Najnowsze

Opublikowano Styczeń 2, 2017 Przez a303 W Świat

Kronika szwedzka nr 12. Jan Bek

 Jak raportuje „RT”, nie nazywając rzeczy po imieniu, za rozruchami zdesperowanej lewicy po ostatnich wyborach w USA i zwycięstwie Donalda Trumpa, stoi diaboliczny miliarder, niewątpliwy satanista,  George Soros. Rozruchy lewaków organizowała grupa aktywistów, nazywająca się „Move on”.

”Move on” jest finansowana przez chazarskiego lichwiarza – George Sorosa-tak ujawnia przeciek z „Wikileaks”. Soros, od którego pomocy finansowej jest uzależnione chazarskie środowisko, Michnika,”Agory” i  „Fundacji Batorego”,  był także jednym z największych „darczyńców” Hillary Clinton.

Natychmiast po wyborach, „Move on” , zorganizowała 200 wieców protestacyjnych  w USA, które  odbywały się one pod hasłem: „Demokracja przez akcję”, co jako żywo przypomina niemieckie …„Kraft durch Freude”. Hasło  wymyślone przez  nazistów.

To nie może być przypadek, bowiem Soros macza swoje pięć palców w wielu masowych antyludzkich  „ruchach demokratycznych”(także zatrudnia terrorystów), mających takie samo lewicowe oblicze co naziści.

W poprzedniej kronice wspomniałem co wypisywała w chazarskiej „DN” niejaka czarna profesorka, Jamaica Kinkaid o konieczności „likwidacji”  Donalda Trumpa .Pomysł ten stale  krąży wśród totalitarystów – zwolenników Hillary Clinton.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/kronika-szwedzka-nr-11-jan-bek-2016-11

Zdjęcia tej bandy, wychowywanej i pieczołowicie doglądanej przez chazarskie ośrodki (podobne  środowisku „GW”) oraz  artykuły zamieszczane w sieci, są bardzo realistyczne i przedstawiają… zamordowanego Trumpa. Obok zwłok stoi oddzielona od nich, głowa.

Kiedy to zdjęcie oglądałem na tak zazwyczaj „czujnym” ( w jedną stronę) „Twitterze”, tekst i zdjęcie jeszcze tam były:

a

„Move on” Chazara Sorosa nie tylko odgławia człowieka, co wiele nam mówi kto zainspirował i stale dogląda terrorystów z …ISIS : jej lewicowi „aktywiści” – bo tak nazywa ich spolegliwa, pro-chazarska prasa- bezcześcili także podobizny  kandydata na amerykańskiego prezydenta w inny sposób. Jak np. ta „aktywistka” na zdjęciu załatwiająca swe naturalne potrzeby na zdjęcie:

a

Więcej – https://www.youtube.com/watch?v=5sit54U (film już został usunięty/Red. W-.P)

ZWOLENNICY HILARY CLINTON DOSTANĄ POMOC PSYCHOLOGÓW.

To nie koniec wyborczej szopki w USA:

Jedna z płaczących zwolenniczek Hillary Clinton

Jedna z płaczących zwolenniczek Hillary Clinton

Przegrana Hillary w wyborach tak została ciężko odebrana przez jej zwolenników, że otrzymają oni….darmową pomoc psychologów. Otrzymają nawet…psy…Oczywiście pomoc „darmową” bo za rządowe pieniądze, co potwierdza po raz który z kolei, że kandydaci (zwykle z „CFR” Chazara Rockeffelera) muszą łasić się do wyborców gdyż tego wymaga strategia masonów.

Szkoły średnie  w całych Stanach, a nawet niektóre uniwersytety (głównie Yale i Harvard nazywane „kuźniami kadr amerykańskiej administracji” -sic!) przerwały zajęcia i…egzaminy by priorytetowa pomoc psychologów dla uczniów i studentów….Oferuje się im za rządowe pieniądze „pomoc dla ofiar katastrofy”, psy, zajęcia malowania obrazków do książek i….darmowe uściski-rzecz bardzo popularna w USA i na fiśniętym „Zachodzie”… Przypadłość , na którą cierpi wielu zwolenników masonki ,wymagającą pomocy psychiatrów i psychologów, nazwano ”Post Trump Stress Disorder:

Jest ona tym bardziej konieczna, bowiem wielu ludzi zagroziło…popełnieniem samobójstwa..Profesorka z murzyńskim „dyplomem studiów wyższych”,  Jamaica Kinkaid (vide „Kronika nr. 11”). groziła zażyciem arszeniku… Nie znalazła go i dlatego żyje.

Nie wiemy jednak dlaczego nie kupiła zwykłej trutki na szczury  w najbliższym sklepiku na skrzyżowaniu  Ulicy 48 i 50-tą?

Taką trutkę mogliby zażyć wszyscy lewacy z Sorosem na czele-świat nie stałby się przez to gorszy ale wręcz odwrotnie – od razu byłby lepszy.

DEMO-WOLNOŚĆ SIĘ ZWIĘKSZYŁA. Granice  demoliberalizmu, niosące dla ludzkości jak komunizm czy nazizm „prawdziwą wolność”, stale  się w Europie poszerzają:  w  lutym 2013 r. znany dyskusyjny „portal społecznościowy, „Flashback” w Szwecji, zajmujący się m.in. naświetlaniem perfidnej, złowrogiej roli Chazarii został przez nich zmuszony do …zamknięcia kolejnego wątku  anty-chazarskiego  – „Antysemityzm, syjonizm i żydowski wpływ na społeczeństwo.

Przed tym „archiwowano”  wątki  „Żydzi i konspiracje syjonistyczne(”Judiska och sionistiska konspirationer” ), „Dlaczego Żydzi są za importem muzułmanów”, (”Varför förespråkar judar massinvandring?”)  czy „Wędrówka Żydów do Szwecji”, a dziś  – nie.

Decyzja portalu wzbudziła oczywiście debatę na temat sposobu wprowadzania cenzury ale nie na wiele się to zdało : Chazarzy, kontrolując większość światowych serwerów, robią co chcą z tzw. „wolnością słowa”. Nie rozumiejąc  pojęcia „wolności człowieka” (Talmud” jest przecież totalitarny),  uważają  je za pojęcie sobie wrogie i godzące w istnienie jedynego państwa , mającego pozostać narodowym – Izraela.

Do tego „zacnego” grona  dołączył …”Twitter”, który zaczął „oczyszczać” swój portal z ludzi będących uczestnikami amerykańskiego ruchu prawicowego, ”alt-right”, lub jego zwolenników. Innymi słowy, „Twitter” przybrał oblicze lewackie czego dowodem są bez przeszkód zamieszczane zdjęcia odgłowionego „prawicowca”, Trumpa.

Dokładnie tydzień po zwycięstwie Donalda Trumpa, wyrzucono z portalu i zamknięto konto Richarda Spencera- konserwatywnego, narodowego działacza „ National Policy Institute” . Później konto samego Instytutu jak również konto jego „on-line” portalu z wiadomościami, „Radix Journal”.

FAŁSZYWKI. Ale  te wszystkie medialne , wyborcze wystąpienia, zdjęcia i „happeningi” plejady kandydatów, hojnie finansowane przez chazarskich super- graczy,   są tylko ….grą dla szarych mas wyborczych.

To tylko jeszcze jedna z wielu „fałszywych wojen” , od których roiło się podczas np. tzw. okresu „zimnej wojny”, mającej perfidnie zamaskować prosty fakt dalszej rozbudowy chazarskiego imperium i globalizacji. Te same metody, co zawsze: jedna chazarska falanga popiera „siły demokratyczne”, a druga „wrogów Izraela” – tak było zawsze w historii.

Mając na uwadze „Cel Główny”, „dobro Izraela”, nigdy „Izrael” (chodzi tu o naród) nie opowiedział się całkowicie po jednej ze stron ale zawsze rozdzielał siły pomiędzy swoich wrogów. Paradoksalnie tak właśnie działalność dzisiejszej masonerii-najwierniejszego wspólnika Chazarii  w realizacji „Celu Głównego”.

„Cel Główny” nie wyklucza jednakże poświęcania członków własnej grupy: masoni nie mają nic przeciwko likwidowaniu członków lóż przez innych masonów, działających skrycie i nie ujawniających swojej przynależności: sławetny Breivik z Norwegii, który dokonał straszliwej masakry islamskich dzieci  (za co skazano go na długoletnie więzienie) był przecież …Tepmplariuszem – gdyby żył w Izraelu, byłby noszony na rękach jak rabin Kahane, masakrujący , modlących się w meczecie  muzułmanów….

Chazarzy, prześladowani choćby przez Hitlera i jego SS, snując fantasmagoryczne plany  budowy (Żabotyński) państewka chazarskiego z części Polski („Lublinland”), wcale nie przejmowali się faktem, że Polska  była przed II wojną europejską właściwie w ich władzy bowiem  sprawowała w niej kontrolę masoneria…

Przy czym ciekawe jest to, że  także sami naziści , z których dokonań korzystał syjonista, Żabotyński i jego kumple, byli członkami lóż staropruskich i stamtąd właśnie zaczerpnęli podwaliny swoich „antyludzkich” teorii.

A na drugiej półkuli? Czy było inaczej?

Szczególnie w USA „konserwatywni” Chazarzy nigdy nie pragnęli likwidacji bolszewickiej Rosji : chociaż  była ona w opozycji ideologicznej  do „konserwatywnego Zachodu”, to, sfinansowana w całości przez chazarskie banki, pozostawała  pod nadzorem chazarskich elit-członków chazarskiego narodu.

Jeśli więc chazarska „fundacja”  Rockefellera, „Council of Foreign Relations”, kontroluje wybory prezydentów w USA i wypuszcza ze swojej „politycznej stajni” kolejne konie wyborcze (kandydatów na prezydentów), a D.Trump oficjalnie nie jest członkiem tej  organizacji (jak np. Hillary Clinton) to ten fakt wcale nie oznacza tego, że Chazaria straciła kontrolę nad wyborami w USA:  duża ilość Chazarów w trumpowskiej drużynie, a także rodzinne koneksje prezydenta-elekta są  najlepszym gwarantem ciągłości przyszłej  polityki, mającej się przede wszystkim orientować na „dobro państwa Izrael”.

Innymi słowy, podobnie jak w starożytnej Babilonii czy w europejskim średniowieczu, jak zawsze,  nastąpiło jedynie przebiegunowanie rządów najwyższych Eli politycznych- wczoraj były one „liberalno-demokratyczne”,  a dziś są  „konserwatywne”.

 „Cel Główny”, globalizacja i jeszcze większe  hołdowanie Izraelowi oraz narzucenie roli „narodom” bycia jego „podnóżkiem”,  pozostaje niezmiennie ten sam. A jeśli tak jest, to tak samo jak „zmianę konserwatywną” w USA, należy odbierać „zmianę konserwatywną” w Polsce : ilość Chazarów  w rządzie PiSu, brak przywódców narodowych w elicie rządowej, pozorowana wojna o TK czy sejm z „opozycją” (tak samo zachazarzoną jak PiSoraz rosnąca z każdym dniem zależność od poczynań chazarskich, amerykańskich elit przywódczych pisowskiego rządu,  jest  papierkiem lakmusowym : barwi się on na kolory narodowej flagi Izraela.

CHAZARSCY SUFLERZY

Teatr nie może się obyć bez suflerów. Także teatr polityczny ich ma. Im uważniej analizuje się wypowiedzi „konserwatysty”, D. Trumpa, tym wyraźniej  za jego pleców wyzierają chazarscy suflerzy. Jeśli sufler jest Chazarem, to oczywiście wypowiedzi odgławianego (lub nie) przez „demokratyczną opozycję” kandydata, a dziś nowego prezydenta-elekta, muszą być w duchu…syjonistycznym.

a

Nie tak dawno osławiona oenzetowska tzw.„Rada Bezpieczeństwa” głosowała nad kolejną rezolucją, żądającą wstrzymania budowy osiedli chazarskich na okupowanej ziemi palestyńskiej. Postanowiono, że Izrael „natychmiast i całkowicie wstrzyma budowy osiedli na terytorium palestyńskim, łącznie ze wschodnią Jerozolimą”.

Sprawa wydawałoby się jasna dla największego umysłowego prymitywa: nie można budować na cudzej ziemi. Jak by zareagowałyby USA gdyby np. Meksyk zaczął budować w Kalifornii nowe miasta dla Meksykanów? I zaludniać je przewożonymi przez granice swoimi obywatelami? Czy p. Kowalski pozwałby sąsiadowi zza płotu budować, np. garaż czy chlew, na swojej działce? Oczywiście-nie!

Nawet USA Baracka Obamy, mające duże tradycje w kradzieży cudzej ziemi (pomimo podpisanych układów z Indianami stale budują  na ziemi  im zrabowanej), nie poparły…Izraela : amerykański ambasador w ONZ, Samantha Power, oświadczyła, że „USA nie poprą tej rezolucji bo chcą by te dwa państwa żyły w dobrosąsiedzkich, pokojowych stosunkach” bowiem „Nie można być jednocześnie za istnieniem  dwóch państw jeśli się popiera osadnictwo izraelskie”…

Rezolucja nie pozostawia więc żadnych wątpliwości i idzie po linii prawa międzynarodowego.  Ale zawsze można ją „zreinterpretować”  – tak samo, jak „reinterpretowano” z pozytywnym skutkiem prawa Indian do ich ziemi.

Zupełnie jasnym jest dla nas, że decyzja  ustępującego Obamy i nie zawetowanie rezolucji w „radzie bezpieczeństwa” wywołała furię  „opinii publicznej”. Także szwedzkiej-zawsze postępowej.

Wielokrotnie przez nas cytowane chazarskie „Dagens Nyheter” z  25 grudnia 2016 r. w wymownie zatytułowanej notatce,  pisze tak : DN avslöjar: USA drivande i FN-beslutet mot Israel”DN odsłania: USA były siłą wiodącą za rezolucją ONZ” (http://www.dn.se/nyheter/varlden/dn-avslojar-usa-drivande-i-fn-beslutet-mot-israel/ ) :

”….Förutsättningen för allt detta var förstås att Barack Obama var redo att ta steget och avstå från att lägga in veto mot resolutionen, fast han förutsåg de häftiga reaktionerna. Av allt att döma fattade han sitt beslut för länge sedan, men behöll det för sig själv. I Jerusalem märktes en viss oro, men ingen panik….” („…Przesłanką  (za uchwaleniem rezolucji-JB) było  oczywiście  stanowisko Baracka Obamy i jego determinacja by nie wetować rezolucji pomimo spodziewanych , gwałtownych reakcji. Można sądzić, że podjął swoją decyzję już wcześniej ale jej nie ujawniał …”).

I teraz, bulwersujące „prawdziwych konserwatystów”:

„…Det var på torsdagen som Donald Trump kontaktades av Israels premiärminister Benjamin Netanyahu som ville få honom att stoppa en resolution i FN:s säkerhetsråd. Detta fick fart på Trump, som genast försökte stoppa beslutet….”( ”…W czwartek do Trumpa zadzwonił Benjamin Netanjahu i w rezultacie Trump pośpiesznie usiłował  wstrzymać rezolucję ONZu….”)….

I znów ”DN” :

„…Efter Netanyahus samtal kontaktade Donald Trump Egyptens president Abdulfattah al-Sisi som då bestämde sig för att dra tillbaka resolutionsförslaget.” (”…Po rozmowie z Netanjahu, Trump skontaktował sie z prezydentem Egiptu, Abdulfattah al-Sisi, który zdecydował się wycofać propozycję rezolucji….”).

Ale rzecz się nie udała: rezolucję złożono do „rady bezpieczeństwa” o godz.. 20-tej i przeszła ona większością 14 głosów przy jednym wstrzymującym się – USA. Innymi słowy : chociaż Donald Trump nie został jeszcze zaprzysiężony, już jest (jak kukiełka) zdalnie sterowany przez Izrael…

Można sobie bez trudu wyobrazić co będzie się działo po zaprzysiężeniu….

Ale my już wiemy i odpowiadamy : nihil novi…-  co chyba bardzo raduje wszystkich „samych swoich”  z  PiSu, KODu, PO…Może międzynarodowi lichwiarze pod wodzą Trumpa skonstruują nawet  w Polsce „rząd „zgody narodowej” i zasiedlą Polskę dodatkowymi milionami „Ukraińców”?

Jan Bek

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.