Opublikowano Listopad 25, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Licealistka z Teksasu ukarana z powodu odmowy noszenia chipa RFID

Za: http://zmianynaziemi.pl

Źródło (ang): http://www.ksn.com

Licealistka z USA, Andrea Hernandez, z San Antonio, była głęboko wstrząśnięta decyzją administracji szkoły zobowiązującą uczniów do noszenia chipa RFID (Radio Frequency Identification). Uczennica uważa, że zmuszenie do używania tego urządzenia to spełnienie biblijnej przepowiedni o „znamieniu diabła”.

Poza biblijnymi skojarzeniami RFID to przede wszystkim pogwałcenie prawa do prywatności. Sieć czujników zbliżeniowych rozlokowanych w różnych miejscach, nawet osiedlowych sklepikach jest w stanie logować kolejne zgłoszenia chipa przy jego interakcjach z kolejnymi czytnikami. Dzieje się to automatycznie i działa trochę jak automatyczna bramka na autostradzie. Tylko, że kolejne zeskanowania chipa pozostawią ślad w systemach informatycznych.

Andres próbowała walczyć o wolność i rozprowadzała ulotki zachęcające do odmowy noszenia tych radionadajników. Wielu rodziców jest bardzo zadowolonych z możliwości tej nowej technologii.  Teraz zawsze mogą śledzić dziecko czy nie ucieka ze szkoły. Szczególnie drobiazgowe mamusie i tatusiowie mogą otrzymywać nawet powiadomienia SMS przy każdym wejściu i wyjściu dziecka za drzwi szkoły.

Według urzędników, innowacja poprawia frekwencję i wydajność pracy.  Ponadto w szkole umieszczono 200 kamer CCTV, tak, że „Big Brother” będzie kontrolować zachowanie studentów w murach szkolnych, nawet, jeśli w okolicy nie będzie akurat nauczycieli.

Początkowo korzystanie z legitymacji wyposażonej w RFID nie było obowiązkowe, ale władze szkoły starają się zrobić wszystko, aby uczniowie bez RFID nie mogli głosować w wyborach szkolnych, następnie wprowadzono karty w bibliotece szkolnej. Andrea twierdzi, że skoro wszędzie są kamery CCTV to nie jest potrzebne jeszcze dodatkowe radiowe śledzenie, poza tym twierdzi, że ludzie to nie zwierzęta domowe i nie wolno ich znakować jak bydło.

W wywiadzie dla witryny Infowars rodzice Andrei powiedzieli: „Nasza córka nie chce nosić tej etykietki, ponieważ reprezentuje szatana, znak Bestii. Pan ostrzegał nas przed tym w swoich objawieniach.”.

Ostatecznie Andrea Hernandez została zawieszona w prawach ucznia. Kwestie zranienia jej uczuć religijnych poprzez zmuszenie do noszenia czegoś, co uważa za złe pozostawiono bez odpowiedzi. Sprawa trafiła do sądu a zaangażowali się w nią adwokaci pracujący dla idei zachowania wolności w Ameryce.

Interesująco wygląda idea chipowania społeczeństw bez implantacji. Być może jest to jakiś etap pośredni na drodze do przeniesienia chipów do naszych dłoni lub w okolice czoła. Już teraz większość z nas posiada karty zbliżeniowe rozdawane na potęgę przez banki. Już wkrótce nie będzie kart nie zbliżeniowych. Oznacza to, że każdy z nas będzie nosił w portfelu chipa, który będzie się zgłaszał do poszczególnych stacji bazowych logując swoją obecność. Czasy, kiedy nic nie kupisz i nie sprzedasz bez „znamienia bestii” mogą nadejść szybciej niż nam się wydaje.

Proces ten również będzie następował stopniowo i wręcz niezauważalnie, co jak pokazuje przykład amerykańskich szkół, jest łatwiejsze niż mogło się wydawać. Oczywiście mogą się pojawić podobni idealiści jak Andrea Hernandez, którzy będą krzyczeć, żeby ludzie dostrzegli to, co się z nimi robi, ale czy to ma jakiś sens? Czy ktoś chce tego słuchać?

**************

RFID CHIP Resistance San Antonio

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=Um2yLKKVEts]

Komentowanie zamknięte.