Najnowsze

Opublikowano Lipiec 11, 2015 Przez a303 W NWO

Kontrolowany Chaos: Druga Rewolucja Amerykańska?

W czasach dzisiejszych obserwujemy działalność pewnych grup ludzi, takich jak Alex Jones czy Mark Dice, którzy prowadzą ogromne strony eksponujące konspiratorów i ich działalność. Co jest jednak ciekawe, owe osoby (lub grupy) nie rzadko zdobywają pokaźne sukcesy w swojej działalności niemal bez oporu ze strony rządu. Mimo tego że Kent Hovind czy Fritz Springmeier wylądowali w więzieniu za pokazywanie pewnych sekretów, kiedy zastrzelono Miltona Williama Coopera za przewidzenie zamachów z 11 Września, kiedy John Todd trafił do szpitalu dla psychicznie chorych aby nigdy z niego nie wrócić, Alex Jones pojawił się kilka razy na antenie CNN.

a

Alex Jones jest teraz „gwiazdą” alternatywnych mediów. Dlaczego więc ktoś, kto ma tyle osób, które wciąż za nim idą, jeszcze nie znalazł się na celowniku?

Kontrolowany Chaos jest odpowiedzią.

a

Główną strategią władzy radzenia sobie z rewolucjami było zawsze wywołanie ich w momencie kiedy rewolucjoniści mieli najgorszą sytuację. Tak postąpiono podczas powstania styczniowego. Aleksander Wielopolski wprowadził brankę do wojska i wszelkiej maści konspiratorzy nie mieli wyjścia – musieli rozpocząć powstanie albo cały ruch by się rozleciał. W USA tym razem też tak będzie.

Nie twierdzę że każda „Milicja” w USA jest kontrolowana. Bill Cooper także był członkiem milicji. Twierdzę natomiast, że ruch ten zostanie użyty jako szybki i czysty sposób na wybicie każdego kto nie pasuje do policyjnego państwa USA. Historia mówi, że ten, kto jej nie zna, jest skazany na to aby ją powtórzyć. Podobieństwa pomiędzy ruchem milicyjnym w USA a powstaniem styczniowym są coraz bardziej podobne.

1) Powstanie styczniowe nie miało dowódcy, ani kogokolwiek, kto mógłby je poprowadzić. Milicja w USA operuje na zasadzie „oporu bez przywódcy”. Oczywiście nie może mieć dowództwa, ponieważ natychmiast zostało by ono od wewnątrz lub z zewnątrz rozbite. Nie zmienia to faktu że kiedy wybuchnie chaos, najlepsze, w co te powstanie się przeistoczy, to małe zdezorganizowane bandy toczące wojnę na własną rękę, nie mogące dokonać żadnej operacji na dużą skalę poprzez brak koordynacji, które rząd USA po prostu wybije jedna po drugiej.

2) Powstanie styczniowe poszło „w bój bez broni”. Dokładnie taka sama sytuacja jest teraz w USA. Milicje są uzbrojone w kilka strzelb myśliwskich oraz trochę karabinów samopowtarzalnych, które są coraz bardziej zabierane im przez kolejne akty restrykcyjne. Na przeciw siebie milicje mają milionową armię (nie licząc policji) uważaną za jedną z najlepszych na świecie, i dysponująca wszelakim nowoczesnym uzbrojeniem. I o ile głupota dowódców armii USA jest legendarna (Wietnam czy Afganistan świetnie to potwierdziły) to ani milicji nie da się porównać do świetnie zorganizowanej i uzbrojonej partyzantki z tamtych krajów, ani warunki nie są podobne.

3) Powstanie styczniowe nie miało wsparcia ludności cywilnej. To w końcu chłopi wydali powstańców. W USA zwolennicy milicji to mały procent społeczeństwa przez większość ogłupionej masy uznawani za „terrorystów”. Żadnej wojny partyzanckiej nie da się wygrać bez wsparcia ludności cywilnej, która zapewni partyzantom zaopatrzenie, schronienie czy dane potrzebne do ataku. W dzisiejszym USA nie ma na to co liczyć.

4) Powstanie styczniowe stało się w najgorszym możliwym dla niego momencie, kiedy państwa ościenne wspierały Rosję. USA dzisiaj już przewiduje pomoc ONZ, które, jeśli jakimś cudem Amerykańska armia zacznie ponosić klęski, może i tak ściągnąć miliony „błękitnych hełmów” na jej pomoc.

6) Powstanie styczniowe nie mogło sobie poradzić z wojną informacyjną kierowaną przeciwko nim. W USA jest podobnie. Dziesiątki agentów już są w strukturach milicji, partii Herbacianej czy mediach alternatywnych, i bez powodu sparaliżują owe grupy w momencie jakiegokolwiek wybuchu, przekażą władzą dane o członkach grup, lub … pokierują je na rzeź.

To, co odróżnia powstanie styczniowe od Przewidywanej „Drugiej Rewolucji Amerykańskiej” jest fakt, że Rosja w 1863 r. nie miała środków które ma teraz FEMA, DHS czy Amerykańska policja i wojsko. Biorąc pod uwagę współczesne technologie monitoringu oraz fakt, że USA to w większości teren pozbawiony naturalnego ukrycia (takiego jakie ma Wietnam w postaci dżungli czy Afganistan w postaci gór) mogą bez problemu ograniczyć swobodę manewrowania każdej milicji za pomocą tylko kamer i dronów. Oznacza to, że milicje nie miały by możliwości manewrowania swobodnie, i  musiały by robić dokładnie to, siły rządowe im by kazały (totalny brak inicjatywy).

a

Czy więc jakakolwiek rewolucja Amerykańska ma sens?

Odpowiedź wydaje się prosta.

Ja sam jestem za obroną własną. Jezus nie miał problemów z jego uczniami noszącymi miecze (ale miał problemy z uczniami używającymi ich przeciwko władzy) w celu samoobrony.

Łukasza 22 ; 36 Tedy im rzekł: Ale teraz kto ma mieszek, niech go weźmie, także i taistrę; a kto nie ma miecza, niech sprzeda suknię swoję, a kupi miecz.

38 Ale oni rzekli: Panie! oto tu dwa miecze. A on im rzekł: Dosyć jest.

Greckie słowo na miecz, Macharia, oznacza miecz krótki, który nie był raczej noszony do bitwy w tamtych czasach. Macharia była częścią ekwipunku podróżnych, którzy używali jej do obrony przed bandytami i dzikimi zwierzętami. Dwa miecze to nie jest ekwipunek na bitwę.

Mateusza 26;

52 Tedy mu rzekł Jezus: Obróć miecz swój na miejsce jego; albowiem wszyscy, którzy miecz biorą, od miecza poginą.
53 Azaż mniemasz, że bym nie mógł teraz prosić Ojca mego, a stawiłby mi więcej niż dwanaście wojsk Aniołów?
54 Ale jakożby się wypełniły Pisma, które mówią, iż się tak musi stać?

Jezus mógł by bez problemu wezwać 12 legionów (oryginał) aniołów. Rzymski legion wynosił około 4000 żołnierzy. Czyli mowa tu o co najmniej 48 000 (!) aniołów, a patrząc, co jeden zrobił z wojskiem Asyryjskim oblegającym Jerozolimę, nie mam wątpliwości, że nie jest to siła z którą ktokolwiek chciał by zadrzeć.

I tu jest właśnie główny cel. Biblia mówi, że rebelia przeciwko rządowi ZAWSZE jest zła.

Rzymian 13:

1 Każda dusza niech będzie zwierzchnościom wyższym poddana: boć nie masz zwierzchności, tylko od Boga; a te, które są zwierzchności, od Boga są postanowione.
2 A tak, kto się zwierzchności sprzeciwia, Bożemu się postanowieniu sprzeciwia; a którzy się sprzeciwiają, sami sobie potępienie zjednają.
3 Albowiem przełożoni nie są na postrach dobrym uczynkom, ale złym. A chcesz się nie bać zwierzchności, czyń, co jest dobrego, a będziesz miał pochwałę od niej;
4 Bożym bowiem jest sługą tobie ku dobremu. Ale jeźli uczynisz, co jest złego, bój się; boć nie darmo miecz nosi, gdyż jest sługą Bożym, mszczącym się w gniewie nad czyniącym, co jest złego.
5 Przetoż trzeba być poddanym nie tylko dla gniewu, ale i dla sumienia.
6 Albowiem dla tego też podatki dajecie, gdyż są sługami Bożymi, którzy tego samego ustawicznie pilnują.
7 Oddawajcież tedy każdemu, cobyście powinni: komu podatek, temu podatek, komu cło, temu cło, komu bojaźń, temu bojaźń; komu cześć, temu cześć.
8 Nikomu nic winni nie bądźcie, tylko abyście się społecznie miłowali; bo kto miłuje bliźniego, zakon wypełnił.

Dawid miał okazję obalić Saula wiele razy; ale nie zrobił tego, tylko czekał, aż Saul umrze. Nie podniósł ręki na pomazańca pańskiego nawet kiedy ten chciał go zabić.

Jak więc walczyć z NWO?

Twoje słowo jest największą bronią – a twoje czyny czymś, czego żaden illuminat, nefilim czy nawet diabeł nie zgasi. Co więcej, żadna śmiertelna broń nie zadziała – może co najwyżej zabić ciało, ale nigdy ducha.

by Fujiwara

Źródło: radtrap.wordpress.com

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.