Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 12, 2015 Przez Jan W Ukraina

Kryzys ukraiński i co z niego wynika

Staną narody i odbiorą to wszystko, czym darzyły braci swoich. W krótkim czasie będą zmuszone znieść ciężar czynów, które w imię nieprzyjaciela popełniały przez stulecia. Nie dziw się, że ich nie podźwigną.

Objawienia Anny; Słowa Pana z 1990 roku[i]

a2
 

Coraz większy niepokój wzbudzać musi eskalacja wydarzeń na Ukrainie, które na obecnym etapie prowadzą prosto ku potencjalnie nuklearnej III Wojnie Światowej.

Pomimo zachodnich oskarżeń o „mieszanie się w wewnętrzne sprawy Ukrainy i agresję”, Rosja rozpaczliwie usiłuje uniknąć otwartej konfrontacji z NATO. W mistrzowski sposób udało Jej się rozwiązać pokojową drogą sprawę krymską. Jednak problem rosyjskiej ludności pozostałych wschodnich obłasti Ukrainy nie jest już tak prosty. Z jednej strony Rosja nie może ignorować tragicznej sytuacji tych mieszkańców, z drugiej zaś zdaje sobie sprawę, że zachód tylko czeka na pretekst do konfrontacji siłowej na tym obszarze.  Sytuacja, w jakiej znalazła się Rosja jest nie do pozazdroszczenia. Wszystko wskazuje na to, że nadszedł czas na Jej wypłacenie się sprawiedliwości dziejowej.

Zarówno w czasach carskich jak i komunistycznych, Rosja w swej imperialnej strategii traktowała Ukrainę jak swoisty „zbiornik” podbijanych przez siebie ziem. W okresie rozbiorowym, dotyczyło to kijowszczyzny i Wołynia, zrabowanych polskiej Koronie, a w późniejszym okresie południowych obszarów zagarniętych Rumunom/Mołdawianom, Węgrom, i Słowakom, oraz Polsce międzywojennej (Galicja-podarek Stalina) Na dodatek „obdarowała” ona Ukrainę  swymi własnymi  etnicznymi ziemiami-Charkowem, Donbasem i Odessą (Lenin), oraz Krymem (Chruszczow).

W rezultacie tego procesu powstała ogromna prowincja imperialnej Rosji i ZSRR, która w wyniku rozpadu tego ostatniego stała się niepodległym państwem-Ukrainą. Państwo to pozbawione jest zarówno legitymacji prawa międzynarodowego do wszystkich bez wyjątku ziem w jego skład wchodzących, jak i narodu, który by je personifikował. Dzięki tym przymiotom „niepodległa Ukraina” stanowi wymarzoną replikę Syrii, przez którą to według planów zachodu miał następować główny atak na Rosję.

Ponieważ zręczność rosyjskiej dyplomacji przyhamowała „nieubłagany postęp wolności i demokracji” na tym kierunku, jej impet skierował się na Ukrainę, gdzie w wyniku sponsorowanego przez zachód (USA, Niemcy) przewrotu zainstalowano neonazistowski reżym. Przy jego pomocy realizowane jest obecnie uderzenie na etnicznie rosyjskie obszary Ukrainy, a w następnej kolejności na samą Rosyjską Federację.

To, że powyższy scenariusz musi doprowadzić do katastrofalnej konfrontacji z nuklearną potęgą, jaką ciągle jest Rosja, nie może budzić żadnych wątpliwości w oczach każdego zdrowo myślącego człowieka.

Problem tkwi w tym, że degrengolada zachodu i jego elit osiągnęła już poziom wykluczający możliwość stosowania zdrowego rozsądku w jego poczynaniach.

Aby nie rozpraszać się nadmiernie, skoncentrujmy się jedynie na III RP, która pod przewodnictwem „celebryckich elit”[ii] [iii] przewodzi histerycznej antyrosyjskiej kampanii propagandowej.

Deprawacja moralna społeczeństwa jest już tak wielka, że nie jest ono w stanie zauważyć nawet elementarnych lapsusów logicznych w doktrynie zachodu, ani oczywistych zagrożeń płynących dla Polski z realizacji tejże.

Kiedy to w lutym „kijowski majdan” szturmem zajmował budynki administracji państwowej, propaganda zachodnia określała to mianem „słusznej walki o wolność i demokrację”, żądając od władz usunięcia nieuzbrojonych funkcjonariuszy służby porządkowej.  Teraz, gdy identyczny scenariusz odgrywany jest na rosyjskim wschodzie tego kraju, zwie się to już „aktem terroryzmu”, do zneutralizowania, którego wysyła się dziś czołgi, transportery opancerzone i samoloty.

W kręgach katolickiego odłamu „celebryckich elit” chętnie dyskutuje się o współczesnych przejawach „nihilizmu i relatywizmu moralnego”, ale tylko w czysto filozoficznym kontekście. Ukazywanie społeczeństwu tego, że żyje i funkcjonuje w strukturach programowo te zjawiska wdrażających, taktownie się przemilcza, udając że wszystko jest w porządku z naszymi zachodnimi „wartościami”. Nic więc dziwnego, że społeczeństwo tak łatwo jest całkowicie otumanić kłamliwą propagandą medialną.

Na tym fundamencie, agenturalni przywódcy III RP robią wszystko, co w ich mocy, by jak najbardziej zantagonizować Rosję i wzmocnić banderowską Ukrainę. By nie szukać za daleko przykładów, właśnie dziś „polski minister obrony narodowej” Tomasz Siemioniak, wezwał NATO do rozmieszczenia swych sił na terenie naszego kraju[iv]. Jak widać nie martwi „pana ministra” fakt, że w razie konfliktu znacznie zwiększy to prawdopodobieństwo ataku Polski przez rosyjskie taktyczne rakiety z ładunkiem nuklearnym.

 Listę podobnych przykładów można by mnożyć. Miast tego sensowniejsze jest stwierdzenie, że po raz kolejny Polska przoduje w samobójczym postępowaniu w momencie przełomu dziejowego. Zamiast myśleć o własnym interesie, wpisuje się Ona w działania Jej największych wrogów jakimi są światowa oligarchia finansowa (personifikowana przez USA) i  Niemcy, które wkraczają[v] w nowy etap Drang nach Osten[vi] .

Jedyna nadzieja w tym, że nieuchronnie zbliżające się przełomowe wydarzenia, zmiotą z polskiej sceny polityczne  „celebryckie elity” wiodące Polskę ku ostatecznej zagładzie. Oczywiście o ile nie jest już na to za późno.

Ignacy Nowopolski


[i]http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/428318
[ii] http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/570242
[iii] http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/573110
[iv] http://news.antiwar.com/2014/04/15/poland-nato-must-ignore-russia-send-ground-troops/
[v] http://www.infowars.com/the-crisis-in-ukraine-and-the-return-of-german-militarism/

[vi] http://pl.wikipedia.org/wiki/Drang_nach_Osten

Za: http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/579677,kryzys-ukrainski-i-co-z-niego-wynika

Data publikacji: 16.04.2014

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.