Najnowsze

Opublikowano Lipiec 20, 2014 Przez a303 W Zdrowie

Korzyści jakie daje CoQ10 i jedna substancja odżywcza niezbędna dla wszystkich twoich komórek

Czy twoje komórki się duszą?

a

Tlen jest najważniejszym uzdrowicielem. Jest twoim najskuteczniejszym środkiem detoksu, istotnym czyścicielem krwi, twoim najmocniejszym antybiotykiem i głównym organizatorem twojego systemu odpornościowego.

Im więcej masz tlenu, tym lepiej oddychają twoje płuca, tym mocniej bije twoje serce i tym szybciej myśli twój mózg. To dlatego możesz trawić, wchłaniać substancje odżywcze z pokarmów, i dlatego możesz poruszać każdym mięśniem.

Tlen odgrywa również ogromną rolę w zapewnianiu ci energii. Każda komórka używa tlenu byś miał energię i robił wszystko co chcesz każdego dnia.

Twoje komórki używają jednego krytycznego składnika odżywczego by wdychane powietrze przekształcić w energię. . .

Mówię o CoQ10.

CoQ10 przekształca pokarm w ATP [główne źródło energii komórek], które z kolei wytwarza energię. Bez wystarczającej ilości CoQ10 brakuje ci energii.

CoQ10 przekształca pokarm w ATP [główne źródło energii komórek], które z kolei wytwarza energię. Bez wystarczającej ilości CoQ10 brakuje ci energii.

CoQ10 jest częścią niezwykłego systemu reakcji jakie zachodzą w twoim organizmie i umożliwiają mu funkcjonowanie.

Te reakcje produkują substancje chemiczne w mózgu, które pozwalają ci się śmiać i pamiętać przeżycia. Produkujesz hormony które dają ci popęd płciowy i pozwolą ci się relaksować i być gotowym do działania. I produkujesz energię byś mógł mieć zapał do działania kiedy tylko chcesz.

I tę energię wytwarzasz poprzez rozpuszczanie węglowodanów – i tlen który wdychasz jest paliwem dla ognia . . .

CoQ10 jest jak iskra podpalająca tlen. Reguluje jego wykorzystanie. Faktycznie rola CoQ10 jest tak ważna, że za jego wykrycie Peter Mitchell dostał Nagrodę Nobla w 1978.

Twój organizm dostaje energię wykorzystując przepływ elektronów.

Silniki komórek, zwane mitochondria, używają składników odżywczych i tlenu do wytwarzania paliwa komórkowego o nazwie ATP, które mogą spalać mięśnie. Zadaniem CoQ10 jest bieganie tam i z powrotem, niosąc i dostarczając elektrony, które są iskrą dla całego procesu.

Proces ten nazywa się łańcuchem transportu elektronów. Bez koenzymu Q10, nie masz przepływu elektronów, nie masz iskry, nie masz ATP dla paliwa. . . i nie masz energii dla tkanek i narządów.

Dlatego bez koenzymu Q10, nie możesz korzystać z tlenu, a twoje komórki zaczynają się dusić.

Po pierwsze, twoje komórki mięśniowe palą się dzięki odrobinie ATP jaką mogą zrobić bez tlenu (beztlenowo). Wtedy mięśnie zaczynają dostawać „skurczy”, stają się coraz sztywniejsze i obolałe.

Gruczoły nadnercza i tarczycy wypompowują więcej swoich hormonów, aby spróbować dostać więcej paliwa dla komórek. Ale chociaż to daje ci energię, to nie jest to taki rodzaj energii, która czuje się dobrze. Jest to rodzaj energii „walcz albo uciekaj”, która czuje się obciążona i jeszcze bardziej wyczerpuje organizm.

Twoje komórki nerwowe i mózgowe nie mają żadnego sposobu wytwarzania energii poza korzystaniem z tlenu, i to one cierpią najbardziej. Zaczynasz coraz wolniej myśleć, nawet do tego stopnia, że nie jesteś w stanie prowadzić zwykłej rozmowy.

Spowalniasz reakcję i możesz mieć trudności z prowadzeniem auta.

Wszystko zaczynasz robić w zwolnionym tempie, i dużo czasu wymaga byś „pomyślał” zanim zrobisz następną rzecz. Czy zdarzyło ci się otworzyć drzwi lodówki i tylko stać, patrząc na wszystko przez kilka minut, zanim wyjąłeś to co chciałeś wyjąć?

I to dzieje się kiedy nie możesz wykorzystać tlenu w swoich komórkach. Możesz także odczuwać słabą kondycję fizyczną, mieć osłabiony słuch, albo słabe mięśnie.

Niski poziom CoQ10 powoduje również choroby dziąseł, cukrzycę i choroby serca. Przeprowadzono ponad 100 badań w czołowych uniwersytetach i szpitalach wiążących niedobór CoQ10 z chorobą serca.

Pozbaw serca CoQ10 i spadnie dostępna mu energia, co doprowadzi do zmniejszenia się ilości pompowanej krwi. Jeśli serce pompuje mniej krwi niż otrzymuje, płyn pozostaje i serce puchnie jak balon. Nazywamy to zastoinową niewydolnością serca.

Nie ma lepszej metody leczenia zastoinowej niewydolności serca niż proste doustne przyjmowanie CoQ10. Z doświadczenia wiem, że to działało lepiej niż każdy inny stosowany lek. CoQ10 wydaje się całkowicie rozwiązywać wiele przypadków.

Liczne przypadki nadciśnienia mają ten sam mechanizm. Około połowa przychodzących do mnie pacjentów leczonych na nadciśnienie, przestała brać leki tylko dzięki przyjmowaniu CoQ10.

I jednym z powodów tak powszechnych w Ameryce chorób serca i nadciśnienia jest powszechny niedobór CoQ10.

Co jest normalne?

Kiedy w medycynie mówimy iż coś jest normalne, mamy na myśli populacje która jest zdrowa i nie skarży się na nic i mierzymy ich poziomy.

Następnie używamy normalnego rozkładu [bell curve distribution], by wybrać 95% ludzi ze środka. Odrzucamy od góry 2,5% i od dołu 2,5%, i mówimy, że wszyscy pozostali są „normalni”.

Ale jeśli to zrobimy z CoQ10, to wtedy to co nazwiemy „normalną”, w rzeczywistości jest wyjątkowo chorą populacją z niedoborem tego koenzymu.

I jesteśmy narodem który ma ogromny niedobór CoQ10, ponieważ nie mamy tego koenzymu z pokarmu we współczesnym świecie – w mięsie z narządów zwierząt.

Kiedy ostatni raz jadłeś nerki sarny, mózg łosia, albo baranie serce? Nie polecałbym ich w ogóle, chyba że zwierzęta te są ‚pastwiskowe’ albo dzikie.

Badania wykazują, że poziomy CoQ10 w mięsie komercyjnym są bardzo niskie w porównaniu z mięsem dzikich zwierząt. Te zwierzęta są karmione nienaturalną paszą zbożową. Zamykanie ich w pomieszczeniach ogranicza im aktywność fizyczną, i są sztucznie tuczone hormonami. Takie warunki nie zapewniają odpowiednich poziomów CoQ10.

Smutne jest to, że uniemożliwia się nam dostanie jedynego naprawdę dobrego źródła pokarmowego CoQ10. Mięso z narządów zawiera 200 razy więcej CoQ10 niż samo mięso.

Mamy szczęście, jeśli nawet spożywamy wystarczająco dużo czerwonego mięsa, bo mówi się nam by tego nie robić. I praktycznie nikt nie je narządów wewnętrznych z czerwonego mięsa. Więc nie jesteśmy po prostu w stanie dostawać wystarczająco dużo CoQ10 z nowoczesnej diety zachodniej.

I tę populację, która powszechnie ma już ten skrajny niedobór w diecie, nazywamy normalną.

A jeśli bierze się statyny dla obniżenia poziomu cholesterolu, to ilość CoQ10 będzie poniżej tego już niewystarczającego „normalnego” poziomu.

Obecnie ponad 30 mln osobom przepisuje się statyny. A co gorsze, jeszcze bardziej konkretnie mówi się im by NIE jedli czerwonego mięsa.

Jest to rodzaj głębokiej ignorancji, w połączeniu z tą arogancką relacją rozkazów między lekarzem a pacjentem. Lekarz wydaje rozkaz – ale on daje rozkaz, by zrobić coś w tej sprawie, co ujawnia naprawdę wyjątkowo kłopotliwą ignorancję.

Bo to nie jest tak, że CoQ10 jest jakąś nieznaną substancją. Na przykład prawie 20 lat temu przeprowadzono bardzo słynne badanie, które obserwowało 2 grupy osób, które przeszły operację serca. Były to osoby o już schorowanych i niewydolnych sercach. Jednej grupie podawano Co Q10 przed operacją, drugiej placebo.

Badanie wykazało, że osoby przyjmujące CoQ10 miały znacznie mocniejsze bicie serca, które lepiej pompowało krew. Nie tylko to, ale czas wyzdrowienia tych z CoQ10 był krótszy i bez komplikacji. Grupa z placebo potrzebowała 6 razy więcej czasu by wyzdrowieć i miała komplikacje. [1]

Jest to prawie umyślna ignorancja lekarza prawie 20 lat później, by nie mieć wiedzy na ten problem niedoboru CoQ10, i dlaczego jest to tak ważne, i że jest jeszcze gorzej, jeśli jesteś na statynach.

Odbieranie ci oddechu

Dla statyn zwykło się używać naukowej nazwy – HMG-CoA inhibitory reduktazy [HMG-CoA reductase inhibitors]. Inaczej mówiąc, statyny działają w ten sposób, że umiemożliwiają organizmowi „redukować” HMG – koenzym A [HMG-Coenzyme A], i powstrzymują organizm przed wykorzystaniem go do produkcji innych składników.

Jedną z tych rzeczy jakie organizm produkuje z HMG-CoA jest cholesterol.

a

Ale, typowo dla nowoczesnej medycyny, wymyślili leczenie które jest gorsze niż sam problem. Statyny po prostu blokują albo „uniemożliwiają” HMG-CoA by stał się cholesterolem.

I to wywołuje ogromny problem. Twój organizm wykorzystuje także HMG-CoA do robienia dwu istotnych rzeczy.

Pierwsza to testosteron, hormon płciowy potrzebny zarówno mężczyznom, jak i kobietom.

Druga to CoQ10, środek odżywczy dla wszystkich komórek do wytwarzania energii.

Po przekroczeniu wieku 20 lat nie można już produkować dużej ilości CoQ10. Jeśli ma się 30+ i dodasz do tego statyny, jest to przepis na katastrofę.

Niedobór CoQ10 oznacza zmęczenie, bóle mięśni, słabość i choroby serca. . . co właśnie stanowi najbardziej powszechne dolegliwości przyjmujących statyny.

Niektórzy myślą iż unikną niebezpieczeństwa statyn poprzez zmniejszenie ich dawki, ale nawet małe dawki zniszczą w nich CoQ10.

Jedno badanie wykazało, że tylko 10 mg dzienna dawka statyn zmniejsza poziom CoQ10 o 40%. [2] Naukowcy prowadzący to badanie specyficznie napisali: „Konieczne jest by przestrzec lekarzy o ryzyku wiążącym się ze zmniejszeniem ilości CoQ10”.

Zwykła dawka statyn przepisywana dla pacjentów z „wysokim” cholesterolem może być od 20 do 80 mg. Pacjenci przyjmujący te dawki nie mają w organizmie żadnego CoQ10, i będzie im bardzo trudno przetworzyć tlen w energię.

Tymczasem dysfunkcyjne wykorzystanie tlenu przyczynia się do każdego zapalenia, chorób autoimmunologicznych i neurodegeneracyjnych jakie istnieją.

Statyny są doskonałym przykładem na to, dlaczego wiele razy nowoczesne terapie farmakologiczne są gorsze od objawów. Czy przyjmowałbyś lek, wiedząc, że cię udusi? Oczywiście, że nie.

Ale firmy farmaceutyczne nie chcą byś wiedział o tym, że przyjmowanie statyn niszczy CoQ10.

Farmaceutyczny gigant Merck, producent statyny pod nazwą Zocor, od wielu lat wiedział o tym istotnym związku.

W rzeczywistości Merck złożył wniosek o patent na lek-mieszankę CoQ10 ze statynami. Poniżej jego fragment:

„Ponieważ CoQ10. . . jest korzystne dla pacjentów z zastoinową niewydolnością serca, połączenie go z inhibitorami reduktazy HMG-CoA (statyny) powinno być dobre dla tej grupy pacjentów, którzy również mają zwiększone ryzyko wysokiego poziomu cholesterolu”.

Ale Merck nigdy nie wykorzystał patentu do połączenia CoQ10 ze statynami. Co gorsze, nadal milczą na temat prawdziwego wpływu statyn na organizm, nigdy nie dzieląc się tą ważną informacją ani z lekarzami, ani z opinią publiczną.

Najnowsze badania

Oprócz tego, że CoQ10 jest najważniejszym ogniwem łańcucha procesów dających energię, odgrywa również inną rolę. . . pomaga tworzyć DNA.

Dlaczego jest to ważne? Bo dzięki robieniu nowych kopii twojego DNA organizm nadal może żyć. Zastępujesz starsze komórki nowszymi, a bez CoQ10 nie może mieć miejsca jeden z etapów tworzenia DNA. [3]

CoQ10 jest także jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy organizmu (50 razy mocniejszy od wit. E).

Poniżej niektóre inne badania pokazujące cały nowy świat korzyści CoQ10:

  • Poziom cukru we krwi: australijskie badania wykazały, że pacjenci przyjmujący dawkę tylko 200 mg dziennie mogli poprawić kontrolę poziomu cukru we krwi i znacznie obniżyć ciśnienie tętnicze. [4]
  • Wzrok i zdrowe oczy: niedawne próby kliniczne wykazały, że CoQ10 odgrywa rolę w ochronie oczu przed zwyrodnieniem plamki żółtej. Dorośli którzy przyjmowali mieszankę CoQ10 + acetylo-L-karnityna + kwasy tłuszczowe omega-3 przez 1 rok, poprawili swój wzrok. [5]
  • Łatwość oddychania. . . badacze w Teksasie wykazali korelację między poziomem CoQ10 i układem oddychania. Sprawdzili krew różnych alergików. 40% z nich miało tak niski poziom CoQ10, że byli w stanie podobnym do dotkniętych zastoinową niewydolnością serca. [6]
  • Dziąsła: CoQ10 poprawia stan dziąseł, jak również pomaga w gojeniu się tkanek. [7]
  • Komfort jasnego myślenia: w badaniu podawano pacjentom codzienną dawkę CoQ10. Ponad 60% z nich wykazało 50% albo większą redukcję w liczbie ostrych bólów głowy. Po 3 miesiącach ich częstotliwość spadła średnio o 55%. [8]

I nie tylko statyny mogą pozbawić cię CoQ10. Poziomy tego koenzymu obniżają także beta blokery, leki na cukrzycę i inne. Nadmiar zbyt długo występującej tkanki tłuszczowej, lub przewlekłe zapalenie, mogą także zużyć twoje zapasy CoQ10.

W celu doenergetyzowania się, oto 2 najlepsze sposoby zdobycia większej ilości CoQ10, więc rozkoszuj się następującymi dobrymi dla zdrowia produktami:

Produkt                       zawartość CoQ10 w mg / kg mięsa

Serca wieprzowe       126,8 – 203,0

Serca drobiowe          116,2 – 132,2

Serca wołowe            113,3

Sardynki                     64,0

Wątroba wołowa        39,2 – 50,0

Wątroba wieprzowa   22,7

Czerwona makrela     43,0 – 67,0

Wieprzowina               24,3 – 41,1

Wołowina                    31,0 – 36.5

Kurczak                      14,0 – 21,0

Szynka wieprzowa     20,0

1.Zakazywane pełnowartościowe produkty pełne CoQ10najlepszym jego źródłem jest coś czego boimy się jeść, i powtarza się ostrzeżenia by nie jeść: czerwone mięso.

Nawet osoby będące orędownikami dobrego odżywiania i mają dużą o wiedzę o diecie, chcą tuszować tę sprawę. . . nie ma żadnych warzyw bogatych w CoQ10.

Jeśli chcesz zostać wegetarianinem, będziesz bardzo pozbawiony tego koenzymu. Jedynymi jego źródłami są mięso i ryby.

Znajdą maleńkie ilości CoQ10 i mówią: „Och, zobaczcie, możecie jeść drożdże piwne i go dostać”.

Nie, nie możecie. Nie możecie dostać znaczącej ilości.

Szpinak, brokuły, orzeszki ziemne i kiełki pszenicy? Nic nawet bliskiego.

Całe ziarna? Nie. Całe ziarna nie są znaczącym czy biodostępnym źródłem CoQ10.

Awokado, migdały, pestki winogron i ziarna sezamowe mają maleńkie ilości koenzymu, ale nie tak duże jak mięso zwierząt.

A konsumpcja mięsa nie wystrzeli w górę poziomu twojego cholesterolu. Jedno niedawne badanie wykazało, że jedzenie chudego mięsa pomaga obniżyć poziom LDL i podnieść HDL. Niezależnie od rodzaju mięsa. [9]

Trzeba pamiętać, że te ilości są wszystkie w formie koenzymu [ubichinon]. Twój organizm potrzebuje 400 mg dziennie tej formy koenzymu Q10. 1 kg mięsa to około 992 g [35 uncji]. To oznacza, że musiałbyś jeść więcej niż dwa steki o wadze 453 g każdy [16 uncji], by uzyskać 80 mg w formie ubichinonu CoQ10 z wołowiny.

Lepszą opcją jest mięso zwierząt ‚pastwiskowych’. Wołowina ‚pastwiskowa’ ma więcej CoQ10 niż wołowina ‚paszowa’. Jest tak dlatego, że w zwierzętach ‚pastwiskowych’ CoQ10 gromadzi się w tłuszczu wokół ich narządów. Zwierzęta ‚paszowe’ dostają nienaturalny i toksyczny pokarm w postaci zboża i hormonów. Wtedy toksyny gromadzą się w postaci tłuszczu zamiast w substancjach odżywczych takich jak CoQ10.

2. Postaraj się o CoQ10 używany przez twój organizm – jeśli nie możesz dostać mięsa zwierząt ‚pastwiskowych’ i chciałbyś skorzystać z suplementów, polecam ubiquinol formę CoQ10. Ubiquinol to postać która już ma elektrony potrzebne dla organizmu do wytwarzania energii. I jest 8 razy silniejsza niż stara forma, ubiquinone.

Zalecam przyjmowanie minimum 50 mg ubiquinol CoQ10 dziennie. Jeśli masz nadciśnienie, chorobę serca, wysoki cholesterol, zapalenie dziąseł [gingivitis], związaną z wiekiemutratę pamięci, stałe poczucie zmęczenia, albo jesteś wegetarianinem, zwiększ dzienną dawkę do 100 mg ubiquinol.

Źródło: http://undergroundhealthreporter.com/coq10-benefits-one-vital-nutrient-for-your-cells/

Dr Al. Sears, tłum. Ola Gordon.

(Przypisy w źródle)

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.