Opublikowano Czerwiec 1, 2017 Przez wolnapolska W Polska

Legalne zgromadzenie, którego byliśmy współorganizatorami, zostało brutalnie spacyfikowane przez policję!

Szanowna Pani Mario, jestem przerażona tym, do czego doszło kilka dni temu w Gdańsku. Legalne zgromadzenie, którego byliśmy współorganizatorami, zostało brutalnie spacyfikowane przez policję!

a,1

Opiszę Pani szczegóły tej skandalicznej sytuacji.

Nasi wolontariusze zarejestrowali pikiety na trasie przemarszu aktywistów homoseksualnych, który odbywał się w ubiegłą sobotę w Trójmieście. Trzymając duże plakaty chcieli przypomnieć o związkach między lobby LGBT a seksualizacją dzieci, która skutkuje ogromną ilością aborcji dokonywanych przez nastolatki w zachodniej Europie. Wszystko odbywało się legalnie i zgodnie z prawem.

Nasza akcja drażniła homoaktywistów. Jednak to policja od samego początku najbardziej przeszkadzała nam w prowadzeniu akcji. Funkcjonariusze nie zwracali uwagi na przepisy, spisywali pikietujących, blokowali im przejście i zatrzymywali przez całą trasę pochodu. Gdy zobaczyli, że nie przynosi to żadnych rezultatów, użyli przemocy.

Wstrząsnęło mną nagranie, które udało się zarejestrować jednej z naszych wolontariuszek. Widać na nim jak policjanci powalają na ziemię mojego kolegę Macieja Wiewiórkę i kopią go po głowie. Całe zajście może Pani zobaczyć poniżej:

Do czego to doszło? Za wyrażanie własnych poglądów i obronę życia policja kopie leżącego człowieka… Ciężko mi uwierzyć, że to dzieje się obecnie w Polsce.

Dlatego sworzyliśmy petycję do Ministra Spraw Wewnętrznych Mariusza Błaszczaka, domagając się wyciągnięcia konsekwencji wobec Komendanta Głównego Policji Jarosława Szymczyka, który w przeszłości ignorował nasze skargi i zażalenia na swoich podwładnych, akceptując metody ich działania. Zachęcam Panią do jej podpisania.

Pani Mario, agresja to zjawisko, z jakim z różnych stron stykamy się w naszej Fundacji. W ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze posiedzenie sądu w sprawie pobicia naszego wolontariusza przez skandalistę Macieja Maleńczuka. Słyszała Pani o tej historii?

Kilka miesięcy temu, podczas antyaborcyjnej pikiety w Krakowie, Maleńczuk zaatakował jednego z naszych kolegów, znieważył pozostałych uczestników i nawoływał do siłowego rozbicia zgromadzenia. Tym wszystkim pochwalił się później na Facebooku. Teraz będzie tłumaczył się przed sądem, odpowiadając za pobicie.

Tak bardzo przeszkadzała mu akcja pokazująca prawdę na temat aborcji. Tylko w maju, dzięki pomocy naszych Darczyńców, zorganizowaliśmy 82 takie akcje w całej Polsce. Pod szpital Orłowskiego w Warszawie, w którym zabija się najwięcej dzieci w kraju, przychodzi tylu wolontariuszy, że nasze pikiety odbywają się już przed dwoma wejściami do szpitala jednocześnie. W stolicy zorganizowaliśmy również dużą pikietę w trakcie spotkania komisji Parlamentu Europejskiego, która odpowiada za naciski na Polskę w celu wprowadzenia aborcji na życzenie.

Wsparcie Darczyńców pozwoliło nam także na przeszkolenie zupełnie nowych osób, które będą angażować się w pikiety pod szpitalem w Rudzie Śląskiej.

Musimy liczyć się z tym, że po raz kolejny spadną na nas prześladowania – pobicia, szykany i wyzwiska. Czy może być jednak lepszy cel, niż ratowanie życia niewinnych dzieci? Ja popieram go z całego serca i już wkrótce napiszę do Pani o kolejnych naszych działaniach.

Serdecznie Panią pozdrawiam,

Za: http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/5824-legalne-zgromadzenie-ktorego-bylismy-wspolorganizatorami-zostalo-brutalnie-spacyfikowane-przez-policje

Data publikacji: 31.05.2017

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.