Najnowsze

Opublikowano Październik 20, 2016 Przez a303 W Świat

Kronika szwedzka nr 10. Jan Bek

PRZEKRACZAĆ GRANICE. Ponieważ w ostatnich czasach masonerie natrętnie reklamują  tzw.”agenderyzm”, polegający na zacieraniu  faktu istnienia płci fizycznych i autentycznego uzasadnienia dla dwoistego podziału ludzi w wymiarze psychiki, moda męska, zazwyczaj promowana przez dewiantów seksualnych,  żwawo się krząta wokół nowego rynku.

Ubrania typu „unisex” od lat pojawiają się w kolekcjach największych sieciówek, od „GAP” i „American Apparel” po  „H&M”, „Uniqlo” i inne… Na łamach najrozmaitszych pism (nie tylko poświęconych modzie) wmawia się natrętnie mężczyznom i kobietom, że „lubimy przekraczać stare granice płci”, utrzymywać „archaiczny podział na kolekcje damskie i męskie” i zachęca do zmiany wychowania dzieci by „zatrzeć granice” „Jaki to ma  jeszcze sens”?- nibyniewinnie” pytają się manipulatorzy, proponujący niejednokrotnie kolekcję  za niską cenę.

Jakaś  „NPD Group”, zajmująca się badaniem rynku twierdzi, że ”likwidacja płciowych kategorii będzie ogromną szansą dla marek”  bo  to „sprawi, że klienci, którzy do tej pory musieli biegać między piętrem „dla niej”, a piętrem „dla niego, będą teraz mieli ułatwione zadanie”: wybiorą szyte dla obu płci modele z jednego pietra. Bowiem  „skoro kobiety i mężczyźni są fanami tego samego modelu sneakersów „Adidas Superstar”, to dlaczego „ rozdzielać je między dwa sektory sklepu? ”.„Proste, logiczne” wyjaśnienie. Ale  diabolicznie kłamliwe.

Coraz więcej marek decyduje się na usunięcie płciowego podziału-zajmuje się tym wiele „firm badających opinię publiczną. Np. amerykański „Target” ogłosił, że w działach „Dziecko”, „Rozrywka” i „Dom”  zostanieusunie podział na rzeczy dla dziewczynek i dla chłopców.”  Niby nastąpiło to na wyraźną prośbę klientów: „coraz więcej rodziców nie chce ograniczać swoich dzieci do tradycyjnych płciowych ról.”

Z kolei w Wielkiej Brytanii, „ Selfridges” , dostrzegają potencjał „genderowych” zmian,  wystartowało z konceptem „Agender” czyli …miejscem pozbawionym płci, w którym sprzedawane są ubrania 40 projektantów- seksualnych dewiantów.

Rzekomo likwidacja podziału na „jej” i „jego”  wychodzi marce na dobre i „ rozważane jest nawet uruchomienie „Agender” jako niezależnego sklepu”. To „ułatwiłoby zakupy tym, którzy lubią poruszać się między światem męskiej i kobiecej mody”.

Niby jest ich już tylu, że „czas na zmianę”.

Manipulatorzy jednak unikają jak ognia testu przeprowadzonego w Norwegii przez najwybitniejszych psychologów.

Test był prosty: dzieci obojga płci w wieku 2,5 -3 lat, mające po raz pierwszy rozpocząć przedszkole wprowadzono do Sali zabaw. Dziewczynki od razu skierowały się  w stronę lalek, domków, odgrywały rolę mam, starszych sióstr,  a chłopcy skierowali się w stronę samochodów, koparek, kolejek, karabinów…

Dziewczynki wcale nie były ciekawe czym zajmują się chłopcy i vice versa ; każda płeć bawiła się zabawkami jej odpowiadającymi.

Skoro robiły to przez nikogo nagabywane małe dzieci, to najwidoczniej zadziałał tu genetyczny kod.

 DEWIANCI W PRZEDSZKOLACH. Jednakże manipulatorzy dobrze o  wiedzą o jego istnieniu. Wiedzą , że odpowiednie wychowanie w przedszkolu może w dużym stopniu przeciwdziałać kodowi – szczególnie chłopcy (bo to głównie o nich chodzi) w latach najmłodszych są łatwym celem do sprowadzenia na drogę… homoseksualizmu. Ubiór nie jest tu bez znaczenia.

W  wielu szwedzkich państwowych przedszkolach niby  „przypadkowo” zatrudnia się … homoseksualistów (czasami, choć rzadko, prasa bije na alarm), przymuszających  malutkich chłopców do noszenia… dziewczęcych strojów i odgrywania ról…starszych sióstr czy mam…

Ale kobiety, przedszkolanki,  im dzielnie sekundują: ”panie wychowawczynie” kochają „równouprawnienie” i ochoczo wcielają je w życie….

b

Tak się szkoli przyszły homoseksualny narybek  – wpuszcza się wilka do kurnika. Ale jaka potem w przyszłości radość dla „wychowawców?

Jednak ostatnimi czasy rządowe wychowalnie  przyszłych dewiantów i zboczeńców seksualnych znacznie  straciły na popularności: zrozpaczeni rodzice albo emigrują, albo, wysupłując ostatnie grosze, oddają dzieci do prywatnych, normalnych przedszkoli…

W miejsce szwedzkich emigrantów (emigrują też cudzoziemcy z naszego kręgu kulturowego) wlewa się szerokim korytem rzeka już nie tylko muzułmańskich terrorystów ale także zboczeńców: każdy homoseksualista z Iraku, Iranu, Turcji czy z Malezji może liczyć na natychmiastowe przyznanie praw pobytu. Dlaczego? Ano dlatego, że ”byli w swoich krajach prześladowani.” Jednakże każdy, kto odwiedzał Riad, Kair, Abu Dhabi był zaszokowany karesami, jakimi publicznie, bez żadnej krępacji, wzajemnie obdarzają się zakochani homoseksualiści…

KTO TYM STERUJE? Wszystkie te obrzydliwe , skierowane przeciw naszej Cywilizacji Łacińskiej posunięcia nie mogą jednak przysłonić nagiej prawdy: tymi, którzy dostrzegają i promują ten homoseksualny styl mody i narzucają nam „nowe spojrzenie na tradycyjne podziały na płcie”, są zazwyczaj pozbawieni skrupułów marketingowi spece – zwykle dewianci.

a

To już dużo powiedziane ale nie jest to całkowita prawda: przy  „genderowskim”  biznesie uwijają się jak w ukropie Chazarzy.

Ba, oni tym biznesem sterują tak samo, jak sterują pornografią czy handlem narkotykami. Gdy się czyta Talmud nie sposób się wyzwolić z wrażenia, że byli i są sfiksowani na punkcie „seksu”.  

„ RZYMIANIN”. Niejaki, „Jens Lapidus” , strojąc małpie grymasy, występuje w ostatnim filmie reklamowym f-my Åhlens”.  Firma uważa-podobnie jak amerykńskie i angielskie filmy, promujące już od dawna dewiację – że „czas na dobra zmianę” w modzie.

Nazwisko deprawatora, „Jens Lapidus”, nasuwa od razu nobliwe skojarzenia z poważnymi, pełnymi autorytetu wykładowcami XVIII –wiecznej Szwecji, w której każdy szanujący się człowiek, mający dyplom magisterski, dodawał sobie ową łacińską kocówkę –„ius”. Może „Lapidus” ma nawet korzenie , sięgające aż Cesarstwa i generała rzymskiego?

Z kolei imię, „Jens”, jest typowym, popularnym  imieniem duńskim. Szwedzi nie nadają swoim dzieciom duńskich imion-chyba, że są to imiona z okresu wikińskiego.

A więc rodzice „ Jensa” są …Duńczykami…?

Szybkie sprawdzenie go „pod …kątem”, dostarcza nam pełnej informacji: jest tak, jak należało się tego spodziewać – „Jens Lapidus” jest Chazarem. Wykaz członków szacownej  gminy chazarskiej w Sztokholmie (http://jfst.se/organisation/) wykazuje , że „Jens Lapidus” jest „członkiem zarządu Judiska församlingen i Stockholm.”(„Gmina żydowska w Sztokholmie”) :

”….Fullmäktigeledamöter 2016-2019

Judisk Samling:

Aron Verständig, Carméla Fuchs Gerson, Harry Goldman, Deanne Okret Mannelid, Patric Lebenswerd, Jens Lapidus, Alexandra Dahan Farana, Markus Kaplun, Michael Cohn och Gabriel Rosenberg….”

STARA DOBRA SZWEDZKA FIRMA.  Åhlens”  uważa że mężczyźni i kobiety ubierają się po swojemu nie z przyczyn naturalnych, właściwych każdej płci  z osobna lecz , że dzieje się to na wskutek…”pewnej konspiracji”. Oczywiście ta „konspiracja” powodowana jest przez „faszystów” , lansujących „swój pogląd na kobiety”.

Z jednej więc strony są „faszyści” zakałą zdrowego społeczeństwa. Można z tego wyciągnąć logiczny wniosek, że „zdrowe społeczeństwo”  dominuje zdecydowanie nad obrzydliwym pomiotem „ciemnych czasów”.

Jednak z drugiej strony widzimy, że w jakiś niewyjaśniony bliżej sposób owi „faszyści”, nie mający dyspozycji masmediów, domów wydawniczych, księgarni, politycznego poparcia chazaro-masonerii  i  „pedagogów dziecięcych” zdołali mimo to  narzucić swój styl ubierania się nie tylko mężczyznom ale… i kobietom. Czyżby ulegały one chętniej podszeptom faszystów? Dlaczego są tak „głupie” i po kobiecemu „uparte”?

„Jan Lapidus”  na filmie reklamowym wyjaśnia pobłażliwie po ojcowsku zdurniałym kobietom, że „gdy kobiety noszą odzienie męskiego kroju, to one zwiększają swój status kiedy mężczyźni, ubierający się typowo po kobiecem, go zmniejszają”.

„Rzymianin”, Lapidus,  nie wchodzi jednak w bliższe szczegóły i nie mówi, gdzie i  kiedy „mężczyźni ubierają się jak kobiety”. Gdyby był uczciwy powiedziałby, że ma to miejsce albo na paradach  tęczowych zboczeńców,”Pride”, albo na tajemnych schadzkach zdeklarowanych, poważnych  dewiantów w jakieś ustronnej willi…

Innymi słowy, opierając się na „niedoskonałych” danych międzynarodowych danych idzie zaledwie o 3,5% populację obu płci. Taki jest procent dewiantów w naturze.

”Lapidus” jak każdy „postępowiec” poważnie sobie bierze do serca swoją męska płeć : by …zmniejszyć swój męski status, zawiązał typowo kobiecą kokardę i wystąpił w filmie… gdyż „ chodzi o porządek zaszeregowania płci (w społeczeństwie – JB), przekładający się na ubiór tak, że w ten sposób powstanie porządek ubioru”. („Det handlar om en könsmaktsordning som översätts till kläder, så att det blir en klädmaktsordning.”).

O firmie na Wyspach, nie mającej przynajmniej 100 lat, Anglicy mówią, że „nie jest to pewna firma.” I mają rację – polskie doświadczenia w tej materii są wielce mówiące. Pomimo, że ceny  w takich firmach są  o wiele wyższe, odpowiedzialni ludzie bogaci, wiedzący jak trudno jest mieć stale pieniądze i zachować status materialny, handlują tylko w takich firmach. I mają rację.  W innych krajach jest podobnie tyle, że o tym się głośno nie mówi.

Firma ”Åhlens” jest starą firmą. To dawne „Tempo” –jedna sieć, sprzedająca żywność, Garki, talerze i trochę ubrań. Ale później tę starą sieć wykupiła inna, jeszcze starsza firm- „Axel Johnson”.                      

To firma rodzinna i dziś potężny, miliardowy” szwedzki”  koncern (obrót za 2015 r obrót wyniósł 66 mld. koron – 33 mld. zł), zajmujący się wszystkim-nawet mediami. Użyłem cudzosłowu gdyż jest jasne, że   od początku firma musiała wejść w bliską współpracę z Chazarami.

A jeśli weszła, to oczywiście musiała, sprzedając „modę” – stąd filmy reklamowe, promujące „uniwersalne wartości”.Oczywiście , badając koncern nie sposób nie zauważyć tego, że tak naprawdę „wchodzenie w media” nie było mu do niczego potrzebne, bo zysk z przedsięwzięcia – a ten przecież przede wszystkim interesuje właściciela, jest decydujący.

A jednak z jakichś powodów potężny koncern, zajmujący się światową żeglugą, założył i wydaje pismo- „Axess”.  Należałoby się spodziewać, że miliardowy koncern, którym zawiaduje „konserwatywna miliarderka” powinien mieć poważne społecznie poglądy,  ale okazuje się, że właścicielka potężnego koncernu , Antonia Ax:son Johnson, ma poglądy ….demoliberalne -„politycznie poprawne.” Tak jak Chazar Wallenberg, o którym się mówi, że „jest właścicielem Szwecji”...

Coś jest więc nie tak: Karol Marx był synem bogobojnego rabina, a napisał biblię dla komunistycznych  zbirów. Rodzina amerykańskich miliarderów, „Warburgów”, była bankierami w Wenecji, „Morgan” był agentem (barona) Rothschilda, Rockeffeler …..itd.,itp.

Legenda rodzinna, kultywowana przez koncern „Axel Johnason” opowiada, że przodkiem założyciela firmy, „Axel Johnson” „był synem siodlarza królewskiego”, który nie chciał -jak jego bracia i ojciec zajmować się rymarstwem tylko… handlem jedwabiem. W tamtych czasach handlem jedwabiem zajmowali się przede wszystkim Chazarzy, korzystający ze światowej sieci powiązań.  Jako praktykant wystartował w Sztokhomie. Szło mu dobrze : oprócz handlu jedwabiem szybko zajął się także lichwą i skupywał coraz nowe firmy. Tak się narodziła legenda : od syna rymarza do milionera. Amerykański styl.prosta sprawa- trzeba tylko chcieć. Podobno jego dziadek był dzwonnikiem jakiegoś zboru w Göteborgu.

Gdyby to była prawda, to nie mógł  być Chazarem,  jakich w XVIII w. przybywało Szwecji tabunami-dzwonnikiem nie mógł być Chazar. Ale wiadomo, że się wielu Chazarów się chrzciło i konwertowało na luteranizm.

Wiały sprzyjające chazarstwu wiatry : akurat wtedy na polecenie rabina Mendelsohna, nazywanego także „trzecim prorokiem”, nastał czas to wychodzenia z ghett i „konwersji” na luteranizm czy kalwinizm. Często usynawiano przybyszów i wtedy przejmowali oni nazwiska szwedzko, brzmiące nazwiska.

Natomiast jest  niejasne, tj. jasne, jest pochodzenie samej obecnej właścicielki , Antonii Ax: son Johnson. Jej ojciec, oficer i dyplomata szwedzki był nie-Chazarem (?) ale z pewnością  była masonem. Ożenił się z „Brazylijką”, Antonią de Amaral Souza. Zaś jej rodzina…..

Rodzina Antonii w komplecie. Prawda jak wyglądają na Szwedów?

Rodzina Antonii w komplecie. Prawda jak wyglądają na Szwedów?

LAS COISAS JUDAICAS.   Żeby nas nie posądzano o „antysemityzm” zajrzyjmy do źródła: do internetowej strony, „Las coisas judaicas”(„Sprawy żydowskie”), poświęconej w całości tzw. „kultury żydowskiej”. Jest ona prowadzona przez Chazarów, znających doskonale problemy „ żydów sefardyjskich” i „marranów” czyli tych Chazarów, którzy za Wizygotami przybyli na pł. Iberyjski.

Z innych źródeł wiadomo, że w XII-XIV w. , duża część Chazarów , praktykujących po cichu judaizm, „przeszła” na katolicyzm i przybrała nazwiska, przypominające brzmieniem portugalskie czy hiszpańskie. Miewali chrześcijańskich niewolników, których chętnie sprzedawali…Arabom kalifatów  z płd. Hiszpanii, zajmowali stanowiska poborców podatkowych, prowadzili kantory wymiany, byli dworzanami na dworach królów portugalskich i hiszpańskich (obszernie o tym pisze chazarski prof. Herman Graetz w swej, wielokrotnie już cytowanej, – „Historii Żydów”). Ponieważ utarło się, że rodzicami chrzestnymi konwertytów  chazarskich bywali najwyżej postawieni w obydwu królestwach, przyjmowano ich do herbarza i nadawano najbogatszym herby portugalskie i hiszpańskie.

W tamtych czasach bywało także tak, jak w dzisiejszych, tj. podobnie.  Ponieważ Chazarzy mieli prawo w płd. Hiszpanii, Portugalii i Hiszpanii nabywać dobra ziemskie (zazwyczaj przejmowali za lichwiarskie …skrypty dłużne) i posiadać niewolników chrześcijańskich, często przejmowali dobra rodzin szlacheckich: potężnych nazwiskiem ale upadłych materialnie.  I nader często  bezdzietnych.

Bywało, że podsuwano jakiemuś nieżonatemu, biednemu margrabiemu ”cudna córę Izraela”, która wnosiła potężne pieniądze. Rzecz szczególna: ci starcy płodzili masę dzieci… W ten sposób, odsuwając na stronę czystość genetyczną(obie strony)  kontynuacja starych rodów była zapewniona. Działano wg. starej francuskiej maksymy: „Maman  toujours – Papa peut- etre.”(„Mama zawsze pewna-tata tylko…być może”…).

Dlatego jeszcze dziś rodowici Hiszpanie uważają, że w żyłach dużej części arystokracji hiszpańskiej płynie krew chazarska.

I znów ciekawa sprawa: akurat wtedy „najmędrszy” rabini zaczęli forsować oryginalną myśl, że  „narodowość ma się po matce”, a nie po ojcu jak dotychczas. Oczywiście , wszystko zależało od okoliczności: można było i tak, i siak. Jak pasowało do okoliczności.

Potem, w miarę rozrostu królestwa Portugalii duża część z nich udała się do kolonii. A część z nich, osiadła w królestwie Hiszpanii („marrani”), wygnana z niej za oszustwa przeciw wierze przez wielką królową, Izabelę Katolicką , podążyła  z portugalskimi braćmi do portugalskiej kolonii, Brazylii, w której, w jako „nowej ziemi”, było o wiele łatwiej „kręcić lody”. Z  portugalskiej strony dowiadujemy się bez trudu, że zarówno „Souza”  jak imię, ”Amaral”, matki miliarderki Antonii jest pochodzenia chazarskiego.

Nobliwy przydomek daje się więc bez trudu wytłumaczyć na tyle by oddalić, pojawiające się u niektórych snobów myśli o „arystokratycznym pochodzeniu”- w końcu potomek lichwiarza Rothschilda z niemieckiej Rzeszy, został nawet…parem Anglii.

Nie będziemy się zajmować losami akurat rodziny „de Souza”- aż roi się chazarskich odgałęzień tej rodziny o całej Ameryce Łacińskiej , a nawet…Angoli.

Są  także w Szwecji:   to  menedżerowie, zajmują się kupiectwem, logistyką, informatyką, energią,  itp. – oni nas wcale interesują.  Są wszędzie tam gdzie j, można zbić pieniądze, gdzie są polityczne wpływy, a Antonia, to jakby szwedzki Rockefeller…, twórca szwedzkich premierów….

Popatrzmy na to tak: najpotężniejszym koncernem Szwecji jest chazarski koncern Wallenberga, używający państwowej kasy jako…kasy koncernu: no bo jak inaczej nazwać systematyczny, ordynarny szantaż wobec rządu, że „jak ten nie pójdzie na rękę koncernowi z pożyczką czy czymś innym, to Wallenberg będzie zmuszony wyrzucić ludzi z pracy”? A Antonia Ax:Johnson jest nazywana „kreatorką premierów”.

Jak widzimy poważna , odpowiedzialna kooperacja jest jednak możliwa w naszych czasach….

Ale domyślamy za jakim „de Souza” tak tłumnie podążyli Chazarzy…Już dawniej wyrosła w Szwecji nawet całkiem spora kolonia „de Souza”. Rosła wg. utartego schematu : zwykle  najpierw pojawił się jeden, potem drugi, trzeci, czwarty….- „do tanga” w synagodze trzeba  10-ciu…. Musimy wrócić do przekonań  Antonii Ax: Johnson.

 RECENZJA. No więc pismo , „Axess” wydawane przez jej koncern  jest pismem na wskroś masońsko-liberalno – chazarskim. Podstawową linią tego osobliwego „tanku myśli” jest obrona Izraela, miłosne umizgi do islamu i ataki na „myślących inaczej”- „faszystów”. Taką linję” narzuciło  pismu „Axess” same  kierownictwo koncernu. Kto się nie zgadza, a tacy o dziwo byli, ten musi opuścić redakcję przy czym zabiera mu się nawet …długopis…No cóż: wiadomo od dawna, że miliarderzy są niebywale oszczędni…-bo gdyby nie byli, to nie mieli by tych miliardów.

Oczywiście dla normalnego czytelnika  pismo jest wyjątkowo niestrawne: stanowi bełkotliwy „miszmasz” ideologii demoliberalizmu  z  ”intelektualną uczonością” chazarską. Głębsza analiza bełkotu przekracza możliwości umysłowe zdrowego psychicznie  człowieka . Jako próbkę zacytuję parę tytułów odsłaniających treść : „Pytanie o wartości”, „Czas identyfikacji”, ”Otwarte drzwi tyranii”, „Izrael dzisiejszym Żydem”, „Dobrze się czujemy w demokracji”, Szowinizm obecnej doby”, „Wabik łatwych rozwiązań”, „Azyl nie jest rozwiązaniem”...Mógłbym cytować więcej tylko po co?

Do pisma zlatują się jak muchy do g… coraz to nowi Chazarzy :  udająca dziennikarkę Izabela Löfgren („Blondinella’),czołowy pornograf Szwecji, Bingo Riner,  współpracujący z „Playboyem” Chazara Hefnera, „Levis,em”  , „blogierka i dziennikarka”, Katrin Zytomierska, Cwejman, Helen Lööw…- listę „najwybitniejszych dziennikarzy”, ten  „crem de la creme” ludzkości,  można uczynić znacznie dłuższą…Ale po co? I tak wiemy kto tam pisuje…

Otwieramy sobie pierwszy numer z brzegu, np. nr. 3. I zapoznajemy się z myślami ze „zbiornika idei”. Od razy wpada w oku, że numer  poświęcony jest „niepopularnemu populizmowi”. A kto najlepiej nadaje się do oceny „populizmu” i „faszyzmu” ? Oczywiście lewaczka , Hirsi Ali.

Numer zaczyna sam red. naczelny, Johan Lundberg tekstem o karykaturze Larsa Vilk,a, przedstawiającej Mahometa jako jamnika. No nie – jako tzw. „rondellhund” , co jest formą….ludowej sztuki w Szwecji , wynalezionej w 2006 r. . ”Rondellhund” („rondowy pies” ) jest ręcznie wykonaną wydłużoną figurą pasa z najrozmaitszych materiałów i umieszczaną na rondach. Stąd nazwa. Ale od razu łączy tę karykaturę z …”niepopularnym populizmem”. Rzecz jasna karykatura jest prowokacją wg. Lundberga: ”cały świat sztuki i kultury wstrząsa się z odrazy”... Dobre czytanie.

Póxniej mamy głupawe zdjęcia, reklamy, chorobliwe majaki o demoliberalnej ”kulturze” aż na str. 13 niejaki Aron Lund, opowiada na wyczerpująco historię…fezu-tureckiego nakrycia głowy. Interesujący i przepojony  tęsknotą za fezem,  artykuł. Zmusza do refleksji.Może jednak na wszelki wypadek kupić fez ?

Thomas Bydal w rubryce zat. „ Wolna zona”, w interesującym tekście porusza problem imigracji muzułmanów do Wielkiej Brytanii. Chwyta za serce choć żal, że brakuje w nim konkretnych wniosków…

Helene Lööw (Chazarka prelegentka w ”Judiska Församling”), pisująca stale do „Expressen” ze „sfery” Bonniers,a zaznajamia nas  z „rasizmem” –  ulubionym tematem Chazarów , dając za przykład feministkę, Sakine Madon, okropnie wyzywaną  przez… prześladowanych (przez „faszystów’) islamskich mieszkańców dzielnicy Sztokholmu, Södertälje.  Rzecz jasna Sakine Madon jest lewicową, feministyczną, działaczką lewico-liberalnej „Folkpartiet” („Partii Ludowej”)– matecznika Antonii Ax: Johnson.

Później mamy Per Svenssona, który zaznajamia  czytelników i analizuje poglądy „faszystów” ze „Sverigedemokraterna” ( „SD” ). Masa dobrego czytania.

Szybko dalej natrafiamy na artykuł-klucz czyli wywiad  naczelnego Lundberga ze somalijską oszustką, Ayaan Hirsi Ali – oczywiście feministką, ateistką i…działaczką polityczną w Holandii. Rzecz w tym, że kiedy odkryto jej oszustwa z nazwiskiem, rząd holenderski …odebrał jej obywatelstwo. Ale to później…. Wywiad wstrząsa do głebi czytelnikami.

Wspomniany wcześniej, Lars Vilk, spec od karykatur zamieszcza tekst,  „Tak mnie dotknęła fatwa”  – „Dział kulturalny”. Tekst Vilka jest ilustrowany trzema karykaturami : Mahomet występuje jako „rondellhund” („ rondowy pies ”– vide wyżej), Chazarów uosabia …świnia, a Chrystusa…słoń. Bardzo niebezpieczne  z uwagi na tę świnię….Ale strasznie zabawne. Wbrew pozorom wcale nie jest niebezpieczne :  chazarska „świnia” została „zrównoważona” muzułmańskim „rondellhundem”, a Chrześcijanie  – Chrystusem- „słoniem”…

Całość zamyka as atutowy- Jackie Jakubowski, red, nacz. „Kroniki Żydowskiej” („Judisk krönika”). Wspominaliśmy o niej: Jakubowsky jest znanym polakożercą i specem od „antysemityzmu”. Teraz pisze o Iranie i jego „bombie atomowej”, czyli jednak trzyma się tematu „antysemityzmu”.

Tak wygląda Nr. 3 i tak wyglądają następne, „wartościowe” numery „konserwatywnego pisma  „Axess”, wydawanego przez  miliarderkę , Antonię Ax: Johnson. Fantastyczna lektura za jedne 75 kr czyli 38 złp.

Widzimy więc, że kokarda na szyi Jensa Lapidusa nie znalazła się na niej  przypadkiem. Właśnie takimi kokardami chcą ogłupić ze szczętem, „przyozdobić” i spętać wszystkich rasistowskich gojów,  chazarscy miliarderzy. Na razie im się to udaje chociaż już gołym okiem widać coraz szersze rysy siatki spękań na murze Świątyni Hirama.

Jan Bek

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.