wielu lat zwracamy uwagę, że pokój w Europie jest pozorny. Na wszystkich możliwych frontach trwa totalna wojna informacyjna. Państwo, które zrezygnuje ze swojej własności, wykastruje własne służby, wpuści obce media, agencje obcych stref wpływu nie zapewni bezpieczeństwa swojemu narodowi i nie będzie mogło przetrwać.

Pragniemy podkreślić, że atak na państwo i jego bogactwa w doktrynie tej wojny zaczyna się od destrukcji moralnej, alkoholu, narkotyków, niszczenia kultury, szkolnictwa, obyczajowości, rodziny, od podważenia zasad etyki. Dopiero zdegenerowane pokolenie narodu może samodzielnie wydać wyrok na siebie i przyszłe pokolenia. Tego mogą chcieć wykolejeńcy, degeneraci, kosmopolici, pewne mniejszości, ale nie zdrowy i świadomy naród.

Pewnej nadziei w tym względzie możemy upatrywać w łączącym nas chrześcijaństwie, które z zasady winno opierać się moralnej destrukcji. Wiemy, że to nie wystarczy. W wielu nie tylko słowiańskich krajach księża wraz z wiernymi, ba nawet czasem i z państwowymi władzami otwarcie przeciwstawili się płynącemu z zachodu zepsuciu. Sodomici nie przeszli w Gruzji. Bronili się Estończycy. Nie dopuszczono do przemarszu w Sofii. Bronili się wbrew brutalnym państwowym służbom bohatersko Słowacy.

Broni się Rosja i Białoruś. Pragniemy podziękować wszystkim, którzy przeciwstawiali się tej fali zepsucia i zwyrodnienia płynącej z Berlina i Tel Avivu.

W Pańskim Kraju są silne, pozornie patriotyczne środowiska, które otwarcie wypowiadają się, że Polska jest tym lepsza im jest słabsza, a najlepiej byłoby gdyby nie istniała. Podobne stanowisko wobec Rosji jest często prezentowane w Polsce. Obóz Narodowy rozumie nieracjonalność i krótkowzroczność tego rodzaju polityki. Aby realizować dobrą politykę musimy zdawać sobie sprawę, jakie siły chcą naszej słabości. Jakim siłom zależy najbardziej na tym, aby relacje między naszymi państwami i narodami były jak najgorsze. W tym miejscu chcemy wskazać tylko na jeden często pomijany i niedoceniany w analizach politycznych element.

Chodzi tu o pewien aspekt polityki Zachodu, a w szczególności Niemiec. Otóż złe relacje między Polską i Rosją powodują, że relacje Polski i Rosji wobec Zachodu i Niemiec układają się tak, że z germańskiego punku widzenia są korzystne i opłacalne. Nasza historia, aż do dnia dzisiejszego domaga się postawienia właśnie takiej tezy.

Promowana współcześnie koncepcja Europy przypomina znaną z lat 40-tych ubiegłego wieku budowę niemieckiej Europy z banderowskim poparciem. Krew polskich i rosyjskich męczenników sprzeciwia się proponowanym przez „Zachód” nowym europejskim porządkom i nakłada na nasze narody obowiązek rozwagi. Jak pokazało historyczne doświadczenie dawanie posłuchu masonerii i realizowanie niemieckiej polityki Słowianom nie służy.

Procesy uruchomione przez unijnych mędrców, światowe finansowe i biznesowe grupy wiodą do kolejnego ogrania Słowian i samozniszczenia Europy. Antynarodowa UE bardzo skrzywdziła najpierw nas, tak stare kraje jak Grecja, tak młode państwowości jak Litwa, wiele krajów Europy środkowo-wschodniej, teraz chce skrzywdzić i Was. Gdy kolejny raz urządza się nam Europę „po nowemu” i już widać antychrześcijańskie i antysłowiańskie tendencje owych nowych mód – pragniemy przypomnieć Wam łacińskie powiedzenie „cokolwiek czynisz, mądrze czyń i zważaj na koniec dzieła”.

Wiemy, że przyszłość przygotowywana Wam przez WASP-ów jest podobna do tej zgotowanej nam. Nie zgodzimy się nigdy, podobnie jak i Wy, na podrzędną rolę parobka we własnym gospodarstwie. Na zmuszanie do masowej emigracji zarobkowej i poniżanie przez ekonomiczne procesy.

My Słowianie nie mamy się czego wstydzić. Mamy bardzo bogate ziemie, najpiękniejsze dziewczyny, inteligentnych i silnych mężczyzn. Mamy wspaniałą kulturę, której to zalewające nas współczesne dziadostwo, w żaden sposób dorównać nie może.

Nie zgadzamy się z promowanymi w Polsce koncepcjami, które budują wizję współpracy międzynarodowej z wyłączeniem Rosji i w opozycji do Rosji.

Są one naszym zdaniem obliczone na to, aby Słowianie nie stanowili zorganizowanego na różnych polach, silnego politycznego bloku. Koncepcja ta wychodzi naprzeciw aspiracjom światowego złodziejstwa, które gotowe jest nam dostarczać darmo amunicję, jeśli zdecydujemy się tylko do siebie strzelać.

Koncepcja Obozu Narodowego jest odmienna.

Widzimy szerokie możliwości współpracy gospodarczej, kulturalnej, obronnej… opartej na zgodnych, życzliwych relacjach w całej rodzinie państw słowiańskich.

Polacy chcą dobrosąsiedzkich stosunków z Rosją i na jak najlepszych zasadach z wszystkimi narodami.

Nie zgadzamy się na tę mającą miejsce agresywną ingerencję w Wasze wewnętrzne sprawy i Wasze relacje z innymi państwami. Nie zgodzimy się na udział wojska polskiego w operacji militarnej w Waszym państwie.

Prosimy o zrozumienie trudnej sytuacji naszego narodu, który nie do końca ma wpływ na przebieg zdarzeń.

Życzymy Rosjanom Bożego błogosławieństwa.

Życzliwych, braterskich relacji między naszymi narodami.

Z wyrazami szacunku.

Szczęść Boże

Dariusz Benedykt Ciesielski

Sławomir Andrzej Zakrzewski

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.