Opublikowano Grudzień 21, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Krwawy szlak do Damaszku: Wojna Trójprzymierza przeciw suwerennemu państwu – profesor James Petras

Źródło: globalresearch.ca

10.03.2012

Wprowadzenie

clutches_deesIstnieją wyraźne i przygniatające dowody, że powstanie przeciw Assadowi jest pełną przemocy próbą sięgnięcia po władzę pod przywództwem wspieranych zza granicy bojówek, które zabiły i zraniły tysiące syryjskich żołnierzy, policjantów, cywilów, zwolenników rządu jak i jego pokojowych przeciwników. Oburzenie Zachodu, państw Zatoki oraz massmediów wobec „mordowania pokojowo nastawionych obywateli syryjskich protestujących wobec niesprawiedliwości” jest cynicznie wyrachowane, by przykryć udokumentowane doniesienia o zajmowaniu przemocą dzielnic, wiosek i miasteczek przez uzbrojone bandy wymachujące karabinami maszynowymi i podkładające miny drogowe. Napaść na Syrię ma zagraniczne zaplecze zbrojeniowe, finansowe i szkoleniowe. Ponieważ wewnątrz kraju nie może liczyć na poparcie, potrzebna jest bezpośrednia interwencja wojskowa z zewnątrz. Z tego powodu została rozpętana olbrzymia propaganda i kampania dyplomatyczna, by zdemonizować prawowity rząd syryjski. Chodzi o zainstalowanie marionetkowego rządu i zwiększenie imperialnej kontroli Zachodu na Bliskim Wschodzie. Na krótką metę ma to odizolować Iran podczas przygotowań do ataku przez Izrael i USA, a w dłuższej perspektywie chodzi o zniszczenie kolejnego świeckiego i niezależnego rządu przyjaznego Chinom i Rosji. Aby zyskać poparcie światowej opinii publicznej dla tego puczu Zachodu, Izraela i państw Zatoki, użyto kilku schematów propagandy, by uzasadnić kolejne bezczelne pogwałcenie suwerenności kraju po tym, jak stało się to w Iraku i Libii.

Szerszy Kontekst: Seryjna Agresja

Obecna kampania Zachodu przeciw niezależnemu rządowi Assada jest jednym z serii ataków na ruchy pro-demokratyczne i niezależne reżimy od Północnej Afryki do Zatoki Perskiej. Imperialno-militarną odpowiedzią na ruch demokratyczny w Egipcie, który obalił dyktaturę Mubaraka, było poparcie przejęcia władzy przez wojskową juntę i morderczej kampanii więzienia, torturowania i egzekucji ponad 10 tys. protestujących. Wobec podobnych zrywów pro-demokratycznych, dyktatury państw Zatoki mające poparcie Zachodu zdusiły powstania w Bahrajnie, Jemenie i Arabii Saudyjskiej. Napaść dotknęła również świeckiego rządu w Libii, gdzie NATO rozpętało olbrzymią kampanię bombardowań z morza i powietrza jako wsparcie dla uzbrojonych band najemników niszczących ekonomię i społeczeństwo Libii w miastach i na wsiach. Kadafi został zamordowany i okaleczony. NATO nadzorowało zadawanie ran, torturowanie i eliminację tysięcy zwolenników Kadafiego i pracowników administracji. Popierany przez nie marionetkowy rząd dokonuje krwawych pogromów obywateli Libii – imigrantów z Sub-Sahary, którzy bardzo skorzystali na programach socjalnych Kadafiego. Imperialna polityka zniszczenia i przejęcia władzy w Libii ma być „modelem” dla Syrii: tworzenie warunków dla powstania pod wodzą ekstremistów muzułmańskich sfinansowanych i wyszkolonych przez najemników z Zachodu i znad Zatoki.

Krwawy Szlak z Damaszku do Teheranu

Według amerykańskiego MSZ „Droga do Teheranu wiedzie przez Damaszek”: strategicznym celem NATO jest zniszczenie głównego sojusznika Iranu na Bliskim Wschodzie; dla monarchii absolutnych w Zatoce celem jest zastąpienie świeckiej republiki przez poddaną teokratyczną dyktaturę; dla Turcji celem jest ustanowienie reżimu podatnego na turecką wersję muzułmańskiego kapitalizmu; dla Al Kaidy i fundamentalistów salafijskich i wahabijskich celem jest teokracja sunnicka oczyszczona ze świeckich Syryjczyków, Alawitów i Chrześcijan jako centrum wpływu na świat islamski; dla Izraela utopiona we krwi, podzielona Syria to gwarancja jego dalszej hegemonii w regionie. Było coś z jasnowidztwa w wypowiedzi obersyjonisty senatora Liebermana, który zaraz po atakach „Al Kaidy” 11 września domagał się: „Najpierw musimy uderzyć na Iran, Irak i Syrię” zanim zaczęto się zastanawiać, kto mógł być sprawcą.

Zbrojne siły antysyryjskie to mieszanka sprzecznych politycznych celów zjednoczonych jedynie wspólna nienawiścią do świeckiego narodowego rządu, który władał złożonym, wieloetnicznym społeczeństwem Syrii od dziesięcioleci. Wojna przeciw Syrii to punkt wyjściowy dla dalszego wzmacniania Zachodniego militaryzmu od Północnej Afryki po Zatokę Perską, opartego na systematycznej propagandzie NATO głoszącej misję demokratyzacji, uczłowieczania i ucywilizowania z ramienia Syryjczyków.

Szlak do Damaszku jest wybrukowany kłamstwami

Obiektywna analiza politycznego i społecznego składu głównych sił bojówek w Syrii przeczy twierdzeniu, że powstanie ma na celu demokratyzację. Autorytarni fundamentalistyczni wojownicy stanowią kręgosłup powstania. Państwa Zatoki finansujące tych brutalnych łobuzów są same monarchiami absolutnymi. Dokonania Zachodu w Libii podważają jakiekolwiek stwierdzenia o „interwencji humanitarnej”.

Uzbrojone grupy przenikają do miast i używają zaludnionych dzielnic jako tarcz, zza których przypuszczają ataki na siły rządowe. Czyniąc to wypędzają tysiące obywateli z domów, sklepów i biur, które zamieniają na stanowiska bojowe. Zniszczenie Baba Amr w Homs to klasyczny przykład używania cywilów przez zbrojne gangi jako tarcz i jako pożywki dla propagandy oczerniającej rząd.
Uzbrojeni najemnicy nie mają poparcia narodu syryjskiego. Ich główne centrum propagandy mieści się w Londynie pod nazwą “Syrian Human Rights Observatory” i ściśle koordynuje swoje wysiłki z wywiadem brytyjskim, produkując niedorzeczne raporty o zbrodniach, mające zbudować poparcie dla interwencji NATO. Najemnicy są opłacani przez królów i emirów znad Zatoki. Turcja zapewnia wojskowe bazy i kontroluje przepływ przez granicę broni i przywódców tzw. Wolnej Armii Syrii. USA, Francja i Wielka Brytania dostarczają broń, szkolenia i dyplomatyczne wsparcie. Zagraniczni wojownicy dżihadu, w tym Al Kaida z Libii, Iraku i Afganistanu, włączyli się do walki. Nie jest to „wojna domowa”. To konflikt międzynarodowy trójprzymierza imperialistów NATO, despotów znad Zatoki i fundamentalistów muzułmańskich przeciwko niezależnemu świeckiemu i narodowemu rządowi. Obce pochodzenie broni, propagandy i najemników zdradza złowrogi imperialny wielonarodowy charakter konfliktu. Powstanie w Syrii jest wymierzone przeciw sojusznikowi Iranu, Rosji i Chin, nawet kosztem zniszczenia ekonomii i społeczeństwa kraju, jego rozdrobnienia i rozpoczęcia długotrwałych czystek Alawitów, Chrześcijan i lojalistów.

Śmierć i masowy eksodus uchodźców nie jest wynikiem szczodrej przemocy żądnego krwi państwa syryjskiego. Wspierane przez Zachód bojówki zajęły siłą dzielnice, zniszczyły rurociągi, dokonały aktów sabotażu wobec infrastruktury transportowej, wysadzają budynki rządowe. W efekcie zakłóciły funkcjonowanie podstawowych usług niezbędnych dla ludności jak oświata, opieka medyczna, bezpieczeństwo, woda, energia, i transport. To czyni je głównymi winowajcami „katastrofy humanitarnej” (o którą ich imperialistyczni sojusznicy i ONZ obwiniają wojsko i policję). Siły bezpieczeństwa Syrii walczą o zachowanie narodowej niepodległości świeckiego państwa, podczas gdy zbrojna opozycja dokonuje aktów przemocy z ramienia obcych sponsorów – w Waszyngtonie, Rijadzie, Tel Awiwie, Ankarze i Londynie.

Wnioski

Referendum ogłoszone przez rząd Assada w zeszłym miesiącu przyciągnęło miliony syryjskich wyborców wbrew groźbom zachodnich imperialistów i wezwań terrorystów do bojkotu. To jasny znak, że większość Syryjczyków woli pokojowo wynegocjowane porozumienie i odrzuca przemoc najemników. Popierana przez Zachód Narodowa Rada Syrii i uzbrojona przez Turcję i państwa Zatoki Wolna Armia Syrii bez ogródek odrzuciły Rosyjsko-Chińską propozycję otwartego dialogu i negocjacji zaakceptowaną przez rząd Assada. NATO i dyktatury znad Zatoki zmuszają swoich wysłanników do walki o „obalenie władzy” – polityki, która już spowodowała śmierć tysięcy Syryjczyków. Sankcje ekonomiczne narzucone przez USA i UE mają za zadanie zniszczyć gospodarkę Syrii w oczekiwaniu, że gwałtownie biedniejące społeczeństwo podda się bojówkom. W powtórce ze scenariusza libijskiego NATO oferuje „wyzwolenie” narodu Syrii poprzez zniszczenie gospodarki, społeczeństwa i struktur świeckiego państwa.

Zwycięstwo wojskowe Zachodu w Syrii tylko rozbudzi bardziej wilczy apetyt na dalsze podboje. Zachęci Zachód, Rijad i Izrael do sprowokowania nowej wojny domowej w Libanie. Po zrujnowaniu Syrii, Waszyngton-UE-Rijad-Tel Awiw przejdą do o wiele krwawszej konfrontacji z Iranem.
Katastrofalne zniszczenie Iraku i powojenna zapaść Libii do budzący grozę szablon dla przyszłych wydarzeń w Syrii: gwałtowny spadek poziomu życia, rozdrobnienie kraju, czystki etniczne, rządy fundamentalistycznych gangów, zupełny brak bezpieczeństwa dla życia i własności.

Tak jak „lewica” i „postępowcy” obwołali destrukcję Libii jako „rewolucyjne zmagania bojowników o demokrację” a następnie odeszli, umywając ręce od krwawej etnicznej przemocy wobec czarnych Libijczyków, teraz również powtarzają wezwania do interwencji militarnej przeciw Syrii. Ci sami liberałowie, postępowcy, socjaliści i marksiści, którzy teraz wołają o zachodnią interwencję wobec „kryzysu humanitarnego” w Syrii siedząc w tym sam czasie w kawiarniach i biurach na Manhatanie i w Paryżu, stracą całe zainteresowanie tą krwawą orgią swoich zwycięskich najemników, jak tylko Damaszek, Aleppo i inne miasta Syrii zostaną zbombardowane przez NATO aż do uległości.

Tłumaczenie znalezione w internecie.

Komentowanie zamknięte.