Najnowsze

Opublikowano Marzec 13, 2017 Przez a303 W Świat

Kronika szwedzka nr 18. Uciec na antypody. Jan BekPrzyklejony

WALKA O „ZRÓWNANIE PŁCI.,. Wedle raportu,Global Gender”  ( http://reports.weforum.org/global-gender-gap-report-2016/rankings) –podaję tylko ten najważniejszy) ,” Gap Report” i raportu szwedzkiego „Urzędu Statystycznego”(„ Statistiska centralbyrån”) zajmuje Szwecja zaszczytne 4 miejsce w „równouprawnieniu płci” –  pierwsze trzy zajmują: Islandia, Finlandia, Norwegia. O pozycji w tym niełatwym  ale jakże ważnym dla psychicznego zdrowia społeczności rankingu, decyduje  „Global Gender Gap”-„Wskaźnik zrównania płci”.

Najprawdopodobniej chodzi tu o płcie „podstawowe” : „męską” i żeńską”. Jednak dziś sprawa się bardziej komplikuje bo mamy też „trzecią płeć” (homoseksualiści), a nawet „czwartą” (transwestyci), której przedstawiciele, udając to mężczyzn to kobiety, bez żadnych zahamowań baraszkują  ze wszystkimi dookoła.  Ale ta statystyka tyczy się tylko dwóch podstawowych płci, „męskiej i żeńskiej”, choć zdarza się , że i w związkach homoseksualnych jeden pedał  jest „mężczyzną”, a drugi , ten „zdominowany” –  „kobietą” …

Jakby tam nie było to  jednak tylko w „tradycyjnych  związkach” mężczyźni są osobnikami paranoidalnymi, psychopatami, a więc tymi, którzy „ dominując, kontrolują kobiety”; te ostatnie są zawsze „uciskane” i nie „mają tych samych praw”.

Obliczanie  „feministycznego” wskaźnika jest zadaniem niełatwym, a matematyczny algorytm pozostaje tajemnicą dla mas – tylko wytrawni demoliberalni socjologowie  i feministki mogą go obliczyć i podać wyniki do publicznej wiadomości.

I tak okazuje się, że na samej górze w pierwszej dziesiątce najbardziej zrównanych w sprawach płci państw oprócz Islandii, Finlandii i Norwegii  i Szwecji znajdują się także …Rwanda, Filipiny i Nicaragua, a w dwudziestce – Burundi, Namibia, Afryka Południowa. Dwudziestkę najlepszych, najbardziej demoliberalnych państw zamyka …Wielka Brytania.

Jednak nasz niepokój budzi dopiero 16-te miejsce szeroko znanej z dewiacji seksualnej  Holandii. Znać jednak, że nie mieliśmy pełnych danych – najwidoczniej Rwanda czy Burundii nie znalazła się przed nią przypadkiem.

Polska ma dość odległe 38 miejsce, a USA plasują się dopiero na miejscu 45- za Kostaryką, Bułgarią, Jamajką … Katolicka Chorwacja jest dopiero na  68-mym miejscu i prawie zaraz za nią – Ukraina… Dopiero na miejscu 75-tym  – kompletnie zacofana Rosja w otoczeniu Wenezueli i Rumunii.

W „Grupie Wyszehradzkiej” mamy jednak powody do prawdziwego zadowolenia: Czechy(77),  Słowacja (94)  i Węgry (101) są zdecydowanie za nami. A także za Botswaną, Ghaną, Zimbabwe…Madakaskarem…

Tabelę zamykają zgodnie z oczekiwaniami państwa arabskie: tutaj do społecznej przebudowy trzeba by Herkulesa.

A więc już na pierwszy rzut oka widać, że obliczenia są nadzwyczaj skomplikowane, a kryteria ostre – należy wziąć pod uwagę wiele czynników, które zwykłym zjadaczom chleba umykają uwadze. Ale świetnie je znają „socjologowie” i seksualni dewianci.

Rozdawany za darmo chazarski dziennik ”|Metro”  ( z 7 marca, 2016 r.), który można samemu wyjąć w sklepach, specjalnych, ulicznych pojemnikach, też postanowił dołączyć do grona wtajemniczonych feministów i przeprowadził ankietę wśród Szwedów:  ilu z nich jest „feministami”?

Wyniki były wstrząsające i jeżące włos na głowie: okazało się, że pomimo stałej, hałaśliwej propagandy tylko 27% z nich jest nimi naprawdę, a reszta…”oszukuje  władze”. Dla radykalnych feministek ze szwedzkiej „Manify” był to szok.

Jak to możliwe, że taki mały procent Szwedów nazywa siebie „feministami”? Jak to się dzieje, że pomimo, że  „Metro”, „Szwedzka Televizja” (SVT), „Radio”, „Aftonbladet”, „Dagens Nyheter”, „Svenska Dagbladet” i inne dzienniki i media, koncentrujące się tak bardzo na propagandowym, masywnym bombardowaniu mężczyzn, nie osiągnęły spodziewanego sukcesu?

TĘPIĆ BIAŁYCH MĘŻCZYZN.  W ostatnim okresie szwedzkie feministki orientują się na czołową, zboczoną feministkę – Chazarkę , Lenę Dunham: tatuś jest białym „whispem”, a mama –  Chazarką.

a

Według wszelkich chazarskich prawideł jest więc Lena, Chazarką. Ale to zależy od danej chwili: Talmud bowiem mówi, że Chazarem może być i ten, kto –jak potomstwo Abrahama – pochodzi z „lędźwi mężczyzny”.  Rzecz jasna mężczyzny chazarskiego ale, jak zauważyliśmy, wszystko zależy od sytuacji: dziś chazarstwo dziedziczy się po matce ale….jutro – kto wie?…

No więc ta, propagująca „marksizm kulturowy”, „genialna aktorka,  Lena Dunham, załączając  koszmarne video  na „Twitterze”:

na którym rozmawia ze swym ojcem, zauważyła ważną rzecz , iż „jest faktem, że biali mężczyźni  są  tępieni”.

I co ciekawe: zarówno jej biały tatuś („whisp” )  jak i jego nieodrodna córka… cieszą się niebywale z tego faktu, tzn. z tego, że „biali mężczyźni przejdą do historii”.

Lena Dunham wyrobiła sobie nazwisko przed kilku laty kiedy to wydała zbiór esejów, ” Not that kind of girl”, („Nie tego rodzaju dziewczyna”). Przywitano go w USA pełnym zachwytu cmokaniem.

W książce opisuje Dunham siebie samą,  kiedy jako siedmiolatka, leżąc obok swojej siostry, masturbowała się, „dotykała jej płciowych organów”  i „przekupywała” młodszą siostrę cukierkami „ by móc ją pocałować”. Stwierdza też z pewnym zadowoleniem, że… została zgwałcona w college,u. Jej opis gwałciciela był  jednak nieprecyzyjny i można go było dopasować do wielu jej kolegów, co zaowocowało jej sprostowaniem i przeprosinami.

Później był „znakomity” serial „Girls” ( premiera w 2012 r.), w którym zagrała (była też „mózgiem” całej reżyserki) rolę Hannah Horvath, którą była … ona sama. Tę osobliwą autobiografię Chazarki, „uprawiającej  perwersyjny seks” z nowojorskimi przyjaciółmi, ćpającej narkotyki i zdradzającej partnerów (co prawda tego samego pochodzenia i autoramentu co ona sama) na lewo i prawo,  można opatrzyć tytułem „Sex in the City.”  

Ale wróćmy do video.

No więc w tym video opublikowanym na Twitterze , Lena pyta się swego ojca, Caroll Dunhama,  „jak on sam się czuje wobec faktu, że biali mężczyźni są tępieni?”.

No tak, biali mężczyźni są problemem. Heteroseksualni biali mężczyźni są dużym problemem”odpowiada jej ojciec i kontynuuje dalej:

-„ Ale co do mnie, to ja czuję się dobrze. Uważam, że biali mężczyźni popsuli wszystko już dawno temu. Najwyższy czas aby oni się cofnęli i pozwolili innym ”wykonać  robotę”.

I mówić coś o „jabłkach, spadających z jabłoni….”  To wesołe i pouczające video kończy się wybuchem serdecznego śmiechu. Tekst  wypowiedzi tatusia brzmi:” To nie jest  koniec dla mężczyzn – to jest początek ich ewolucji do stania się lepszym mężczyzną.”

Koniec końców jeśli weźmiemy pod uwagę całość wywiadu, to wszystko wiedzie  nas do wysnucia  logicznego wniosku, że „kolorowi mężczyźni są lepsi niż biali”. Ergo: czas na „dobre zmiany” i „mieszanie się kultur”.  Na czym tylko zyskają białe kobiety – muzułmanki już tego doświadczają od dawna.

Caroll Dunham i jego córka wcale nie widzą, że idą dokładnie tą samą uniwersalistyczną drogą, która przywiodła jej wielkiego, antycznego protoplastę i budowniczego, Aleksandra Wielkiego, nad krawędź stromego urwiska – dalej  była już tylko przepaść.

Dziś nie wiadomo gdzie zarówno wielki  ideolog „mieszania się kultur”, jak i jego następcy- spoczywają.

Chyba nie trzeba nadmieniać, że Lena uczestniczyła jako gorąca wielbicielka Hillary Clinton na demoliberalnym konwencie  ubiegłego lata gdzie oświadczyła, że – „Ona  (Hillary- JB) wie, że by nie ulec chęci  zdobycia  władzy, trzeba walczyć przeciw wszelkim formom nienawiści .”

FEMINIZM. Z pewnością Chazarzy i popierający ich ślepo masoni różnych odcieni zauważą, że jest to „antysemicka  napaść  w stylu nazistowskim”. Ale….

Ale musimy zauważyć, że słowo ”feminizm” jest słowem, pozwalającym wielu kobietom i mężczyznom założyć na nos okulary, przez które ogląda się świat na czerwono.  A więc „feminizm” dąży do przeformowania społeczeństwa tak, by nie bacząc na wrodzone różnice duchowo-fizyczne, nikt nie śmiał poruszać sprawy „równości płci”: obie płcie mają być „równe  pod każdym względem”..

No… może płeć piękna troszeczkę „równiejsza”, bowiem jak zauważają aktywistki, „kobiety mają prawa do własnego ciała” i „rodzą dzieci”, które „są ich własnością.” Ale tego w generalnej dyskusji się szczególnie nie podnosi gdyż ujawniło by to fundamentalną sprzeczność  i brak jakiejkolwiek logiki.

Występujący wyraźnie w „feminizmie” marksizm pozwala więc na stałą kontynuację „walki klasowej ” wg wskazań Chazara, Marksa –  pozwala na różniczkowanie społeczeństwa także pod względem „walki płci”  co jest zupełnie naturalne i logiczne: mężczyźni mają forsę , a kobiety nie – a więc są „posiadaczami uciskającymi biedniaków”.

Podejrzewamy, że jeśli  w „feminizmie” występuje antyludzki  pierwiastek marksistowstowskiej teorii „walki klasowej”to muszą się w ruchu feministycznym znaleźć także inni Chazarzy.  I tak właśnie jest.

Chazarka Emma Goldman -protoplasta dzisiejszych ruchów anarcho-feministycznych

Chazarka Emma Goldman -protoplasta dzisiejszych ruchów anarcho-feministycznych

Emma Goldman sprytnie wykorzystując naturalny odruch amerykańskich kobiet, domagających się prawa głosu, zapoczątkowała pierwszą falę  „anarchio- feminizmu”.

Drugą, silniejszą i posługującą się już wyraźnie marksizmem, zorganizowała Betty Friedan (z domu Goldstein) za czasów Johna F. Kennedy,ego. Była to doświadczona lesbijka i psycholożka, hołdująca teoriom  zboczonego „psychiatry”- Zygmunta  Freuda. Jej wybitną „rywalką” w „ruchu feministycznym” była inna …Chazarka – Gloria Marie Steinem. Ale ta była „bi” podobnie jak, krążące wokół niej zachazarzone gojki- Jane Fonda i Robin Morgan.

Żydówka Betty Friedan

Żydówka Betty Friedan

Gloria Marie Steinem

Gloria Marie Steinem

Korzystając z masowego poparcia Chazarów i zboczeńców ze Stanów Zjednoczonych Betty stworzyła organizację, która z czasem stała się największa organizacją świata  – ”National Organization Women” („NOW”- „Światowa Organizacja Kobiet”), walcząca za aborcją i „zrównaniem kobiet z mężczyznami”.

SZWEDZKI FEMINISTYCZNY RZĄD. Od słów do czynów: wg zaleceń tajnych ośrodków władzy i  bojówek  feministycznych, Szwecja wreszcie otrzymała pierwszy na świecie rząd feministyczny. Szwedzi bardzo lubią określenie, „pierwsi na świecie”- oznacza ono bowiem, że holują świat za sobą, że to oni wiodą prym w dziedzinie postępu, że pierwsi iluminują  ciemną ludzkość. To jest ważne dla ich samopoczucia i zdrowia psychicznego. Te ostatnie stwierdzono na płd. Szwecji (Skåne) aż u 110.000  ludzi przy liczbie ludności 1,3 mln. Stanowi to prawie 10 % całej populacji.  Ale dla całej Szwecji „psychicznych”  liczba wynosi  ok. 1, 4 mln ludzi – więcej niż 10% . To naprawdę „zdrowy” naród.

a

Tak więc postanowiono odgórnie, że czas utworzyć pierwszy rząd feministyczny i dać światu budujący przykład. Od tej chwili kobiety i mężczyźni maja mieć te same przywileje by „reformować społeczeństwo i własne życie bowiem równość jest prawem człowieka w demokracji i podstawą ekonomicznego rozwoju.”

Jednak najciekawszym  faktem z tego zalewu bełkotu bezdennej głupoty,  jest „współpraca z feministkami” z krajów muzułmańskich. Na czym ona polega?

„FEMINISTKI  PRZYNOSZĄ WSTYD”.  Zauważył to … chazarski „Debatt” z dnia 13 lutego 2017 r. ( http://www.expressen.se/debatt/beslojad-regering-ett-slag-i-ansiktet-mot-fortryckta-kvinnor/)  rzecz jasna nie należy z tego faktu wnosić, że Chazarzy są przeciw „zrównaniu płci”...

Nie, poszło tylko o sposób prezentowania ich poglądów, a więc o rzecz zasadniczą: szwedzka minister zadecydowała, że podczas wizyty w Iranie i ona, i jej współpracowniczki będą nosić tradycyjne przybranie kobiet muzułmańskich –  habib. Bowiem wszystkim  feministkom wiadomo,  jest on wyrazem „zrównania płci”.

a

Gdy socjaldemokratyczna minister szwedzka, Mona Sahlin czy nawet …królowa Sylvia, odwiedzając chazarską bóżnicę  okrywały głowę szalem było to „okazaniem szacunku żydowskiej wierze i zwyczajom”. Natomiast gdy minister Ann Linde ubrała habib, to „skompromitowała szwedzki rząd i zdradziła kobiety”. „Antyrządowy” tytuł prasowej notatki szybko naprawiono i by nie pozostawić u czytelników cienia wątpliwości, że walka o „zrównanie płci”  trwa dalej, zauważono  „krytycznie”: „…Czy ona, członek szwedzkiej delegacji,  nosząc habib rozumie co irański reżym robi by narzucić kobietom obowiązek noszenia zasłony? ….Czy wie, że złamała inne prawa shariji, obowiązujące w Iranie? …”

Będzie to ciężki orzech do zgryzienia przez feministyczny rząd bowiem niejaka komunistka  z „Partii lewicowej” (”Vänsterpartiet”), Amineh Kakabaveh, pisująca do … liberalnej, chazarskiej „DN” podaje więcej szczegółów „złamania” praw szariatu w Iranie, np. „samotne  nocowanie  w hotelu, chadzanie do łóżka z jakimś mężczyznami (konkubinami) w tym hotelu, samotne wałęsanie się po mieście bez męskiego towarzystwa, noszenie niedozwolonych ubrań i wychodzenie na ulicę  bez habibu…”  itp.

Czyli, że nie przestrzeganie tych praw „legitymizuje”  reżymy islamskie w ich własnych krajach, a z drugiej  strony,  gwałtownie pogarszająca się sytuacja gospodarcza Szwecji  – powstała właśnie na wskutek przyjmowania setek tysięcy nachodźców  – także …wymaga wprowadzania  legitymizacji praw nachodźców w Szwecji tak, by muzułmanie nie „czuli się obrażeni”, a chazarskie bussinesy „inwestycyjne” Wallenberga, Bonniersa i innych kręciły się dalej.  A to wymaga prężności  i elastyczności w działaniu. Czy feministyczny rząd sprosta tym niełatwym wymaganiom?

ŻOŁNIERZ ODMÓWIŁ UCZESTNICTWA… Nie jest to niemożliwe – należy tylko niszczyć wszelkimi siłami ostatnich mężczyzn, statuować ich „antydemokratyczne zachowanie”, ośmieszać, zastraszać… Jak tego żołnierza z Gwardii Królewskiej, który  odmówił  swoim dowódcom wykonaniu wydanego rozkazu… uczestniczenia  w homo-paradzie, ”Pride”,  w Sztokholmie. Czy można takim żołnierzom ufać? Poważna sprawa …Bardzo poważna.

Dlatego postawiono tego złego żołnierza przed sądem. Niewiarygodne ale prawdziwe.

Oto najlepszy – bo „urzędowy”- link : http://www.svt.se/nyheter/lokalt/stockholm/vagrade-delta-i-prideparad-soldat-riskerar-straff?cmpid=del%3Apd%3Any%3A20161122%3Avagrade-delta-i-prideparad-soldat-riskerar-straff%3Anyh

Tytuł notatki z oficjalnej strony szwedzkiej telewizji: „Żołnierz odmówił uczestnictwa w homoparadzie – ryzykuje karę.”(„ Soldat vägrade delta i homoparad – riskerar bestraffning”).

Szwedzcy żołnierze z królewskiej gwardii wśród  parady zboczeńców

Szwedzcy żołnierze z królewskiej gwardii wśród parady zboczeńców

Było tak: pewien żołnierz z „Gwardii Królewskiej”(„Livgardet”) otrzymał rozkaz zostania szoferem samochodu żołnierzy, odkomenderowanych przez dowództwo armii szwedzkiej na festiwal „Pride” w Sztokholmie.

Podczas „szkolenia”  żołnierz  ten …odmówił uczestnictwa w paradzie dewiantów. Ponieważ sprawa była poważna  – odmowa wykonania rozkazu przez gwardzistę – sprawę skierowano do  komórki, zajmującej się sprawami personalnymi  armii.

Wg szwedzkiego opisu tych zatrważających demokracji wydarzeń latem A.D.2016, by uświetnić paradę zboczeńców i nadać jej charakter  jakby radosnego, oficjalnego święta państwowego, wzięła także udział delegacja ….żołnierzy z „Królewskiej Gwardii”- elitarnej jednostki, strzegącej króla Szwecji.

a

Podczas imprezy żołnierze maszerowali, a żeby jeszcze zwiększyć rangę i znaczenie „festiwalu” towarzyszyła im ciężarówka transportowa wypełniona żołnierzami.

Jednak jeden (uwaga: JEDEN!) z żołnierzy, mający być szoferem, odmówił podczas szkolenia uczestnictwa w zlocie dewiantów. Okazał tym samym niesubordynację bo wg jego własnych słów ”nie chciał brać udziału w szopce” ( ”…. Han ska även ha uttryckt sitt motstånd mot att Försvarsmakten deltar i ”sådana här jippon…”).

Było jednak gorzej bo w śledztwie wyszło na jaw, że „uczestnictwo w paradzie jest obowiązkowe”, ten żołnierz odmówił uczestnictwa, motywując to „ prawami demokratycznymi” i”grubiańsko”  zwrócił się do szefa kompani, że „może mu obciągnąć”…( „….När kompaniets chef förklarade för honom att deltagandet för honom inte var frivilligt svarade soldaten att han ”ur demokratisk synvinkel” inte tänkte delta, varpå han ska ha avslutat med att säga ”sug på den du”).

Źle trafił – szef kompanii był szczerym demokratą…Zwrócił się więc do działu  kadr w ”Ministerstwie Obrony” z sugestią „finansowego ukarania tego żołnierza lub wpisania ostrzeżenia do akt” ( ”…Chefen på Livgardet ska nu ha anmält soldaten till Försvarsmaktens personal-ansvarsnämnd med förslag att han straffas med löneavdrag alternativt varning….”).  Zwróćmy uwagę,  pomijając dowódcę kompanii, że tylko jeden żołnierz odmówił uczestnictwa- reszta gwardzistów uświetniła zlot zboczeńców….Zauważmy, że szwedzka telewizja opatrzyła motywację  gwardzisty („demokratyczne prawa”) cudzysłowiem…

Nie jest to przypadek: ten potężny kanał oficjalnej demoliberalnej propagandy, opatrując motywację cudzysłowiem chciał wykazać „szerokiej opinii społecznej”, bezczelność tego żołnierza i zupełne niezrozumienie demoliberalnych praw. Wesoło w tej Szwecji…

Czy można się więc dziwić, że żołnierze-muzułmanie powołani do służby w szwedzkiej armii, na wniosek „Głównej Rady islamskiej zażądali  „izb modlitw 5 razy dziennie”, osobnych umywalni i pryszniców…   I je…dostali.

Czy można się więc dziwić, że coraz więcej szwedzkich rodziców, uważających, że „w Szwecji  nie da się wychowywać normalnych dzieci”  i ucieka z niej aż na Antypody- nawet do Nowej Zelandii?

Jan Bek

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.