Najnowsze

Opublikowano Październik 14, 2015 Przez Work Buy Consume Die W NWO

Ktoś w końcu wyjaśnia na czym polega wojna między Stanami a Rosją – poddaje w wątpliwość wszystko co wiesz

Z każdym dniem geopolityczni rywale, Stany Zjednoczone i Rosja, są coraz bliżej krawędzi otwartego militarnego zaangażowania w Syrii i poza nią, widoczne gołym okiem i dokładne podsumowanie całej tej trudnej próby w końcu nadchodzi. Storm Clouds Gathering wypuściło niedawno krótki materiał filmowy, który przełamuje liczne niezaprzeczalne fakty, które korporacyjne głównonurtowe media w zasadzie zamierzały ukrywać przed amerykańskim społeczeństwem.

Rosja zmieniła geopolityczne równanie ostatnimi ruchami w Syrii. Obierała na cel i zbrojnie uderzała w liczne rozłamy walczące przeciwko rządowi Bashar al-Assada, włączając wspierane przez CIA grupy rebelianckie. Kalkulacja i strategiczne ruchy Putina odkrywają skomplikowaną wiedzę na temat geopolitycznej strategii Stanów Zjednoczonych w regionie i poza nim i mają być blokadą przeciwko hegemonii Stanów Zjednoczonych w strefie wpływów Rosji.

Zgodnie z raportem Storm Clouds Gathering:

„30 września 2015 Rosja rozpoczęła uderzenia z powietrza przeciwko Państwu Islamskiemu i jego oddziałom w Syrii. Uderzenia te były prowadzone na prośbę syryjskiego rządu. Następnie Iran ogłosił, że przygotowuje do wysłania oddziały naziemne.

Te wydarzenia całkowicie zmieniają geopolityczne równanie i to nie tylko w Syrii. Zachodni politycy i ich korporacyjne medialne pieski oczywiście nie są zadowoleni z tego, dokąd to zmierza i podjęli z całą mocą wszelkie wysiłki, aby wyrazić swoje potępienie. Najpierw twierdzili, że Rosja uderzała raczej w „umiarkowanych”, wspomaganych przez Stany Zjednoczone, rebeliantów niż koncentrowała się wyłącznie na Państwie Islamskim.

Ale zaraz, 15 września generał centralnego dowództwa Stanów Zjednoczonych Lloyd Austin zeznał, że w całej Syrii jest tylko czterech lub pięciu wyszkolonych przez Stany Zjednoczone bojowników, a teraz ci wojownicy mają niby kontrolować cały region?

To twierdzenie byłoby absurdem samo w sobie, ale rzeczywistość wygląda tak, że region ten jest kontrolowany przez Al-Nusre od co najmniej dwóch lat. I żeby było jasne, Al-Nusra jest syryjskim odłamem Al-Qaedy i mają oni bezpośrednie sojusze z Państwem Islamskim.

Nie, żeby ta różnica między Al-Nusrą i FSA zmieniała znacznie równanie. FSA publicznie przyznała się przy kilku okazjach do tego, że współpracuje z Al-Nusra, a samo dowództwo FSA jest zdominowane przez islamskich ekstremistów od przynajmniej 2012 roku.”

W tej strategicznej geopolitycznej grze, amerykańscy tzw. „umiarkowani rebelianci” to po prostu nazwa nadana wspieranym przez Stany Zjednoczone powstańcom, który walczą ramię w ramię z al-Qaedą i Państwem Islamskim we wspólnym celu zmiany syryjskiego reżimu.

Stany Zjednoczone usiłują udawać, że istnieją „umiarkowani rebelianci”, które to twierdzenie jest podważane przez byłego głównego człowieka w Syrii, porucznika „Wolnej Syryjskiej Armii” (FSA) Abdela Jabbara al-Okaidi. W materiale filmowym poniżej był otwarty w kwestii swojej codziennej komunikacji i współpracy z ekstremistycznymi dżihadystami „Państwa Islamskiego w Iraku i al-Sham” (ISIS) i oficjalnym odłamem al-Qaedy w Syrii, Jabhat al-Nusra.

Odnosi się do ich bojowników jak do braci. W materiale filmowym, po uchwyceniu rebeliantów w zbrojnej bazie powietrznej Menagh, pojawił się nawet stojąc obok egipskiego dżihadysty z ISIS, Abu Janala, podczas składania jemu i jego grupie podziękowań za ich wkład. Wiadomo, że Stany Zjednoczone dostarczały militarną pomoc dla al-Okaidi’ego i innych w FSA przez ostatnie parę lat.

To wymusza pytanie; jeżeli FSA i al-Nusra pracują ze sobą i al-Nusra pracuje z ISIS, zatem dlaczego ci, którzy założyli i uzbrajali FSA nie zostali postawieni w stan oskarżenia za dostarczanie pomocy materialnej terrorystom? Och, zaraz.. to by znaczyło, że musiały by być oskarżone CIA i rząd Stanów Zjednoczonych, ponieważ są jednymi z tych, którzy zapewniają to wsparcie.

Wraz z doniesieniami, że ISIS odnosi więcej szkód ze strony nieprzerwanego ataku rosyjskiego, które uwzględnia ataki śmigłowcami, komanda sił specjalnych i bombardowania precyzyjnie naprowadzaną amunicją, w pierwszych 72 godzinach ataków niż odnieśli przez minione 12 miesięcy z rąk Stanów Zjednoczonych, nie jest zaskakujące, że Amerykanie zwiększyli swoją dezinformację/propagandę wojenną przeciwko Rosjanom.

Nie jest pomyłką, że centra amerykańskiej potęgi opracowują swoje kolejne posunięcia, co z pewnością szkicuje dla świata scenariusz III Wojny Światowej. Tej, minionej, niedzieli były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych Zbigniew Brzezinski opublikował artykuł w Financial Times ponaglając Stany Zjednoczone, aby pokazały „strategiczną śmiałość” w konfrontacji z Rosją w Syrii, uprzedzając perspektywę zagrożenia militarnego odwetu przeciwko Rosji, jeśli Putin kontynuowałby bombardowanie wspieranych przez CIA syryjskich rebeliantów. Zasugerował, że amerykański kontratak powinien odbyć się w celu „rozbrojenia” „rosyjskiej obecności na morzu i w powietrzu”, niemal pewnego przepisu stworzenia doskonałych warunków do ogólnego konfliktu.

Dodatkowo, po tym jak rosyjski samolot wtargnął w turecką przestrzeń powietrzną, odbyła się dyskusja między członkami NATO na temat przerzucenia czterdziestotysięcznych oddziałów na miejsce, do Turcji.

Zgodnie z doniesieniem Pepe Escobara dla RT:

„A zatem Su-30 wdziera się na kilkaset metrów w turecką przestrzeń powietrzną na jedynie dwie minuty nad prowincją Hatay i powraca do syryjskiej przestrzeni powietrznej po otrzymaniu ostrzeżenia od pary tureckich F-16.

Po czym piekło otwiera swoje wrota, jak gdyby był to pretekst ostateczny dla wojny NATO-Rosja. NATO, przewidywalnie, roznieca płomienie retorycznej broni. Rosja powoduje „skrajne zagrożenie” i powinna niezwłocznie zaprzestać bombardowania tych uroczych „umiarkowanych rebeliantów”, których koalicja słabych oportunistów odmawia bombardować.

Ale zaraz; NATO jest obecnie zbyt zajęte, aby iść na wojnę. Priorytetem do przynajmniej listopada jest epickie Trident Juncture 2015; 36000 piechoty z 30 krajów, przeszło 60 okrętów bojowych, około 200 samolotów, wszystkie poważnie praktykują jak obronić się przed przysłowiowym: Rosjanie nadchodzą!”

Rosyjskie ciężkie ataki na siły opozycyjne do rządu Assada były wkalkulowanym ryzykiem w celu stabilizacji strategicznego geopolitycznego interesu w regionie, wyzwaniem imperialistycznych projektów Stanów Zjednoczonych zmiany reżimu w Syrii. Efekty tych działań konsekwentnie odbiją się echem w systemie międzynarodowym.

Stany Zjednoczone nie mają legalnego umocowania w prawie międzynarodowym do bycia militarną asystą zbrojnej rewolucji przeciwko wybranemu w wyborach przywódcy kraju. Zbrojenie grup tak zwanych „umiarkowanych rebeliantów”, które walczą przeciwko suwerenności rządu Syrii, odkrywa imperialistyczne zapędy Stanów Zjednoczonych, które mają potencjał do rozkręcenia wielkoskalowego konfliktu globalnego.

Niebezpieczna gra jest rozgrywana w Syrii. Proszę, podziel się tą ważną informacją!

Jay Syrmopolous jest dziennikarzem śledczym, wolnomyślicielem, badaczem, zagorzałym przeciwnikiem autorytaryzmu. Aktualnie jest studentem kończącym magistrat w zakresie spraw ogólnoświatowych Uniwersytetu Denver. Praca Jaya opublikowana została w Ben Swann’s Truth in Media, Truth-Out, AlterNet, InfoWars, MintPressNews i wielu innych witrynach. Możecie go śledzić na twitterze: @sirmetropolis, facebooku: Sir Metropolis a teraz także na tsu.

By Jay Syrmopoulos on October 9, 2015

*w oryginale w tytule: proxy war – wojna prowadzona pomiędzy wielkimi potęgami nie będącymi w bezpośrednim konflikcie zbrojnym

Tłum. Work Buy Consume Die

Źródło: http://thefreethoughtproject.com/mainstream-media-refuses-syrian-conflict-video/

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.