Opublikowano Luty 17, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Kulisy masakry w syryjskim Homs

Źródło: http://www.geopolityka.org/

Lizzie Phelan

Niedawna masakra, dokonana przez popieranych przez Zachód buntowników w dniu 10 lutego, w drugim co do wielkości syryjskim mieście Aleppo, to klarowne przesłanie do Rosji i Chin – czynione są przygotowania do destabilizacji Syrii oraz zakończenia rządów prezydenta Bashara al-Asada przy pomocy każdego możliwego środka, włącznie z pogwałceniem wszelkich procedur międzynarodowych.

Liczba zabitych w atakach wynosi obecnie 28, rannych – 236. Doniesienia świadków, którzy mówią, że eksplozję było słychać 20 km od Aleppo, wskazują, że użyto zaawansowanych technicznie materiałów wybuchowych.

Atak, który zaczął się o 9. rano, miał miejsce w dwóch niezwykle newralgicznych miejscach – w okolicach budynku wywiadu wojskowego i, po pięciu minutach, obok kwatery sił bezpieczeństwa. Oba te budynki mieszczą się w dzielnicach mieszkalnych, sąsiadują ze znajdującym się niedaleko parkiem, gdzie mieszkańcy miasta jadają śniadanie. Filmy pokazują rozrzucone po ulicach ludzkie kończyny i ciała dzieci, dorosłych osób cywilnych oraz funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.

Początkowe doniesienia mediów zachodnich oraz Rady Współpracy Zatoki Perskiej (dalej GCC), które zrzucały odpowiedzialność za masakrę na syryjski rząd, zostały rozbite w proch przez wyznanie przywódców tak zwanej „Wolnej Armii Syrii”, w tym Riad al-Assada [1], pułkownika Malika al-Kurdi [2] oraz pułkownika Arifa Hamooda [3].

Nie może być wątpliwości, że atak ten kierowany był przez Zachód. Miał miejsce na terenie silnie strzeżonym. Świadczy to o tym, iż dysponowano zaawansowanym wywiadem – tak więc buntownicy musieli więc korzystać z pomocy zachodnich sił wywiadowczych. Sama siła uderzenia nasuwa przypuszczenie, że materiałów wybuchowych dostarczyć musiały potężne siły. 9 lutego syryjskie media doniosły, że władze przejęły tajny skład broni z Izraela [4], bomb i mundurów wojskowych w samochodzie Pegueot 404 w dzielnicy Homsu, al-Khalidya.

Zachód i syjoniści nie ukrywają swojego poparcia finansowego, wojskowego czy dyplomatycznego dla buntowników z WAS, którzy są odpowiedzialni za dzisiejszą masakrę. We wtorek brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague mówił z naciskiem, że nie ma „limitu środków” [5], których Brytyjczycy będą dostarczać. W środę na stronie internetowej izraelskiego wywiadu Debkafile [6] pojawiły się doniesienia o obecności brytyjskich i katarskich sił specjalnych w Homsie. Zostały one zdementowane przez brytyjskie źródła przy ambasadzie w Moskwie.

Ci, którzy, słusznie skądinąd, kwestionują wiarygodność Debkafile, powinni wziąć pod uwagę oświadczenie Hague’a, wraz z przyznaniem się Brytyjczyków i Katarczyków [7], że ich siły specjalne znajdowały się w Libii od początku kryzysu w tym kraju, pomimo wcześniejszych zaprzeczeń. Powinni również zwrócić uwagę na cyniczne okazywanie przez Katar swojego nieograniczonego poparcia dla buntowników, w których posuwa się aż do nawoływania do najazdu na Syrię oddziałów arabskich [8], przyjąć jako rozwianie jakichkolwiek wątpliwości co do doniesień Debkafile.

Innym wiele mówiącym znakiem bliskiej współpracy Zachodu z buntownikami jest fakt, że francuskie media w obu przypadkach, Aleppo i Homs, gdzie zabito ośmiu cywili i korespondenta France 2 Gilles Jacquier’a, jako pierwsze doniosły, że buntownicy z WAS przyznali się do tych ataków [9]. To odsłania bliską i częstą komunikację między sponsorowanymi przez francuskie elity mediami i buntownikami. Warto obejrzeć ten film, pokazuje jak bliska jest współpraca WAS i syjonistów – FILM.

Buntownicy rozpaczliwie usiłują wciągnąć Aleppo w konfliktu podobny do tego, który ma miejsce Homs i Hamie. Aleppo, jako drugie co do wielkości miasto Syrii, położone blisko granicy z Turcją, jest nie tylko ważnym punktem o geostrategicznym znaczeniu. Sunnicka większość, zamieszkująca miasto, to ważny czynnik, który uzasadnia twierdzenie buntowników o niewielkim poparciu mieszkańców dla rządu, którym kieruje alawita Assad. Jednakże podziały na tle religijnym co prawda istniały w Syrii przed obecnym konfliktem, albo były zjawiskiem bardzo rzadkim. Twierdzenie to uwiarygodnić może fakt, że od 11 miesięcy Aleppo pozostaje bastionem poparcia dla Assada; grupa mieszkańców miasta poinformowała, że spodziewane są demonstracje prorządowe i anty-WAS.

Początkowo zachodnie media dążyły do odwrócenia uwagi od masakry, dokonanej przez buntowników w Aleppo, przez ciągłe „mielenie” doniesień , w których bezpodstawnie oskarżano rząd o masakrę w Homsie. Faktycznie, w mieście trwa operacja wojskowa, na razie udana. Usunęła ona bezpośrednie zagrożenie ze strony buntowników w dzielnicach al-Inshaat i al-Waer. Baba Amr pozostaje w rękach buntowników, a zachodnie media oraz GCC przezornie oskarżyły rząd o dokonanie tam masakry, podczas gdy syryjskie media donoszą, że „oddziały saperów rozbroiły 15 bomb o wadze 15-20 kg, które uzbrojeni terroryści umieścili na ulicach i w domach, wymierzone były przeciw cywilom i funkcjonariuszom sił bezpieczeństwa”. Sytuację tę obrazuje kolejny FILM, który jest kolejnym dowodem niedawnych zbrodni popełnionych przez buntowników w Homsie. To już nie pierwszy raz WAS i jej zachodnie „tuby” oraz GCC zrzucają winę za zbrodnie buntowników na syryjski rząd.

Podobnie, jak z atakiem w Aleppo, było z wydarzeniami z 11 stycznia, kiedy to zginęło 8 cywili oraz Gilles Jacquier. Dokonano wówczas zwrotu o 180 stopni w stosunku do wcześniejszych stwierdzeń, przyznając po kilku dniach, że to buntownicy ponoszą odpowiedzialność za atak.

Potwierdzili to obserwatorzy z Ligi Arabskiej, przebywający na miejscu [10]. 4 stycznia w toku głosowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, w którym Rosja i Chiny zawetowały rezolucję, mającą utorować drogę dla bezpośredniej interwencji militarnej Zachodu w Syrii. Media zachodnie i GCC przedstawiły nieweryfikowalne doniesienia na temat ataku z powietrza syryjskich sił rządowych w Homs, ilustrowanych zdjęciami ofiar, ustawionych w szeregu z zawiązanymi za plecami rękami. Było to niezwykle podejrzane dla każdego, kto dostatecznie uważnie to oglądał, gdyż, jeśli ktoś atakuje z powietrza, trudno sobie wyobrazić, by wbiegł na atakowany teren i powiązał ofiarom ręce za plecami [11].

W dodatku rany odniesione przez te ofiary nie przypominają wcale takich, których można by było oczekiwać w podobnym ataku, co więcej: nie pokazano również żadnych zniszczonych budynków, a przecież to zwykłe zjawisko w takim ostrzale.

As Basel Mohaisen podkreślił w swoim najnowszym artykule [12], że jako iż Homs pozostaje centralnym punktem dla buntowników, zaskoczenie budzi świadomość, że jest to w większości teren alawitów. Jednak usiłowania buntowników, by zapanować nad miastem przez sterroryzowanie mieszkańców, ma na celu pokazanie marchewki Zachodowi. Homs to miejsce o dużym znaczeniu geostrategicznym, ze względu na gazociąg Iran-Irak-Syria [13], który ma być konkurencją dla europejskiego rurociągu Nabucco, i który ma przebiegać przez miasto.

Poparcie Zachodu dla buntowników, usiłujących obalić syryjski rząd, jest rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego – nie ostatniego przecież powodu istnienia obecnie groteskowej Organizacji Narodów Zjednoczonych – by stać na straży prawa narodów do obrony niepodległości i prawa do bycia wolnym od obcej interwencji w swoich sprawach wewnętrznych.

Fakt, że ambasador USA w ONZ Susan Rice i spółka mogą nazywać siebie „przyjaciółmi” Syryjczyków i wzywać do zaprzestania „rozlewu krwi”, a jednocześnie finansować masakry takie jak ta w Aleppo oraz blokować wysiłki podejmowane przez Rosjan, rząd Syrii i inne, mające na celu umożliwienie dialogu pomiędzy partiami, obnaża ich program nawet sceptykom – jest to narzucenie zachodniej hegemonii bez względu na cenę życia czy godności ludzi. Dzięki nieugiętej postawie Rosji i Chin w sprawie utrzymania zasad ONZ i kontynuowaniu wysiłków, by przy ONZ-owskim listku figowym w stylu Libii, osiągnąć destabilizację Syrii, możemy oczekiwać dalszego rozlewu krwi, gdyż Zachód usiłuje zdestabilizować, a zatem odebrać legitymację rządowi Syrii.


Źródło: http://lizzie-phelan.blogspot.com/2012/02/western-sponsored-massacre-in-homs.html
Tłumaczenie: Maria Walczak

Tekst powstał w ramach programu analitycznego Syria 2012.

Komentowanie zamknięte.