Najnowsze

Opublikowano Lipiec 25, 2014 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Kiedy kłamstwa stają się szaleństwem

Ukraina, Gaza i rynsztok żydowskiej deprawacji.

a

To nie jest tak zabawne, jak te same kłamstwa, które słyszymy teraz wypowiadane przez naszych tzw. przywódców w Waszyngtonie o wydarzeniach na Ukrainie, czy w Syrii, czy Iraku, czy Libii, ani o żadnym z wielu innych krajów, które amerykańskie wojsko obdarowało swoimi wysiłkami „humanitarnymi”, te same kłamstwa opowiadane nam w 1939 na początku II wojny światowej, kiedy Niemcy wkroczyli do Polski, by ratować swoich krzywdzonych tam obywateli.

Ta próba ratowania dała wygodny pretekst Brytanii do rozpoczęcia bombardowania Niemiec, jak i największej, najbardziej przerażającej wojny światowej jaką znał świat.

A Polska – och, biedna Polska, naiwniak stuleci – Polska głupio podpisała porozumienia obronne z Anglią i Rosją (wtedy Związek Sowiecki). Przyszłość pokaże, że te porozumienia nic nie znaczyły, bo Anglia miała całkowicie zignorować obronę Polski, a Rosja, ZSRR, pod bezdusznym sztandarem światowego komunizmu, miała w krótkim czasie zniszczyć Polskę, wydarzenie które pokazało wspaniałe potwierdzenie pierwotnego strachu Adolfa Hitlera, jakim było, że komunizm opanuje Europę, co później nastąpiło, dzięki cynicznemu współudziałowi mocarstw zachodnich.

Kiedy teraz zalewa się nas bezpodstawnymi oszczerstwami kontrolowanych przez Żydów zachodnich mediów o tym, jak Rosja zestrzeliła ten niewinny samolot nad poplamionym krwią terytorium wschodniej Ukrainy, a świat stoi na progu swojej ostatniej wojny światowej, do której amerykański prezydent i jego wojowniczy sojusznicy wydają się zachęcać, nie mogę dać sobie rady by nie myśleć o prawdziwych faktach II wojny światowej, o których nie pozwolono nam słyszeć i rozumieć ze względu na siłę i dwulicowość amerykańskich mediów, a które przez ostatnie stulecie całkowicie kontrolowali Żydzi i ich gorliwe sługusy.

W obu wojnach światowych – I i II, Niemców pokazywano jako strasznych dzikusów, kiedy w rzeczywistości w XIX wieku Niemcy były niekwestionowaną stolicą cywilizacji, może przedstawicielem ludzkiej cywilizacji na najwyższym poziomie, z ich kompozytorami, naukowcami i filozofami, dominującymi w ludzkich relacjach i rozmowach. Pomyślmy o gigantycznych nazwiskach przychodzących na język – Beethoven, Planck, Schopenhauer, i inni.

Jak to się stało, że ten cud socjologiczny znany jako Niemcy przekształcił się w zbira najwyższego stopnia na świecie? Odpowiedź znajdziemy w dwu krótkich słowach – żydowskie media. To z tej trującej etykiety ewoluuje mrożące objawienie pokazujące celowe uwstecznianie i niszczenie ludzkiej cywilizacji.

Szaleństwo kłamstw, które stawiają świat na drodze do destrukcji, może ilustrować jeden prosty fakt o II wojny światowej.

Poprzez swoją niesamowicie przekonywującą zaporę elektronicznych i drukowanych informacji, żydowskie media przekonały nas, że lepiej było bronić narodu, który zamordował (w tym czasie), co najmniej 50 mln własnych obywateli i wymyślił karę śmierci za każdy czyn antysemicki, i zamiast tego zaatakować znacznie mniejszy naród, który wyeliminował ubóstwo i podniósł swoich obywateli na poziom prawie wielbiący swój rząd, a co najważniejsze, otwarcie zidentyfikował Żydów jako agentów sabotażu i niszczenia ludzkiej cywilizacji. A także, w porównaniu z krwiożerczymi wydarzeniami w Związku Sowieckim, nie zabił praktycznie żadnego z własnych obywateli.

Jak głupi mogli być Amerykanie żeby dokonać takiego wyboru? Dwa słowa – żydowskie media.

I tak jak teraz, wtedy było 20 osób, które mówiły nam że to był zły wybór.

W I wojnie światowej mieliśmy Henry’ego Forda, może najbardziej pryncypilanego Amerykanina który kiedykolwiek żył, a który ostrzegał nas przed światowym zagrożeniem żydowskim. Przekrzyczeli go opłacani politycy, i wszyscy ci pisarze, którzy na zawsze dali złą opinie dziennikarzom. W II wojnie światowej mieliśmy Charlesa Lindbergha, którego przedstawiali jako zdrajcę komunistyczni agenci otaczający Franklina Roosevelta, który tak jak jego nieudolny poprzednik, Woodrow Wilson, kłamał o swoich zamiarach ataku na Niemcy aż do dnia w którym wypowiedział wojnę.

Nasza ostatnia szansa by zrobić jakiś prawdziwy krok przeciwko temu gigantycznemu żydowskiemu oszustwu mediów przyszła w 1950, kiedy sen. Joe McCarthy’ego szeroko opisywano jako paranoidalnego wariata, za stwierdzenie iż zna setki komunistów w amerykańskim rządzie. Ale nasze zaufanie do Edwarda R Murrowa służącego żydowskim mediom swoją audycją w CBS, ostatecznie doprowadziła, 50 lat później, do Dicka Cheneya i jego przyjaciół z Mosadu, po wyburzeniu dwóch największych budynków w Nowym Jorku, żeby głosić komunistyczną formułę wojenną na całym świecie.

Szybki przeskok do chwili obecnej, i mamy ogólny konsensus wśród inteligentnych obserwatorów, że zestrzelenie malezyjskiego samolotu na Ukrainie było tylko fałszywą flagą, mającą na celu odwrócenie uwagi sieci TV od najnowszych izraelskich zbrodni w Strefie Gazy – co zrobili wbrew wszystkiemu – ale także by dalej oczerniać Rosję o złośliwy występek, który, jak wykazują kolejne badania, był czynem popełnionym przez szaloną ukraińską juntę, która dostaje rozkazy bezpośrednio od żydowskich sponsorów Waszyngtonu.

Ten pęd do obwiniania Rosji bez żadnego dowodu jest nową filozofią amerykańskich mediów, pochodzącą od kierunku filozoficznego wymyślonego około 10 lat temu przez George’a Dubya Busha, kiedy zauważył, że trzeba dotąd powtarzać propagandę, aż się wryje w pamięć.

Na szczęście dla ludzkości, ale tylko w niektórych przypadkach, filozofia ta działa tylko przez chwilę, bo kolejne wydarzenia i perspektywa czasu rzuciły nowe światło na stare rany, i często obalały sposób ich postrzegania.

Ale ze względu na coraz bardziej wymyślne ataki żydowskiej manipulacji na rzeczywistość, większość Amerykanów nadal nie jest świadoma jak ich kraj został skradziony im 100 lat temu, gdy Żydzi na Wall Street i ich rój w Białym Domu, zaprojektowali uchwalenie Federalnej Rezerwy, podatku dochodowego i bezpośrednich wyborów senatorów, tuż przed wypowiedzeniem wojny Niemcom, co umożliwiło uchwalenie opodatkowania (wtedy ustalonego na 1%, z obietnicą iż nigdy nie pójdzie w górę).

Większość Amerykanów jeszcze nie wie tego, że F D Roosevelt zorganizował rozpoczęcie II wojny światowej praktycznie sam, i odrzucił co najmniej 7 propozycji pokojowych Hitlera, żeby dla swoich żydowskich władców pieniądza zdobyć całą Europę. Tak, prawdziwa historia jest taka, że to Ameryka Roosevelta rozpoczęła II wojnę światową i ponosi główną odpowiedzialność, dzięki jej żydowskim kukiełkarzom, za 60 mln ludzi, którzy stracili w niej życie.

Przeterminowanie historii o 11 IX zaczyna działać na nerwy wielu Amerykanów, którzy poprawnie postrzegają związek między bajką tego rządu i przekształceniem amerykańskiego aparatu egzekwowania prawa w totalnie opresyjny Departament Bezpieczeństwa Narodowego (DHS). Kiedy zajrzy się pod powierzchnię, nie da się uniknąć stwierdzenia, że większość tzw. gróźb terrorystycznych – od USS Cole do „majtkowego” zamachowca – od początku wymyśliła FBI, albo jakiś inny skorumpowany departament rządu USA.

Przejęcie Ukrainy przez bezwzględnych Żydów, zarówno z Waszyngtonu jak i z Tel Awiwu, wyraźnie pokazuje dzikość zastosowaną wobec nieszczęśliwych mieszkańców rodzącej się w bólach Noworosji. Amerykanie wcześniejszych pokoleń mocno stanęliby po stronie tych, którzy chcą żyć mając wolność wyboru i zrzeszania się, ale satanistyczna machina teraz rządząca Ukrainą chce zabijać tych wszystkich mieszkańców i ukraść ich własność, dokładnie tak jak nakazuje Talmud.

Być może najlepszy przykład istoty judaizmu wrył się ostatnio w nasze umysły poprzez mord czterech 10-letnich chłopców na gazańskiej plaży. Najpierw doznali ran od wybuchających nad nimi bomb, ale nie mając z tego satysfakcji, żądni rzezi izraelscy Żydzi wrócili i wykończyli ich kulami, jednego po drugim.

Cały świat byłby lepszy w ogóle bez Żydów. Im szybciej zrealizuje się ten cel, tym spokojniejszy będzie nasz świat.

Źródło: http://johnkaminski.info/

Ukraine, Gaza and the sewer of Jewish depravity

John Kaminski, tłum. Ola Gordon.

Komentarz: Trzeba mieć na uwadze, że patriotyczne środowiska amerykańskie są germanofilskie a ich postrzeganie niemieckiego narodu wyłącznie przez pryzmat różowych okularów czasem odbiega od obiektywizmu. Wśród Niemców urodziło się wiele wybitnych jednostek, to nie podlega wątpliwości, ale to są jednostki, natomiast jako naród o popędach imperialnych, Niemcy byli skłonni do okrucieństw już przed II WŚ. Wystarczy tu przypomnieć historię niewiele bardziej odległą, bo I WŚ. To nie kto inny a właśnie Niemcy użyli na ludziach jako pierwszy naród w historii broni chemicznej w postaci gazów bojowych. Jako naród, Niemcy, wielokrotnie zhańbili się ludobójstwem w historii, a wobec tego można mieć wysoce uzasadnione wątpliwości czy to aby tak cywilizowany naród jak on sam zwykł o sobie uważać? Król Prus Fryderyk II i jeden z najwybitniejszych niemieckich władców w historii twierdził, że język niemiecki jest językiem dla plebsu i miało to miejsce jeszcze w wieku XVIII. Natomiast wiek XIX,  który przytacza Pan J. Kaminski, to upokorzenie Prus pod Jeną i Auerstädt aż po zjednoczenie Niemiec przez masonerię, pod wodzą masona Bismarcka i narodziny pangermanizmu, powrót imperialnych dążeń. I trudno doszukać się tu jakichkolwiek korzyści dla świata. a303

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.