Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 10, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Liberalny sposób na rządzenie światem: “Napraw się” albo zginiesz z naszej ręki

źródło: http://www.globalresearch.ca/the-liberal-way-to-run-the-world-improve-or-well-kill-you/

Jaki jest najpotężniejszy i najbardziej agresywny “-izm” na świecie? Takie pytanie przywołuje wyświechtane demony, jak np. Islamizm, szczególnie, że komunizm zszedł ze sceny. Odpowiedź brzmi (jak napisał Harold Pinter), jedynym “sztucznie zapisanym tworem, pomijając już takie rzeczy, jak sprawa udokumentowania czy potwierdzenia w praktyce” jest obecnie jedna tylko ideologia. Tylko jedna ideologia twierdzi, że jest z założenia nie-ideologiczna, nie jest ani prawicowa ani lewicowa, natomiast żąda uznania siebie za najlepszą spośród wszystkich. Tą ideologią jest liberalizm.

W swym eseju z 1859 r. „O wolności”, któremu współcześni liberałowie składają hołdy, John Stuart Mills opisał władzę imperium. „Despotyzm jest legitymowanym typem rządu w relacjach z barbarzyńcami pod warunkiem, że skutkiem tego będzie ich poprawa, a środki są usprawiedliwione osiągnięciem tego właśnie skutku”. „Barbarzyńcami” były wielkie części ludzkości, od których żądano „bezwarunkowego posłuszeństwa”. Francuski liberał, Alexis de Tocqueville również wierzył, że krwawy podbój innych jest “triumfem chrześcijaństwa i cywilizacji”, jakie zostały „wyraźnie zarządzone na początku w obliczu Opatrzności”.

„To ładny i wygodny mit, że liberałowie są mediatorami i twórcami pokoju, a konserwatyści są podrzegaczami wojennymi”, napisał w 2001 r. historyk Hywel Williams, „ale imperializm sposobu liberalnego może być znacznie groźniejszy z powodu swej luźnej natury bez określonych ekstremów – jego przekonanie, że reprezentuje doskonalszą formę życia [podczas gdy jej zaprzecza] jest fałszywym samousprawiedliwieniem fanatyzmu”. Miał on na myśli przemówienie Tony Blaira w odpowiedzi na ataki z 9/11, w jakim Blair obiecał „przeorganizować świat wokół nas” według jego własnych „wartości moralnych”. W samym Iraku zginęło potem przynajmniej milion ludzi w hołdzie dla tego liberalizmu, a ten trybun liberalizmu obecnie zajmuje się świadczeniem swych usług tyranii w Kazachstanie za zapłatę w wysokości 12 mln $.

Zbrodnie Blaira nie są czymś niezwykłym. Od 1945 r., ponad 1/3 krajów członkowskich Narodów Zjednoczonych – 69 państw – ucierpiało mniej lub bardziej wskutek tej doktryny. Napadano na nie, rządy obalano, ruchy ludowe były tłumione, wybory fałszowano lub zniekształcano, a nawet bombardowano ludność. Historyk, Mark Curtis szacuje, że kosztowało to śmierć milionów ludzi.

Zasadniczo był to projekt roznosiciela liberalnego płomienia, USA, których sławny „postępowy” prezydent John F. Kennedy, wg nowych badań, dał swoją aprobatę na zbombardowanie Moskwy w czasie kryzysu kubańskiego w 1962 r. „Jeśli musimy używać siły” powiedziała Madeleine Albright, amerykańska sekretarz stanu w liberalnej administracji Billa Clintona, “to dłatego, że jesteśmy Ameryką. Jesteśmy niezastąpionym narodem. Stoimy twardo na ziemi. Patrzymy dalej w przyszłość”. Jak krótko i treściwie określiła ona współczesny, agresywny liberalizm.

Syria jest niezmiennym od dawna projektem. Oto ujawniony zapis informacji połączonych wywiadów USA-UK:

“Po to, aby ułatwić działanie sił liberatywnych (sic!)…szczególny wysiłek należy poczynić w celu eliminacji pewnych kluczowych jednostek i potem przejść do wewnętrznych zamieszek w Syrii. CIA jest przygotowane, a SIS (MI6) podejmie próbę zmontowania małego sabotażu i „śmiałego przedsięwzięcia” (sic!) zaaranżowania wypadków na terenie Syrii, pracując nad tym za pomocą kontaktów z osobami…konieczny stopień wzbudzenia strachu…przygraniczne i [zainscenizowane] graniczne walki dostarczą pretekstu do interwencji…CIA i SIS powinny użyć…możliwości zarówno psychologicznych, jak też działań polowych, aby wzmagać napięcie”.

Było to napisane w 1957 r., chociaż ten opis pochodzi z ostatniego raportu the Royal United Services Institute, pod tytułem “A Collision Course for Intervention” , w którym autor stwierdza, z błyskotliwym niedomówieniem, że: „Jest wielce prawdopodobne, że pewne zachodnie siły specjalne i źródła wywiadowcze były obecne w Syrii przez dłuższy okres czasu”.

I w ten sposób wojna światowa skinęła palcem w kierunku Syrii i Iranu. Izrael, agresywny twór zachodu, już przecież okupuje część Syrii. To nie nowość. Izraelczycy robią sobie pikniki na Wzgórzach Golan, aby poobserwować wojnę wyreżyserowaną i kierowaną przez zachodni wywiad z terytorium Turcji, wspomaganą finansowo i uzbrajaną przez tkwiących w epoce średniowiecza władców Arabii Saudyjskiej.

Po tym, jak ukradł większość Palestyny, brutalnie zaatakował Liban, zagłodził mieszkańców Gazy i zbudował nielegalny arsenał nuklearny, Izrael jest wyłączony z obecnej kampanii dezinformacyjnej skierowanej na zainstalowaniu zachodnich rządów kelnerskich w Damaszku i w Teheranie.

21 lipca, komentator the Guardian, Jonathan Freedland ostrzegł, że “zachód nie będzie stał na uboczu zbyt długo…USA oraz Izrael są również zapatrzone z niepokojem na syryjski zestaw broni chemicznej/biologicznej, o jakim mówi się teraz, że znajduje się w ruchu, wyrażając obawę iż Assad może zdecydować się odejść w śmiercionośnym blasku chwały”. I kto to powiedział? Zwyczajowi „eksperci” i „straszyciele”.

Tak samo, jak oni, Freedland pragnie “rewolucji bez potrzeby pełnej interwencji, jakiej potrzeba było w Libii”. Wg swych własnych raportów, NATO wykonało 9700 „lotów bojowych” przeciw Libii, z których ponad 1/3 została wykonana przeciw celom cywilnym. Należy tu wspomnieć o rakietach z głowicami uranowymi. Spójrzcie tylko na zdjęcia rumowisk w Misurata i Syrcie oraz  masowe groby odkryte przez Czerwony Krzyż. Poczytajcie raport UICEF o zamordowanych dzieciach “z których większość nie miała 10 lat”.

Tak samo, jak zniszczenie irackiego miasta Fallujah, również i te zbrodnie nie znalazły się w newsach, ponieważ newsy jako metoda dezinformacji jest całkowicie zintegrowanym narzędziem ataku.

14 lipca, the Libyan Observatory for Human Rights, które było przeciwnikiem reżimu Kaddafiego doniosło: “Sytuacja przestrzegania praw człowieka w Libii w obecnej chwili jest o wiele gorsza niż za rządów Kaddafiego”. Czystki etniczne są w rozkwicie. Wg Amnesty Intl., cała ludność miasteczka Tawargha “wciąż ma zakaz powrotu do swych domów, a ich domy zostały zrabowane i spalone”.

W anglo-amerykańskim programie naukowym, wpływowi teoretycy znani jako „liberalni realiści” od dawna nauczają, że liberalni imperialiści – termin jakiego nigdy nie używają – są światowymi rozdawcami pokoju i menedżerami kryzysów, i sami nie są przyczyną kryzysu. Ze swego programu badawczego nad narodami usunęli ludzkość, a następnie zamrozili ją w abstrakcyjną konstrukcję przy pomocy żargonu służącego komuś, kto szuka okazji do wojny.  Poddając całe narody obdukcji, udało im się znaleźć „państwa, które nie podołały swemu zadaniu” (te, których nie da się łatwo poddać eksploatacji) oraz „państwa łajdackie”(“rogue states”), czyli takie, które odporne są na próby narzucenia zachodniej dominacji.

Obojętne jest czy taki reżim jest demokracją czy też dyktaturą. To samo postępowanie jest stosowane w przypadku tych państw, którym na podstawie wytycznych wyznaczono rolę wykonania brudnej roboty. Na Bliskim Wschodzie, od czasów Nassera aż po dzisiejszą Syrię, kolaboranci zachodniego liberalizmu byli przeróżni, byli to islamiści, ostatnio nawet al-Kaida, a cała ta „współpraca” odbywała się w imię zdyskredytowanych od dawna sloganów o demokracji i prawach człowieka, jakie służą w charakterze retorycznych pozorów dla dokonania prawdziwego podboju, i są wtedy, gdy potrzeba – na wyciągnięcie ręki. Plus ca change…( plus ça change, plus c’est la même chose – im bardziej rzeczy ulegają zmianie, tym bardziej pozostają takie same – przypis tłum.)

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=_KODS8WHbIU]

Komentowanie zamknięte.