Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 13, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Kownacki: ABW ma zadatki na policję polityczną

Źródło: http://www.stefczyk.info

Zagadka: wskaż choć jedną różnicę pomiędzy żydo-elitami III RP a stworzonkami z obrazka

O procesie przeciwko autorowi strony Antykomor.pl oraz ocenie działań ABW portal Stefczyk.info rozmawia z Bartoszem Kownackim, pełnomocnikiem oskarżonego w tej sprawie Roberta Frycza.

Stefczyk.info: W środę rozpoczął się proces przeciwko Robertowi Fryczowi, który prowadził serwis Antykomor.pl. Pana klient jest oskarżony o znieważenie głowy państwa oraz sfałszowanie dokumentu i posługiwanie się nim. Sąd zdecydował o utajnieniu tego procesu. Czy opinia publiczna nie powinna poznać jego przebiegu?Bartosz Kownacki: Ja bym bardzo chciał, by opinia publiczna poznała przebieg tego procesu. Ta sprawa została nagłośniona, wiele osób wie z tego czy innego źródła, co znajdowało się na serwisie Antykomor. Opinia publiczna powinna zobaczyć, jakie zdjęcia, zdaniem śledczych, znieważyły prezydenta Bronisława Komorowskiego. To byłoby bardzo pouczające i pozwoliłoby każdemu wyrobić sobie własne zdanie. Proces za zamkniętymi drzwiami nie pozwoli na to. W mojej ocenie działanie prokuratury w tej sprawie ogranicza wolność słowa. Te działania pokazują również, jak bardzo nierówne jest stosowanie prawa w Polsce.


Co Pan ma na myśli?

Prokuratura działa w zależności od tego, kto pełni daną funkcję. Przedłożyłem szereg dokumentów dotyczących znieważania śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W mojej ocenie to był materiał bardzo brutalny i wulgarny. To był przykład znieważania prezydenta. Zdjęcia, za które Robert Frycz otrzymał zarzuty, w mojej ocenie w ogóle nie przystają do tamtych przykładów znieważenia głowy państwa. W mojej ocenie materiałów ze strony Antykomor nie można traktować, jako przykładów znieważenia Prezydenta RP. Ten materiał można uznać za niesmaczny, w złym guście, ale nie mamy do czynienia ze znieważeniem.Dlaczego sąd utajnił ten proces?

Sąd zdecydował tak, powołując się na zasadę, że postępowania w sprawie znieważenia, są utajniane. Jednak ten przepis dotyczy przestępstw z oskarżenia prywatnego, a nie publicznego. Niezależnie od wszystkiego, prezydent mógł przyjść lub przysłać swojego reprezentanta i wnieść o utajnienie tej sprawy.

Wnosił Pan o przesłuchanie prezydenta Komorowskiego

Tak. Złożyłem taki wniosek, ponieważ formalnie on jest osobą pokrzywdzoną w tej sprawie. Warto byłoby, żeby się wypowiedział w tej sprawie. Powinien wyjaśnić, czy czuje się znieważony i czym. Dużą stratą dla społeczeństwa i państwa jest utajnienie tego procesu.

Ta sprawa naświetla również dziwne działania ABW

Niezależnie od zarzutów dotyczących sprawy znieważenia Prezydenta RP Robert Frycz usłyszał również zarzuty kryminalne. Mój klient przyznał się do części z nich. Chodzi o posłużenie się nie swoją legitymacją oraz sfałszowanie zwolnienia lekarskiego, by przedłużyć sesje. Jak widać, to były bardzo poważne przestępstwa, w sam raz dla ABW. Agencji użyto w sposób bezprawny. Ma ona podejmować interwencje jedynie w zakresie swojej właściwości. Ten zakres określa ustawa o ABW. Ta nie ma mowy o znieważeniu kogokolwiek.

Dlaczego jej użyto?

Wydaje się, że materiał dowodowy przeciwko Robertowi Fryczowi nie był zbyt mocny. Postanowiono więc wykorzystać ABW, by coś znaleźć. Zrobiono więc przeszukanie i na siłę szukano czegoś. W końcu znaleziono. Znaleziono dzięki przestępczym działaniom Agencji. To pokazuje, do czego są używane służby specjalne w Polsce. U każdego można coś znaleźć. Nie może być jednak tak, że każdy obywatel jest podejrzany, że do każdego możemy wejść i zrobić przeszukanie. Tak działa państwo totalitarne. Policja i służby mogą wszystko tylko w takim kraju.

Przy okazji Amber Gold ABW nie była tak skora do pracy. O czym to świadczy?

Rzeczywiście, w aferze Amber Gold nie widać było skutecznych działań Agencji. A tam mieliśmy do czynienia z multikryminalistą, osobą, która naciągnęła wielu ludzi. Te pieniądze mogą być transferowane zagranicę. W tej sprawie ABW tworzy po dwóch latach działalności AG jedynie jakąś notatkę. Tymczasem Roberta od razu zaaresztowano i zaciągnięto go przed sąd. To pokazuje, że ABW staje się policją polityczną, a nie formacją, chroniącą interesy obywateli. Agencja ma zadatki na policję polityczną. Jeśli tak będzie dalej działać, to tak się stanie.

Rozmawiał TK

Komentowanie zamknięte.