Najnowsze

Opublikowano Styczeń 5, 2017 Przez a303 W Świat

Kronika szwedzka nr 13. Jan Bek

„Świętowanie” nowego roku w Malmö  przerodziło się w rakietowych atakach na innych zebranych na rynku „Möllevångstorget” („Plac Piętrowego Młyna”) w centrum starego Malmö.

a

Jeszcze przed 50 laty by to spokojny plac dookoła którego mieszkali spokojni ludzie-głównie robotnicy. Roiło się od relatywnie biednych sklepików prowadzonych przez Szwedów i barów. Niedaleko, na Bergsgatan (ul. Górska), mieściła się redakcja socjaldemokratycznej gazety „Praca”.

Plac okupywali w dzień handlarze owocami i warzywami. Wieczorowa porą do barów i ogródków schodzili się mieszkańcy wypić szklankę piwa. Na ławkach dookoła placu obramowanego starymi ulicznymi latarniami, siadywali zakochani, samotne dziewczyny, kobiety…Było spokojnie choć czasem głośno. Ale w granicach przyjętych ogólnie europejskich norm. Pomimo robotniczego charakteru Placu i dzielnicy dookoła niego, było to w miejsce spokojne, tłumnie odwiedzane przez mieszkańców obojga płci.

Jeszcze przed 30 laty było spokojnie i witanie Nowego Roku przebiegało podobnie , jak u nas – jak wszędzie w Europie. Policja nie miała powodów do interwencji.

Ale gdy zmasoniałe elity rozpoczęły projekt „multi-kulti” i zajęły się importem  muzułmanów  w ramach realizacji projektu „globalizacyjnego”, tj. niszczenia szwedzkiego  narodu (tak samo, jak niszczą wszystkie narody europejskie), charakter całej dzielnicy, a później i całego miasta, zmienił się – dziś Malmö jest miastem muzułmańskim, w którym obowiązuje…prawo szariatu.

W mieście niby stoją jeszcze posągi  i popiersia wybitniejszych Szwedów ale, pod posępnym cieniem minaretu przy meczecie, padł na jego niewiernych mieszkańców strach: przemykają się ulicami pod ścianami domów, policja trwożliwie interweniuje w strzelaniny w biały dzień (zwykle stara się …spóźniać), straż pożarna i ambulanse starają się nie wjeżdżać do dzielnic muzułmańskich, w szpitalach , szkołach królują wyznawcy proroka, a na ulicach prawie co tydzień palą się samochody…

Ot, zwykły dzień okupowanego przez muzułmanów szwedzkiego miasta…

Powiedzmy otwarcie:  są to dnie akceptowane przez niewiernych mieszkańców miasta, poddanych natarczywej, hucpiarskiej obróbce przez chazarskie masmedia: dziś wolą oni w większości  zajadać wygniataną brudnymi rękoma pizzę czy  kebab, niż czynnie stawić czoło bezczelnym przybyszom. Niebywale tchórzliwych ale za to licznych. Działa prawo demokratyczne-większość decyduje i ma rację – jak w czasach sędziego Lyncha  na XIX –wiecznym Dzikim Zachodzie  w USA… Ale wśród islamistów, trzymających jednolity front przeciw niewiernym, są różnice: Bośniacy czy  Turcy są gorsi niż arabski motłoch z Bliskiego Wschodu.

Ci pierwsi  choć też są niby muzułmanami  i wszyscy spotykają się na piątkowych modłach w meczecie. Ale ich kobiety  żyją „w grzechu”: nie noszą obowiązujących na Bliskim Wschodzie strojów wśród, których króluje czarny wór (dżilbab, burka) z otworami na oczy lub „nowoczesny”  hijab(hidżab).

a

a

Dzisiejsze .. Szwedki

Kobiety „polskich Tatarów” -Czy to są muzułmanki?

Kobiety „polskich Tatarów” -Czy to są muzułmanki?

Muzułmanki  z Europy ubierają się jak reszta mieszkańców, a  jest … niedopuszczalne wg. imama z Saudarabii – dlatego nazywa się „kurwami”. Ale jest łatwym wyróżnikiem: tak ubrana kobietę można, a nawet  należy-wg. piątkowych „nauk” imama- zgwałcić, „przywołać do porządku”.  Powoduje to rzecz jasna napięcia pomiędzy grupami ale w końcu jest to sprawa niejako rodzinna gdyż obie z lubością dokonują gwałtów na „źle ubranych” Szwedkach – bogobojni, weseli ludzie…

Po tym króciutkim wstępie możemy przystąpić do opisu „przywitania” Nowego Roku. Obie grupy witały go wesoło (widać pewien ”postęp” w integracji z giaurami, bo  księżycowy rok muzułmański jest ruchomy i bierze swój początek od ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny (hidżra)) ale głównie dlatego, że „świętowanie” stanowi doskonały pretekst do zademonstrowania niewiernym swojego islamskiego poglądu na obyczaje niewiernych.

Demonstrowali go więc hucznie dopóki obie grypy nie zaczęły się…ostrzeliwać racami i obrzucać petardami:

Fajna choć grożąca poważnymi obrażeniami dla postronnych zabawa – chleb zwyczajny dla  otrzaskanych z wojną muzułmanów.

Mamy w tym wszystkim także „polish conection”: film ze „świętowania” został nakręcony przez młodego Polaka, żyjącego w Malmö  -Jana Doweykę -Jurkowskiego.  W sieci film obiegł cały świat, zostając uznanym z miejsca „hitem”.  Oczywiście film został…znienawidzony przez  zwolenników „multi- kulti”, a więc także przez rządzących masonów.

Kto wie czy Jan Doweyko-Jurkowski nie wyemigruje do Polski: dzisiejsza Szwecja nie takich jak on obywateli potrzebuje.  Pytanie za 10 punktów: czy mu go udzielą? Pytanie nie jest bezzasadne: ostatni mord Polaka w Ełku, dokonany przez Marokańczyka przy współudziale Algierczyka jest wymowny: islamska banda już zakotwiczyła na dobre w Polsce.

Pytanie do „polskich władz”kto i na jakiej podstawie udzielił pozwolenia na stały pobyt islamskim śmieciom, pozostanie z całą pewnością  bez odpowiedzi.

Elity będą się wzajemnie kryły,  bowiem jeśli „Polacy chcą pozostać demokratami i chcą (sic, sic, sic!) być w unii” to muszą  zaakceptować europejskie standardy”. A te mówią wyraźnie: „muzułmanie mają prawo się osiedlać w państwach Europy”. Nawet wbrew woli ich mieszkańców. Maja prawo budować meczety, mają prawo gwałcić i zabijać dopóki niewierni nie przejdą na islam. I co jest najgorsze w tym wszystkim: takiemu stanowisku….hołdują zmasoniałe do szczętu …kręgi Kościoła, które poddały się Szatanowi.

Kiedyś wypowiedziałem złowieszczo prorocze słowa, że krakowski „Zygmunt”, zamilknie. Oszołomom wystąpiła piana na ustach-rzucali się, kręcili jak g…w przerębli, wyzywali. Z wysokości patronowali im chazarscy ideolodzy: Michnik, „Fundacja Batorego”, Soros i jego chazarscy pobratymcy z Polski, którzy jakoś nigdy nie dotarli do „wymodlonej, wyśnionej „Ziemi Obiecanej””… A przecież w Krakowie już działa spora grupa islamskich imigrantów zgrupowana wokół skromnego piekarza z Palestyny, wypiekającego „chlebek islamski”, pitę. Coraz więcej Polaków przyzwyczaja się do „pity”, „kebabu” i innych „specjałów.”…I właśnie o to chodzi by się przyzwyczaili.

Ktoś tej islamskiej bandzie dał prawo osiedlania się… w Polsce. Ktoś bacznie dopilnowuje by „Islamskie Bractwo Polskich Studentów” stale się rozprzestrzeniało… By drukowało podręczniki Kutba-głównego ideologa, wojującego islamu…. Kto wie, czy tzw. „katolicka Polska” nie prześcignie Szwecji? Dlaczego by nie?

Chodzi więc o to, by wreszcie pojęli, że nie ma odwrotu, że NWO zostanie także w Polsce zaprowadzony. Basowy głos „Zygmunta” zamilknie, a odbędzie się to przy hucznej biesiadzie znacznego odłamu polskiego kleru, błogosławieństwa kolejnego masońskiego ”papieża”  na zamku ”Świętego Anioła” i przy głośnym aplauzie „demokratycznych Polaków”.

Jan Bek

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.