Najnowsze

Opublikowano Luty 7, 2017 Przez a303 W Świat

Kronika szwedzka nr 14. Jan Bek

 SEKS Z NOWORODKIEM. „Aftonbladet”, niedziela 20 listopada 2016 r –http://www.aftonbladet.se/nyheter/article23951254.ab)  w art. zatytułowanym, „ Oferowano swoje nienarodzone dzieci pedofilom”, opisuje działalność siatki pedofilów norweskich. Pomimo wielkiej ostrożności zboczeńców 52 z nich zostało aresztowanych przez policję.

a

Akcja policji (w dn.19.11.2016) odsłoniła coś gorszego: ich właśni pracownicy…. byli też pedofilami zamieszanymi w tę działalność :

http://www.vg.no/nyheter/innenriks/narkovarselet/aksjon-mot-pedofilinettverk-politimann-siktet/a/23851324/

Zastanawia jedno : „VG” ”(„Verdens Gang”) publikuje wieść o pedofilach ale nie podaje ich nazwisk. Tak samo czynią dziennikarze szwedzcy z chazarskiej „Aftonbladet”. Natychmiast nasuwa się logiczna myśl, że się starają  je ukryć przed „opinia publiczną”. No cóż, nie byłoby to po raz pierwszy  w historii zdemoliberalizowanej „unii” –  jest to działanie notoryczne. We władzach tej „unii  niemieckiej zwanej na co dzień „unią europejską” wielu seksualnych zboczeńców  zasiada we wszystkich jej władzach – afery w Belgii, Holandii, Niemczech wskazują na zorganizowaną przestępczość i handel dziećmi dla celów seksualnych.

I choć  z wyników śledztw prowadzonych przez policję w tamtych krajach wynika, że  także niektórzy wysocy urzędnicy policji byli  zamieszani  w ten obrzydliwy proceder, to jednak nie oni, a  politycy „europejskiej unii”, stanowią trzon zboczeńców.

MATKA BYŁA W CIĄŻY. O kompletnym upadku jakiejkolwiek-nawet resztek tej ułomnej etyki protestanckiej- świadczy wypowiedź jednego pedofila, który ” ….zawarł umowę z innymi pedofilami, że będą mogli zgwałcić ich dziecko kiedy się urodzi. W chwili wypowiedzi jego dziewczyna była w dalszym ciągu w ciąży”(… ska ha ingått avtal med andra män om att de skulle få förgripa sig på dennes barn – när det fötts. Vid tillfället var hans flickvän fortfarande gravid…”)…

Szwedzcy „dziennikarze śledczy” z chazarskiej „Aftonbladet” opublikowali serię „artykułów dyskusyjnych”, w których rzekomo „odsłonili” aż  „72 pedofilów”. Jak to zrobiono? Całkiem prosto: rzekomo skorzystano z listy pedofilów norweskich, opublikowanych przez „VG” z pomocą bazy komputerowej. Porównując wzajemnie IP- adresy, adresy meblowe, wyszukiwarki  i fora dyskusyjne  „znaleziono” w końcu adresy w Szwecji i zboczeńców „zidentyfikowano”…. Niby wszystko w porządku ale nie wiedzieć czemu …nie podano ich nazwisk tylko imiona, wiek. Nic więcej. Jak wyjaśniono „opinii publicznej” zrobiono to dla „dobra śledztwa”.

„Aftonbladet”  porównała   tylko listę nazwisk osób z filii norweskiej siatki, „kolekcjonących” dziecięca pornografię  ze szwedzkimi użytkownikami  –  stąd tych „72 pedofilów”….

SALOMON SYPIAŁ Z DZIEWICAMI. Ukrywanie nazwisk w takiej sprawie ma uzasadnienie: najgorsi, najobrzydliwsi  zboczeńcy w Europie pochodzą ….ze sfer rządowych. Publikowanie więc nazwisk partyjnych bossów jest rzeczą do jakiej demoliberalni  (także  „prawicowi”) „śledczy dziennikarze” nigdy się nie posuną – ważniejszy jest własny tyłek i pobierana pensja – de facto, mogąc to uczynić, świadomie popierają zbrodnię. Ergo: tacy dziennikarze pośrednio też biorą udział w przestępstwie.

Ale czyż chazarska tradycja, cmokając,  opisująca  z lubością jak sędziwy Salomon ogrzewał się ”pomiędzy młodziutkimi dziewicami” jest obca tym zdemoliberalizowanym gojom?

Jakby tego było mało z uwagi na muzułmańskich nachodźców -„uciekinierów” podkreśla się często, że  i  „prorok” Mohammad „zagorzał  miłością do trzyletniej Ajszy gdy ta jeszcze bawiła się lalkami...” 

”Miłowali” więc dzieci w przeszłości wybitni ludzie – rzecz była widać „normalna”. Rzeczą chwalebną jest ich naśladować – wtedy świat byłby lepszy…

”Co w „miłowaniu” dzieci jest nieprzyzwoitego?” „Czyżuzasadniając dziś  rzekome „gwałty” szwedzcy psychologowie nie twierdząże  dzieci nie mają duże potrzeby seksualne?”

Te ważkie, palące problemy – mówiąc o „konieczności obowiązkowego uświadomienia seksualnego w szkołach” – podsumował swego czasu Ingvar Carlsson (w latach 1969–1973 minister szkolnictwa w Szwecji):

Nie obchodzi nas kiedy dzieci zaczynają współżycie płciowe ale jeśli je zaczną idzie o to, by były należycie zabezpieczone…”

Jego słowa natychmiast z dużym zadowoleniem podchwycili podekscytowani w rządzie dewianci i pochlebcza prasa…Cóż więc dziwnego w „ofierze noworodka”? Cóż my, dorośli wiemy o „potrzebach seksualnych noworodka”?

Zgromadzony materiał jest bardzo poważny i nie pozostawia żadnych wątpliwości. Chodzi o małe dzieci-czasem nawet…niemowlaki, które penetrują dorośli zboczeńcy w maskach. Innym znów razem są to dzieci, które są zmuszane do „seksu ze zwierzętami” i „seksu” z własnymi rodzicami. Jaka radość dla widzów, że dzieci z początku stawiają opór ale szybko z niego rezygnują….

To nie jest normalny świat gojów ale…za to bardzo normalny  dla ludzi, którzy Szatana (Baala, Jahve) uczynili swoimi bożkami…

PORNOGRAFIA  BĘDZIE CORAZ BRUTALNIEJSZA. Z wywiadu z komisarzem kryminalnym, Per-Åke Wecksell,  głównym dochodzeniowym ze strony policji i odpowiedzialnym za „ocenę dziecięcej pornografii” dowiadujemy się, że „…jest  przerażony zalewem dziecięcej pornografii w sieci”. Wecksell także stwierdza, że  „ ta PORNOGRAFIA  BĘDZIE CORAZ BRUTALNIEJSZA”.

Aby w ogóle móc oglądać nagrania „on i jego koledzy musieli wyłączać dźwięk, bo  to było najgorsze ze wszystkiego, co można sobie wyobrazić”.

Jedna seria artykułów o pedofilach  w „Aftonbladet” zawierała wywiady (pedofilom zagwarantowano absolutne bezpieczeństwo) ze zdziczałymi  przestępcami: tylko 20tu z nich  przyznało się, że  „ gromadzili materiały z dziecięcą pornografią” a jeden z nich nawet  „będzie w przyszłości dalej się nią zajmować”. Dewiant wyznał  bez oporów „dziennikarzowi śledczemu”, że „ są wśród nas także księża, wykładowcy z kółek biblijnych przy kościołach (zborach luterańskich -JB), są top-politycy, są  dziennikarze i szefowie dużych przedsiębiorstw, trenerzy sportowi i tacy, którzy aktualnie siedzą w więzieniu za pedofilię”…

Pomimo tego, zarówno „Aftonbladet” jak i liberalna „Svenska Dagbladet” ze sfery Bonniersa wybrały… zatajenie nazwisk pedofilów nie tylko przed swymi czytelnikami ale i policją. Uzasadniono to „prawami tych ludzi” oraz prawem „ochrony źródła informacji”. Przyznali to sami  dziennikarze:

” Dla nas ważniejsza jest możliwość wskazania problemu z obowiązującymi przepisami prawa i wzrastającą ilością użytkowników, niż opublikowanie nazwisk naruszających prawo”.

Otóż i to: pedofilia rośnie bo „jest  problem z przepisami prawa”. Prawda jakie to proste: gdyby przepisy prawne zlikwidować, to nie byłoby problemu pedofilii i „użytkowników”…Musimy być jednak uczciwi: przed kilku laty „Aftonbladet” publikowała  zdjęcia pedofilów ale tylko dlatego, że…”mieli niewłaściwe poglądy” (tzn. „prawicowe”-JB) albo byli „w złej organizacji”  co natychmiast sugeruje, że jest także „właściwa” organizacja zboczeńców seksualnych  – ta,  w której udział, nobilituje.

Nie sposób tutaj powstrzymać się od paraleli, obejmującej nie tylko „duchowieństwo” protestanckie ale także i duchowieństwo katolickie: osobliwy „duchowny katolicki”, kardynał belgijski, Godfried Dannels, uważany za jednego z wiodących orędowników lewicowych zmian w Kościele Katolickim przewodzi tzw. „Grupie z Sankt Gallien”, kojarzonej  z  grupą homoseksualnych i pedofilskich kardynałów,  przyznał w swoich pamiętnikach, że w jego „grupie podobnej do mafii”, sprzeciwiającej się tradycyjnemu pontyfikatowi Benedykta XVI, znajdował się również zmasoniały… kardynał, Jorge Bergolio, który potem został wybrany na rzekomego papieża i przyjął imię Franciszek.

Chyba nikogo nie zdziwi, że i tu uwijali się ludzie z wywiadu: tym razem nie ze szwedzkiego ale amerykańskiej CIA….

Wysoko postawieni pedofile mają wielu  popleczników :  np. w „Listach Czytelników” do redakcji tych gazet czy też na rozmaitych forach dyskusyjnych(np. „Flashback”- to ostatnie zamknęło się przed „antysemitami” i „faszystami”) nie można ot tak sobie dawać upustu swoim poglądom na całą sprawę: skrajnie lewicowa ”Researchgruppen” (”Grupa  Badawcza”), zorganizowana przez… agenta „SÄPO” (szwedzki kontrwywiad), Martina Fredrikssona, systematycznie…  przegląda register członków-sympatyków „Flashback”u i ….wyławia z nich później tych, których wypowiedzi nie przypadły „dziennikarzom śledczym” do gustu… Jak to zwykle w demokracji bywa tych ludzi natychmiast usuwa się  z „forów społecznościowych”….

Czasami zachodzą „śmieszne” sytuacje: np.  niszczenie ludzi o innych, niż demokratyczne, poglądach spowodowało zablokowanie jednego z dyskutantów pod zarzutem „ kierowania organizacją nazistowską”.

Niestety, ta  postępowa osoba, „wyznająca wartości demokratyczne  na szczęście była niewinna”:  „nieszczęśliwie” mieszkała w tej samej części Szwecji i nosiła to samo nazwisko co jeden z „faszystowskich przywódców”. Choć było sporo gadaniny,  udało się sprawę wetrzeć w ścianę.

Innym znów  razem , „dziennikarka śledcza”  „Aftonbladet”, Lisa Röstlund, znana z zaciekłej ”ochrony źródeł”, pisząc o somalijskim zboczeńcu, który , wykrzykując „jestem somalijskim wojownikiem” najpierw się obnażył, a potem usiłował zgwałcić kobietę, wybrała zwykła taktykę przemilczenia nazwiska i w artykule o zajściu napisała, że gwałciciel pokrzykiwał tylko, że jest …”wojownikiem”.

Niby mała rzecz ale jakże istotna bowiem czytelnicy pisma mogliby skojarzyć pewne niewygodne  fakty, zapoznać się ze statystyką policyjną, dodać „dwa do dwóch” i dojść do „niedorzecznego” wniosku, że Somalijczycy są najgorszą bandą imigrantów, wyzutą ze wszelkiej moralności.

Niewesołe, że dzisiejszą prasę demokratyczną należy czytać dokładnie tak samo…jak komunistyczną  – ludzie, którzy przeżyli komunizm wiedzą o czym mówię.

WYZNANIA „ANDERSA – TAK SOBIE KLIKAM”. Jeden z pedofilów, z którym „Aftonbladet” przeprowadziła wywiad , występujący pod ksywką „Anders” wyznał, że  jest dziennikarzem. W opisie jego osoby czytamy, że „kiedy nie stoi na straży nierówności społecznych, ogląda  w komputerze…filmy o gwałtach  na dzieciach”, co pozwala nam z dużym prawdopodobieństwem założyć, że „Anders” ocenia to z pozycji lewicowych, tzn. takich, w których lewica, zmonopolizowawszy ocenę  „społecznych  nierówności”,  bez trudności je demaskuje…

Ale w wywiadzie,  już na wstępie , „Anders” zaznaczył, że „miał pewne zainteresowania seksualne młodymi kobietami w wieku 17-18 lat”  i zaraz po tym znaleziono na jego komputerze załadowany film , którego tytuł , „Kochałam się tatą” (”Jag älskade med. min pappa”) sugerował co prawda czystą, bezinteresowną „miłość” ale jego treść była jednoznaczna: szło o odrażający gwałt na  7 -letniej córce …

Oczywiście „Anders”  „nie wiedział” o czym był ten film i uważał, że film  „nagrał przypadkiem na dysk komputera” : „Zdarza się, że tak klikam i klikam bez sensu”… I jak tu się nie śmiać?…                                       

„Anders” to wyrafinowany koneser – „zwykły seks”  dorosłego z dziewczynką go nudzi…Preferuje przemoc : lubi np. film z 12 –letnimi dziewczynkami, gwałconymi przez ojczyma tych dziewczynek. I ten film jakoś „sam się załadował. Oglądam go od czasu do czasu ale nie stale. Z przerwami”…

Rzecz jasna, że ”dziennikarka śledcza” nie ujawniła o nim najmniejszych danych, mogących naprowadzić policję na jakiś ślad ale poradziła mu, żeby poszukał pomocy. I źle zrobiła bowiem „Anders” się na nią …obraził, mówiąc, że „jest zupełnie zdrowy, a ona wariatką”.

„ZABAWA Z CHŁOPCAMI”. Napomknąłem już, że gwałt na dzieciach jest w kulturze islamu czymś normalnym bo ma zakotwienie i w tradycji, i w religii. Potwierdzają to także oficerowie i żołnierze „koalicji”, walczący w Afganistanie. Rzecz całkiem oczywista, że obyczaje, panujące w ich rodzinnych stronach, przenieśli do krajów „giaurów” „morderstwa honorowe”

W tym małym lasku w „wielokulturowym” miasteczku, Gottsunda, 5 Afgańczyków kolejno zgwałciło...swojego ziomka

W tym małym lasku w „wielokulturowym” miasteczku, Gottsunda, 5 Afgańczyków kolejno zgwałciło…swojego ziomka

(zabijają własne kobiety-obojętne od stopnia pokrewieństwa, gwałty na Europejkach, kradzieże, podpalenia…Cały ”wachlarz” przestępstw-do wyboru i koloru. Ostatni gwałt na chłopcu wstrząsnął społecznością tego małego miasteczka, Gottsunda, będącego właściwie dzielnicą (7 km do centrum) starego miasta królewskiego, Uppsali.

Ludzie zostali zmuszeni do jeszcze większej, wzmożonej czujności : „niewierne” kobiety nie wychodzą pieszo wieczorami (rzecz normalna w Szwecji płd), a w dzień trzymają się tylko zaludnionych ulic. Jeśli  nie są same, to towarzyszący im mężczyźni noszą potężne noże lub pojemniki z gazem pieprzowym. Zresztą, nawet idąc bez kobiet, muszą mieć coś do obrony bowiem islamski motłoch atakuje grupowo- wtedy są bardzo odważni i bezwzględni. Jak nie ma przewagi ilościowej-boi się. Jedynie taksiarze zacierają ręce bowiem branża płeć piękna musi brać taksówki. Ale też nie wszystkie: kobiety nie wybierają taksówek z muzułmańskim kierowcą inaczej też grozi im…zgwałcenie. W Skåne coraz częściej zanim zamówią taksówkę upewniają się czy jest to szwedzka kompania czy taksiarz będzie Szwedem. Inaczej nie jadą. Takie „wesołe” czasy zgotowali im właśni politycy. Co ciekawsze: politycy, uchodzący za ”prawicę”. Taki demoliberalny ściek- szwedzka kopia „polskiego” PO.

Gwałt rozwścieczył ludzi także z innego powodu: kary dla sprawców („chłopców”(„pojkar”)- takie jest obowiązujące miano islamskich gwałcicieli) były niezwykle niskie (1 rok w zawieszeniu; szwedzki tubylec dostaje karę co najmniej dwa razy większą –zwykle 3 lata) i-co wielu uważa za niesłychane – gwałciciele nie zostali z miejsca wyrzuceni ze Szwecji. Właśnie tego ostatniego nie wolno robić pod żadnym pozorem. Nawet wtedy, gdy zamorduje. Takie są rządowe wytyczne. No cóż: jest państwo dojrzałego demoliberalizmu, hołubiące wszelka  zbrodnię. Prócz tej najgorszej: „faszyzmu”.  Słusznie islamiści mniemają, że mają do czynienia z podlejszą rasą ludzi, nie rozumiejącą tego prostego faktu, że posiadanie „seksualnych niewolników” jest w Afganistanie rzeczą zwykłą: jeśli kogoś stać na takiego, to sobie kupuje albo zmusza „do posługi” kogoś stojącego niżej w hierarchii społecznej. Tak zadecydował Allah i nie można z tym walczyć. Ale wróćmy do sprawy.

Tak więc w października pięciu Afganów zmusiło swego ziomka w dzielnicy „multi-kulti” do „spaceru”, do pobliskiego zagajnika w Uppsali. Tam go kolejno gwałcili przez godzinę, trzymając cały czas nóż przy gardle. Na koniec go w „ podzięce”…okropnie pobili.

30 –tego grudnia , sprawcy zostali ”skazani” za „okrutny gwałt”…. na 13 do 15 miesięcy …poprawczaka. No cóż: to byli „młodociani”…Wszyscy przybyli do Szwecji i otrzymali prawo pobytu jako… „samotne dzieci”(”ensamma barn”). Niski wyrok uzasadniali sędziowie ”wiekiem sprawców”-uznano ich za ”młodocianych”. ”Tingsrätt”( „Sąd gminny” ) nie zdecydował się na odebranie im prawa pobytu, bo uważał w uzasadnieniu wyroku, że „ich kraj jest  zbyt niebezpieczny”. Zastanawia jednak wiek gwałcicieli. Czyżby gwałt  jest zakotwiony w muzułmańskiej tradycji Afganu?

Jeśli się bliżej przyjrzeć afgańskim obyczajom to dochodzi się do konkluzji, że tradycja gwałcenia chłopców jest w nim nadzwyczaj rozpowszechniona.  Nazywa się ona „Bacha- bazi”, co po afgańsku oznacza „zabawę z chłopcem”. Męscy tancerze są niezwykle popularni w Afganistanie i często zdarzało się, że bogaci ludzie kupowali sobie takiego chłopca

Seks -niewolnik na komendzie policji afgańskiej

Seks -niewolnik na komendzie policji afgańskiej

 (młodego mężczyznę) dla seksualnych igraszek. Talibowie co prawda zabronili”zabawy z chłopcami ” i karali ją śmiercią gdyż „prawo shariji” tego „zabrania”.  Ale czy można wygrać z tradycją , liczącą parę tysiącleci? Sami policjanci biorą udział w seksualnych orgiach….

Nota bene: Saudarabia jest krajem, w którym obowiązuje „prawo shariji”, a przecież na ulicach Riadu roi się od „zakochanych” par –  całkiem oficjalnie, publicznie się obściskujących i całujących…Istny raj dla dewiantów… Czy teraz bardziej  rozumiemy  homoseksualny, chazarsko-islamski trend Europy Zachodniej?

Zwyczaj „zabawy z chłopcami”  tak był rozpowszechniony wśród afgańskiej policji, że USA …oficjalnie oskarżyły Talibów o to, że, używając chłopców jako przynęty, „atakuje siły policyjne od środka”.

Agencja AFP (francuska agencja prasowa z siedzibą w Paryżu) w zeszłym roku podała, że „chłopcy podczas ostatnich dwóch lat zamordowali setki policjantów”. Potwierdza to Guhlam Sakhi Rogh Lewanai, ówczesny szef  policji w centralnej prowincji Uruzgan:

Talibowie wysyłają chłopców – szczupłych i dobrze zbudowanych aby obejść drogowe zapory i otruć policjantów…Znaleźli najsłabszy punkt w naszej policji: Bacha-bazi”…Oczywiście Talibowie odpierają te oskarżenia mówiąc, że „nic nie mieli do czynienia z chłopcami ale jest całkowicie zrozumiałe, że zgwałceni chłopcy szukają zemsty”…

Ale działalność bohaterskiej, zachodniej koalicji (w której bierze także udział i Polska) tego…nie potwierdza!

Wręcz przeciwnie: warto zanotować, że podczas gdy Talibowie zabronili gwałtów na chłopcach, ”zachodnia koalicja” wydała swoim żołnierzom rozkaz, by  ci „nie reagowali na krzyk chłopca, dobiegający  z baz afgańskiego sojusznika i policyjnych siedzib ponieważ „ jest to część ich kultury”- podał to „New York Times” we wrześniu 2015 r.            

W prowincji Uruzgan, w zasadzie wszystkie komendy policji maja swoich własnych „Bacha-bazi”… Policjanci wręcz odmawiają służby na tych posterunkach, które nie mają ….seksualnych niewolników. Wszystko to dzieje się za wiedzą i cichym przyzwoleniem USA i jej pachołków.

Aby nikt mnie posądził o złośliwą propagandę podaję źródła, na którym się oparłem:

F.Business: Male rape and paedophilia: How Taliban useshoney trap’ boys to kill Afghan police

New York Times: U.S. Soldiers Told to Ignore Sexual Abuse of Boys by Afghan Allies

”NIE MOŻEMY ZAPOMNIEĆ..”. Czytanie codziennej,  tzw.”etablowanej”,  neo – liberalnej  prasy głównego medialnego ścieku, kontrolowanego przez chazarskie koncerny medialne,  jest zajęciem niesłychanie nużącym, mało ciekawym i  zżerającym czas. Więcej daje gra w cymbergaja lub bawienie się jojo.

Odpowiednikiem tej lewackiej breji w Polsce jest trockistowska gadzinówka Michnika, „Gazeta Wyrodna”, udającą „nurt liberalny”.

Lepiej zaglądać od czasu do czasu na strony „zakamieniałych faszystów”, bacznie śledzących i sprowadzających „do pionu” rozbestwionych chazaro-masonów.

I tak, szwedzki  internetowy portal, „Nationalisten.nu”  z dn.27 stycznia 2017 r.(często blokowany przez „Google”), zwraca uwagę na „dziwny” fakt, że ukazuje się tysiące artykułów o „Holokauście”, a głucho o „Holodomor” czyli o „Klęsce głodu”  na Ukrainie czy w Rosji, gdzie, rządząca Sowietami ekipa Chazarów,  dokonała ludobójstwa na gigantyczną skalę – daleko zaćmiewającą dokonania  nazistów Hitlera.

a

Data publikacji tego artykułu,  „27 stycznia”,  nie była przypadkową: właśnie na ten dzień przypadała  rocznica „pamięci o „zagładzie”. Demoliberalni politycy i tzw. „ celebryci”, a więc sam ściek narodu współzawodniczył w okazywaniu współczucia  dla Chazarów. Dziwne, albo i nie: nikt nigdy z tej bandy nie okazał współczucia dla ofiar terroru komunistycznego…-zorganizowanego i kierowanego przez Chazarów!:

„Dziś jest dzień pamięci „zagłady”. Niechaj nigdy go  nie zapomnimy  i zróbmy wszystko aby przeszkodzić by ludzkie zło mogło się powtórzyć”- tak napisał jakis „Richard Herrey” na swoim „Twitterze” (https://twitter.com/RichardHerrey/status/824906841448550401)… Wyszukiwarka „Google Nyheter” (”Wiadomości Gogle”) daje prawie  10.000 „szwedzkich” wyników o „zagładzie”.

Ale ta sama wyszukiwarka o „Dniu pamięci, Holodomor” („Dzień Głodowego Pomoru”), obchodzonego oficjalnie na Ukrainie w końcu listopada … nie daje żadnego rezultatu – nie ma na temat tej strasznej ludzkiej hekatomby ani jednego, szwedzkiego artykuliku.

A przecież jest to, abstrahując od naszych negatywnych doświadczeń z „nacją ukraińską”,  okres, w którym celowo zagłodzono miliony ludzi…Inne miliony zagnano do Gułagów. Wszystko po to, by zdławić ukraiński ruch oporu przeciw komunistycznej „kolektywizacji”…Nawet prorządowa „Levande historia” („ Żywa historia” – http://www.levandehistoria.se/sovjet-ett-samhalle-byggt-pa-terror-och-kategorisering/holodomor-terror-hungersnoden-i-ukraina-aren)

Charków , 1933 r.

Charków , 1933 r.

uznaje „Holodomor” jako „komunistyczną, terrorystyczną metodę zagłodzenia narodu ukraińskiego”  w latach 1933-34 i obarcza całkowitą odpowiedzialnością za to władze komunistyczne.

Ale bolszewicka rewolucja w Rosji, w 1917 r. była kierowana przez Chazarów, a w latach zorganizowanego, celowego zagłodzenia Ukraińców kierowali terrorystyczną akcją chazarscy najwyżsi funkcjonariusze bolszewiccy: Jagoda i Kaganowicz. To Chazarzy zorganizowali Gułag i nim kierowali. Prawda jest znana i tak przerażająca ogromem zbrodni, że nie sposób jej obronić.

Wybrano więc stałą taktykę przemilczania, wywyższając własną tragedię, a kompletnie przemilczając własne zbrodnie.

Nastawienie Chazrii w świecie zachodnim tym bardziej bulwersuje, że nawet taki nacjonalistyczny portal chazarski, „Ynetnews”, pod rubryką „Żydzi Stalina” wyłuszcza, że „najgorszymi mordercami w dzisiejszych czasach byli żydzi” (Sever Plocker, |Published:  21.12.06 , 23:35-  http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3342999,00.html).

Plocker napisał tak:

„….Yagoda diligently implemented Stalin’s collectivization orders and is responsible for the deaths of at least 10 million people. His Jewish deputies established and managed the Gulag system … Many Jews sold their soul to the devil of the Communist revolution and have blood on their hands for eternity. We’ll mention just one more: Leonid Reichman, head of the NKVD’s special department and the organization’s chief interrogator, who was a particularly cruel sadist. In 1934, according to published statistics, 38.5 percent of those holding the most senior posts in the Soviet security apparatuses were of Jewish origin….. We mustn’t forget that some of greatest murderers of modern times were Jewish” .                                              

A więc celowym ludobójstwem milionów Chrześcijan na Wschodzie kierowali Chazarzy, którzy nie zostali dostrzeżeni przez zachodnie masmedia.

Ale mord na Chazarach, zamordowanych przez „białych, chrześcijańskich Niemców” został dostrzeżony natychmiast.

„…We mustn’t forget that some of greatest murderers of modern times were Jewish..”- niniejszym spełniamy ważne zalecenia  Severa Plockera i przypominamy jego słowa innym.

Jan Bek

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.